Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Wenezuela - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Jak w większości krajów Ameryki Łacińskiej znajomi witają się „buziakiem”. Jeśli jesteś przedstawiana komuś, również obowiązuje buziak - podanie ręki może być uznane za zbyt chłodne.

Powszechne dla otwartej kultury latynoskiej są również krótkie pogawędki – co u ciebie słychać, jak tam dzieci, mąż, czy mama wyzdrowiała i jaka jutro będzie pogoda. Zagadywanie przez nieznajomych jest czymś zupełnie normalnym.

Najpopularniejszym słowem, słyszanym niemalże w każdej rozmowie miedzy przyjaciółmi, w sklepie, na ulicy czy w domu jest chévere – które oznacza po prostu „super”. Warto się tego prostego słowa nauczyć i jeśli coś załatwiacie i pójdzie to po waszej myśli, od razu go używać. Miejscowi będą na pewno zaskoczeni, ale też uradowani, gdy podziękujecie mówiąc „gracias, chévere”.

Bohaterem narodowym nr 1 jest wyzwoliciel Simon Bolivar. Jego popiersia i place ku pamięci znajdziecie nie tylko w dużych miastach, ale także na małych opuszczonych wioskach. Nie wypada wyrażać się źle o bohaterze, bo jest on dla Wenezuelczyków świętością, a już na pewno nie lekceważcie pomników i placów siadając np. z nogami na ławkach. (MP-N)

 

Mieszkańcy. Wenezuelczycy to głównie mestizos, o pogodnym usposobieniu, uśmiechnięci, otwarci, towarzyscy. Szybko nawiązują kontakty, chętnie zagadują przybyszów, wydają się nie przejmować codziennymi problemami. Społeczeństwo jest dość zróżnicowane. W Caracas nowoczesna zamerykanizowana młodzież zwrócona zachwyconymi oczami w kierunku USA, w jeansach i T-shirtach z angielskimi napisami. Na llanos możecie spotkać kowboja na koniu zapędzającego bydło, w okolicach parku Canaima - Indian Pemon żyjących w tradycyjnych chatkach, przy jeziorze Maracaibo energicznego menedżera pracującego w przemyśle naftowym, a w dorzeczu Amazonii – odizolowanych od reszty kraju Indian Yanomami.

Obowiązuje kult pięknych kobiet, o czym świadczy niezmierzona ilość konkursów piękności i gabinetów, w których panie ochoczo poddają się operacjom plastycznym. Już małym dziewczynkom w ramach prezentów urodzinowych funduje się zabiegi poprawiające wygląd nosa czy uszu, a powiększanie piersi jest tematem powszechnym.

Wenezuelczycy kręcą również wiele telenoweli, bo bez nich nie potrafią żyć. TV jest w każdym domu, kobiety spotykają się w sklepie i dyskutują o ostatnim odcinku Esmeraldy czy innej „opery mydlanej”, żyją tym. Przemysł filmowy ściśle powiązany jest z muzycznym – aktorzy nagrywają płyty a piosenkarki śpiewają w telenowelach. Seriale wenezuelskie zresztą niejednokrotnie podbijały Europę. Wenezuelczycy kochają więc kobiety piękne i zgrabne, nie mogąc się oprzeć ich wdziękom niezależnie od swego stanu cywilnego, dlatego też rozwody i nieślubne dzieci są normą. Biała skóra i blond włosy zawsze robią wrażenie, choć może nie tak wielkie jak w krajach południowych, gdzie więcej jest Indian i mestizos. Tutaj osiedliło się sporo Niemców prowadzących własny biznes, więc jasna karnacja wpisała się już w tło krajobrazu.  (MP-N)

Potomkowie kolonialistów zmieszanych z Indianami i Afrykanami żyją obecnie na północy kraju. Stąd też Wenezuelczyka nie dziwi w dużym mieście blondynka z niebieskimi oczami, ponieważ Wenezuelki też tak wyglądają. Często mają ojca czy dziadka Holendra, Niemca Hiszpana czy Włocha.

