Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Finlandia - Co warto

Miasta. Z pewnością trzeba zobaczyć Helsinki, które i tak ciężko ominąć, bo czy samolotem czy promem, Helsinki to najpewniej miejsce gdzie przekroczycie granice. 2-3 dni wystarcza by zobaczyć najciekawsze miejsca i zasmakować atmosfery. Poza obowiązkową wizytą w Suomenlinna – zamku-fortecy położonym na wyspie, gdzie dostać się można lokalnymi promami (patrz transport), i robiącą niesamowite wrażenie Katedrą na Placu Senackim, polecam po prostu poszwendać się po mieście. Poza tym, warte odwiedzenia są: Turku (była stolica) i Tampere. Większe miasta na północy to Oulu i Rovaniemi, na które wystarczy poświęcić 1-2 dni. W Rovaniemi można odwiedzić Lordi Rocktaurant - założoną przez zespół Lordi oczywiście, ktory pochodzi z Rovaniemi. (MK)

Warto dodać, ze Turku jest ważnym miejscem dla tych, którzy poszukują poloników w podroży. Zamek w Turku w drugiej Polowie XVI wieku zamieszkiwała bowiem Katarzyna Jagiellonka, żona księcia Finlandii, a następnie Króla Szwecji Jana III-go (fin. Juhana III). (AS)

 

Przyroda. To jest największy skarb i moim zdaniem główna atrakcja Finlandii. Tysiące jezior, lasy, a na północy tundra i to wszystko jeszcze naprawdę dzikie, mało tknięte ręką człowieka. Na południu większość lasów jest własnością prywatną, i kultywowana jest głównie na potrzeby przemysłu drzewnego, ale i tak człowiek może czuć się jak w dzikim lesie. Przyroda jest dobrem wspólnym, co znaczy że każdy ma wstęp wszędzie, bez względu na to, do kogo należy dany teren. Wszędzie można tez zbierać owoce leśne, jagody, borówki, maliny czy grzyby.

W Finlandii jest ponad 30 parków narodowych, do których wstęp jest darmowy. Jednym z najpiękniejszych jest z pewnością park Oulanka, niedaleko Kuusamo – lasy, poprzecinane dolinami rwących rzek, z kataraktami i małymi jeziorkami.

Inny piękny park to Koli, gdzie z zalesionych wzgórz można podziwiać typowo fiński krajobraz, z największym jeziorem kraju na pierwszym planie.

Ciekawy jest też Archipelag na południowym-wschodzie kraju. Park położony najbardziej na północ to Lemmenjoki – raj dla fanów trekkingu. Jest to największy park w Finlandii, a także jeden z największych terenów niezamieszkanych i bez sieci dróg. Za to łosie można spotkać dość łatwo. (MK)

Godnym polecenia parkiem narodowym jest także park Linnansaari na wodach Haukivesi, części jeziora Saimaa. Na główną wyspę dopłyniemy kursową motorówką. Z Oravi to 17 euro w dwie strony.

Niezwykłość tego parku polega na tym, że obejmuje on wody jeziora wraz z archipelagiem wielu wysp i wysepek rozrzuconych nieregularnie na wodzie. Nie widać tu śladu ludzkiej obecności (nie ma żadnych domów), więc dominującym kolorem wysp latem jest zielony. Jeśli w Finlandii brakuje nam gór to na wyspie Linnansaari mozemy sie przynajmniej troszeczkę powspinać, by z największego wzniesienia oglądać cudną panoramę wody poprzetykanej wyspami. (AS)

 

Zwiedzanie. W Helsinkach na pewno Suomenlinna – forteca-zamek na wyspie. Trzeba poświęcić kilka godzin, a jeśli pogoda dopisuje, jest to genialne miejsce na piknik. Można usiąść na skałach i obserwować promy wpływające do portu. Poza tym w Helsinkach można zobaczyć ciekawy kościół, cały wykuty w skale - Temppeliaukion kirkko. Może też zainteresować Katedra (Tuomiokirkko) na Placu Senackim i Cerkiew Prawosławna. Warto tez odwiedzić Zoo na wyspie – Korkeasaari, które w przyszłym roku będzie miało 120 lat. Zapewniam, ze nie jest to takie zwykle zoo. Znudzonym polecam wizytę w Linnanmäki – wesołym miasteczku z polowy ubiegłego wieku.
 
