Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Mongolia - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Kilka zasad jakich należy przestrzegać podczas wizyty w jurcie i nie tylko :

Stary zwyczaj głosi, że przy wejściu do jurty nie można nadepnąć na próg ponieważ stanowi on rodzaj granicy pomiędzy bezpieczeństwem i spokojem wnętrza domu oraz jego mieszkańców, a nieznanym i pełnym czyhających zagrożeń światem zewnętrznym. Zasady tej przestrzega się do dziś i jeśli zostaniecie zaproszeni przez gospodarza do jego domu, w dobrym tonie jest przestrzeganie tego zwyczaju.

Mongołowie mają zwyczaj częstować wszystkim co tylko posiadają w momencie naszej wizyty. Warunkiem koniecznym jest przyjęcie poczęstunku (nawet jeśli kilka minut wcześniej zjedliście olbrzymią ilość gotowanej baraniny).

Ważna jest również ceremonia picia herbaty (nie tylko w jurcie, ale ogólnie w towarzystwie Mongołów). Aby wyrazić szacunek dla drugiej osoby, miskę z mongolskim czajem (wspólną dla wszystkich), podaje się prawą ręką, lewą podtrzymując się za łokieć. Nie znam symboliki tego gestu, ale jest on bardzo powszechny i rzadko kiedy zdarza się aby ktoś w takiej sytuacji postępował inaczej.

Przy dużo bliższym zapoznaniu, może się okazać, że wasz potencjalny znajomy zapragnie zostać waszym „Andą”. Jest to bardzo stary zwyczaj polegający na zawarciu braterstwa. Za czasów imperium Anda miał obowiązek oddać życie za swojego brata. Dziś sprowadza się to do okazania dużej dozy przyjaźni. Elementem koniecznym dla zawarcia takiego braterstwa jest wymiana podarunków, warto więc zaopatrzyć się w przeróżne drobne gadżety. Doskonałym prezentem może być dziwka do menażki lub mała latarka. Słowem dobrze, aby było to coś praktycznego.

Bardzo ważną rzeczą  jest sposób siedzenia. Podczas wspólnego posiłku, przy ognisku lub w trakcie rozmowy, najlepiej usiąść „na nogach”. Jest to również sposób okazania szacunku drugiej osobie.

 

Mieszkańcy. Mówiąc o mentalności ludów koczowniczych zawsze sprowadza się tę kwestię do kilku podstawowych cech: po pierwsze umiłowanie wolności i przestrzeni, z którą Mongołowie bez wątpienia potrafią żyć w zgodzie.

Po drugie, okazanie wielkiej pokory dla olbrzymich odległości. Te są doskonale widoczne podczas kilkudziesięciogodzinnych podróży, w trakcie których liczy się tylko cel. Czas, trudy i wszelkie niedogodności są kompletnie lekceważone. Po kilku takich podróżach można się tego nauczyć.

Po trzecie, to z czego słyną, czyli ogromna gościnność, chęć podzielenia się wszystkim co w danej chwili posiadają (mięso, miejsce przy ogniu, herbata, Airak… słowem wszystko, co niezbędne dla zakończenia kolejnego dnia wędrówki).

W regionach biedniejszych, głównie na północnym zachodzie kraju, odcięci od zgiełku Ułan Bator i innych mniejszych miast, żyjący u podnóża gór w bezpośrednim sąsiedztwie wielkich jezior Mongołowie nie zrozumieją w prosty sposób zadanego pytania : „czego najbardziej wam brakuje”?. Chociaż żyją bardzo biednie, to jednak sprawiają wrażenie szczęśliwych i spełnionych.

W miastach ludzie są bardzo pomocni i uczynni. Chętnie pomogą, wytłumaczą (w miarę możliwości), wskażą drogę (często angażując przy tym jeszcze kilka przypadkowych osób).

 

Przydatne języki. Rosyjski (Mongołowie jeszcze trochę pamiętają swoich byłych „przyjaciół”), angielski (bardzo słabo).

Święta. Dwa najważniejsze święta w Mongolii to bez wątpienia:
 
Mongolski nowy rok – Cagaan Sar (przypada na koniec stycznia lub początek lutego, a jego data jest ruchoma ze względu na podporządkowanie święta mongolskiemu kalendarzowi księżycowemu).

