Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Nowa Zelandia - Czego nie warto

Rotorua – przereklamowane. Słynące z miejsc geotermalnych i pokazów kultury maoryskiej. Nie warto, ponieważ przetacza się przez to miejsce masa turystów. Dzięki temu, a raczej na niekorzyść, to miejsce traci urok i spontaniczność. Wszystko jest zaaranżowane (pokazy tańców maoryskich) i obliczone na turystyczną konsumpcję, a to jak wiadomo wypacza naturalność. I to naprawdę widać, jak zmęczeni i znudzeni Maorysi wyśpiewują po raz setny tę samą piosenkę i wyrzucają w charakterystyczny sposób język.

Bulgoczącą i trzęsącą się ziemię można zobaczyć w wielu innych miejscach Nowej Zelandii (północna wyspa: w okolicach Gisborne, Bay of Planty, Tongariri National Park, Waiwera Hot Springs, Morere Hot Springs, Tokaanu, jezioro Taupo i Te Aroha. Na południowej wyspie: Hanmer Springs, Maruia Springs Thermal Resort).

(AL)

Nie warto nie sprawdzić tabeli przypływów udając się na Hot Water Beach (Półwysep Coromandel). Podczas odpływu można na plaży wykopać sobie dziurę w piachu która wypełnia się ciepłą wodą z głębszych warstw ziemi. Niestety, należy przyjechać dokładnie podczas odpływu. Choć i podczas przypływu miejsce piękne.

(MM)

Autorzy

Agnieszka Lisaj - jest zadowolona, że dotarła do miejsc wymarzonych w dzieciństwie. Drogą lądową wróciła z Timoru Zachodniego. Leciała w kokpicie transportowca zaopatrującego południe Kolumbii w najpotrzebniejsze rzeczy. Gnała minibusem przez indonezyjskie południowe wyspy Alor, Flores, Sumbawę... Skusiła się na "kavę" w wiosce rdzennych Fidżijczyków. Bez celu pływała canoe po Ucayali w peruwiańskiej selvie. Ponad wszelkie materialne dobra kultury ceni sobie dym z irańskiej fajki palonej w teahousie. Jej strona: www.agalisaj.com.

Michał Mochoń - z rodziną zwiedził kempingi większości krajów europejskich i rozpoczął własne podróżowanie: Syria, Jordania, Indie, Nepal. W 2008 poza Nową Zelandią odwiedził również Wschodnie wybrzeże Australii, Wyspy Fidżi, Kalifornię, płd-zach. Chiny, Wietnam, Tajlandię i Laos, gdzie przejechał 2000 km z północy na południe chińskim skuterem, ciągnąc za sobą zespawaną przyczepą transportującą plecaki. W 2009 pragnie rozpocząć kolejną podróż dookoła świata, tym razem od Ameryki Południowej. Relacja z 2008 znajduje się na stronie http://www.pelikanochomik.blox.pl

Witek Muchowski - z wykształcenia jest fizykiem-teoretykiem i matematykiem. Pasją jego życia są ptaki i poświęca im większość wolnego czasu. Równie często wyrusza w nowe miejsca, co odwiedza znane mu zakątki (Holandię, Krym, Nową Zelandię). Pracuje w turystyce, a pisząc pojedyncze artykuły o tematyce podróżniczej i przyrodniczej sięga po swoje marzenie o dziennikarstwie prasowym.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)