Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Finlandia - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Na pierwszy rzut oka nie różnią się znacząco od tych w Polsce. Kilka rzeczy warto jednak wiedzieć, aby z góry nie uznać Finów za nieuprzejmych czy gruboskórnych. Generalnie, Finowie są małomówni, co znaczy, ze odzywają się dopiero gdy naprawdę maja coś do powiedzenia. Dlatego tez nie są wirtuozami tzw. „small talk”, ale chwile milczenia nie są czymś niekomfortowym.

Jeśli już rozmawiają, lubią patrzeć sobie w oczy, co jest po prostu wyrazem szacunku. Nie zdziwcie się tez, jeśli wchodząca do pokoju osoba nie wypowie żadnego słowa powitania.

Poza tym, odwiedzając kogoś w domu, pamiętajcie aby zdjąć buty. Odnośnie odwiedzin w domu, spontaniczne wizyty są tu raczej mało praktykowane, przeważnie najpierw należy zadzwonić i się umówić. A propos dzwonienia - Finowie to naród, który prawdopodobnie więcej rozmawia ze sobą przez telefon niż w cztery oczy. Jeśli zobaczysz osobę jadącą na rowerze i gadającą do siebie, to jest na pewno Fin z „handsfree”. (MK)

Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do polskiego zwyczaju pozdrawiania się na szlakach turystycznych to tu może mu go brakować – ludzie mijają sie bez słowa. (AS)

 

Mieszkańcy. Finlandię zamieszkuje średnio 15 osób na km2, więc nie powinno dziwić, że na pierwszy rzut oka wydaje się, że Finowie to zamknięci w sobie samotnicy. Jak w każdym stereotypie, i w tym jest dużo prawdy.

Ale prawdą też jest, że dla Finów bardzo ważne są mocne, oparte na zaufaniu i uczciwości, stosunki międzyludzkie. Większość Finów zawsze szczerze mówi co myśli, co obcokrajowcom może wydać się czasem co najmniej nieuprzejme.

Rodzina i przyjaźń są bardzo ważne, szczególnie na północy Finlandii, gdzie ciężkie warunki klimatyczne i słabe zaludnienie sprawiają, że ludzie chętnie sobie pomagają i wiedzą że mogą liczyć na siebie nawzajem.

Trzeba jednak podkreślić, że tak jak północ i południe różnią się geograficznie i demograficznie, także różnice w mentalności ludzi i wartościach jakie cenią, są wyraźnie zauważalne. Spowodowane to jest zupełnie odmiennym trybem życia w miastach południa i mniejszych miejscowościach czy wsiach północy.

Finowie znani są też ze swego zdroworozsądkowego sposobu myślenia, a ich zdolność do chłodnego spojrzenia na sprawy sprawia, że znani są jako doskonali negocjatorzy. Dowodem może być choćby najświeższy laureat pokojowej nagrody Nobla - Martti Ahtisaari, były prezydent Finlandii, który negocjował miedzy innymi pokój w prowincji Aceh w Kosowie, a także odegrał główną rolę w procesie uzyskania niepodległości przez Namibię.

Na południu i zachodzie kraju mieszka mniejszość szwedzka, która stanowi około 5% całej populacji. Ich głównym językiem jest oczywiście szwedzki, ale oprócz odmienności językowej, zachowują też odrębność kulturową. Generalnie uważa się, że szwedzcy Finowie są bogatsi i lepiej usytuowani niż fińscy Finowie.

W Finlandii, głównie na dalekiej północy, mieszka tez ponad 6 tys. rdzennych mieszkańców Laponii, Samów. Większość z nich nadal prowadzi tradycyjny tryb życia, zajmując się hodowlą reniferów, myślistwem i rybołówstwem. Ich kultura i religia są wciąż bardzo żywe, a język Sami jest także jednym z oficjalnych języków Finlandii. Nie nazywajcie ich Lapończykami - to określenie uważane jest za obraźliwe. (MK)

Finowie określają siebie czasami za pomocą trzech „s” i wymieniają jednym tchem – sauna, Sibellius i sisu. To sisu to cecha narodowa, która pozwolila im przeżyć i przetrwać pokolenia w trudnych warunkach przyrody i okolicznościach polityki. Na sisu składa się determinacja, wytrwałość, upór, ogromna siła woli. Taki układ cech wywołuje pewien dystans i sprzyja także niezależności.

