Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Ukraina - Co warto

Miasta. Warto odwiedzić Kijów w maju, gdy kwitną kasztany. (KT)

Lwów: Lwowska Starówka, katedry, Kościoły, Cmentarz Orląt. Tarnopol. (MK)

 

Przyroda. Na połoninach Huculszczyzny spotkać można wilki i niedźwiedzie. Niżej, tam gdzie jeszcze są chaty, ilość spotykanych dzikich zwierząt będzie jednak niewielka. Spotkać można borsuka, lisa, kozła (odgłosy, które wydaje, mogą zjeżyć włosy na głowie – nawet u tych, którzy są na takie spotkanie przygotowani), ptaszory różne. Ryb w rzekach po Sowietach zostało mało, powoli wracają.

Las żywił i częściowo nadal żywi Hucułów, polecam leśne poziomki, maliny, jeżyny, jagody no i oczywiście grzyby – rydze mało kto zbiera. Grzyby zaczynają się pod koniec czerwca lub w lipcu i są do mrozów. (BS)

 

Zwiedzanie. Spać u miejscowych. Trafić do skansenu w Pyrohowie pod Kijowem - jednego z największych na świecie. Odbyć rejs po Dnieprze. (KT)

Na terenie województwa tarnopolskiego jest najwięcej w Europie nieodrestaurowanych zamków, które można samodzielnie odkrywać i zwiedzać.

Godne zobaczenia odrestaurowane zamki są między innymi w Kamieńcu Podolskim, Chocimiu i Zbarażu.

Poczajów  (Ławra Poczajowska) - czyli ośrodek pielgrzymkowy  prawosławnych i grekokatolików, to druga co do wielkości na Ukrainie ławra  prawosławna.  Klasztor jest miejscem zbliżonym do polskiej Jasnej Góry w Częstochowie (ale jest okazalszy). Wchodzący na teren klasztoru  muszą mieć zakryte ramiona, mężczyźni - spodnie zakrywające kolana, kobiety - dłuższe spódnice i chusty na głowach. (MK)

 

Kultura. Nie da się ukryć, że ukraińska kultura dość mocno wiąże się z alkoholem. Gatunków wódki i piwa jest mnóstwo, ale dobrych już mniej. Warto próbować smakowych wódek, niektóre są zaskakujące. Siadając do wódki z Ukraińcem nie liczmy na przepitkę. Tu się stosuje zagryzkę: chleb, cytrynę z cukrem, słoninę itp. (KT)

Trzeba być w Verhovynie w czasie kolędowania, odwiedzić maleńkie muzeum Romana Kumlyka, pójść na odpust w Holowach, zatańczyć huculkę na weselu, spróbować kuleszy, posłuchać glosu trembity, wejść na Pop Iwan, odwiedzić maleńką cerkiew w Barwinkowie.

Połonińska Wiosna jest imprezą cykliczną, termin w tym roku zmieniał się trzy razy, ze względu na zbieżność z tzw. wypusknym, czyli balami maturalnymi w okolicy. Odbyła się w końcu pod koniec czerwca. Jest to największa impreza w tym rejonie Karpat (Huculszczyzna) - jarmark połączony z występami regionalnych zespołów, stoiskami z atrakcjami z każdej wsi rejonu, wielkim grillowaniem i piwowaniem. Można tam kupić regionalne pamiątki, ale niestety coraz więcej jest produktów „bazarowych” – ponieważ zjeżdżają się tu ludzie z olbrzymiego obszaru, specjalnie na tę imprezę schodzą z gór a... business is business. (BS)

Warto odwiedzić:

Ukraińskie wesele - nawet jeżeli nie znacie pary młodej możecie przyjść, ponieważ  istnieje tak zwane „stanie pod weselem”, czyli niezaproszeni goście przychodzą, obserwują jak bawią się goście na weselu, a druhny mają zwyczaj częstowania przybyłych mohoryczem, czyli alkoholem i zagryzką ze stołów weselnych. Innymi słowy można być uczestnikiem zabawy, nie będąc zaproszonym.

Uroczyście obchodzony odpust w kościołach, na który zjeżdżają się tłumy wiernych.

