Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Poradnik

Jak szukać tanich lotów

Najtańsze sposoby na dotarcie do każdego kraju znajdziesz w sekcji „Jak Tanio Dojechać”.

Najtańszą w Polsce wyszukiwarkę lotów znajdziesz po prawej stronie (zielony box). Bilety nawet o 130 zł tańsze niż w innych serwisach. Sprawdź, jeśli nie wierzysz.

Generalnie największą składową budżetu jest przeważnie transport. Jeśli masz na podróż pół roku, ten problem znika. Autostop i lokalne autobusiki dowiozą cię względnie tanio z domu nawet do Singapuru, choć potrwa to trochę. Przy scenariuszu bardziej realistycznym dla większości z nas, czyli kilka tygodni podróży, przemieścić się trzeba szybko, co w praktyce oznacza - samolotem. Tanie loty trzeba umieć znaleźć, co zawsze trwa dość długo. Do Etiopii rok temu poleciałem za 1800 zł (ze wszystkimi opłatami, rzecz jasna). Na Karaiby – za 1850 zł. Tanio się lata tak:

  • Przygotuj listę krajów, do których chętnie polecisz (moja ma zawsze od pięciu do dziesięciu punktów), zamiast jednego konkretnego i bez odwołania, koniec kropka. Wtedy masz większe pole manewru, możesz lecieć tam, gdzie akurat jest tanio. Jeszcze lepszą metodą jest elastyczny termin połączony z elastycznym kierunkiem. To jest zabójcza kombinacja, pozwalająca na hity cenowe.
  • Nie ma tanich lotów z Europy w trakcie naszych wakacji, świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku oraz tuż przed nimi. Wtedy tanio się po prostu polecieć nie da, bo linie lotnicze windują ceny, jako że to szczyt sezonu. Tanio się lata od września do końca listopada oraz od stycznia do początku czerwca.
  • Tuż po sezonie linie organizują wyprzedaże na wszystkie loty, nawet te oddalone o kilka miesięcy. British Airways ma np. promocje w drugi weekend stycznia. Promocje są po Nowym Roku, Świętach i wakacjach.
  • Loty są droższe w weekendy i piątki, tańsze w środku tygodnia (czasem też w niedziele).
  • Bilety lotnicze rezerwuje się z dużym wyprzedzeniem. Dwa, trzy miesiące zazwyczaj wystarczą.
  • Kombinuj. Jeśli w twoje wymarzone miejsce latają tylko dwie linie i obie bardzo drogo, leć do stolicy sąsiedniego kraju i pokonaj granicę naziemnie (o ile jest otwarta, po drodze nie ma strefy zaminowanej ani nie operują bandyci, a odległość to na przykład nie 900 km).
  • Na miejsce możesz dolecieć więcej niż jednym samolotem. Przy odrobinie szczęścia i sporej ilości godzin spędzonych przed monitorem znajdziesz połączenia typu „do Dubaju linią A, przerwa 9 godzin, do Bangkoku linią B, 6 godzin, do Hanoi linią C”. Trzeba szukać promocji na krótkich dystansach i łączyć je w całość.
  • Zostaw sobie zawsze kilka godzin zapasu przy każdej przesiadce, bo jeśli samolot linii A się spóźni i przez to nie wyrobisz się na kolejny lot, linii B nic to nie obchodzi. Hubami, czyli węzłami komunikacji lotniczej są:
    • Dubaj i Moskwa dla bliskiej Azji,
    • Singapur, Hong Kong, Macau i Bangkok dla dalekich rejsów do Australii i Oceanii oraz okolicznych państw azjatyckich,
    • Johannesburg dla Afryki Południowej,
    • Addis Abeba lub Nairobi dla Afryki Wschodniej,
    • Dakar i Accra dla Afryki Zachodniej,
    • Miami dla Ameryki Południowej