Być może dlatego ludzie na ulicach, w sklepach, urzędach sa bardzo mili i życzliwi, ale żeby dostać pomoc, lepiej poprosić, niż czekać, aż ktoś zauważy, ze jej potrzebujemy.

W przeszłości szwedzkojęzyczni Finowie stanowili elity społeczeństwa. Współcześnie istnieje grupa najbogatszych rodów szwedzkojęzycznych Finów, w których posiadaniu znajdują sie tzw. „old money‟ i są to właściciele znanych firm. Nie znaczy to jednak, że każdy szwedzkojęzyczny Fin jest bogatszy od fińskojęzycznego.

Pojęcie Lapończyk to też pojęcie bardziej ogólne. Po fińsku wyróżnia się saamelainen – to jest rdzennych Samów oraz lappalainen – osobę, która prowadzi tradycyjny lapoński tryb życia i wykonuje tradycyjne zajęcia Samów. Mogą to być zarówno Finowie jak i Samowie. W Finlandii bowiem, inaczej niż w Szwecji czy Norwegii, prawo do hodowli reniferów mają także nie- Samowie. Wyróżnia siż także lappilainen –po prostu każdego, kto mieszka na terytorium Laponii. Przy okazji warto wiedzież, że obszar hodowli reniferów wykracza nawet nieco na południe poza granice Laponii.

Mieszkańcy Laponii mają mentalność i twardość charakteru podobną trochę do polskich górali. Zazdrośni są o swoje tradycyjne dobra, wprost wyrażają co myślą, a odleglości oceniają bardzo subiektywnie. (AS)

 

Przydatne języki. Urzędowe języki to fiński, szwedzki i sami. Choć szwedzki jest obowiązkowym językiem w szkole, względnie niewielu Finów biegle się nim posługuje. Ze znajomością angielskiego można poradzić sobie wszędzie, większość ludzi potrafi się w tym języku dogadać, na przynajmniej podstawowym poziomie, nawet starsi. Na południu, niech nie zmylą was tablice informacyjne czy znaki drogowe  - wszystkie nazwy są w dwóch językach, pierwsza po fińsku, druga po szwedzku. (MK)

W północnej części Laponii, zamieszkałej przez Samów, także zobaczymy napisy w dwóch językach – po fińsku i jeśli wydaje się nam to jeszcze mało egzotyczne - w języku Sami. (AS)

 

Święta. Oprócz Bożego Narodzenia, które jest tu świętem bardzo rodzinnym (głównym daniem wigilijnym jest ogromna pieczona szynka), oraz Wielkanocy, typowo fińskie święta to z pewnością – Juhannus (wolny dzień od pracy), czyli Noc Świętojańska – najdłuższy dzień w roku. Obchodzi się ten dzień bardzo hucznie (czytaj: święto mocno zakrapiane). Tradycją jest palenie dużych ognisk, no i obowiązkowa sauna.

Ponadto Święto Niepodległości, obchodzone 6 grudnia jest dla Finów bardzo ważne. W zamku prezydenckim odbywa się wtedy wielki bal. Śledzenie go na żywo w telewizji jest główną rozrywką zwykłych (tzn. nie zaproszonych na prezydencki bal) ludzi w tym dniu.

Obchodzi się też Vappu, czyli nasze święto pracy – 1 maja. Niestety większość świąt wiążących się z dniami wolnymi od pracy, równa się ze spożywaniem ogromnych ilości alkoholu. (MK)

Oczywiście obchodzi sie także Nowy Rok, ale taniec nie jest ważnym elementem świętowania i będąc tego wieczoru w Finlandii nie możemy spodziewać się, że ktoś zaprosi nas na bal. (AS)

 

Jedzenie. Jedzenie fińskie odzwierciedla fińską mentalność – proste i skromne, wykorzystujące dary natury (ryby i grzyby na przykład). Je tu się sporo chleba – do wszystkiego – nawet do drugiego dania. Zupy – takie jakie znamy w Polsce, jako pierwsze danie – raczej nie istnieją. Jeśli zupa to gęsta i stanowiąca danie samo w sobie.