Warte odwiedzenia jest tez Turku – była stolica Finlandii. Niedaleko Turku, w Naantali znajduje się park rozrywki „Dolina Muminków”, które (gdyby ktoś nie wiedział) pochodzą z Finlandii. Będąc już w Turku, warto też zajrzeć do Rauma – małego portowego miasteczka założonego XV w. W centrum miasteczka jest tzw. Stara Rauma, z drewnianą zabudową, wpisana na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO.

Bardziej na wschód – warty zobaczenia może być zamek w Savonlinna, położony na wyspie na jeziorze. (MK)

Zamek w Savonlinnie - Olavinlinna to najlepiej zachowany zamek średniowieczny w Europie Północnej. Choćby dlatego warto wybrać się do Savonlinny, a będąc w mieście po prostu należy go zwiedzic. Zwłaszcza, że w całej Finlandii nie znajdziemy wiele budowli, które pozwoliłyby tak bardzo przenieść się w przeszłość. Nie ma tu bowiem średniowiecznych miast i niewiele zachowało się z architektury tego czasu.

Będąc w Krainie Wielkich Jezior i w okolicy Savonlinny nie wolno pominąć Kerimäki, jeśli chcemy nagle poczuć się jak.. w Rzymie. Z daleka dostrzeżemy największy na świecie, barwnie malowany drewniany kościól (luterański), którego widok zaskakuje w maleńkiej miejscowości. Polecam także odwiedziny w muzeum rybołóstwa – nawet jesli nie rozumiemy słowa po fińsku ogromne wrażenie robi spotkanie z przewodnikiem, ktory z niezwykłym, aktorskim zaangażowaniem opowiada o historii rybołóstwa w rejonie Savo.

Z Helsinek można zrobić sobie jednodniową wycieczkę nad jezioro Tuusula, miejsce, które na początku XIX wieku upodobali sobie ówcześnie żyjący artyści.  Obowiązkowe wydaje się zwiedzenie domu Sibeliusa – Ainoli. To nie tylko muzeum, urządzone tak, że czuje sie niedawną jakby obecność kompozytora, ale także piękny ogród, w którym można dłużej pospacerować. Nieco dalej dom malarza Pekki Halonena to przede wszystkim mnóstwo obrazów – wielka galeria w równie wielkim domu artysty. (AS)

 

Kultura. Najważniejszy element fińskiej kultury to niewątpliwie sauna i każdy kto chce zasmakować prawdziwej Finlandii powinien choć raz (w tygodniu) trochę się spocić. Najlepiej w takiej prawdziwej saunie, z piecem, w którym pali się drewnem, z brzozowymi gałązkami do okładania ciała, a jezioro, w którym można się ochłodzić jest tuż pod drzwiami. Prawie każdy Fin ma taką saunę, tuż obok tradycyjnego małego domku w lesie (mökki). Oprócz tego, w większości domów w mieście, a nawet mieszkan w bloku, jest sauna – mała, elektryczna, do której Fin chodzi przynajmniej raz w tygodniu – w sobotę. Zimne piwko i tradycyjna makkara dopełniają saunowy obrazek. Sauna to nie tylko fizyczne, ale także duchowe oczyszczenie, dlatego jest to tez obowiązkowy rytuał wigilijny.

Z innych ciekawostek kulturowych trzeba wspomnieć także... tango, tak, tak - TANGO. Finowie mają delikatnie mówiąc fioła na punkcie tanga i jeśli chcesz to zobaczyć na własne oczy, musisz odwiedzić Seinäjoki, gdzie odbywa się co roku Festiwal Tanga (Tangomarkkinat), na którym między innymi wybierany jest król i królowa tanga. Tango tak mocno zakorzeniło się w fińskiej kulturze, że można mówić o specyficznym gatunku tanga – fińskim tangu. Szczególnie dla starszej części Finów jest to ulubiona muzyka i forma rozrywki.

