Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Holandia - Co warto

Miasta. Amsterdam – świetne muzea: Narodowe i van Ghogha. Wychodząc z dworca i kierując się na wprost na główną ulicą, po dziesięciu minutach dojdziecie do placu Dam. Stoi tam pałac królewski, a tuż obok gabinet figur woskowych Madamme Tussaud. Dla amatorów mniej poważnych muzeów – przynajmniej dwa Muzea Seksu. Jedno jeszcze bliżej dworca, na tej samej drodze z dworca na plac Dam. Drugie w dzielnicy czerwonych latarni, gdzie też dojdziecie piechotą. Wychodzisz z dworca i idziesz prosto w kierunku Dam. Po około 500 m skręcasz w lewo i przechodzisz przez wodę. Roznegliżowane panie różnych narodowości, seks shopy oferujące filmy, gazetki i setki gadżetów już cię witają! Aha... no i masy ciekawskich, nerwowo uśmiechających się turystów. Tak, tak.

Haga – siedziba rządu. Mauritshuis, muzeum tortur, Pałac Pokoju, plaża z molem w Scheveningen, mała Holandia w Madurodam.

Leiden – urocze miasto uniwersyteckie. Królują tu nauki humanistyczne. Tutaj też studiują członkowie rodziny królewskiej. Wychodząc głównym wejściem z dworca, idziesz prosto i po 10 minutach lądujesz na placu Beestenmarkt. Jest tam hotel Mayflower i jeden z moich ulubionych domków naleśnikowych (Pannenkoekenhuis).

Delft – siedziba wyższej uczelni technicznej, studiują więc tam w większości panowie. Przeurocze miasteczko, znane głównie z wyrobów ceramicznych (płytki, czajniczki, filiżanki) i z twórczości znakomitego malarza Vermeera. Tutaj również kręcono plenery do filmu „Dziewczyna z perłą” (oryginał tego obrazu wisi w Hadze, w Mauritshuis), w którym wystąpili Colin Firth i Scarlett Johansson.

Rotterdam – przeogromny port. Największą atrakcją dla odwiedzających głodnych spotkania z kulturą jest muzeum Boymans-Van Beuningen. Kolekcja robi wrażenie – wiszą tam m.in. Salvador Dali, Hieronim Bosch, czy Pieter Breugel starszy. Miłym pomysłem może być także wjazd na Euromast – przy dobrej pogodzie fajny widok na Rotterdam. W okolicach centrum jest kilka ciekawostek architektonicznych. Obok Biblioteki Centralnej, której cała wentylacja i wszelkie możliwe rury wyszły z budynku na zewnątrz, stoi inny dziwny twór architektoniczny: kubiki. Tak jakby ktoś wziął żółty sześcian, postawił na rogu i dołączył do niego jeszcze kilkanaście takich sześcianów. Mieszkają w nich ludzie. Dla chętnych możliwa wizyta w środku. Kompozycję dopełnia jeszcze wielopiętrowy budynek w kształcie ołówka.

Gouda – uroczy rynek. Fani sera na pewno nie pożałują wycieczki.

Keukenhoff – niezwykły kwiatowy park, czynny tylko wiosną. W roku 2009 kwiatowe pola będzie można zwiedzać od 19 marca do 21 maja. (AK)

Rotterdam. Wśród tubylców cieszy się nieciekawą sławą - ma najwyższy wskaźnik przestępczości  i wielkomiejski charakter. Warto tu jednak wpaść czując przesyt typowo holenderskich miast z kamieniczkami nad kanałem.  Właściwy port znajduje się dość daleko od centrum, najwygodniej zwiedzać go podczas wycieczki statkiem. Posiadaczom samochodu, polecam wycieczkę w okolice portu po zachodzie słońca. Podświetlane tysiącem światełek dźwigi tworzą niezapomniany obraz. (EC-S)

 

Przyroda. W miastach warto wypatrywać ptaków, których jest cała masa, łącznie z czaplą siwą. (EC-S)

Zwiedzanie. Będąc w Holandii nie powinniśmy ominąć Muzeum Mauritshuis w Hadze (wielki zbiór malarstwa światowego) i Muzeum Rembrandta w Amsterdamie. Wszystkie muzea mają w swoich zbiorach wspaniałe obrazy mistrzów holenderskich. Miłośnicy historii powinni zobaczyć bunkry w Hoek van Holland i czerwoną ulicę w Amsterdamie. (KP)

Rotterdam.
Niedaleko parku miejskiego Het Park – dojazd z centrum tramwajem numer osiem lub 30 minutowy spacer, znajduje się siedziba NAI (Holenderskiego Towarzyszenia Architektów). Są tam bardzo ciekawe wystawy i fantastycznie zaopatrzona księgarnia. Godzien polecenia jest też Kunsthall (sztuka współczesna). Muzeum Historii Naturalnej można sobie darować, ale jeśli macie czas to jest tam do obejrzenia zbiór wypchanych i zamarynowanych przedstawicieli fauny. Podobnie Maritiem Museum Rotterdam – jest tam dość ciekawie przedstawiona historia portu, można też wejść na zacumowany obok statek.