Finowie jedzą sporo ziemniaków, mięsa i ryb, i pija niezliczone litry mleka. Mają też smaczne słodkie bułeczki cynamonowe (pulla). Każdy Fin ma fioła na punkcie pieczonych kiełbasek, które z kiełbaskami jakie znamy w Polsce maja mało wspólnego – przypominają raczej grube parówki. Taka kiełbaska (makkara) to obowiązkowa przekąska po saunie czy na pikniku.

Finowie piją też ogromne ilości kawy, która jest delikatnie mówiąc - niesmaczna. Jeśli jesteś kawoszem – polecam zabrać zapas kawy ze sobą lub pić rozpuszczalną.

Z jedzenia typowo fińskiego – koniecznie trzeba spróbować mięsa renifera, łosia i ryb – łososia i małych rybek zwanych tu muikku, najlepsze smażone w oleju. Godny polecenia jest też ser czy też chleb – po fińsku nazywa się to juustoleipä – czyli chleb serowy - wyśmienity z dżemem. (MK)

Drobna uwaga – godny polecenia jest leipäjuusto – ser chlebowy (nie na odwrót). Jest to tradycyjny wyrób w północnej Finlandii, smakiem i kolorem przypominający góralskiego oscypka, ale słodszy i bardziej od niego wilgotny.

Salmiakki robione są na bazie lukrecji, która jest dla mnie jednym ze smaków Finlandii. Trudno prędzej czy pożniej nie posmakować czegoś, co by ją zawierało. Obok słonych salmiakków istnieje mnóstwo słodkich cukierków i wyrobów cukierniczych z lukrecją.

Finlandia to jedyny znany mi kraj, gdzie je się ryby sezonowo. Śledzie Finowie jedzą głównie latem i uwielbiają je podane po prostu z młodymi ziemniakami. (AS)

 

Religia. Luteranizm, ale jest tez sporo wyznawców prawosławia (na wschodzie), a także wraz z napływem imigrantów - islamu, szczególnie w większych miastach. Religia jest tu sprawą prywatną, o której się raczej nie rozmawia i jej nie eksponuje. (MK)

Co warto przywieźć na pamiątkę. Wszystkie wyroby z drewna – głównego skarbu Finlandii. Warto też kupić sobie porządny nóż z drewnianą rączką – popularne finki, których jest tu ogromny wybór, są doskonale. Wypróbować go można na przykład na kawałku wędzonego renifera, którego też warto sobie przywieźć. Jeśli planujecie zbudować sobie saunę w domu, albo już takową posiadacie, w fińskch sklepach można znaleźć całe mnóstwo bardzo użytecznych, ale i oryginalnych produktów do wyposażenia sauny, od specjalnej łyżki do polewania gorących kamieni na piecu, po olejki aromatyczne. (MK)

Polecam także ceramiczne wyroby – naczynia stołowe Arabii, obecnie pod nazwa Iittala. Wprawdzie bardzo drogie, ale łączą piękny design, z którego słynie Finlandia i niezwykła trwałość. (AS)

Autor

Magda Karjalainen - W Finlandii, w Oulu, mieszka na stałe od 2005 roku. Skonczyła studia magisterskie na tamtejszym uniwersytecie, gdzie w dalszym ciągu pracuje jako wykładowca i robi doktorat. Gdy nie pracuje, wiekszość czasu spędza z dwoma synami, którzy sprawiają że nawet długie, ciemne finskie zimy są pełne słońca. Czasami uczy języka polskiego, i z tej perspektywy język fiński już w ogóle nie wydaje się trudny. Tańczy flamenco, co pomaga zachować dobry humor i energię, szczególnie gdy światła dziennego w Finlandii jest jak na lekarstwo. Wiosna i latem kazda wolna spędza w ogrodzie, gdzie pomimo trudnego klimatu namiętnie hoduje warzywa.

Alina Starzak - W Finlandii stale przebywa od lipca 2009. Wcześniej siedmiokrotnie odwiedzała „kraj na końcu świata‟. Za najbardziej egzotyczną do tej pory uważa wyprawę do północno- zachodniego krańca fińskiej Laponii w czasie nocy polarnej. Obecnie w Helsinkach intensywnie uczy sie fińskiego. http://puolafinlandiateraz.blogspot.com

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)