Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Indonezja - Sezon i pogoda

Pogoda. Najlepiej jechać w porze suchej - od maja do października, przy czym maj/czerwiec jest najchłodniejszy. Im bliżej początku pory deszczowej (październik), tym cieplej. Polecam wrzesień/pocz. października - jeszcze fajnie, ale ceny już posezonowe i targowanie łatwiejsze. Początek pory deszczowej to też nic strasznego, 1-2 ulewy dziennie, a pomiędzy nimi słońce.

Nie ma złej pory na odwiedzenie Indonezji - obudźcie mnie w środku dowolnej nocy w roku i dajcie bilet lotniczy! (AK)

 

Sezon. Należy unikać podróżowania pod koniec Ramadanu, czyli w święto Idul Fitri. Dla muzułmanów to jak dla nas Boże Narodzenie, a że Indonezyjczycy są narodem bardzo rodzinnym, to przemieszczają się w tym czasie niezwykle tłumnie. Jest to święto ruchome, ale można się go spodziewać mniej więcej we wrześniu.

Z drugiej strony Ramadan jest dobrym czasem na uniknięcie tłumu turystów, więc jeśli nie przeszkadzają nikomu ograniczenia z tym związane (większość restauracji zamkniętych w ciągu dnia, nie wypada jeść na ulicy za dnia) to można wtedy zwiedzić największe atrakcje, bo zanim Ramadan się skończy i nastąpi Idul Fitri Indonezyjczycy niechętnie się przemieszczają – oczywiście to wszystko nie dotyczy hinduistycznego Bali. (GD)

Poza okolicami Kuty, Legian i Sanur na Bali natłok turystów nie był uciążliwy (wrzesień/październik). Warto unikać turystycznych atrakcji (Prambanan, Borobudur) w weekendy, bo Indonezyjczycy też zwiedzają, a i szkolnych wycieczek sporo.

Na Bromo lepiej wchodzić po południu, bo dzikie tłumy są o świcie, ale mimo to wschód słońca jest fajnym przeżyciem. Na Dieng Plateau byliśmy pół dnia sami, w Ubud sporo plecakowiczów i grup (ale grupy są autokarowe, jednodniowe i po południu znikają), w Klungklung oprócz nas było z 5 osób.

Na Gili Trawangan trochę zbyt tłoczno, ale już na Gili Meno pusto i głucho. Trochę tłoku na promach, ale bez ekstremy. (AK)

 

Aktualna pogoda.




Autor

Aldona Kalinowska - Pracuje, żeby podróżować, podróżuje, żeby żyć. A wszyscy jej w tym przeszkadzaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaają! Pomiędzy podróżami robi to, co prawie wszyscy: pracuje, wychowuje dziecko, karmi męża, szkoli psa i myśli o dżonkach na zatoce Ha Long i dzbanach w Laosie.

Gosia Drewa - Skończyła jedne studia, rzuciła drugie i pojechała na rok do Indonezji. Z wykształcenia polonistka, powołania życiowego wciąż poszukuje, bo musi być przecież związane z podróżowaniem. Uwielbia poznawać kulturę dalekich krain, a Indonezyjczycy mówią o niej hebat – pełna energii i niemogąca ustać w miejscu.

Anna Adamczyk - 10 lat doświadczenia w Indonezji. W tym czasie zwiedziła prawie cały kraj, a na dłużej zatrzymała się na Jawie, Bali i Sumatrze. Na co dzień zajmuje się planowaniem odległych wypraw po tym kraju.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)