Euromast. Jednorazowy wstęp kosztuje około dziewięć euro. Szczegóły na  http://www.euromast.nl/english/html/7-1-1.html  Polecam obejrzenie panoramy nocą. Na maszcie (nie na szczycie, ale na wysokości około 100 metrów) jest zawieszona restauracja. Widok cudny, jedzenie dobre, ale drogo i stolik trzeba rezerwować z dość dużym wyprzedzeniem.

Spacer ulicą Nieuwe Binnenweg z centrum do Delfshaven. Ulica jest pełna sklepików z towarami z różnych stron świata, kafejek, restauracji i snack barów. Przyjemny spacer można zakończyć w starej i niezniszczonej podczas drugiej wojny światowej części miasta - Delfshaven. Bardzo malownicze kanały, mniej turystów niż w podobnych miejscach w Amsterdamie i fantastyczne miejsce na lunch w Cafe Soif (www.soif.nl), które latem prowadzi ogródek  w bardzo kameralnych okolicznościach przyrody, nad samym kanałem. Część stolików jest umieszczona na pływającym pontonie.

Amsterdam.
Dzielnica czerwonych świateł. Jest to jednak coś co warto zobaczyć. Podejrzewam, że gruba większość przychodzi tam jedynie popatrzeć na panie, które zza szklanych drzwi wabią przechodniów. Patrzeć można, nie wolno robić zdjęć i kręcić filmów, bo można za to zebrać kilka cięższych słów, czy dostać w pysk. Generalnie nie jest to miejsce niebezpieczne - jest za dużo turystów i dość częste patrole policji. (EC-S)

 

Kultura. (dodaj swoje informacje)

Jedzenie. FRYTY!!! Mój numer jeden na liście. W kioskach Vlaamse Frites są największe i najbardziej suuuuper. Do tego ogromny wybór sosów – od majonezu, ketchupu, curry, po orzeszki ziemne (pindakaas) czy wojna (oorlog). Mój absolutny faworyt to „special” (wym: speszjal, z akcentem na AL): majo + curry (opcjonalnie ketchup) i drobno posiekana cebulka. Totalna rozpusta, szczególnie dla liczących kalorie.

Numer dwa to NALEŚNIKI (pannenkoeken). W Holandii jest wiele Domków Naleśnikowych (Pannenkoekenhuis), gdzie serwuje się naleśniki o średnicy 40 cm! Powala też mnogość dodatków – od standardowych jabłek i cynamonu, bananów, syropu klonowego, sera, po boczek, gyros i... jajka sadzone! Totalny wypas.

Oprócz tureckich barów, warto polecić też małe knajpki z kuchnią egzotyczną.

Holendrzy spożywają ogromne ilości mleka i produktów mlecznych. Czy w jakiś sposób wiąże się to z tym, że są jedną z najwyższych – jeśli nie najwyższą – nacją w Europie? Nie wiem, ale prywatnie stawiam na tak. (AK)

We wtorki i soboty od świtu do 16.00 do 17.00 w Rotterdamie na Blaak (rynek niedaleko Ratusza i zabytkowego kościoła) ma miejsce targ. Można tam kupić niemal wszystko: owoce tropikalne, ryby ale również tanie ciuchy i duperele na pchlim targu oraz dość tanie rowery (bardzo przydatny gadżet, przyzwoity można kupić za jakieś 70 – 80 euro).
Ceny generalnie przystępne, pod koniec dnia można trafić na prawdziwe okazyjne wyprzedaże trochę nie tyle zepsutych, co „wymęczonych” owoców. W sezonie (jesienią) można zjeść na miejscu gotowane muszle a także śledzik na surowo, smażone ryby, tajskie przysmaki, frytki, kanapki i tym podobne. Na tureckich stoiskach można kupić tanie oliwki, suszone owoce, nadziewane papryczki i inne przysmaki. Trochę egzotyki to miejsce ma. Podobne targi odbywają się w wielu miastach Holandii.

Niedaleko Blaak w Rotterdamie jest jedno z najlepszych miejsc serwujących naleśniki -  „101 Pannenkoeken” (ulica Mement 20). Typowo rodzinny interes, przemiła obsługa i wybór 101 różnych naleśników. Latem można siedzieć na małym ogródku. Dla mnie to typowe miejsce z charakterem, stworzone dla tubylców, nie turystów.
Nieopodal cube houses (zaprojektowanych przez architekta Piet’a Blom) – znajduje się Oude Haven, urokliwy zakątek i dobre miejsce na wysączenie piwa. (EC-S)

 

Sport i nurkowanie. Rowery przede wszystkim.