Ale tango to tylko jedna strona muzycznego medalu. Finlandia znana też jest z upodobania do ciężkiej muzyki, rocka i metalu. Jeśli gustujesz w takim stylu, warto przyjechać w lecie, kiedy odbywa się w całym kraju mnóstwo festiwali. Jeśli zjawisz się w Helsinkach w czasie Tuska Open Air, czarne długie płaszcze, ciężkie buty, tony metalu i mocny czarny makijaż to będzie najczęstszy widok na ulicy. Godny polecenia jest Provinssirock w Seinäjoki (ciekawe, że dokładnie w tej miejscowości odbywa się też Festiwal Tanga), gdzie co roku występują rockowe gwiazdy, w tym roku byli to między innymi Foo Fighters. (MK)

Finowie mają szczególną zdolność ożywiania małych miejscowości, które stają się słynne dzięki organizowanym w nich dużym przedsięwzięciom kulturalnym.  W Kuhmo, mieście nie liczącym nawet 10 000 mieszkańców, odbywa sie co roku w lipcu festiwal muzyki kameralnej, Kuhmo Chamber Music Festival, podczas którego liczba przebywających w mieście podwaja się.

Także w lipcu na cały miesiąc ożywa Savonlinna, nie tylko dzięki swojemu atrakcyjnemu położeniu niemal w środku  wielkiego jeziora Saimaa, ale dzięki fanom muzyki operowej, którzy ściągają tu na Savonlinna Opera Festival i tłumnie wypełniają po spektaklu kawiarnie i restauracje.

W pięciotysięcznej Sodankylä w Laponii w czerwcu odbywa sie międzynarodowy festiwal filmowy Midnight Sun Festival, na który zapraszani są światowi reżyserzy. Jednym z byłych gości zaproszonych na festiwal był na przykład Krzysztof Kieślowski, ale także Jerzy Kawalerowicz czy Agnieszka Holland. Sodankylä zapewnia przez piec dni i białych nocy światowe, a jednocześnie bardzo kameralne spotkanie z kinem i  innymi fanami filmów. (AS)

 

Jedzenie. Koniecznie trzeba spróbować mięsa renifera i łosia (które niestety tanie nie są). Wyśmienity jest tez fiński chleb razowy (ruisleipä), inny niż ten który znamy.

Dla otwartych na nowe smaki – musicie spróbować malin zwanych hilla. Niech nie zmyli was nazwa malina (jedyna polska nazwa jaką znalazłam to malina moroszka). Rzeczywiście kształtem przypomina malinę, ale dojrzała jest pomarańczowa, a w smaku ciężko mi porównać ją do czegokolwiek. Ja osobiście nie lubię tych owoców, ale Finowie po prostu za nimi przepadają. Rosną one jedynie dziko, na północy kraju, na podmokłych terenach, co sprawia że zbieranie ich jest dość uciążliwe, a dodatkowo sezon na nie jest krótki. Wszystko to sprawia, że są bardzo drogie  - w sezonie cena za kg może dochodzić do 10 euro.

Ponadto, dla żądnych smakowych przygód, obowiązkowe są cukierki Salmiakki, a także alkohol robiony na bazie tych cukierków – Salmiakkikossu. Niewielu znam cudzoziemców, których twarz się nie wykrzywia przy spożywaniu powyższych czarnych specjalow, ale spróbować zawsze można. (MK)

 

Sport i nurkowanie. Zimą Finlandia to raj dla wielbicieli nart, szczególnie biegowych. Tras jest tu mnóstwo, także w miastach i są bardzo dobrze przygotowane. Poszaleć można też na nartach zjazdowych w kilku miejscowościach z bardzo dobrą infrastrukturą, ale wyciągi narciarskie do tanich nie należą.

Poza tym oczywiście rower, zawsze i wszędzie, no i pływanie. Przy takiej ilości jezior można też pożeglować, choć relatywnie mało tu widać żaglówek.

Można też spróbować fińskiego wynalazku, czyli nordic walking, co najkrócej można opisać jako marsz z kijkami. Finowie, szczególnie starsi, bardzo to lubią.

Jeśli ktoś lubi tylko oglądać sport, zamiast czynnie uprawiać – polecam wybrać się na mecz hokeja na lodzie i oczywiście na konkurs skoków narciarskich – pierwszy konkurs Pucharu Świata w sezonie zawsze odbywa się na skoczni w Ruka, niedaleko Kuusamo. (MK)

Idealny rejon dla biegania na nartach to oczywiscie Laponia z Rovaniemi, a na poludniu – Lahti.

W Finlandii popularne sa także biegi na orientacje. Jeśli przyjeżdżając do Finlandii nie znamy tej dyscypliny, to nic nie szkodzi. Możemy bowiem łatwo się jej nauczyć w przygotowanych do tego miejscach w terenie. Dla bardziej zaawansowanych odbywają się też zawody, w których może wziąć udział każdy, zwykle za niewielką opłatą (za mapę). Istnieje także wersja „biegu na orientację‟ na rowerze i na nartach (to dla jeszcze większych zapaleńców).

