Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Boliwia - Informacje praktyczne

Ceny. Tani nocleg - od 4 USD/osobę.

Przykładowe ceny przejazdu autobusem z La Paz: Oruro 2–3 USD, Sucre 8–10 USD, Copacabana 3 USD, Sorata 4–5 USD, Potosi 6–8 USD. Przejazd Potosi–Uyuni 3,5–5 USD, Sucre–Potosi 3–5 USD.

Przelot w jedną stronę z Rurrenabaque do La Paz – 100 USD.

Zjazd rowerami z przełęczy La Cumbre do Coroico - 35 USD/os. Czterodniowy przejazd z Uyuni do granicy z Chile 80 USD. Za trzy dni, czyli trasą standard - 60 – 70 USD (ceny z jedzeniem, wodą i noclegiem). Rejs łodzią z Copacabany na Isla del Sol i powrót 3–5 USD. Wejście z przewodnikiem do kopalni w Potosi 5 USD.

Budżet: 10–20 USD na dzień. (Sz)

Mimo że Boliwia to jeden z najbiedniejszych krajów świata, na pewno nie należy do najtańszych. Często należy się liczyć z cenami na poziomie polskim.

10 bolivianos = ok.5zł

Tani nocleg:
20Bs. W przypadku takiej ceny należy liczyć się np. z brakiem ciepłej wody lub z dodatkową opłata za ciepły prysznic. Najwięcej backpakerskich noclegów jest w cenie około 30Bs.

Transport miejski:
mikrobusy lub trufli pobierają opłatę 1 lub 1,5 Bs (w zależności od miasta). Taksówka dla dwóch osób na terenie miasta: 6-10Bs.

Transport między miastami:
La Paz – Cochabamba - 45Bs (zwykły), 65Bs (sami-cama), 100Bs (cama), 7-8 godzin.
La Paz - Santa Cruz - 160Bs, 16 godzin.
Sucre - Santa Cruz - 77Bs, 12-15 godzin.
Sucre-Uyuni - 42Bs, 10-12 godzin.

Obiad:
9Bs (dwudaniowy na miejskim targu), 7-12Bs (popularny kurczak, frytki, ryż),  3-7Bs (hamburger/kanapka na ulicy), 30-50Bs (pizza dla dwóch osób).

Butelka wody 2l: 5-7Bs

Podróżując po Boliwii szybko się zorientujecie, że „zachodnie” artykuły spożywcze są droższe niż w Polce, natomiast towary lokalne o wiele tańsze. Chcąc więc utrzymać niski budżet, można przestawić się na inną dietę, np. jogurt 10Bs, kalafior 10Bs, 25 bananów 6-7Bs, papaja 5Bs.

Dzienny budżet: 50-80 Bs (bez transportu między-miejskiego). (P-B)

Nocleg w Alojamientos (kwatery prywatne) najtaniej, za około 15-20 boliwiano, całkiem przyzwoicie.
Hostele – 30 -40 boliwiano.

Obiad - za 13 boliwiano salad-bar, zupa i drugie danie, refresco i deser.
Drogie jest mleko i jogurt, np. 1 litr jogurtu kosztuje 10-12 boliwiano. Bardzo tanie są za to produkty, które na pierwszy rzut oka wyglądają na mleczne, a w rzeczywistości są z mleczka sojowego np: lody sojowe kosztują 0,5 boliwiano.

Dla osób z zagranicy drogie są wstępy, dużo droższe niż dla Boliwijczyków.

Oprócz sklepów samoobsługowych, wszędzie indziej trzeba się targować. Czasem Boliwijczycy są niechętni, ale często udaje się obniżyć cenę nawet o 30-40 procent. Ważna jest gadka i poopowiadanie trochę o sobie. Najgorzej kasowani są obywatele USA. Niestety, nas Polaków często biorą za Amerykanów, dlatego warto poświęcić chwilę, by sprzedawca przekonał się, że nie jest się z USA.