Sposoby bardziej oryginalne

  • Przewoźnicy dostosowują ceny do możliwości średniego portfela w danym kraju. Zazwyczaj więc (paradoks, ale prawdziwy) trasa Warszawa-Frankfurt-Kuala Lumpur będzie tańsza niż ten sam lot na krótszym odcinku Frankfurt-Kuala Lumpur. Decyduje zawsze miasto, z którego odlatujesz. Można to wykorzystać, rezerwując sobie bilet np. z Mińska, Lwowa albo Wilna. Czasem można naprawdę nieźle zaoszczędzić.
  • Systemy taryfikatorów lotniczych nie są bezbłędne, więc czasem powyższa prawidłowość się nie sprawdza. Ostatnio szukałem lotu do Nowej Zelandii i okazało się, że kombinacja Warszawa-Paryż-Nowa Zelandia kosztuje ponad 8 tys., a ten sam lot na linii Paryż-Nowa Zelandia już tylko 3 tys. Jakiś bug, ale można go wykorzystać, dolatując do Paryża jakimś lowcostem, albo i przebijając się do niego naziemnie. Takich absurdów jest sporo, więc warto zawsze sprawdzić oferty wszystkich przewoźników na danej trasie nie tylko z Warszawy czy Gdańska, ale też z Londynu, Paryża, Frankfurtu, Amsterdamu i Berlina.
  • Lowcosty działają też w drugą stronę. Jeśli lecisz do nieco mniej popularnego kraju, sprawdź, czy nie taniej jest dostac się z Europy do najbliższego huba, a stamtąd na miejsce jakąś tanią linia lotniczą. Przykład: zamiast Warszawa-cośtam-Nepal, taniej będzie Warszawa-Delhi, potem z Delhi lowcostem do Nepalu.
  • Do dawnych kolonii najtaniej zazwyczaj latają dawni kolonialiści. Tanio latają oni również do aktualnych terytoriów zależnych (dobrze to widać gdy się porówna np. kurs Londyn-Malaga oraz dłuższy o parę kilometrów Londyn-Gibraltar, pozostający pod kuratelą Korony).
  • Warto sprawdzać sekcje last minute turystycznych dodatków do gazet. Często biura podróży sprzedają solo miejsca w samolocie, bez pakietów hotelowych (a to nas bardzo interesuje).
  • Do krajów popularnych wśród klienteli biur podróży (Cypr, Tunezja, Djerba, Majorka, Egipt) czasem taniej się wybrać z biurem niż samotnie, bo lot jest droższy niż pakiet hotel+czarter. Mamy wtedy bazę wypadową albo tani lot (a części hotelowej po prostu nie wykorzystujemy).
  • Od niedawna ten sam patent można wykorzystać na dalekich kierunkach popularnych wśród biur podróży (Indie, Kuba, Kenia, Meksyk itp.). Tu też można już kupić sam bilet charterowy albo dość tani pakiet w last minute. Jeśli ktoś nie jest zobligowany terminem i wie, że np. grudzień przed świętami czy maj po weekendzie majowym to są tak naprawdę w turystyce niszowe miesiące, może znaleźć ofertę za 1000-1500 zł. Takie oferty mają na pewno Itaka, Rainbow Tours, zdarza się też czasem, choć rzadziej, w TUI i Neckermannie. (Marysia Jankowska)
  • Egzotyczne dla nas kierunki są popularnymi destynacjami dla Niemców, Francuzów i Brytyjczyków. W tych krajach będzie więc wiele firm czarterowych, które mają tanie loty. Tak można dolecieć do Tajlandii, na Karaiby, Azory itp.
  • Gdy rezerwujesz lot z jakąś przesiadką, ZAWSZE spytaj, czy linia dopuszcza stopovery, czyli długie przerwy na lotniskach, na których zmienia się samoloty. Czasem można trafić jedno- albo i dwudniowy stopover, co w praktyce oznacza, że zwiedzasz jedno miasto ekstra.
  • Jeśli jesteś studentem, ZAWSZE pytaj o zniżki studenckie. Część linii lotniczych ma je w ofercie, ale głęboko zakonspirowane. Sami się nie pochwalą, trzeba ją z nich wydusić. Gdy ostatnio sprawdzałem, mieli je: Alitalia, Egypt Air, AirFrance, Turkish Airlines. Nie mają z kolei: KLM, LOT i British.
  • Latać z Niemiec. Znakomita większość przewoźników ma umowy z DB i za około 40 euro (bukując bilet za pośrednictwem np. TUI), mamy dojazd z dowolnej stacji niemieckiej na lotnisko i z powrotem. Taki bilet jest ważny w przeddzień wylotu oraz w dzień wylotu, w dzień przylotu i dzień po.
  • Linia lotnicza Emirates ma umowę z DB w ramach której do KAŻDEGO biletu tych linii Rail&Fly jest dołączony bez dopłat. Te linie lotnicze miały w okresie czerwiec-wrzesień promocje na wiele kierunków do Azji za 485euro (razem z Rail&Fly) w taryfie umożliwiającej zmianę dat podróży i zwrot biletu (za opłatą). Tak więc do portów wylotu z Niemiec można bądź dojechać korzystnie koleją (Rail&Fly obowiązuje także na komunikację miejską) lub doleciec low-costem z Polski. (Y_a_n_a_s)
  • Inny patent - linie lotnicze Air Arabia mają bardzo korzystne cenowo połączenia ze Stambułu do wielu krajów Azji. Do Stambułu, poza trasą lądową, można dolecieć np. z Berlina lub Bratysławy. Przykładowo - bilet Air Arabia ze stambułu do Bombaju w okresie styczen-marzec to około 480$ RT (1100zł), do tego bilety z Bratysławy w obie strony od około 60e, dojazd do Bratysławy 2x100 zł, co daje w sumie 1500zł (to normalna cena, nie promocja czasowa). (Y_a_n_a_s)

