Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Boliwia - Highlight

Najwyżej położone i najtrudniej dostępne państwo Ameryki Południowej. Najbardziej indiańskie w ciągle żywej tradycji i wierzeniach. Kraj samych „naj”: największe solnisko świata, najwyżej położone żeglowne jezioro świata, lotnisko, miasto. Niewątpliwie najbardziej fascynujący i różnorodny kraj całego kontynentu.

Boliwia to urzekająca i dziewicza przyroda, która swym wyglądem nie przypomina innych miejsc na Ziemi. Raj dla geografów i geologów.

Odróżniają ją od pozostałych państw Ameryki Południowej jej mieszkańcy. To niedostępni, zamknięci w sobie ludzie, którzy nie chcą zadawać się z gringo, czyli białymi przybyszami z Europy. Jednak ich postawa powoduje, że odwiedzający Boliwię turysta chce za wszelką cenę jak najwięcej się o nich dowiedzieć. To na ogół biedni, ciężko pracujący ludzie, którym przyszło żyć w bardzo ciężkich warunkach przyrodniczych, do których doskonale się przystosowali. Kobiety ubierają się w oryginalne stroje: w rozkloszowane spódnice i nieodłączny melonik na czubku głowy.

Boliwia to kraj nieprzewidywalny i czasem niebezpieczny, ale warto przezwyciężyć strach, ograniczenia polityczne i pojechać, gdyż wspomnienia z wyprawy do tego kraju będą bezcenne.

Boliwia to także przepiękne barwy: biel – solnisko Salar de Uyuni i wysokogórskie lodowce, żółty – piasek na pustyni Salwadora Dali, pomarańcz – malownicze skały na pograniczu boliwijsko-chilijskim, czerwień – krwista Laguna Colorado, róż – zwinne rzeczne delfiny na pampie, błękit – niebo nad Altiplano w porze suchej, granat – Jezioro Titicaca, zieleń – niedostępna selwa, szary – wnętrze kopalni srebra w Potosi, brąz – gęsta wełna alpak i lam, czerń – pióra tukanów... i można tak bez końca.

(Anna i Marcin Szymczakowie)

Boliwia to kraj wielkich kontrastów: od tropikalnych lasów Chapare, przez zaśnieżone szczyty And po prawie niezaludnione pustynne przestrzenie Altiplano. Geografia, zachowanie tradycji przedkolonialnych oraz duży procent ludności rdzennej sprawia, że Boliwia to esencja Ameryki Południowej. To także kraj, w którym jest wiele miejsc przez turystów prawie nieodwiedzanych, gdzie można wtopić się w tłum mieszkańców i obserwować jak spokojnie biegnie boliwijskie życie.

(Michał Braun i Aneta Popiel)

 

Boliwia to miejsce, w którym rzeczywistość pisze się sama latynoskim rytmem salsy, caporales i morenady. Najlepiej nie nastawiać się na nic, tylko po prostu poddać się naturalnemu biegowi rzeczy. Otwierając się na to, co przyniesie kolejna chwila, przeżywasz Boliwie najpełniej, a ona bardzo śmiało odkrywa swoje tajemnice. 

Boliwia to kraj różnic i przeciwieństw. Jest przenikliwie zimna (Andy, Salar de uyuni) i nieznośnie gorąca (Beni, Santa Cruz). Jest płaska (Salar de Uyuni, Redukcje Jezuickie) i górzysta (Andy i Altiplano). Zamieszkują ją ludzie otwarci i ciepli (tropiki) oraz zdystansowani, z dużą rezerwą (tam, gdzie jest zimno). To kraj tętniący życiem młodych kosmopolitów (Cochabamba) i kraj, w którym macie wrażenie, że czas zatrzymał się parę wieków temu. W Boliwii na Waszych oczach powstają nowe budynki, piękne domy, nowe centra handlu, kultury i rozrywki. Jednocześnie w kraju jest ogromny analfabetyzm, ludzie żyją w lepiankach, bez prądu i bieżącej wody. Boliwia mówi do Was po hiszpańsku, jednak, gdy dobrze wsłuchacie się, opowie Wam swą ogromną mądrość w językach Indian: Quechua i Aymara.

Boliwia to miejsce, gdzie prawa logiki raczej nie funkcjonują, a prawa rynku – jedynie w dużych miastach. Dzięki temu możesz bawić się z okazji Dnia Morza, którego Boliwia nie posiada i możecie przyłapywać się na lekkim podirytowaniu, dlaczego nic nie jest przygotowane zawczasu... Tubylcza mentalność zakłada, że żyje się dla przyjemności. Jeśli jest okazja do świętowania – trzeba świętować, a nie pracować. Dzień przed fiestą i dzień po- raczej nikt nie pracuje – przecież najpierw trzeba się mentalnie do fiesty przygotować, a potem odpocząć.

(Magda Moll)

Autor

Anna i Marcin Szymczakowie - Wspinali się w Ałtaju, górach Elburs, Alpach Japońskich, Himalajach i Pamirze. W boliwijskich Andach zdobyli sześciotysięcznik, a w Tien-Szanie przemierzyli pieszo jeden z dłuższych lodowców górskich. Zmierzyli się z Jedwabnym Szlakiem w Zachodnich Chinach, Uzbekistanie i Iranie. Autorzy albumów: „Boliwia – Tybet Ameryki” oraz „Japonia – od tropików Okinawy po zabytki Kioto”. Prowadzą serwis www.fotografiapodroznicza.pl.

Michał Braun i Aneta Popiel - zwiedzają świat, poznając ludzi, pracując, uczestnicząc w konferencjach i szkoleniach. Michał pracował w więzieniu w Boliwii i z dziećmi w Indiach, uczył się pracować z młodzieżą w Stanach, Kanadzie i na Węgrzech. Aneta opiekowała się młodymi bezdomnymi w Boliwii, uczestniczyła w szkoleniach z pracy z młodzieżą w Austrii, Macedonii i Słowacji oraz koordynowała liczne projekty młodzieżowe w Polsce. Obradowała na Harwardzkich symulacjach obrad ONZ w Meksyku.

Magda Moll - Podróżniczka, psycholożka, autorka tekstów literackich. Zafascynowana miejscami, w których jeszcze nie była i ludźmi, których jeszcze nie zrozumiała. Dziesięć miesięcy mieszkała w Boliwii, pracując z dziećmi w Domu Dziecka w Cochabambie.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)