Woda – w woreczku za pół litra 0,5 boliwiano (tu bardzo popularne są napoje w woreczku) w butelce 0,6 litra – 2,5 – 3,5 boliwiano zaś 2 litry – od 4 do 6 boliwiano, zależy czy w zwykłym sklepie, czy w miejscu typowo turystycznym
Ananas – 4-7 boliwiano
Mandarynka –  0,5 boliwiano
1 jabłko –  1 boliwiano (duże 1,5 boliwiano)
Duże mango – 4-5 boliwiano
Galaretka owocowa –  1 boliwiano
Bułka 0,5 boliwiano
Porcja ciasta bananowego lub czekoladowego na straganie – 1 boliwiano
Małe banany w tropikach – 1 boliwiano - 25 sztuk
Skarpetki –  10 boliwiano za 3 pary
Majtki – 15 – 20 boliwiano za 3 pary
Gałka lodowa w cukierni – 6 boliwiano (w sklepie z nabiałem 5 boliwiano za 2 gałki)
Bilet do kina –  20 -25 boliwiano
Litr benzyny –  3,70 boliwiano
Poncho z alpaki –  45 – 90 boliviano
Swetry z alpaki –  60- 80 boliwiano
Krem z filtrem 30 Nivea 200 ml – 60 – 70 boliwiano
Znaczek do Polski (zwykły list, lekki) – 9 boliwiano
Pocztówka – 1-3 boliwiano
Godzina internetu –  w mieście 2 boliwiano, w rejonach turystycznych, lub w pueblach na tzw. Końcu świata 5-6 boliwiano
Przejazd busem w obrębie miasta 1,5 boliwiano
Piwo – puszka 350 ml – 4-5 boliwiano, butelka 620 ml – 7,5 boliwiano, butelka 1 litr – 11 boliwiano (najlepsze jest Huari, na drugim miejscu Taquinia i Coloña, a niedobre jest Paceña)
Wino boliwijskie –  18-20 boliwiano butelka. (MM)

 

Geografia kraju. Boliwia to jeden z ciekawszych pod względem geografii krajów świata. Znajdziemy tu praktycznie wszystkie typy krajobrazów (z wyjątkiem nadmorskiego, Boliwia nie ma dostępu do oceanów i mórz).

W części północnej znajdują się wilgotne lasy równikowe. Teren jest tam płaski, nizinny, poprzecinany wieloma rzekami – dopływami Amazonki.

Na południe od wilgotnych lasów spotkamy mokre sawanny, z dużą ilością drzew rosnących wzdłuż rzek. To tak zwana pampa. W tej części kraju nie ma żadnych dużych miast, są tylko niewielkie osady i miasteczka oraz Rurrenabaque - miasto wybitnie turystyczne, ale warte odwiedzenia.

Wschód i południowy-wschód kraju, tak zwane Gran Chaco, to także wilgotna sawanna, w centrum przechodząca w suchą, z charakterystycznymi suchoroślami i okresowo wilgotnymi lasami, sporo obszarów bagiennych. To teren wyżynny, ale bez zdecydowanych wzniesień.

Na północnym-zachodzie znajdują się dwa pasma górskie: Cordillera Real i Apolobamba.

Zachodnia i południowo-zachodnia część Boliwii to wysoki, sięgający od 3 tys. do ok. 5500 m n.p.m. płaskowyż zwany Atiplano. Wzniesienie to powoli podnosi się od wschodu, więc znajdziemy tam przegląd wszystkich stref roślinnych i klimatycznych – od wilgotnych równikowych i podzwrotnikowych lasów, do suchych, surowych skał i śniegów. Część Altiplano to obszar pustynny i półpustynny z niewielkimi słonymi jeziorami, czynnymi, drzemiącymi i wygasłymi wulkanami, gejzerami, błotnymi wulkanami. Tutaj też znajduje się najwyższy szczyt Boliwii o wysokości 6542 m n.p.m. – Sajama. Na Altiplano znajdziemy największe na świecie solniska, tzw. Salary.

Zdecydowanie bogatsza jest nizinna, wschodnia część Boliwii - okolice miasta Santa Cruz, gdzie występują bogate złoża gazu ziemnego oraz rozwija się rolnictwo i hodowla. Biedniejsze, szczególnie ze względu na niekorzystne warunki klimatyczne, jest wysokie Altiplano.

