Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Turcja - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Mieszkańcy Turcji są w większości muzułmanami (często niepraktykującymi). Należy wciąć ten fakt pod uwagę podróżując – szczególnie chodzi o stonowany strój i zachowanie w mniejszych miejscowościach. Nie powinno się pić alkoholu czy nadmiernie okazywać uczuć w miejscach publicznych.

Turcy są bardzo ciekawi przyjezdnych i chętnie inicjują znajomość. W miejscach turystycznych na pewno kryje się za tym w jakimś stopniu chęć np. sprzedania czegoś czy zarobienia jako przewodnik, ale stanowcza odmowa powinna załatwić sprawę. Częstowanie herbatą, kawą jest niezobowiązujące – jest wyrazem gościnności i tak powinniście to traktować.

Istnieje w Turcji zwyczaj bakszyszu czyli napiwku. Jest on czymś normalnym dla muzułmanów i będzie oczekiwany jako forma podziękowania za wykonaną przysługę (dla tragarza, kelnera, sprzątaczki, kierowcy autobusu, recepcjonisty). Powinien wtedy wynieść min. 1-2 euro na osobę (zależnie od stopnia zadowolenia z usługi). Nie jest on natomiast obowiązkiem i raczej nie będzie na was „wymuszany”.

Targowanie się jest przyjęte wszędzie tam, gdzie na produkcie nie ma wyraźnie zaznaczonej ceny, ale czasami i to nie jest regułą. Targowanie się jest przez Turków bardzo lubiane; na pewno nie będą zbyt zadowoleni sprzedawszy towar za pierwszą zaproponowaną cenę…

Warto podczas targowania się nie spieszyć, skorzystać z zaproszenia na herbatę/kawę, wdać się w towarzyskie pogawędki – są to elementy procesu, który ma być przyjemnością „samą w sobie”, i który dopiero na samym końcu przyniesie efekt w postaci wywalczonej ceny. Warto pamiętać o tym, że nie wypada targować się o towary bardzo tanie. (AB)

Turcy są bardzo gościnni. Na południowym-wschodzie dominuje patriarchat i tradycja ogniska domowego. Rodzina jest tutaj bardzo ważna, dlatego często będziemy otrzymywać zaproszenia na kolację (szczególnie w czasie świąt).

Turcy są bardzo życzliwi i pomocni, a obcokrajowcy wzbudzają u nich sensację i radość. Za honor uważają zaproszenie kogoś na posiłek czy herbatę. Rzadko ich propozycje bywają nachalne. Odmawiając, należy być stanowczym, ale nie niegrzecznym – takie zachowanie może być opacznie zrozumiane.

Powszechny jest widok mężczyzn całujących się w policzki na powitanie, spacerujących pod rękę czy dotykanie kogoś podczas rozmowy.

Picie piwa na ulicy lub nadmierne okazywanie uczuć swojemu partnerowi jest w złym tonie.

W związku z małym natłokiem turystów w tym rejonie Turcji, mieszkańcy nie próbują gości naciągnąć lub oszukiwać. Często pomagają.

Podczas rozmów z tubylcami należy unikać tematów poruszających problematykę stosunków izraelsko–palestyńskich. Może to spowodować niepotrzebne spięcia bądź kłótnie. Nietaktem jest także pytanie o narodowość.

Często pierwsze pytanie zadawane turyście brzmi „Czy jesteś wierzący”? Nie ma tu znaczenia rodzaj religii, ale sam fakt wiary w Boga. Ateizm nie jest na południowym- wschodzie traktowany z aprobatą.

Aby przełamać pierwsze lody w kontakcie z Turkami warto podczas rozmowy, poruszyć tematy związane z piłką nożną.