Na łonie natury wciąż żyją Indianie mówiący w rożnych językach. W Delcie Orinoco Indianie Warao, w Amazonii Yanomami, Yekwana, Piaroa, na Gran Sabanie i w Canaimie rodzina Pemon: Arekuna, Kumanagoto, Taurepanes. (EM)

 

Przydatne języki. Hiszpański – warto znać, jeśli chce się podróżować samemu. Chociaż jest to jeden z nielicznych krajów Ameryki Południowej, gdzie młodzież i osoby pracujące w turystyce mówią nieźle po angielsku. Na upartego dacie radę z podstawowym hiszpańskim. (MP-N)

Święta. Najważniejsze są święta katolickie jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc, kiedy kościoły są pełne wiernych, a na ulicach robi się gwarno i wesoło. Inne ważne święta narodowe to:
19 kwietnia – rocznica ogłoszenia niepodległości
12 maja – Dzień Pracy
5 lipca – Dzień Niepodległości Wenezueli
24 lipca – rocznica urodzin Simona Bolivara
12 października – rocznica odkrycia Ameryki. (MP-N)

Jedzenie. Na wycieczkach do dżungli z wykupionym wyżywieniem przeważać będą potrawy z ryżem i kurczakiem. Czasami dodawane są świeże warzywa, a na deser owoce: melony, arbuzy, mango, papaje, ananasy i inne. Na śniadanie dostaniecie arepa – miejscowy rodzaj chleba z mąki kukurydzianej w formie spłaszczonej kulki z dżemem albo jajecznicą. Często przygotowywane są z nadzieniem: sałatką z kurczaka, wołowiny czy tuńczyka z dodatkiem awokado czy pomidorami.

Innym rodzajem chleba jest casabe - okragły wysmażony i chrupki placek z korzenia juki.
Za potrawę narodową uznaje się pabellon criollo – smażona wołowina pocięta w paski z dodatkiem cebuli, pomidorów, papryki i przypraw jak czosnek czy kolendra, która nadaje potrawie charakterystyczny smak. Zazwyczaj uzupełnieniem potrawy jest gotowany ryż, czarna fasola (jak w Meksyku) i smażone banany.

W Wenezueli możecie liczyć na dobrą wołowinę i niezły stek (ale nie tak dobry jak w Argentynie, niestety) oraz na świeżego pstrąga i owoce morza. Na porządku dziennym są soki ze świeżo wyciskanych owoców. Dla ekstrawaganckich proponuję smażone termity dobrze przyprawione papryką – najlepsze na Gran Sabana robione przez Indian Pemon.

Najczęściej pitym alkoholem jest piwo – dominuje Polar i Solera (nie kupować wersji light, bo nie smakuje jak piwo). Piwo należy brać prosto z lodówki i pić od razu, szybko ogrzewa się przy wysokich temperaturach. Wenezuelski rum jest za to najlepszym lekarstwem na miejscowe niestrawności, warto zapobiegać zatruciom już od pierwszego dnia. Moim ulubionym jest Casique. (MP-N)

 

Religia. Większość to katolicy. Społeczeństwo chętnie uczęszcza do kościoła, ale takiej gorliwości jaką zobaczycie w krajach indiańskich, w Wenezueli próżno szukać. (MP-N)

Co warto przywieźć na pamiątkę. Naszyjniki i bransolety robione przez Indian Pemon, hamaki. (MP-N)

Znasz dobrze Wenezuelę?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Marta Podleśna-Nowak - przemierzyła samotnie z plecakiem Amerykę Południową od Wenezueli przez kraje andyjskie do Argentyny. Geograf i pilot wycieczek specjalizujący się w krajach latynoskich. Cierpi na rozpowszechnioną wśród podróżników chorobę „swędzących stóp”. Prowadzi wyprawy: www.latinotour.pl.

Edyta Michalak - po raz pierwszy przyjechała do Wenezueli w 2004 roku, a na stałe mieszka tam od 2005r. Prowadzi wspólnie w mężem Wenezuelczykiem lokalną agencję podróży i tropikalny ecolodge na Gran Sabana. info[at]venezuela-explorer.com, www.venezuela-explorer.com

Obejrzyj zdjęcia z innych krajów.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)