Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Małe Antyle - Co warto

Miasta. Trynidad, Port-of-Spain - wygląda w nocy jak przedmieścia Kalifornii, świetne miejsce. Nowoczesne, kosmopolityczne miasto. W nim Queen's Park Savannah - wielki park, w którym mieszkańcy cały dzień grają w piłkę i krykieta. Warto też obejrzeć Magnificent Seven - kilka domów o bardzo nietypowej kolonialnej architekturze.

Przyroda. St. Vincent. Droga zachodnia na północ - doliny z dżunglą, niewiarygodne widoki, skały, lasy palmowe.

Bequia. Cała wyspa jest po prostu nieprawdopodobna, kwintesencja tropikalnego raju. Ocean rozbija się o skały, turkusowa woda w zatokach, nad nią pochylone palmy, rafa, kolorowe rybki, biały piasek itp. Najlepiej się na nią wybrać z St. Vincent promem na day trip, ponieważ noclegi na Bequi są raczej drogie.

Tobago. W nabrzeżnych okolicach Scarborough można zobaczyć chmary świetlików, tysiące obsiadają drzewa i fruwają wokoło.

Z promu z Trynidadu na Tobago można zobaczyć mnóstwo latających ryb.

Trynidad. Żółwie wychodzą na plaże od marca do czerwca.

Zwiedzanie. (dodaj swoje informacje)

Kultura. Union Island. Cmentarze tuż nad wodą, wysadzane palmami, w pięknych miejscach, na skarpach, plażach. Nagrobki są ręcznie wypisywane, wykładane muszlami itp.

W okolicy Union Island jest Petit St. Vincent - prywatna wysepka, na której znajduje się luksusowy resort dla gwiazd. Nie ma telefonów ani łączności. Gdy ktoś potrzebuje zaopatrzenia, wciąga na bambusowy maszt flagę i wtedy przypływa do niego obsługa hotelu.

Union Island. Dancehall w "Eagle's Nest" – tylko dla odważnych, bo można zarobić guza. To nie miejsce dla białasów, ale za to widok, jakiego się nie zapomina.

Trynidad, Port-of-Spain. Skrzyżowanie George i Duke, z którego odjeżdża sporo busów. Można tam stać godzinami i się nie nudzić – żyjące karaibskie miasto, targ z krabami, rybami, przyprawami, owocami, ludzie tańczący na ulicy, jeżdżące boomboxy zasilane z akumulatora, kolory, odpimpowane samochody, barwny tłum. Rewelacyjne miejsce.

Jedzenie. Warto albo nie warto. Sok z kokosa od sprzedawcy na ulicy. Zazwyczaj nikomu nie smakuje, chyba że się go mocno zmrozi. No ale chyba punkt obowiązkowy.

Owoce: passion friut (maracuja), mango rwane z drzewa (ale tylko z tych w lesie lub przy ulicy, nie można zrywać owoców z drzew, które rosną na prywatnych posesjach), wax apples.

Doubles na Tobago (cienkie roti z farszem z ciecierzycy na ostro), roti z rybą (gdziekolwiek).

Sport i nurkowanie. Union Island. Kawałek od brzegu są Tobago Cays, malutkie wysepki, na których kręcono "Piratów z Karaibów" (dobre miejsce na nurkowanie).

Trekking. Tobago. Las deszczowy na północnym wschodzie (w okolicach Roxborough). Bardzo przyjemna trasa przez tropikalny las (3-4 godziny), świetna na pierwszy kontakt z „dżunglą”. Uważać trzeba tylko na śliskie kamienie i wyskakujące spod nóg leśne kraby, zwłaszcza na wąskich ścieżkach naskalnych.

Trynidad. Trek z Blanchisseuse do Paria Waterfalls – 5 godzin przez las, w upale jest to naprawdę mecząca trasa. Są coral snakes, mniejsza odmiana anakondy, zanany (bushmaster, do 3,5m), tęczowe boa, skorpiony, tarantule, kraby, krowie mrówki, insekty brzmiące jak wiertarka lub szlifierka. Sam wodospad - jak z bajki, oczko wodne w lesie.

Freak show. St. Vincent. Zatoka Wallilaboo – do dziś stoi tam scenografia do „Piratów z Karaibów”, których tam kręcono. Można się uwiesić na portowym żurawiu albo odegrać sobie scenkę Orlando Bloom vs. Gubernator (?) w „nabrzeżnej rezydencji”.

Adventure. Jazda szybką motorówką z Carriacou na Union Island – gdy są wysokie fale, motorówka wyskakuje w powietrze i wali ciężko o wodę. Panie-turystki często zawracają, bo się za bardzo boją.

Warto się przelecieć małym samolotem LIAT-u z jednej wyspy na drugą. Koszt to ok. 120 zł, lot trwa do pół godziny. Samolot jest mały, kilka miejsc w środku, wszystko trzęsie, leci się nisko, w chmurach, a pod spodem bajkowe widoki.

St. Vincent. Droga stopem lub reggae busem do Owia Salt Ponds (wulkaniczne, „księżycowe” tereny). Same Owia są ciekawe przez dziesięć minut, ale połowa drogi przebiega przez plantacje i Caribs’ Territory, najbardziej „dzikie” i niebezpieczne rejony wyspy. Caribowie nie zawsze lubią białych, więc można tam posmakować klimatu jak z getta na Jamajce. Można też utknąć w połowie drogi bez transportu na cały dzień.

Plaże i wyspy. Carriacou - Anse La Roche - pusta plaża, po półgodzinnym marszu przez las. Na rozstajach w lewo. Łatwo spotkać omnipusa, kraby, jaszczurki.

Bequia – dowolna plaża i tak bije wszystkie inne na głowę.

Trynidad. Maracas Bay - plaża jak nasz Sopot. Bary, sporo turystów, sklepiki z pamiątkami. Warto tu przyjechać żeby zjeść shark’n’bake i pobawić się z wysokimi falami, załamującymi się tuż przy brzegu.

Grenada - Grand Anse i Morne Rouge Bay - płytko i lazurowo, ale w porównaniu np. z Bequią nieco druga liga.

Kluby i imprezy. St. Vincent. Street parties odbywają się wszędzie co chwila. Duża i popularna jest w dokach w Kingstown, mniej wielkomiejska w Chateaubelair. Nieregularnie, trzeba się dowiedzieć.

Odpoczynek. (dodaj swoje informacje)

Zakupy. (dodaj swoje informacje)

Komu się spodoba. Prawie wszystkim. Widoki, ludzie, muzyka, kultura, styl bycia - wchłania bez reszty. Na 100% trekkerom, plażowiczom i imprezowiczom.

Autor

Tomek Michniewicz - backpacker, dziennikarz, autor programu podróżniczego "Trójka Przekracza Granice". Przeciwnik kapeluszy a’la Indiana Jones i festiwalu w Opolu, miłośnik stanu na granicy wyczerpania. Redaktor naczelny serwisu KoniecŚwiata.net.

Obejrzyj więcej zdjęć z Małych Antyli.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)