Tematami tabu w Turcji są: zbrodnie wojenne Turków - rzeź Ormian, prześladowanie narodu kurdyjskiego, krytykowanie Ataturka, homoseksualizm. (FJ)

Targowanie to element obecny w miejscowościach turystycznych i w Stambule w dzielnicy Sultanahmet. Turcy sami nie targują się na co dzień w takim stopniu. Jest to coś, co praktykują, żeby oskubać turystów. (AK)

 

Mieszkańcy. Turcy i Kurdowie południowego-wschodu są bardzo przyjaźni. Znajomość czy przyjaźń z Europejczykiem to dla nich wielki honor i powód do dumy - stąd często proszą o wspólne zdjęcie, które następnie umieszczają na portalach społecznościowych.

Korzystanie z gościnności gospodarzy jest niesamowitą możliwością lepszego poznania kraju, ale warto zachować niezależność. (FJ)

 

Przydatne języki. Urzędowym jest język turecki. Porozumieć można się natomiast także po angielsku, niemiecku czy rosyjsku, a najczęściej mieszanką ich wszystkich. Da się też dogadać po polsku – szczególnie w kurortach turystycznych i na bazarach Stambułu.

Ostatnio coraz więcej Turków posługuje się także holenderskim i językami skandynawskimi.

Turkowie to naród niezwykle komunikatywny; nawet jeśli spotkany przez was Turek nie będzie znał żadnego języka obcego, prawdopodobnie i tak dogadanie się będzie możliwe – przynajmniej w podstawowych kwestiach. (AB)

Język angielski (poza zachodnim obszarem kraju) nie jest popularny. W bardziej znanych miastach może zaskoczyć was u niektórych znajomość podstaw języka polskiego (Antalya, Alanya) czy koreańskiego (Izmir). Można także porozumiewać się w języku niemieckim, choć tylko na poziomie podstawowym. (FJ)

Kraj jest zamieszkiwany głównie przez Turków, na płd-wsch., w okolicach Diyarbakir i Mardin mieszka mniejszości kurdyjska, posługująca się odrębnym językiem i chcąca (w części) odseparować się od Turcji. Kurdowie stanowią też większości obsługi w miejscowościach turystycznych.

Nad Morzem Czarnym mieszkają tzw. „Laz”, ludność również mająca swój język, ale nie roszcząca sobie praw do swojego państwa.

Ogólnie mówiąc mieszkańcy dzielą się na dwie kategorię – mężczyzn pracujących lub/i mieszkających w miejscach turystycznych i resztę. Pierwsza grupa jest na pozór (aż za) bardzo miła, są to wiecznie uśmiechnięci i żartujący naciągacze lub zwabiacze turystów. Druga grupa to normalni mieszkańcy Turcji, religijni lub nie, z wykształceniem lub bez, ale autentycznie gościnni, mili, pomocni i nie narzucający się swoją osoba. (AK)

 

Święta. Państwowe – Święto Republiki, Dzień Urodzin Ataturka, Święto Zwycięstwa – przemarsze przez miasto, przemówienia, flagi. Dni wolne od pracy.

Religijne – związane z ruchomym kalendarzem muzułmańskim. Np. Ramadan/Ramazan – miesiąc postu – przestrzegany w Turcji „wybiórczo”. W miastach życie toczy się swoim rytmem, restauracje czy kawiarnie serwują jedzenie bez żadnych zmian. Na wsiach i w miasteczkach – można trafić na pozamykane lokale, lepiej też powstrzymać się z publicznym jedzeniem, piciem, paleniem papierosów. Na zakończenie Ramazanu – trzydniowe święto (Bayram) – dni wolne od pracy. (AB)

Najważniejszym świętem jest Bajram (listopad). Święto trwa trzy dni.

Dla Kurdów najważniejszym świętem jest Newroz (21 marca). To ważne, nacjonalistyczne święto narodu bez ziemi. Warto w tym czasie znaleźć się w mieście kurdyjskim, np. Diyarbakir czy Mardin. W poprzednich latach w czasie święta zawsze dochodziło do zamieszek i walki z policją, ale w roku 2009 świętowanie przebiegło spokojnie. (FJ)

Warto sprawdzić daty świąt przed wyjazdem. W Kurban Bayrami na przykład, przez cztery dni zamknięte są największe atrakcje Stambułu i bazary. (AK)

 

Jedzenie. Znakomita i różnorodna kuchnia zawierająca wpływy różnych kultur. Bogata w mięso (jagnięcina, baranina, drób – brak wieprzowiny), oraz ogromne ilości warzyw i owoców.

