Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Mongolia - Co warto

Miasta. Darhan (trekking w pobliskie pasmo okalające miasto z niesamowitą szeroką panoramą), Edernet, Moron, Hatgal (Hövsgöl nuur, pasmo Horidol Saridag), Galt, Tariat, Tsetserleg, Harahorin, Arvayheer, Bayanhongor, Mandalgovi (tuż pod miastem możecie zaobserwować namiastkę pustynnej oazy), Dalandzadgad (pasmo Gurvan Sayhanï nuruu), Saynshand (Doloodin govi).

Przyroda. Góry, lasy i wielkie jeziora północno-zachodniej Mongolii, wielkie stepy w centralnej części kraju, pustynia Gobi na południu i południowym wschodzie.

Zwiedzanie. Pierwszy i zarazem największy monastyr buddyjski w Harahori – Erdene Zuu Khiid - usytuowany nieopodal gruzów po twierdzy Czyngis-hana. Olbrzymi teren otoczony wysokim murem z czterema bramami skierowanymi na wszystkie strony świata. Na terenie klasztoru pozostały jedynie trzy boczne świątynie i pomniejsze zabudowania klasztorne. Główna świątynia została zniszczona przez sowietów w 1937 roku. Obecnie trwają starania o jej odbudowanie, a cały dochód ze sprzedaży biletów jest przeznaczony właśnie na ten cel. Wejście na sam teren klasztoru jest bezpłatne, natomiast cena biletu do świątyń wynosi ok. 4.000 tg + aparat ok. 6.500 tg. W sezonie letnim panuje tam spory tłok, ale mimo wszystko warto.

Wszystkie małe klasztory buddyjskie rozsiane po małych miastach. Często schowane są gdzieś na uboczu lub zasłonięte przez inne budynki, ale warto je odszukać. Z wejściem do środka zazwyczaj nie ma problemu, ale zawsze warto zapytać o pozwolenie. Mnisi nie dają się fotografować, ale sprawny fotograf zawsze uchwyci chociaż jeden moment…

Warto skorzystać z gościnności Mongołów i przyjąć zaproszenie do jurty (przy czym w trakcie takiej wizyty pamiętać należy o etykiecie)…

 

Kultura. (dodaj swoje informacje)

Jedzenie. (dodaj swoje informacje)

Sport i nurkowanie. Dla wyjątkowo zaciętych wielodniowa lub nawet wielotygodniowa jazda konna.

Przy bliższym zapoznaniu z miejscowymi można popróbować zapasów (obok jazdy konnej chyba największa pasja Mongołów), jednak laik nie ma z nimi żadnych szans.

Co do nurkowania możliwości byłyby naprawdę spore. Jeziora na północy należą do bardzo głębokich i charakteryzują się wyjątkową przejrzystością wody. Osobiście jednak ani nie próbowałem, ani nie widziałem amatorów nurkowania.

 

Trekking. Możliwości jest sporo. Począwszy od gór na północy (baza wypadowa z Hatgal, trasy jednodniowe, kilkudniowe lub nawet kilkutygodniowe! – warto wynająć konia jucznego, koszt 7.000–8.000 tg/dobę), skończywszy na trekach po południowej czy południowo-wschodniej Gobi.

Freak show. (dodaj swoje informacje)

Adventure. Dla niewprawionych jeźdźców kilkanaście dni na koniu podczas wyprawy w góry pozostanie trwałym, a nawet bolesnym wspomnieniem na długi czas. Galopowanie po trzecim dniu jazdy może okazać się ryzykowne, ale jeśli obędzie się bez upadku, nie będziecie chcieli przestać. Wtedy pozostanie już tylko kwestia udobruchania przewodnika (właściciela koni).

Plaże i wyspy. (dodaj swoje informacje)

Kluby i imprezy. (dodaj swoje informacje)

Odpoczynek. Warto zatrzymać się na dłużej na północnym wybrzeżu jeziora Hovsgol. Po kilku czy kilkunastu dniach jazdy konnej to miłe urozmaicenie.

Zakupy. (dodaj swoje informacje)

Komu się spodoba. Mongolia to zdecydowanie kraj w którym każdy spragniony ciszy i oderwania się od codzienności znajdzie ukojenie. Olbrzymi obszar i wyjątkowo małe zagęszczenie ludności, czasami wręcz przerażają. To w końcu mekka dla miłośników koni. Są one wszechobecne. Dzikie, pędzące przez step stada pozwalają poczuć wolność w dosłownym znaczeniu tego słowa. Prawdziwą gratkę stanowią małe świątynie i symbole buddyjskie, szamanistyczne, rozproszone niemal po całym obszarze i przyciągające niesamowitą paletą barw (co stanowi spory atut dla miłośników fotografii).

Mongolia to wreszcie możliwość zetknięcia się z prawie nietkniętym przez współczesność stylem życia. Tutaj czas się zatrzymał, a przyjeżdżając z Europy, oprócz tysięcy kilometrów pokonujecie jeszcze całe stulecia, mogąc na własne oczy zobaczyć prawdziwy świat i prawdziwych ludzi - takimi jakimi byli przed kilkuset laty. Jednym słowem, będzie podobać się każdemu, kogo fascynuje żywa, namacalna, wielka historia.

Znasz dobrze Mongolię?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Kamil Jarnicki - absolwent Stosunków Międzynarodowych na UW. Jego główne zainteresowania gromadzą się wokół Azji Centralnej, ze szczególnym uwzględnieniem wpływów Islamu w tym regionie. Obok planowanych dalszych podróży zawsze znajdzie czas na odwiedzenie polskich Bieszczad. Na trasie charakterystycznym elementem jego wyposażenia jest gitara. W ubiegłym roku, w trakcie tej samej wyprawy odwiedził Mongolię, Uzbekistan i pogranicze kazachsko–kirgiskie.

Obejrzyj zdjęcia z Mongolii.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)