Festiwal Naadam (11 i 12 lipca). Wielkie święto zapaśników, brawurowych wyścigów konnych oraz łucznictwa. Data święta zbiega się z obchodami rewolucji mongolskiej 1921 roku. Niesamowite przeżycie i możliwość przekonania się na własne oczy o sile, jaką przed wiekami stanowili poddani Czyngis-hana.

 

Jedzenie. Kuchnie mongolska nie należy do zbytnio wyszukanych. Jej podstawę stanowi baranina we wszelkich postaciach (prawie zawsze gotowana). Mongołowie stawiają gotowane mięso najwyżej w hierarchii pożywienia. Ukształtowało się to na przestrzeni wieków i ma swoje podłoże w deficycie wody. Upiec mięso na ogniu może każdy, ale jeśli ktoś posiada wodę, stanowi to o jego dodatkowej zamożności.

Przydrożne zajazdy serwują zazwyczaj od czterech do ośmiu dań. Są to prawie zawsze:
- buzzy (gotowane pierogi z również gotowaną baraniną),
- hushur (placki wielkości dłoni, podobne do ziemniaczanych, z nadzieniem z gotowanej baraniny = 200 tg/szt. Warto zamówić ich więcej, wytrzymują kilka dni),
- zupa – właściwie tylko jeden rodzaj (wywar z gotowanego barana + makaron + dwa plastry tłuszczu baraniego),
- kumys (mong. Airak) - można zamówić nawet na wynos (warto przy tym zaopatrzyć się w plastikowe butelki),
- herbata (bardzo specyficzna – słona z dodatkiem masła).

Przemierzając step przygotujcie się na jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny smak… gotowanej baraniny. Przepis jest raczej prosty. Zabitego barana poćwiartować, wrzucić do wielkiego kotła z wodą, gotować aż mięso będzie nadawało się do przeżucia. Nie używa się do tego żadnych przypraw. Kawałki z najgrubszą warstwą tłuszczu są uważane za specjalny rarytas. Wierzy się, że zjedzenie tak przyrządzonego barana zapewnia wewnętrzną oraz zewnętrzną siłę u mężczyzn, a w przypadku kobiet urodę.

Niestety trzeba przygotować się na tzw. rewelacje żołądkowe. Potrwają one kilka dni, w trakcie których za codzienne pożywienie posłuży sama woda.

Na tak zwane „normalne jedzenie” możecie liczyć właściwie jedynie w Ułan Bator. Tutaj wybór jest całkiem spory, a w cenie od 2 do 3 USD można zjeść naprawdę spory obiad, będący często kopią kuchni europejskiej (może to być naprawdę miła odmiana po miesiącu konsumpcji gotowanej baraniny).

 

Religia. Lamaizm – czyli buddyzm tybetański. Obecne niemal na każdym kroku małe świątynie i symbole buddyjskie (stupy – rodzaj kopców, stosów kamieni z powiewającymi na ich szczycie kolorowymi trójkątnymi flagami modlitewnymi) ożywiają surowy krajobraz stepu w wymiarze zarówno wizualnym, jak i duchowym.

Szamanizm – ciągle bardzo popularny w śród tradycyjnie żyjących Mongołów. Do dzisiejszego dnia w społeczności Catanów (plemion zamieszkujących górzyste regiony północy) szaman jest najważniejszą osobą w hierarchii. Symbole szamanizmu, podobnie jak buddyjskie, na stałe wpisały się w krajobraz stepu. Podobne do buddyjskich stupy z kolorowymi paskami materiału są umiejscawiane przy wjazdach do miast, na szczytach wzniesień czy mostach. Ich zadaniem jest odpędzenie złych mocy i zapewnienie spokoju mieszkańcom.

 

Co warto przywieźć na pamiątkę. (dodaj swoje informacje)

Znasz dobrze Mongolię?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Kamil Jarnicki - absolwent Stosunków Międzynarodowych na UW. Jego główne zainteresowania gromadzą się wokół Azji Centralnej, ze szczególnym uwzględnieniem wpływów Islamu w tym regionie. Obok planowanych dalszych podróży zawsze znajdzie czas na odwiedzenie polskich Bieszczad. Na trasie charakterystycznym elementem jego wyposażenia jest gitara. W ubiegłym roku, w trakcie tej samej wyprawy odwiedził Mongolię, Uzbekistan i pogranicze kazachsko–kirgiskie.

Obejrzyj zdjęcia z Mongolii.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)