Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Kostaryka - Co warto

Miasta. Miasta to chyba najmniej ciekawa cześć Kostaryki. Należy je traktować raczej jako miejsca przesiadkowe z możliwością tańszego noclegu. San Jose – warto zobaczyć  niewielkie uliczki za budynkiem INS w centrum San Jose oraz malowniczą Avenidę przed Muzeum Narodowym.

Przyroda. Dzika przyroda to z kolei największy atut Kostaryki. Parki narodowe – właściwie każdy ma do zaoferowania inny cud przyrody, zawsze warto. Poza parkami narodowymi jest kilka prywatnych rezerwatów, które również są warte czasu i pieniędzy.

Aerial Tram Parque Nacional Braulio Carillo – fantastyczna wyprawa w korony drzew tropikalnych. Przejazd w specjalnie skonstruowanej kolejce linowej w środku lasu chmurowego. Później krótki, zdecydowanie za krótki, spacer w tymże lesie. Przewodnik pokaże wam węże, żaby w dżinsowych spodniach, nory tarantul, mrówki większe niż przeciętny kciuk i orchidee wyglądające z każdego zakątka. Należy wcześniej zadzwonić i zarezerwować wycieczkę.

Ogrody La Paz Watefalls – Kostaryka w pigułce. Ptaki, motyle, żaby, węże, małpy, szalona roślinność i piękne wodospady. Przy odwiedzaniu Parku Narodowego Volcan Poas warto odwiedzić również ogrody La Paz. http://www.waterfallgardens.com/

Africa Mia – jeśli jeszcze nie mieliście okazji wybrać się na safari, albo zastanawiacie się czy warto – odwiedźcie rezerwat Africa Mia, położony kilka kilometrów od Liberii. Niezapomniane wrażenia, piękne krajobrazy i egzotyczne zwierzęta. http://www.africamia.net/index.html

 

Zwiedzanie. Museo de Jade – najlepsze muzeum prekolumbjskiego jadeitu w Ameryce Centralnej (niektórzy twierdzą, że nawet w całej Ameryce Łacińskiej). San Jose, Budynek INS, Av 7, Calle 9&11. Otwarte poniedziałek–piątek do godziny 15. Wstęp płatny.

Museo de Oro – zlokalizowane w podziemiach Plaza de la Cultura, jest świetnym miejscem na bliższe spotkanie z historią i kulturą Kostaryki.

Teatro Nacional – San Jose, Plaza de la Cultura – przepiękne wnętrze. Nie daj się zmylić zamkniętym drzwiom – w sklepiku z pamiątkami można, hmm, trzeba kupić niedrogi bilet na oprowadzaną wycieczkę po całym teatrze. Oprócz pięknych wnętrz i dobrze opowiedzianej historii, wewnątrz zobaczycie malowidło, które umieszczono na banknocie 1000 colonów.

Museo Nacional – przekrój przez historię Kostaryki – warto zobaczyć przede wszystkim budynek i „fermę motyli” , oraz dowiedzieć się czegoś więcej o jednym z kostarykańskich prezydentów z polskimi korzeniami.

 

Kultura. Warto odwiedzić targ owocowo-warzywny, głównie, żeby pooglądać egzotyczne owoce i warzywa, poza tym cieszyć się atmosferą kolorowego targu.

Coffee Tour – duże plantacje oferują wycieczki po plantacjach kawy. Warto się wybrać i posłuchać o historii kawy, spróbować owoców kawy i nauczyć się odróżniać dobrą kawę od tej średniej. Każda coffee tour jest inna i może się zdarzyć, że po odwiedzeniu jednej plantacji zdecydujecie się dla porównania odwiedzić drugą.

W zależności od preferencji:

Cafe Tres Generaciones – krótka wycieczka po prawdziwej plantacji kawy ulokowanej na zboczach wulkanu Poas. Droga dojazdowa prowadzi przez malownicze wzgórza i plantacje – może się wydawać, że droga prowadzi donikąd. http://dokaestate.com/coffee_tour/tour_cafe.html. Wycieczka bardzo przyjemna i rustykalna. Tańsza niż Cafe Britt.

Cafe Britt – szalona podróż przez kawową historię zakończona świetnym obiadem w małym bistro na plantacji. Cafe Britt jest droższa niż Tres Generaciones, wycieczka trwa dłużej i dowiecie się więcej o historii kawy w opowiedzianej w niekonwencjonalny sposób.
http://www.cafebritt.com/coffeetour/?LangID=1&CFID=10489061&CFTOKEN=51358990

 

Jedzenie. Cafe Mundo – świetna kafejka na tyłach INS. Ulokowana w starym kolonialnym domu, który wewnątrz pomalowany został przez jednego ze znanych kostarykańskich artystów. Fantastyczne i niedrogie zupy – codziennie inna i pyszny domowy chleb.  (San Jose, Calle 15 Av 9 De INS 200 este 100 norte).