 

 

Sposoby jeszcze bardziej oryginalne

  • Na większości lotnisk nie funkcjonuje już błogosławiony onegdaj „stand-by” czyli system: przychodzisz z bagażami na lotnisko, czekasz, linia lotnicza ma wolne miejsce akurat na Kubę, chętnie je odsprzeda po bardzo atrakcyjnej cenie, zgłaszasz się i pięć godzin później jesteś w drodze do Varadero. Stand-by obniżał przewoźnikom dochody, więc z niego zrezygnowali (w większości). Jeśli znajdziesz jednak lotnisko, na którym ten system jeszcze obowiązuje, jest to wiedza ultracenna i należy ją bezzwłocznie wykorzystać, lecąc gdziekolwiek, za to tanio.
  • Bardzo przyjemne są oferty połączeń typu open-jaw (powrót z innego miasta niż przylot, czyli Warszawa-Sydney, Auckland-Warszawa), bo pozwalają pokonać większą trasę. Kiedyś w takich ofertach celował Finnair. Jak jest teraz nie wiem.
  • Jeśli planujesz wielomiesięczną podróż, rozważ opcję biletu RTW (Round The World). Mają je w ofercie wszystkie duże konsorcja lotnicze (Star Alliance, OneWorld, Sky Team). Te bilety pozwalają zaplanować trasę mocno ograniczoną ilością kilometrów i przystanków, ale i tak będą tańsze niż ekwiwalent w postaci pojedynczo rezerwowanych lotów. Najtańsze bilety RTW kupisz, odlatując z Wielkiej Brytanii. Na niektóre są zniżki <26.
  • Słyszałem o twardzielach, którzy zgłaszają się do firm kurierskich i latają z nimi, dostarczając jakieś drobne przesyłki, które akurat muszą natychmiast odlecieć. Dostają ponoć bilet, paczuszkę pod pachę i wio w trasę jeszcze tego samego dnia. Na lotnisku docelowym czeka kurier, który paczuszkę odbiera. Wszystko podobno, bo w Polsce nic takiego nie działa, niestety (sprawdziłem), ale może w UK czy USA? Zawsze warto sprawdzić, będąc akurat tam. To oczywiście rozwiązania dla hardcorowców, bo ani data lotu, ani kierunek, ani długość pobytu nie podlegają negocjacji.
  • Niektóre kraje wymagają tzw. „onward travel proof”, czyli biletu powrotnego lub biletu do następnego kraju, nie biorąc pod uwagę, że kraj można opuścić też np. autobusem (tak jest m.in. w Tajlandii). Jest i na to sposób: kup drogi, w pełni refundowany bilet lotniczy, wjedź do kraju i zwróć go jeszcze na lotnisku, odzyskując pieniądze i spokój.
  • Ekstremalnie rzadko zdarzają się agenci sprzedający bilety lotnicze, którzy potrafią dobrze kombinować. Zazwyczaj wstukują punkt A i punkt B, po czym podają klientowi najtańszą opcję. Niektórzy (zwłaszcza tacy, którzy sami jeżdżą z plecakiem) potrafią jednak wyłapać okazję taką jak powyżej (z przesiadkami i zmianą linii) i tacy agenci są na wagę złota.

 

Przejdź do: co spakować i sposoby na lekki plecak.

Najtańsze bilety lotnicze
Przydatne linki

www.flightsdirect.com (last minute)
www.lastminute.com (last minute)
www.lotniskalastminute.com.pl (polskie last minute)
www.charterflights.co.uk (czartery)
www.xl.com (czartery z Anglii)
www.point-afrique.com (czartery do Afryki)
www.travelindependent.info/links.htm (linki Budget Airlines)
www.sleepinginairports.net (ranking możliwości spania na lotniskach)
www.ltur.de (loty)
www.asien-reise.net (loty z Niemiec)
www.asia.travel.pl
www.seat61.com (statki i pociągi)
www.oneworld.com/ (RTW, bilety dookoła świata)
www.airwise.com (guide po lotniskach, dojazdy, mapy)
www.attitudetravel.com (świetny przewodnik po lowcostach)

Autor

Tomek Michniewicz - backpacker, dziennikarz, autor programu podróżniczego "Trójka Przekracza Granice". Przeciwnik kapeluszy a’la Indiana Jones i festiwalu w Opolu, miłośnik stanu na granicy wyczerpania.