W Finlandii zobaczyć można też narciarzy na rolkach. Widok takich nart - znacznie krótszych niż normalne i na kółkach, gdy sie je widzi po raz pierwszy, jest nieco szokujacy.

Na wyspach w granicach Turku zaczynają się trasy rowerowe, które tworzą pętlę, a z wyspy na wyspę możemy przedostać się z rowerem także na promach. Główna wyspa Wysp Alandzkich jest na tyle duża, że może być celem tygodniowej wycieczki rowerowej. (AS)

 

Trekking. Finlandia to moim zdaniem jedno z najlepszych miejsc do tej formy aktywnego wypoczynku. Wspaniała przyroda nietknięta ludzka ręką, ogromne tereny, niewielu turystów i, co najważniejsze, genialnie przygotowane trasy sprawiają ze łażenie z plecakiem jest prawdziwą przyjemnością. Trasy są bardzo dobrze oznakowane i tak przygotowane, że nawet w deszczowe lato niekoniecznie będziemy brodzić po kostki w błocie.

Poza tym, na trasach usytuowane są małe drewniane chaty, gdzie można za darmo przenocować. Jest tam zawsze przygotowane drewno na opał do ogrzania domku czy też rozpalenia ogniska na zewnątrz. Na trasach są też od czasu do czasu wiaty i miejsca na ognisko, gdzie można odpocząć. Z tego wszystkiego można swobodnie korzystać. Pod warunkiem, ze odchodząc zostawicie wszystko tak jak zastaliście (także porąbane i przygotowane dla następnych przybyszów drewno).

Tras trekkingowych jest w Finlandii mnóstwo (patrz też „Przyroda”). Jedną z tych, których nie można ominąć jest tzw. Pętla Niedźwiedzia (Karhunkierros) w Parku Narodowym Oulanka – 80 km trasy wiodącej przez jedne z najpiękniejszych terenów Finlandii. Plusem jest to, że nie trzeba koniecznie przejść całej 80-kilometrowej trasy. Można zaliczyć tzw. Małą Pętlę Niedźwiedzią, którą bez problemu pokonamy w ciągu jednego dnia. (MK)

 

Freak show. Finlandia słynie z dziwacznych turniejów, więc można tu na przykład zawitać na mistrzostwa świata w grze na Airguitar, czyli gitarze wyimaginowanej (to w Oulu) albo mistrzostwa świata w noszeniu żon, albo na turniej piłki nożnej na bagnach. Kiedy się już wprawicie w saunowym rytuale, możecie też spróbować swoich sił w mistrzostwach świata w siedzenie w saunie. (MK)

Adventure. Jest kilka fantastycznych miejsc w Finlandii, gdzie można poszaleć na białych wodach rzek. Szczególnie na północy kraju, między innymi we wspomnianym już parku Oulanka. Trudność progów waha się tam od I do IV stopnia, z pionowym spadkiem dochodzącym nawet do 80m.

Niezłej kondycji i samozaparcia wymaga też na pewno pokonanie całej 80km Karhunkierros, ale satysfakcja będzie niesamowita.

Poza tym, jeśli w saunie jest nam za gorąco, można spróbować pływania w przerębli, tzw. avantouinti. Mistrzostwa świata w tej dyscyplinie odbywają się co roku w Oulu. Pamiętać tylko należy, żeby nie zanurzać pod wodę głowy. (MK)

 

Plaże i wyspy. Finlandia ma bardzo długie wybrzeże, z tysiącami wysp i plażami, szczególnie na południowym zachodzie. Ale Bałtyk, jak wiadomo, do ciepłych mórz nie należy, szczególnie w tych szerokościach geograficznych. Dlatego kąpiele i smażenie się na plaży to raczej nie tutaj. Ale na przykład na kajaki czy żaglówki wybrzeże fińskie jest wspaniale. Jeśli ktoś woli pozostać na lądzie, pozostaje rower lub piesze wędrówki po niezliczonych wyspach. Większe wyspy są połączone siecią promów.