Największym miastem Boliwii jest zespół miejski La Paz i El Alto – tam skupiają się dwa miliony mieszkańców kraju. Całe państwo zamieszkuje około 9,5 mln ludzi, którzy rozproszeni są w takich miastach jak konstytucyjna stolica – Sucre, następnie w Santa Cruz, Oruro, Potosi oraz w środkowej części kraju. (Sz)

 

Pieniądze. Bankomaty są ogólnie dostępne w większych miastach i miasteczkach turystycznych (jak np. Uyuni). Pieniądze możecie także wymieniać po nieco mniej korzystnym kursie w bankach, których w miastach jest wiele, lub na ulicach (punkty są oznaczone i oficjalne - nie jest to wymiana po ciuchu w bramie).

Przed wyjazdem w góry lub na wieś należy zaopatrzyć się w gotówkę i drobne monety. Ich brak może utrudnić wam robienie zakupów. Praktycznie zawsze płacąc banknotem większym niż 20bs usłyszycie: ,,No tiene cambiadito?”(nie masz drobnych?). Kupując przekąski na ulicy, często po prostu nie będziecie mogli zapłacić, nie mając wyliczonej sumy.

Odliczone pieniądze warto mieć także w taksówce. (P-B)

W niektórych agencjach turystycznych np. za przelot samolotem można płacić kartą. (Sz)

Nie ma bankomatów w obszarze Redukcji Jezuickich, najbliższy w Santa Cruz.
Można wypłacać boliwiano lub dolary.

Wymiana – najlepiej na ulicy. Należy dopytać miejscowych, kto nie oszukuje i nie ma fałszywych pieniędzy...
W Cochabambie jest wiele punktów, ale najlepiej wymieniać dolary lub euro u pana pod pocztą.
Są kantory, ale nie wszystkie waluty można wymienić. Nigdzie nie da się zamienić waluty paragwajskiej guarani. Jak juz komuś zostanie, można ewentualnie prosić misjonarzy boliwijskich, gdyż oni dość często podróżują do Paragwaju. Nie ma problemu z euro, dolarami, peso argentyńskim i brazylijskim realem. (MM)

 

Dostęp do internetu. W miastach i miasteczkach kawiarenki internetowe można spotkać na co drugim rogu - nie da się ich przeoczyć. Cena 2-6 Bs za godzinę. (P-B)

W miastach kafejek jest pod dostatkiem. Gorzej w małych miejscowościach. W Uyuni są dwie kafejki, podobnie w Villa Tunari. Czasem trzeba czekać w kolejce... (MM)

 

Telefony. Zasięg telefonii komórkowej jest tylko w miastach, reszta to wielkie dziury zasięgowe. Typ sieci taki jak w USA czyli GSM 1900, w Europie GSM 1800. Starsze komórki mogą nie działać. (Sz)

Bardzo popularne są telefony publiczne, które spotkać możecie dosłownie wszędzie: na targu, na straganach ulicznych, w urzędach, sklepach spożywczych. (P-B)

W miastach dużo kafejek z dobrym Skype i tzw. ¨llamad¨, skąd można tanio dzwonić do wszystkich krajów (minuta połączenia ze stacjonarnym telefonem w Polsce - 0.60 – 1 boliwiano, z Hiszpanią, Peru i USA 0.50 boliwiano)

Warto kupić kartę lokalna. Operatorzy – Viva i Entel. Koszt startera (numer) z 20 minutowym kredytem – 35 boliwiano. Potem można dokupić kredytów za kwotę od 5 boliwiano.

Zasięg – pojawia się i znika. W górach dużo zależy od pogody. W tropikach – często zanika. Z Polski możemy otrzymywać smsy i rozmowy na te karty, ale nie możemy dzwonić i wysyłać smsów na polskie numery. 

Budki telefoniczne – są na monety. W wielu sklepach jest ¨telefono publico¨, publiczny telefon stacjonarny, Wielu Boliwijczyków z tego korzysta.

