Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Pakistan - Co warto

Miasta. Lahore. Miejscowe powiedzenie brzmi – ten kto nie widział Lahore, nigdy się nie narodził. Miasto niesamowite pod każdym względem. Jeśli Kalkutę można określić jako Paryż Azji, to Lahore jest jej Rzymem. Mekka pakistańskich poetów, malarzy, fotografików, muzyków i artystów wszelkiej innej maści. Lista atrakcji  zaczyna się na monumentalnych meczetach a kończy na dzielnicy czerwonych latarni, tak więc dla każdego coś miłego... (ŁS-N)

Przyroda. Lasy mangrowe, jeziora, piękne góry. Niestety nie za bardzo dba się tutaj o przyrodę.

Sandspit Beach (w okolicach Karachi) - można zobaczyć nocą od września do listopada ogromne zielone żółwie, które składają tam jaja. (EM)

 

Zwiedzanie. Będąc w Lahore koniecznie trzeba zwiedzić Meczet Bodshahi. Lahore jest zatopioną w smogu rozgrzaną do czerwoności metropolią, a Meczet Badshahi - oazą spokoju i kontemplacji. Polecam szczególnie amatorom fotografii. 

Karakorum Highway (KKH) – najwyżej położona międzynarodowa droga na świecie. Łączy Pakistan z Chinami przez Kunjerab Pass na wysokości 5000 npm. Po stronie pakistańskiej zaczyna się w Rawalpindi, a kończy w Sost. W Chinach biegnie aż do Kashgaru. KKH w wielu miejsca pokrywa się z antycznym Jedwabnym Szlakiem, a na jej trasie znajdują się jedne z najciekawszych atrakcji turystycznych Paku. Ta droga ułatwia dotarcie do 5 z 8 światowych ośmiotysięczników, lodowców Baltoro czy Batura i miast takich jak Gilgit, Karimabad i Passu. Doskonale nadaje się na autostop, szczególnie w północnej części. (ŁS-N)

 

Kultura. Sufi Night - Derwisze, wyznawcy sufizmu, mistycznej odnogi Islamu, tańcem wprowadzają się w głęboki trans, łączac się z Bogiem. Noc derwiszy odbywa się co czwartek na przedmieściach Lahore. Rytuał zaczyna się o północy i trwa do piątej rano. Malik z hotelu Regale Internet Inn udziela wszelkich informacji na temat lokalizacji i dojazdu. http://www.youtube.com/watch?v=3cvRcQTdph4&feature=related


Dolina Kalaszy - W morzu islamu, rozciągającym się od Turcji po Kaszmir, plemię zamieszkujące trzy doliny (Rumbur, Brumburet i Birir, odległy zakątek Pakistanu niedaleko afgańskiej granicy), w jakiś tajemniczy sposób zachowało własne wierzenia i tradycje. Przechadzanie się po okolicznych wioskach przypomina trochę zwiedzanie skansenu, z tym że u Kalaszy dzieje się to naprawdę. Zachowali tradycyjne ubiory, wierzenia i rytuały. Kalasze uznają się za potomków Aleksandra Wielkiego, który w zamieszkałych czasach z sobie tylko znanych pobudek gościł w tych regionach przez czas nieokreślony. Legenda ta, choć bardzo romantyczna, nie ma naukowego potwierdzenia. Na korzyść wersji Kalaszy może świadczyć ich jasna cera i niebieskie oczy. Trudnym do pominięcia jest fakt, że Kalasze pędzą pierwszorzędny bimber i całkiem niezłe winko. Kultura i tradycja Kalaszy jest na granicy wymarcia, silnie wypierana przez ortodoksyjny islam. Z rozmów z miejscowymi wynika, że za dziesięć lat mogą być już wspomnieniem. (ŁS-N)

Zmiana warty w Wagah Border (Lahore). Bazar niedzielny na obrzeżach Karachi: Itwar Bazaar. W Lahore - koncert muzyki religijnej Qawali. (EM)

 

Jedzenie. Faluda (napój) np. w Karachi w Baloch Ices (Sadaar Karachi). Lody w Lahore. Lal Quila (zamek) w Karachi z restauracją w środku. Płaci się za wejście, cena ok. 700 RS (cena nie zawiera napojów). Jalebi (ciasteczka smażone na tłuszczu). (EM)

Lahore: Coco's Den – już samo położenie tej restauracji jest wystarczającym powodem by spędzić tam wieczór. Lokal znajduje się w Heera Mandi, dzielnicy czerwonych latarni i ma najlepszy widok na Meczet Badshahi. Właścicielem jest lokalny artysta malarz, uwieczniający na swoich obrazach tancerki z Heera Mandi. Miejsce udekorowane rzeźbami, obrazami i antycznymi meblami opływa atmosferą minionej epoki. Jedzenie pierwsza klasa, ceny przystępne. Warto zarezerwować stolik z widokiem na meczet. Nr. (042) 7635955

Food Street przy Gawal Mandi oferuje najlepsze kebaby w Paku. Food Street w ciągu dnia jest zwykłym deptakiem, na noc ulica jest zamykana dla ruchu kołowego i wystawiane są stoły oraz zjeżdżają się ludzie z całego Lahore na wieczorna ucztę.  Chicken kebab, naan bread i rayta – zestaw obowiązkowy!