Bardzo interesującym miejscem godnym polecenia jest wyspa Hailuoto – największa wyspa w północnej części Zatoki Botnickiej, około 40 km na południe od Oulu, zamieszkana przez około tysiąc ludzi. Ciekawostką jest to, że wyspa cały czas rośnie, podnosząc się z morza średnio 4mm na rok. Jest tam piękna, długa, piaszczysta plaża, unikalne lasy i bagna, wspaniałe miejsca do podglądania ptaków (specjalne wieże). O dziwo, pogoda na wyspie jest generalnie lepsza niż na lądzie, częściej świeci tam słońce, nawet gdy na lądzie pada, czego byłam świadkiem w tym roku, w sierpniu. Na wyspę można się dostać darmowymi promami, które kursują cały dzień, a w zimie – pod warunkiem, że jest to mroźna zima – otwarta jest droga na lodzie, więc można przejechać samochodem po Bałtyku. (MK)

 

Kluby i imprezy. Jeśli chcesz poimprezować, powinieneś zostać w Helsinkach, gdzie każdy znajdzie dla siebie odpowiedni bar lub klub. Dla wielbicieli sportu polecam Sports Academy – dokładnie naprzeciwko dworca kolejowego. Nie ma szans, aby przegapić tam gola w meczu, bo telewizory znajdują się nawet w toaletach, choć nie rozumiem dlaczego tylko w męskich. (MK)

Odpoczynek. Aby odpocząć, i to w najbardziej fińskim stylu, trzeba spędzić przynajmniej kilka dni w domku w lesie nad jeziorem, z dala od cywilizacji i ludzi. Przyroda, jeziora, ryby, grzyby, jagody, sauna, piwko i kiełbaska – to jest kwintesencja fińskiej formy wypoczynku. Taki domek można wynająć, ale jak wszystko w Finlandii, nie jest to tanie, dlatego najlepiej zaprzyjaźnić się z jakimś Finem lub Finką, a oni już na pewno zaproponują weekend w mökki. (MK)

Zakupy. Finlandia jest droga, chociaż w porównaniu z rosnącymi cenami w Polsce, coraz mniej droga. Jeśli koniecznie chcecie zrobić jakieś zakupy, polecam rynki - każde miasteczko ma taki mały rynek, przynajmniej w lecie. Główną siecią domów towarowych jest Stockmann, ale jest tam średnio drożej niż w innych sklepach. (MK)

Komu się spodoba. Finlandia z pewnością nie jest krajem dla każdego. Jeśli lubisz mocne wrażenia, tłumy ludzi, imprezy i aby ciągle cos się działo – to raczej nie jest miejsce dla ciebie. Ale miłośnicy natury, spokoju i ciszy będą się tu czuli doskonale, bo tu nawet mieszkając w mieście, można czuć się jak na wsi czy w lesie. A Laponia to jedno z nielicznych już miejsc w Europie, gdzie człowiek czuje się jakby był na świecie zupełnie sam. Tylko ty, bezgraniczna przestrzeń, i pasące się renifery  - jeśli potrafisz sobie wyobrazić siebie w takim otoczeniu, Finlandia jest dla ciebie. (MK)

Finlandia to równiez wymarzone miejsce dla miłośnikow sportów. Dzięki warunkom naturalnym pozwala być aktywnym przez cały rok. (AS)

Autor

Magda Karjalainen - W Finlandii, w Oulu, mieszka na stałe od 2005 roku. Skonczyła studia magisterskie na tamtejszym uniwersytecie, gdzie w dalszym ciągu pracuje jako wykładowca i robi doktorat. Gdy nie pracuje, wiekszość czasu spędza z dwoma synami, którzy sprawiają że nawet długie, ciemne finskie zimy są pełne słońca. Czasami uczy języka polskiego, i z tej perspektywy język fiński już w ogóle nie wydaje się trudny. Tańczy flamenco, co pomaga zachować dobry humor i energię, szczególnie gdy światła dziennego w Finlandii jest jak na lekarstwo. Wiosna i latem kazda wolna spędza w ogrodzie, gdzie pomimo trudnego klimatu namiętnie hoduje warzywa.

Alina Starzak - W Finlandii stale przebywa od lipca 2009. Wcześniej siedmiokrotnie odwiedzała „kraj na końcu świata‟. Za najbardziej egzotyczną do tej pory uważa wyprawę do północno- zachodniego krańca fińskiej Laponii w czasie nocy polarnej. Obecnie w Helsinkach intensywnie uczy sie fińskiego. http://puolafinlandiateraz.blogspot.com

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)