Bardzo popularne są punkty operatorów sieci komórkowych i najbardziej opłaca się stamtąd dzwonić na komórki boliwijskie. Boliwijczycy odbierają telefony z komórek, a dzwonią z tych punktów, tak się bardziej opłaca.

Telefony stacjonarne – dobrze funkcjonują. (MM)

 

Wtyczki elektryczne i napięcie. Kontakty są podobne do naszych, ale o mniejszym obwodzie. Ładowarki do telefonów będą więc pasować, ale zasilacze do laptopów już nie. Kontakty są zrobione tak, że pasują do nich także amerykańske urządzenia (jeżeli masz przejsciówkę USA, weź ją ze sobą). Napięcie jest takie samo jak w Polsce. (P-B)

Wiza. Wjeżdżając na teren kraju za darmo dostajecie wizę - oficjalnie przysługuje wam 90 dni, ale uwaga! Na lotnisku dostaniecie wizę tylko 30 dni - po przyjeździe musicie się udać do Migracion - biura migracyjnego w jednym z dużych miast (stolic regionów - La Paz, Cochabamba, Santa Cruz) i poprosić o przedłużenie o kolejne 60 dni. Z tym raczej nie ma żadnego problemu.

Przekroczenie terminu ważności kosztuje 14 Bs za dzień. Na więcej niż 90 dni wizy nie można przedłużyć inaczej, niż opuszczając kraj. (P-B)

Jeśli chcemy być w Boliwii więcej, niż 90 dni, mamy dwa wyjścia: co trzy miesiące przekraczać granice  przedłużając pobyt o 90 dni lub próbować załatwiać wizę (podobno formalności nie są proste). (MM)

 

Ambasada i placówki dyplomatyczne.

Nie ma ambasady Boliwii w Polsce. Najbliższa - w Berlinie.

Ambasada Republiki Boliwii
Wichmannstrasse 6, D-10787 Berlin
tel. (0-0 49 30) 26 39 15-0, 26 39 15 14
fax (0-0 49 30) 26 39 15-15
e-mail: colivian-bremen[at]hellmann.de
www.bolivia.de


Konsulat RP w La Paz
Konsul honorowy Esther Salzmann (języki: hiszpański, angielski, francuski, niemiecki)
Calle Potosi 1321, La Paz, Bolivia
Tel.: (00-5912) 233 9063,  (00-593) 70-16-00-55
Faks: (00-5912) 233 9063
E-mail: esthersalzmann[at]yahoo.com

 

Autor

Anna i Marcin Szymczakowie - Wspinali się w Ałtaju, górach Elburs, Alpach Japońskich, Himalajach i Pamirze. W boliwijskich Andach zdobyli sześciotysięcznik, a w Tien-Szanie przemierzyli pieszo jeden z dłuższych lodowców górskich. Zmierzyli się z Jedwabnym Szlakiem w Zachodnich Chinach, Uzbekistanie i Iranie. Autorzy albumów: „Boliwia – Tybet Ameryki” oraz „Japonia – od tropików Okinawy po zabytki Kioto”. Prowadzą serwis www.fotografiapodroznicza.pl.

Michał Braun i Aneta Popiel - zwiedzają świat, poznając ludzi, pracując, uczestnicząc w konferencjach i szkoleniach. Michał pracował w więzieniu w Boliwii i z dziećmi w Indiach, uczył się pracować z młodzieżą w Stanach, Kanadzie i na Węgrzech. Aneta opiekowała się młodymi bezdomnymi w Boliwii, uczestniczyła w szkoleniach z pracy z młodzieżą w Austrii, Macedonii i Słowacji oraz koordynowała liczne projekty młodzieżowe w Polsce. Obradowała na Harwardzkich symulacjach obrad ONZ w Meksyku.

Magda Moll - Podróżniczka, psycholożka, autorka tekstów literackich. Zafascynowana miejscami, w których jeszcze nie była i ludźmi, których jeszcze nie zrozumiała. Dziesięć miesięcy mieszkała w Boliwii, pracując z dziećmi w Domu Dziecka w Cochabambie.

Obejrzyj zdjęcia z Boliwii.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)