Popularne jest też bieganie – w kilku miastach w Holandii regularnie odbywają się maratony z różnych okazji. Najbardziej znany to maraton w Rotterdamie, który odbywa się w kwietniu.

Łyżwiarstwo. Wielkim wydarzeniem w Holandii był swego czasu tzw. elfstedentocht – łyżwiarski bieg po naturalnym lodzie przez jedenaście fryzyjskich miejscowości. Organizowany był nieregularnie przez prawie 90 lat, a zwycięzcy stawali się prawdziwymi bohaterami. Ostatni oficjalny bieg odbył się w roku 1997. Zimy ostatnio są zbyt ciepłe i lód nie zamarza w stopniu gwarantującym odpowiednie warunki. Trasa ta często jest jednak pokonywana dla sportu nie tylko na łyżwach, również na rowerach lub biegiem.

Piłka nożna. Tu rozwodzić się nie trzeba. Holendrzy są dobrzy. Holenderscy kibice – wierni i pomarańczowi. Oranje gola!!! (AK)

 

Trekking. (dodaj swoje informacje)

Freak show. (dodaj swoje informacje)

Adventure. Abseiling i rope sliding. W obu przypadkach przemieszczenie się za pomocą liny z setnego metra Euromastu (Rotterdam) w dół. Musicie mieć 18 lat i co najmniej 50 euro do wydania. (EC-S)

Plaże i wyspy. Popularna holenderska plaża to Scheveningen. Dojeżdża się do niej tramwajem z centrum Hagi (ok. 4km od centrum). Plaża ta przywodzi mi na myśl rodzimy Sopot, tylko trochę większy. Jest tam molo i duże centrum handlowe w towarzystwie wielkiego, znanego hotelu Kurhuis (jak się przyjrzeć, trochę podobny do Grandu w Sopocie). W czerwcu na tej plaży odbywa się międzynarodowy festiwal latawców. Zdarzało mi się widywać tam śmiałków, którzy w połowie września śmigali w kostiumie do morza. Brrrr...

Największą i najłatwiej dostępną wyspą jest Texel (pisany również Tessel). Holendrzy przynajmniej raz w życiu udają się tam na wakacje – podziwiać wydmy. Wydmy są częścią Parku Narodowego. Znajduje się tam też Ecomare – centrum, gdzie wychowują się foki. Zwierzęta te dość licznie występują w tamtejszych wodach Waddenzee. (AK)

 

Kluby i imprezy. W każdym mieście wiele. Najbardziej legendarnym klubem w Holandii jest Melkweg w Amsterdamie. (AK)

Odpoczynek. Holandia ma duży wybór atrakcji rodzinnych. Świetne parki atrakcji – osobiście sprawdziłam Efteling (w Kaatsheuvel w północnej Brabancji) oraz Duinrell z wieloma wodnym atrakcjami i basenem, a w nim zjeżdżalnia z 17-metrowym wolnym spadaniem (obok Wassenaar, niedaleko Hagi). Rewelka!

Rodzinnie warto też odwiedzić Małą Holandię, czyli Madurodam w okolicach Hagi. To miniaturka Holandii – tam można zobaczyć, co chciałoby się jeszcze odwiedzić, albo zrobić pamiątkowe zdjęcie przy największych atrakcjach w tym kraju. (AK)

Zakupy. (dodaj swoje informacje)

Komu się spodoba. Holandia może się bardzo spodobać osobom, które lubią czynny wypoczynek lub jazdę na rowerze. Miłośnikom malarstwa również przypadnie do gustu. Młodzi nie powinni ominąć Amsterdamu - jest co zwiedzać.

Autor

Kamil Piasecki - Od ośmiu lat mieszka i pracuje (jest szefem kuchni) w prowincji Zuid-Holland w mieście Den Haag (Hadze). Poza tym zwiedza kraje europejskie, ćwiczy Aikido i gra na basie.

Agnieszka Kruk, "Pinezka" - Z wykształcenia anglistka, niderlandystka, fotografka i scenarzystka. Generalnie kolekcjonerka dyplomów - w tym z kursów tajskiego masażu ze świątyni Wat Pho w Bangkoku i rzeźbienia w owocach z Chiang Mai. Zawodowo głównie scenarzystka. Trochę fotografka. Prywatnie azjofilka i mama. Do tej pory podróżowała w pojedynkę. Przed pójściem syna do szkoły (w 2010) planuje pierwszą wspólną wyprawę - wybrał Szaolin.

Ela Chojecka-Sarnowicz - Jej hobby to emigracja. Do tej pory, w porządku chronologicznym, mieszkała już w Finlandii, Szkocji i Anglii. Obecnie jest w Holandii i chciałaby zachować generalny kierunek przemieszczania się na południe, w marzeniach aż do CapeTown.
Z zawodu jest architektem, hobbystycznie trenuje TaiChi.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)
Ostatnie postyHolandiaCo warto
Nie znaleziono żadnych tematów.
Nowy temat