Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Turcja - Na co uważać

Mieszkańcy. Zaczepki zdarzają się szczególnie w miejscach turystycznych. Nie są niebezpieczne ani agresywne – ale mogą być nużące, podobnie jak namawianie na kupno kolejnych „oryginalnych tureckich” wyrobów (perfumy, ubrania). Jeśli tego typu propozycje was nie interesują, najlepszą metodą jest milczenie i brak reakcji na nie.

Samotnie podróżujące kobiety powinny ubierać się w niewyzywający sposób (przykryte ramiona, brak dekoltu, stonowana fryzura i makijaż), unikać „bocznych uliczek” i nie reagować na próby nawiązania kontaktu ze strony mężczyzn.

Fotografowanie ludzi – często bez problemu, spotyka się z życzliwością, ale zakrytych kobiet – tylko za ich zgodą. (AB)

Mieszkańcy Turcji są bardzo życzliwi, choć czasem mogą wydawać się zbyt nachalni (szczególnie w miejscach turystycznych).

Wizyta w niemal każdym sklepie kończy się zaproszeniem na herbatę. Z zaproszenia tego można oczywiście skorzystać – do niczego to nie zobowiązuje. Możemy zostać obdarowani przez gospodarza drobnymi prezentami. Jednak należy pamiętać, że obdarowywanie Turków może wprawić ich w zakłopotanie.

Miasta zamieszkiwane przez Kurdów postrzegane są jako niebezpieczne. Ostatnie rytualne zamachy i zabójstwa, każą zachować ostrożność (szczególnie w Diyarbakir). W razie problemów warto poprosić o pomoc przechodnia.

Kwestią drażliwą jest temat Kurdów, dlatego np. noszenie znaczka, przypinki z Ataturkiem czy barw narodowych Kurdów, może być odebrane jako prowokacja. (FJ)

Nie należy zawierać znajomości z mężczyznami na ulicy, zwłaszcza w dzielnicach Sultanahmet czy Takim w Stambule.

Do dziewczyn – naprawdę nie warto nosić bluzek z dekoltami pokazującymi biust i krótkich (czytaj seksownych) spódniczek, czy szortów nawet w Stambule. Można, nikt raczej nie zgwałci was na ulicy, ale będziecie się czuć bardzo niekomfortowo, bo co drugi facet będzie się gapił, komentował albo zagadywał.

Drażliwe tematy to np. kwestia Kurdystanu, partii politycznych i Atatürka, który dla Turków jest niemal święty. (AK)

 

Kanty i oszustwa. Warto zwracać uwagę na pieniądze. Jeśli nie macie przy sobie tureckich lirów i płacicie obcą walutą, warto wcześniej przeliczyć sobie według przybliżonego kursu daną cenę. Należy też pilnować, ile pieniędzy zostaje wam wydane.

W stosunku do kantorów należy zachować czujność i domagać się potwierdzenia
wymiany, jeśli nie zostało wydane.

W niektórych atrakcyjnie turystycznych miejscach pojawiają się „naciągacze-przewodnicy”, z których usług nie musicie korzystać, jeśli nie zwiedzacie w zorganizowanej grupie. (AB)

Ludzie sprawiają wrażenie uczciwych (np. posyłanie w autobusie zapłaty za przejazd za pośrednictwem naszych współtowarzyszy podróży jest rzeczą normalną - reszta pieniędzy zawsze wraca do właściciela).

Należy zawsze pytać o cenę posiłku, zanim się go zamówi. Po konsumpcji, cena może okazać się wyższa od pierwotnej. (FJ)

Na Kapalı Çarşı (Wielkim Bazarze) kanty i oszustwa to norma. Nawet, jeśli stargujemy cenę o połowę, zapłacicie i tak prawdopodobnie znacznie więcej niż normalna cena. (AK)

 

Woda. Pić tylko przegotowaną. Zabiegi higieniczne typu mycie zębów – bez problemu. (AB)

Turcy piją wodę z kranu. Podaje się ją również w restauracjach. Ma niedobry, metaliczny posmak i należy jej unikać. W niektórych miastach można spotkać się z okresowym problemem braku bieżącej wody. (FJ)

 

Ciemne miejsca. Boczne uliczki Stambułu, np. w dzielnicy Beyoglu. (AB)

Drogi, wzdłuż granicy syryjskiej, ze względu na bojówki Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), są dość niebezpieczne. W tych okolicach kontrolowane są one przez policję.

Zanim wejdzie się na szczyt np. Nemrut Dagi i inne (w okolicach jeziora Van) należy zapytać o pozwolenie, aby przypadkiem nie złamać jakiegoś obyczaju czy prawa.