Sport i nurkowanie. (dodaj swoje informacje)

Trekking. Chirripó – najwyższa góra Kostaryki. W pogodne dni i przy odrobinie szczęścia, ze szczytu można zobaczyć oba oceany. Dodatkowo najlepszym okresem będzie okres pełni księżyca. Koniecznie należy się wybrać w porze suchej i nawet wtedy należy zabrać ubrania przeciwdeszczowe. Dodatkowo trzeba rezerwować z wyprzedzeniem, ponieważ w parku narodowym jest tylko jeden mały ecolodge, gdzie można przenocować. Raczej nie dla początkujących.

Freak show. (dodaj swoje informacje)

Adventure. Sarapiqui – świetny rafting, choć nie jedyny w Kostaryce. W zależności od poziomu umiejętności i tolerancji adrenaliny można wybrać jeden z kilku poziomów trudności – od początkującego do zaawansowanego. Zwykle jest to jednodniowa wycieczka z San Jose. Oczywiście należy zabrać ubrania na zmianę.

Canopy tours – zjazdy na linach rozwieszonych pomiędzy koronami drzew. W większości lokalizacji. Zawsze świetne i w Kostaryce relatywnie tanie.

Przejazd XIX–wiecznymi mostami po drodze prowadzącej do Manuel Antonio na rzece pełnej krokodyli. Mosty skrzypią, kołyszą się i wyglądają fantastycznie. Są bezpieczne, ale niekoniecznie na takie wyglądają. Właśnie przechodzą gruntowną renowację, więc pospiesz się jeśli chcesz posłuchać oryginalnych „skrzypień”.

 

Plaże i wyspy. Kostaryka to niezliczona ilość plaż. Wszystkie są dobrze skomunikowane z San Jose. Opisuje się je raczej w podziale na regiony niż konkretne miejsca. I tak właściwie wszędzie możemy surfować. Na wybrzeżu karaibskim warto uprawiać snorkeling i oczywiście nurkować. Poza tym w sezonie można zobaczyć żółwie składające jaja, delfiny, wieloryby z dwóch półkul przypływające na gody na wybrzeża Pacyfiku. Bardzo popularne jest łowienie ryb w Pacyfiku. Zwykle łatwo się przemieszczać pomiędzy plażami na wybrzeżu, więc jeśli znudzi was życie nocne Tamarindo, łatwo można uciec na Playa del Coco – równie piękną, ale znacznie spokojniejszą plażę w regionie Guanacaste.

Tutaj kilka wartych polecenia (choć nie jedynych, które mogą się podobać):

Manuel Antonio – instytucja sama w sobie – piękna tropikalna plaża z przyrodą wpychająca się do domu. Najlepsze tropikalne plaże znajdują się w parku narodowym. Po drodze na plażę musimy przejść przez tropikalny las, w którym zapewne zobaczymy tłumy małp kapucynek (cara blanca), małych krabików oraz całkiem sporych legwanów. Szczęśliwcy (oraz ci, którzy zdecydują się wynająć przewodnika) mogą zobaczyć leniwca, małpki titi, krokodyla, dzięcioła i wiele innych ptaków, roślin i owadów.

Ogólnie dostępna plaża Espadilla bardziej nadaje się na spacery, jak również leżakowanie i surfing dla początkujących. Można również wybrać się na wycieczkę łodzią, by obserwować delfiny.

Tamarindo (Guanacaste) – dla wszystkich miłośników szalonych imprez. Tamarindo to najpopularniejsza plaża dla wszystkich lubiących bogate życie nocne.

Playa Grande i Parque Nacional Marino Las Baulas – jedno z najpopularniejszych miejsc lęgowych żółwi (leatherback turtle). Najlepiej wybrać się na całonocną wyprawę by obserwować żółwice składające jaja.

Jaco – może nie najciekawsza, ale zlokalizowana najbliżej San Jose plaża na wybrzeżu Pacyfiku. Dla tych którzy nie maja wiele czasu, a chcieliby spędzić choć jeden dzień na plaży. Dodatkowym bonusem jest malownicza droga do Jaco, wiodąca przez plantacje kawy na zboczach gór. 

Dominical – biała, tropikalna plaża na wybrzeżu Pacyfiku. Spokój, cisza i palmy. Zwykle niewielu turystów.

Puerto Viejo – najpopularniejsza plaża na wybrzeżu karaibskim. Dla wszystkich miłośników surfingu – najlepsze fale w Kostaryce. Poza tym pyszne karaibskie „rice and beans”, snorkeling, nurkowanie i fantastyczna karaibska atmosfera, która tutaj jest miksturą wpływów lokalnych indian bribri oraz napływowej czarnej społeczności z Jamajki i innych wysp karaibskich. Raj dla duszy i żołądka lubiącego kokosowe jedzenie.  

 

Kluby i imprezy. (dodaj swoje informacje)

Odpoczynek. (dodaj swoje informacje)

Zakupy. (dodaj swoje informacje)

Komu się spodoba. Miłośnikom eko-turyzmu szukającym zieleni nieskończonej, plażowiczom, sufrerom, obserwatorom ptaków i dzikich zwierząt, „kawiarzom”, aktywnym lubiącym dreszczyk emocji, łowcom przygód.

Autor

Katarzyna Cichecka - w Kostaryce od 3 lat. Zaczarowana przez „100 lat samotności”. Miłośniczka peruwiańskiej kuchni, kolibrów i długich podróży.

Obejrzyj zdjęcia z innych krajów.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)