Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Uzbekistan - Co warto

Miasta. Taki typowy uzbecki tryptyk to Samarkanda – Buchara - Chiwa. Aby najlepsze ‘smaczki’ zostawić sobie na deser, warto odwiedzić te miasta właśnie w takiej kolejności. (MR)

Samarkanda jest trochę przereklamowana, aczkolwiek Registan trzeba zobaczyć. (MP) Samarkanda jest faktycznie tłoczna i pełna turystów. Niestety większość zabytków jest rozproszona po całym mieście. Kilka meczetów (największy Bibi-Chanim jest naprawdę imponujący), kompleks medres – Registan oraz mauzolea Timurydów w kompleksie cmentarnym Szah–i-Zinda warto zobaczyć, nawet jeśli będziecie przeciskali się w tłumie zwiedzających. Za drobną opłatą spoza oficjalnego cennika można wejść na jedną z wież medresy w Registanie, skąd rozpościera się piękna panorama całego miasta.

Buchara jest dużo spokojniejsza od zabieganej Samarkandy. Całe centrum to stara część miasta, stanowiąca spójny kompleks. Dodatkowo, z uwagi, że turystów jest tu znacznie mniej niż w Samarkandzie dużo łatwiej poczuć tu klimat miasta Jedwabnego Szlaku. Po całym dniu zwiedzania kompleksów meczetów i medres, warto zaszyć się w jednej z licznych kafejek przy głównym placu i zrelaksować przy fajce wodnej. Będąc w Bucharze koniecznie trzeba odwiedzić stare, XVI-wieczne łaźnie tureckie, zaszyte w centrum starego miasta. (MR)

Mnie osobiście też najbardziej do gustu przypadła Buchara, gdzie warto wieczorem wybrać się na kolację nad staw na placu Lyabi-Hauz (samo centrum), którą można zjeść przy tradycyjnych uzbeckich stołach, rozstawionych pod 600-letnimi drzewami. Niestety drogo. (MP)

Oczywiście warto odwiedzić Chiwę i pospacerować po starych murach. (MP) Chiwa jest dużo mniejsza niż Buchara i Samarkanda, a położona nieco na uboczu, jest w istotnie mniejszym stopniu oblegana turystycznie. Miasto jest spokojne i bardzo piękne. Potężne stare mury oddzielają najstarszą dzielnicę, spacer po której w promieniach zachodzącego słońca, to prawdziwa uczta dla fotografa. Z najwyższej wieży przy meczecie można dojrzeć pustynię Kyzył-Kum.
 
Kokand – przyjemne miasto w Kotlinie Fergańskiej, w zasadzie węzeł komunikacyjny regionu. Głównymi atrakcjami są: pałac Chana i medresa.

Mujnak – jeszcze w latach 70 Mujnak był tętniącym życiem 400 tys. miastem portowym nad brzegiem Morza Aralskiego (de facto: jeziora). Dziś żyje tam 19 tys. ludzi, a miasto otacza zamiast wody – ocean piachu usiany muszelkami. Niesamowity widok. W powietrzu unosi się tu atmosfera beznadziei, ale ciężko się dziwić – na skutek wysychania morza zmianom uległ nie tylko mikroklimat. Temperatury sięgają blisko 50 stopni w lecie i -40 zimą, bieżąca woda w mieście jest godzinę rano i godzinę wieczorem, a wielki konglomerat przetwórstwa rybnego – niegdyś miejsce pracy większości mieszkańców, teraz straszy pustkami.

Mujnak padł ofiarą katastrofy ekologicznej (a może lepiej powiedzieć: ułańskiej fantazji radzieckich naukowców), którzy chcieli uczynić Uzbekistan światowym potentatem bawełny. Źle poprowadzona irygacja pól „wysuszyła” wielką rzekę Amu-Darię i zasilane przez nią Morze Aralskie zaczęło znikać. Warto obejrzeć obrazek-ikonę miasta, słynne cmentarzysko statków.

Nad brzeg morza można dostać się tylko z jednym człowiekiem – Rosjaninem Pilajewem (o niego najlepiej pytać w hotelu lub w kafejce). Taka wycieczka to cały dzień wykańczającej jazdy i koszt ok. 50 USD. (MR)

 

Przyroda. Warto wybrać się także nad Morze Aralskie – imponujący pomnik ludzkiej głupoty. Nie byłem, ale mój znajomy Uzbek zachwala góry Chatkal. (MP)

Zwiedzanie. Ciekawym miejscem do odwiedzenia jest także Guzom (na trasie z Samarkandy do Termiz), gdzie znajdują się groby polskich żołnierzy z armii Andersa. (MP)

Kultura. Jak to w Azji, koniecznie wybrać się na targ. Mnie bardzo przypadło do gustu obserwowanie zbiorów bawełny. (MP)

Jedzenie. (dodaj swoje informacje)

Sport i nurkowanie. (dodaj swoje informacje)

Trekking. (dodaj swoje informacje)

Freak show. (dodaj swoje informacje)

Adventure. (dodaj swoje informacje)

Plaże i wyspy. (dodaj swoje informacje)

Kluby i imprezy. (dodaj swoje informacje)

Odpoczynek. (dodaj swoje informacje)

Zakupy. (dodaj swoje informacje)

Komu się spodoba. Osobom poszukującym bezpiecznego oraz niezbyt „dzikiego” miejsca na spędzenie wakacji. Dobry kraj na rozpoczęcie przygody z Azją Środkową. Miłośnikom historii, pustyni. (MP)

Zaciekawionym historią i kulturą Azji oraz Jedwabnego Szlaku. Nastawionym na poznawanie kultury i zwiedzanie miast. (MR)

Autorzy

Mateusz Pilch - z wykształcenia wschodoznawca - specjalista od krajów Azji Środkowej, wielki miłośnik tego rejonu świata oraz gór, wina, przygód i borówki amerykańskiej. Nie znosi marudzenia i pesymistycznego nastawienia.

    Marta Rękas - lublinianka, studentka SGH; swoje dwie pasje – podróżowanie i góry stara się łączyć w wyprawach w dalekie: odwiedziła kraje Azji Centralnej, spędziła ponad trzy miesiące w północnej Kanadzie i na Alasce. Jej szlaki górskie prowadziły od naszych sielskich Beskidów  przez rumuńskie Karpaty, kanadyjskie Góry Skaliste, góry Alaski, pasma Ałtaju, Tien-Szanu i Pamiru. W ubiegłym roku stanęła na szczycie Piku Niepodległości (7134 m n.p.m.); w wolnym czasie oddaje się lekturze książki podróżniczej przy akompaniamencie dobrego, rockowego grania.

      Obejrzyj zdjęcia z innych krajów.

      Dodaj swoje informacje o tym kraju

      Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

      TypoScript object not found (lib.small_login)