Diyarbakir cieszy się złą sławą, ale jest to bardzo interesujące miejsce. (FJ)

Należy zawsze unikać dzielnicy Tarlabaşı w Stambule. Słynie ona co prawda z pięknej architektury, ale można łatwo zostać okradzionym i pobitym. (AK)

 

Jedzenie. U wrażliwych osób występuje niekiedy tzw. „zemsta sułtana”, czyli reakcja organizmu na zmianę flory bakteryjnej (problemy żołądkowe, biegunka), w okolicach 7-10 dnia pobytu. Aby ustrzec się od tego typu problemów warto unikać na początku pobytu w Turcji ostrych przypraw i typowej lokalnej kuchni, pić duże ilości wody (szczególnie latem). W razie problemów udać się do apteki – eczane (większość leków wydaje się tam bez recepty).  (AB)

Kuchnia bywa bardzo ostra. Należy poprosić o mniejsze niż zwykle przyprawienie dania, w przeciwnym razie danie może okazać się niejadalne (biber sis lutfen - bez przypraw proszę). (FJ)

„Kokorec” to nic innego jak flaki z rusztu a „Iskembe” to flakowa zupa. (AK)

 

Ruch drogowy. Uwaga! W Turcji to kierowca ma pierwszeństwo. Pieszy musi poczekać lub próbować lawirować między jadącymi samochodami. Jeśli jesteś na środku drogi, nadjeżdżający samochód nie przepuści cię, ale zatrąbi i wyminie. Turcy jeżdżą bardzo brawurowo. Miejskie rondo bywa dużym wyzwaniem dla obcokrajowców.

Światła, kierunkowskaz i wszelkie przejawy zgodnej z zasadami ruchu drogowego komunikacji na drodze zredukowane są do klaksonu. Paradoksalnie ruch ten funkcjonuje. Łamanie przepisów drogowych (jak zatrzymanie się w niedozwolonych miejscach, zawracanie, jazda pod prąd, czy nieprzestrzeganie sygnalizacji świetlnej) o ile nie odbywa się w godzinach szczytu, jest społecznie dozwolone. (FJ)

Prawostronny. W Stambule notoryczne są korki i bardzo ciężko jest znaleźć miejsce do parkowania, nawet na strzeżonych parkingach. (AK)

 

Trudności w poruszaniu się po kraju. Na terenie centralnej Turcji brak, na wschodzie (niedaleko granicy z Irakiem) – stacjonujące od lat wojsko, częste kontrole, może być niebezpiecznie. (AB)

Drogi w południowo-wschodniej Turcji są często w złym stanie. Droga ekspresowa (jedyny dostępny ciąg komunikacyjny) wzdłuż jeziora Van, jest drogą gruntową i w zimie raczej trudno się po niej poruszać. Niektóre miasteczka przy granicy irackiej, z powodu trudnej warunków atmosferycznych, są odcięte od świata.

Niekiedy trasę długości 500 km (między np. Antalią a Gaziantep), autostradą, pokonuje się w 12 godzin, gdyż droga wiedzie serpentynami wzdłuż wybrzeża i pojawiają się zwężenia do jednego pasa ruchu. Ze względu na piękne widoki, tego typu trasa może sama w sobie być celem podróży.

Droga wzdłuż Morza Czarnego, z Istambułu do Trabzonu, to jedno z najpiękniejszych miejsc w kraju.

W pozostałej części kraju, na zachodnim wybrzeżu i okolicy Stambuł-Ankara, drogi i autostrady są duże, szerokie i bardzo gładkie.

Najbezpieczniej poruszać się głównymi trasami. Jadąc na południu, wzdłuż granicy syryjskiej czy irackiej, trzeba uważać na niepokoje związane z działalnością bojówek PKK. Miejscowi i policja jednak skutecznie odradzą turyście „niewłaściwe” trasy.

Podróżowanie po południowo-wschodniej Turcji bywa męczące szczególnie dla kobiet i nawet w towarzystwie mężczyzny może być uciążliwe, ale nie niebezpieczne. (FJ)

W Turcji są bardzo ciekawe mało znane miejsca, które niestety trudno odwiedzić. Zawsze jest jednak możliwość wynajęcia samochodu lub taksówki za wcześniej ustaloną opłatą. (AK)

 

Przyroda. (dodaj swoje informacje)

Choroby. Ze względu na ostro przyprawione potrawy możesz nabawić się problemów żołądkowych. (FJ)

Szczepienia.
WZW A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) - zalecane
WZW B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) - zalecane
Żółta gorączka (żółta febra) - niekonieczne
BTP (błonnica, tężec, polio) - zalecane
Dur brzuszny (tyfus) - zalecane
Wścieklizna - niekonieczne
Japońskie zapalenie mózgu - niekonieczne
Meningo-koki (a+c) - niekonieczne

Znasz dobrze Turcję?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Agata Bromberek - rocznik 1980, poznanianka, absolwentka kulturoznawstwa, od 2005 zauroczona turecką kulturą i językiem. Najpierw trafiła „przypadkiem” do pracy w tureckim hamamie, potem została rezydentką i pilotką, pracującą z polskimi turystami na Riwierze Tureckiej. Autorka popularnego bloga o życiu i pracy w Turcji: www.tur-tur.blogspot.com. Odkąd tam przebywa, nauczyła się nie spieszyć… 

Filip Jacobson - z wykształcenia filmoznawca. Spędził pół roku w Gaziantep i okolicach. Współtworzył stronę www.podrozszwedzkiegokucharza.blogspot.com o Turcji. Zajmuje się produkcją i edukacją filmową. Chciałby zarazić czytelników miłością do Airanu. Wierzy w wolontariat.

Anita Kwiatkowska - rocznik 1981, Kaszubka kochająca Tatry, z wykształcenia anglistka. Jej pasją są filmy Pedro Almodovara, face painting i etnografia. Mieszka w Stambule na stałe od 2007 roku i uczy tureckie dzieci.

Obejrzyj zdjęcia z Turcji.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)