Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Tadżykistan - Co warto

Miasta. Murghab jest pierwszym dużym miastem na trasie – żyje tu ok. 4 tys. ludzi, na wysuszonym płaskowyżu na wysokości 3000 m n.p.m. Warto spędzić tu dwa dni, aby poczuć klimat miasta, zobaczyć bazar, meczet. Około 80 km za Murghabem na południe jest malutka wioska Alichur – obowiązkowy punkt planu zwiedzania. Samo otoczenie wioski sprawia, że Alichur wygląda jak pustynna osada. Poza tym, uwaga praktyczna: w cafe można zjeść najlepszą w Tadżykistanie smażoną rybę i można tu kupić benzynę.

Warte uwagi jest również Ishkashim – co sobotę odbywa się tam bazar afgański.

 

Przyroda. Podróżując Pamir Highway warto najpierw zrobić choćby krótki (fotograficzny) postój w malutkiej miejscowości Karakol nad Jeziorem Karakol – piękne widoki na jezioro.

Zwiedzanie. Trasa z miasta Ishkashim do Langaru to obowiązkowy odcinek. Usiana jest starymi fortami i twierdzami, a gorące źródła Bibi Hanim w miejscowości Yamchun to niedoceniany przez przewodniki konieczny punkt podróży. Gorące źródła są małe, niezaludnione, a system naturalnych jam i pieczar wypełnionych wodą nadaje temu miejscu niezwykły klimat (cena za wejście to 5 somoni. Oddzielne łaźnie dla kobiet i mężczyzn). Dalej, przejazd przez Doliną Wahańską (korytarzem wahańskim) gwarantuje niesamowite widoki na Hindukusz afgański i na potężną rzekę graniczną – Piandż, która jest jednym ze źródeł Amu-Darii.

Kultura. Najlepiej i najpełniej można doświadczyć kultury Pamirczyków obcując z nimi. O to najłatwiej w górach. Jakikolwiek trekking prędzej czy później będzie prowadził doliną zasiedloną przez górali Pamiru – w ich jurtach czy letnich domkach wyżej w górach (tzw. letiowkach) można doświadczyć prawdziwej gościnności, na własne oczy zobaczyć jak robi się kumys albo strzyże owce.

Jedzenie. Warto spróbować typowych dla Azji Centralnych potraw choć raz i samemu wyrobić sobie o nich zdanie. Zestaw absolutnie podstawowy to kumys, baranina, pilaw i lagman. Polecam małą cafe przy bazarze w Murghabie – nazywa się кел-кел i serwują tam bardzo smaczne potrawy z chyba najszerszego wachlarza menu, jaki zdarzyło mi się widzieć w Tadżykistanie.

Sport i nurkowanie. (dodaj swoje informacje)

Trekking. Miejsc na trekking w Tadżykistanie jest mnóstwo. Dla absolutnie każdego, kto chce zażyć gór – od początkujących po wytrawnych alpinistów. Jako miejsca godne odwiedzenia mogę polecić:

Jezioro Sarez – największe jezioro Tadżykistanu, otoczone wysokimi ośnieżonymi grzbietami. Problem może stanowić konieczność zdobywania specjalnych pozwoleń na przebywanie w tym rejonie.

Jezioro Zorkul – piękne widoki w pobliżu granicy z Afganistanem, często można tu natknąć się na owce Marco Polo.

Okolice Piku Majakowskiego – są to pasma położone w pobliżu Ishkashim. Piękne zielone doliny, a wyżej pokryte lodowcami przełęcze i szczyty.

Uwaga! Organizując trekking na własną rękę, koniecznie weźcie poprawkę na mapy, które zdobędziecie. Jeśli są to radzieckie sztabówki, to bądźcie przygotowani na wiele niespodzianek. Mapy te, z racji, że opisują tereny przygraniczne z Afganistanem są „cenzurowane”, tzn. w miejscu 20-kilometrowej doliny nagle wyrasta grzbiet górski albo zaznaczona na mapie ścieżka pasterska okazuje się prowadzić przez stromo nachylone lodowe zbocze.

 

Freak show. (dodaj swoje informacje)

Adventure. Dla prawdziwych wspinaczy i alpinistów – w tadżyckim Pamirze znajdują się dwa siedmiotysięczniki, szczyty zaliczane do tzw. Pantery Śnieżnej, czyli grupy pięciu najwyższych gór dawnego Związku Radzickiego - Szczyt Ismaila Samaniego oraz Szczyt E. Korzeniewskiej.

Ponadto liczne agencje turystyczne mają w swoich ofertach spływy raftingowe po rzekach pamirskich czy off-roadowe rajdy 4x4 (informacje można uzyskać w organizacji META). Jak można przypuszczać – takie atrakcje słono kosztują.

 

Plaże i wyspy. (dodaj swoje informacje)

Kluby i imprezy. Na terenie GBAO raczej brak.

Odpoczynek. (dodaj swoje informacje)

Zakupy. Jak zakupy w Azji Centralnej, to koniecznie na bazarze. Kupić tam można absolutnie wszystko – od skarpetek z owczej wełny po rodzynki i migdały. Bazar to też kopalnia unikalnych pamiątek, no i przede wszystkim, serce prawdziwych azjatyckich miast.

Komu się spodoba. Zdecydowanie nie dla turystów nastawionych na wygody i pięciogwiazdkową obsługę. Pamir Highway, nawet w dobrym samochodzie (nie wspominając dwudziestoletniego Uaza) to wciąż szutrówka, tzn. rzuca i trzęsie. Zachwyci zainteresowanych poznawaniem nowych kultur. Dla azjofilów, miłośników gór i przygody.

Autor

Marta Rękas - lublinianka, studentka SGH. Swoje dwie pasje – podróżowanie i góry stara się łączyć w wyprawach w dalekie: odwiedziła kraje Azji Centralnej, spędziła ponad trzy miesiące w północnej Kanadzie i na Alasce. Jej szlaki górskie od naszych sielskich Beskidów prowadziły przez rumuńskie Karpaty, kanadyjskie Góry Skaliste, góry Alaski, pasma Ałtaju, Tien-Szanu i Pamiru. W ubiegłym roku stanęła na szczycie Piku Niepodległości (7134 m n.p.m.); w wolnym czasie oddaje się lekturze książki podróżniczej przy akompaniamencie dobrego, rockowego grania.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)