Obrzęd ślubu w cerkwi. (MK)

 

Jedzenie. Tradycyjne potrawy, których należy spróbować:
- barszcz w wielu odmianach, również z białych buraków
- kulesza – rodzaj baby z kaszy kukurydzianej (z ziemniakami lub bez) którą je się ze skwarkami w smalcu na gorąco, bryndzą i huślanką, albo grzybami w śmietanie
- banysz – taka sama kasza gotowana na śmietanie
- gołąbki – maleńkie na 4 cm, najczęściej po prostu z ryżem, ze świeżej lub kiszonej kapusty, albo liści buraka
- wareniki – wszelkie odmiany pierogów z farszem niemięsnym
- pelmieni – pierogi z farszem mięsnym.
- no i oczywiście słonina jakiej nie przewidują normy europejskie, gruba i na 8 cm, oraz bużenica – mocno wędzone i solone mięso, jedzone z czosnkiem lub cebulą jako zagryzka pod najlepszy chyba samogon jaki piłam. (BS)

Arbuzy - można kupić na bazarach za grosze (są dużo lepsze niż te sprzedawane w Polsce).
Abrykosy - owoce przypominające małe brzoskwinie.
Hirczicia - bardzo ostra musztarda.
Kwas chlebowy - sprzedawany w sklepach (w butelkach), albo w budkach w mieście, gdzie kwas rozlewany jest do plastikowych kubków.
Czebureki - ogromne pierogi z mielonym mięsem.
Tiulka - sardynki w occie, które jada się w całości.
Korowaj - tradycyjny chleb, słodki w smaku, wypiekany wyłącznie z okazji wesela.
Drehli - galareta
Tuszonka - odpowiednio doprawione mięso wieprzowe lub drobiowe.
Uha - zupa rybna z warzywami (często robiona tylko z rybich głów). (MK)

 

Sport i nurkowanie. (dodaj swoje informacje)

Trekking. Przejść przez Ukraińskie Karpaty i spotkać zaledwie kilka osób przez kilka dni. (KT)

Freak show. (dodaj swoje informacje)

Adventure. Wędrówki po Czarnohorze – najdzikszych górach Europy, dla doświadczonych turystów. (BS)

Plaże i wyspy. (dodaj swoje informacje)

Kluby i imprezy. (dodaj swoje informacje)

Odpoczynek. (dodaj swoje informacje)

Zakupy. Warto pójść na targ z wyrobami ludowymi. Na Zakarpaciu jest bezlik targów z wyrobami regionalnymi, gdzie za przystępną kwotę, po potargowaniu się, można kupić wspaniałe pamiątki. (KT)

Komu się spodoba. „Włóczęgom niespokojnym” chciałoby sie powiedzieć. Osobom, które nie oczekują w podróży wygód, nie przeszkadza im zimna woda, lub jej brak, niski standard sanitarny, tłok i często niemiły zapach w transporcie publicznym. Osobom, które lubią obcować z miejscowymi, miłośnikom przestrzeni i braku turystów w górach. (KT)

Każdemu kto nie lubi tłumów turystów i nie boi się sławojek, kto lubi wędrówki po górach bez schronisk i dróg , gdzie musi liczyć tylko na siebie i na to, co ma w plecaku, kto umie pochylić głowę przechodząc przez próg, kto czuje magię dawnych czasów. (BS)

Ludziom chcącym odpocząć od wyścigu szczurów, ciągłych nakazów i zakazów, hałasu, narzekań i wrogich spojrzeń. Traktującym z przymrużeniem oka zasady postępowania.
Ludziom doceniającym prostotę i szczerość w człowieku, kochającym naturalne piękno przyrody, chcącym odetchnąć świeżym powietrzem, obserwując otaczające go harmonię i spokój. (MK)

Autorzy

Jacek Wnuk - geograf, fotograf, doktorant Instytutu Nauk o Ziemi UMCS Lublin. Od wielu lat przemierza wschodniokarpackie bezdroża. Organizator wielu wypraw popularnonaukowych w trudnodostępne tereny Ukrainy, Rumunii, Białorusi i Rosji. Prowadzi stronę www.karpatywschodnie.pl.

Karolina Tabaszewska - Absolwentka ukrainistyki na UJ i stażystka lwowskiego Uniwesytetu Iwana Franki. Podczas ostanich wyborów prezydenckich była obserwatorem w Dniepropietrowsku. Miłośniczka gór, narciarstwa, Huculszczyzny i włóczęgi bez celu. Na co dzień barmanka.

Barbara Stasiak - absolwentka Instytutu Okretowego Politechniki Gdanskiej, była właścicielka renomowanej restauracji, hobby - fotografia. Zafascynowana ludźmi i kulturą huculską od trzech lat mieszka w ukrainskich Karpatach, sadzi ziemniaki, morduje kaczki, rąbie drwa do pieca i coraz bardziej ulega magii tego miejsca. Współpracuje z "Kurierem Galicyjskim" - polskojezyczną gazetą wydawaną na Ukrainie.

Marianna Kulesza - Studentka filologii polskiej. Ciekawa świata i ludzi. Miłośniczka podróży, zachodów słońca i patrzenia na gwiazdy. Polka urodzona na Ukrainie, gdzie mieszkała trzy lata. Odkąd jest w Polsce wraca na Ukrainę co roku.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)