Passu, Dolina Hunzy (KKH): Glacier Breeze Restaurant – ewenement na skalę światową. Passu jest niewielką wioską na samej północy Pakistanu i jednocześnie jednym z najbardziej malowniczych miejsc przy KKH. Mieści się tam restauracja, która ze swoim wystrojem i menu mogłaby konkurować z niejedną restauracją w Europie, natomiast lokalizacja przebija wszystko. Jest położona na pradawnym Jedwabnym Szlaku i otoczona  jednymi z najbardziej niesamowitych górskich szczytów na Świecie: Passu peak 7284, Shisper peak 7611, Batura 7611 i najbardziej malowniczy, hipnotyzujący Passu cathedral peak 6500. W dodatku jęzor lodowca Passu kończy się jakieś 500 metrów od restauracji. Po całodziennym treku proponuję zaopatrzyć się w oddalonym o jakiś kilometr Hotelu Ambasador w przemycane z Chin piwo, rozsiąść się wygodnie na tarasie i zamówić Hunza Pay. Co za dzień!

Właściciel restauracji jest także przewodnikiem, organizuje wyprawy na okoliczne lodowce i  5-ciotysięczniki. Za restauracją znajduje się małe pole namiotowe z dostępem do łazienki i prysznica. Ceny Pakistańskie. www.gulbaturpassu.com/breeze (ŁS-N)

 

Sport i nurkowanie. (dodaj swoje informacje)

Trekking. Pak jest rajem dla miłośników trekkingu, na jego terenie łączą się trzy największe na świecie pasma górskie – Himalaje, Karakorum i Hindukusz. Ze względu na niskokomercyjny charakter turystyki, nie są wymagane permity i pozwolenia, jedynie na niektórych trasach z względu na bezpieczeństwo wymagane jest opłacenie przewodnika. Wyjątkiem jest base camp K2 – permit, przewodnik i tragarz to około 1000 USD. Możliwości eksploracji są nieograniczone, a piękno tego regionu określane jest mianem Shangri-La. Wszystkie trasy opisane są w doskonałym przewodniku „Trekking in the Karakoram & Hindukush” (Lonely Planet). (ŁS-N)

Freak show. (dodaj swoje informacje)

Adventure. Jednodniowy trekking na wiszących mostach w okolicach Passu. 50-metrowe klify nad rzeką Hunza połączone są ze sobą dwoma wiszącymi mostami o długości około 200 m. Szczebelki umieszczone są w odległości od 0,5 do 1 metra, do tego dochodzi porywający wiatr wiejący w poprzek. (ŁS-N)

Jazda konna w górach w Gilgit. Przejścia po wiszących mostach w okolicy Gulmit. (EM)

 

Plaże i wyspy. Plaże w Karachi są podmokłe, kąpać się można tylko w ubraniu i nie można opalać się w bikini. Pływać można tylko w hotelach, w których są baseny. (EM)

Kluby i imprezy. Zapomnij, nie występują. (ŁS-N)

Odpoczynek. (dodaj swoje informacje)

Zakupy. Gawal Mandi, Photo Street. Zadowoli wszystkich miłośników fotografii - na jednej ulicy znajduje się około 30. sklepów z nowym i używanym sprzętem fotograficznym. Można tam wyszukać „białe kruki” wśród obiektywów za 1/10 ceny w Europie. Przy odrobinie targowania ceny niższe niż w Hong-Kongu. (ŁS-N)

W Karachi są już supermarkety (choć wielkością nie przypominają one naszych) z importowana dość drogą żywnością z całego świata. (EM)

 

Komu się spodoba. Kraj zdecydowanie dla doświadczonych backpackerów, ludzi otwartych na nowe kultury i gotowych na każdym kroku przestrzegać obowiązujących zasad. Zakochają się w nim na pewno miłośnicy gór i fanatycy fotografii – w tych dwóch tematach możliwości są niewyczerpane. Jeszcze nie spotkałem się z opinią, że w Paku było niefajnie . (ŁS-N)

Wytrawnym podróżnikom, odkrywcom, osobom rozsądnym i posiadającym wiedzę o krajach muzułmańskich i wpływie sytuacji politycznej, ludziom którzy chcą przeżyć niezapomnianą podroż kulturową i historyczną. (EM)

Autor

Łukasz Szolc-Nartowski - właśnie dochodzi do siebie po czternastomiesięcznej tułaczce po Azji . Fascynat leniwej egzystencji oraz poznawania życia poprzez doświadczania go na własnej skórze i we własnej osobie.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)