Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Indonezja - Gdzie spać

Kuta - pewnie konieczna, jeśli przylot z Europy był do Denpasar. Z czystym sumieniem mogę polecić AGUNG Cottages, Kuta, Jalan Legian, tel. 62-361-757427, jakieś 300m od "Ground Zero". Tzw. suita 180 tys. IDR (cena wyjściowa 250 tys. IDR) z klimą, TV, ciepłą i zimną wodą, basen przed tarasem. Cena pokoju standard, bez ciepłej wody i z wentylatorem 100 tys. IDR (w cenniku 150 tys.). Ceny ze śniadaniami, za dwie osoby.

Jogyajarta - żadnego hotelu nie polecę. Wszystkie hotele w okolicach Jalan Sosrowijajan (w sąsiedztwie hotelu Asia-Africa) to brudne "szuflandie". Dla mnie kryterium była wielkość pokoju, bo mam klaustrofobię, ale ceny oscylowały koło 10-20 zł za pokój dwuosobowy.

Ubud - Adi Cottage`s -  fajne miejsce. Mieliśmy tam spać 2 dni, zostaliśmy 6. Ubud, Monkey Forest St. (Jalan Wenara Wana), tel. 361-975231. 200 tys. IDR za dobę za trzy osoby, ze śniadaniem: super wygodny bungalow z tarasikiem, klimatyzacja, TV, europejski standard łazienkowy, przed bungalowem basen.

Gili Trawangan - Warna Homestay (tam nie ma adresów!) - od porciku, do którego dobija prom z Bangsal trzeba iść w prawo i szukać szyldu. Bungalowy są ukryte za wysokim murem, w ogrodzie, fajne, z wiatrakiem, bez ciepłej wody, jak na całym Trawanganie. A woda do mycia lekko słonawa, słabo odsolona morska woda po prostu, bo na Trawanganie nie ma wody słodkiej. 150 tys. IDR za 3 osoby, ze śniadaniami i sprzętem do snorkelingu (maski, fajki, płetwy) gratis. (AK)

Dla miłośników couchsurfingu – Jawa, Sumatra i Bali są bardzo dobrze zorganizowane pod tym względem. Jakarta ma niemal subkulturę couchsurfingowców. Niestety na innych wyspach o kanapę trudniej (choć w dużych miastach też się znajdzie), więc trzeba się posiłkować hostelami.


Tana Toraja – (Sulawesi) backpackerskie hosteliki można znaleźć w Rantepao na tej samej ulicy, na której wysiądzie się z autobusu. Wszystkie są mniej więcej zbliżonej jakości.

Bondowoso (Jawa, baza wypadowa na Ijen) – hotel Selamat, chyba nie ma tam tańszego. Najtańszy pokój – 50 tysięcy, niestety kawałek od dworca, ale ryksza powinna kosztować nie więcej niż pięć tysięcy.

Berastagi (Sumatra) – Wisma Sibayak. Tańsze pokoje w bungalowach - 50 tysięcy. Łazienka na zewnątrz, ale wszystko czyste i schludne. W centrum miasta, a obsługa mogłaby spokojnie dorabiać jako informacja turystyczna, posiadają sporą wiedzę, są pomocni i dają darmowe mapki.

Jeśli zaniesie kogoś w miejsce, gdzie trudno o oficjalny nocleg, należy udać się do kepala adat, czyli tutejszego sołtysa, i poprosić o możliwość przenocowania. Czasem się zdarzy, że udzieli ją za darmo, czasem za paczkę papierosów, czasem za opłatą (20 - 50 tysięcy rupii). Zdarza się również, że poczęstuje śniadaniem albo kolacją, a nawet uraczy grą na jakimś instrumencie, jeśli akurat ma wenę. (GD)

Yogyakarta. W każdej części miasta można znaleźć tani hotelik. Miłym miejscem jest Delta Homestay na Jalan Prawirotaman MG III/597A. Mały, czysty pokój z łazienką na zewnątrz, kosztuje 75 tysięcy rupii za dwie osoby, a droższy z klimatyzacją 120 tysięcy. Można też spróbować Hotel Puspita na Jalan Mayjend Sutoyo 64, niedaleko Pałacu Sułtana. Ceny podobne.

Na północnej Sumatrze polecam Bamboo River w Tangkahan - nocleg w bungalowie w środku dżungli. Cena za noc: 50 - 100 tysięcy rupii. (AA)

Autor

Aldona Kalinowska - Pracuje, żeby podróżować, podróżuje, żeby żyć. A wszyscy jej w tym przeszkadzaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaają! Pomiędzy podróżami robi to, co prawie wszyscy: pracuje, wychowuje dziecko, karmi męża, szkoli psa i myśli o dżonkach na zatoce Ha Long i dzbanach w Laosie.

Gosia Drewa - Skończyła jedne studia, rzuciła drugie i pojechała na rok do Indonezji. Z wykształcenia polonistka, powołania życiowego wciąż poszukuje, bo musi być przecież związane z podróżowaniem. Uwielbia poznawać kulturę dalekich krain, a Indonezyjczycy mówią o niej hebat – pełna energii i niemogąca ustać w miejscu.

Anna Adamczyk - 10 lat doświadczenia w Indonezji. W tym czasie zwiedziła prawie cały kraj, a na dłużej zatrzymała się na Jawie, Bali i Sumatrze. Na co dzień zajmuje się planowaniem odległych wypraw po tym kraju.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)