Będąc w Turcji trzeba oczywiście zjeść kebab (a raczej wybrać choć jedną z niezliczonych jego odmian, np. iskender kebab, adana kebab), który przyrządza się nie tylko z baraniny, ale także drobiu.

Dobrze wiedzieć, że tureckim wynalazkiem jest jogurt. Dodaje się go do wielu potraw.

Warte spróbowania są tureckie zupy (çorba) – które konsumuje się w specjalnych barach, od rana do późnej nocy. Najpopularniejsze: soczewicowa (mercimek), pomidorowa (domates), z kurczaka (tavuk), z flakami (kellepaça).
Inne popularne potrawy: köfte (mielone pulpeciki mięsne), dolma (faszerowane warzywa, np. papryka), bakłażan (patlican) w wielu postaciach, pilaw (specjalnie przyrządzany ryż). Wszystkie dania podaje się z towarzyszeniem rozmaitych przystawek warzywnych (meze). Znakomite są też wyroby mączne: pide czy lahmacun (rodzaj pizzy).

Słynne i warte spróbowania są tureckie desery, przede wszystkim baklava, lokum, pismaniye, i inne słodkości, na przykład lody z koziego mleka, nie wspominając o klasycznej tureckiej chałwie (helva).

Tureckimi napojami narodowymi są: czarna herbata (çay) – pita litrami, na słodko, w małych szklaneczkach; ayran (rozwodniony jogurt na słono, znakomity do posiłku); raki – wódka anyżówka, rozcieńczana z wodą i pita z towarzyszeniem rozmaitych przekąsek. Warto spróbować tureckich win (z Tracji czy Kapadocji). (AB)

Warto spróbować wszystkiego. Dieta w Turcji to przede wszystkim mięso (baranina i drób). Na południu kraju kuchnia jest bardzo ostra. Wegetarianie, poza północą i zachodem kraju, mogą mieć problemy z zakupem odpowiedniej dla siebie żywności.
Pide (turkish pizza) - placek z zapieczonym serem i kawałkami baraniny.
Gozleme - placki-naleśniki z zapiekanym np. szczypiorkiem lub kozim serem.
Lahmacun – bardzo ostry placek.
Occe – wegetariański kotlet z zieleniny.
Deser Baklava, ciasta i ciasteczka z pistacjami.

Uwaga: najlepsze Kebaby zjemy w Urfy (Saniurfa), najlepsza Baklawa z Gazianep, Salep z Iskanderun. (FJ)

Jedzenie powinno być „bibersiz lutfen”, co znaczy dosłownie „bez papryki” (tej ostrej, zielonej lub czerwonej). (AK)

 

Religia. Islam (sunnici). Często niepraktykujący, szczególnie w dużych miastach. Kraj jest z założenia świecki. (AB)

Islam. Na południu i wzdłuż granicy syryjskiej można znaleźć kościoły ortodoksyjnych odłamów chrześcijaństwa i kościoły katolików syryjskich. (FJ)

Co warto przywieźć na pamiątkę. Od lat Turcję kojarzy się w Polsce jako zagłębie tanich ciuchów, złota i wyrobów skórzanych. Do dziś wiele osób to właśnie któreś z tych rzeczy kupuje sobie w ramach pamiątki – wyroby są oryginalne, ale ceny tylko minimalnie niższe niż w Polsce.

Z tradycyjnych, typowych pamiątek warto przywieźć symbol „na szczęście”, zwany Okiem Proroka (nazar boncuğu) – dostępny we wszelkich możliwych rozmiarach. Ma za zadanie „chronić od złego spojrzenia”. Turcy wieszają je nad wejściem do nowych domów, nowo otwieranych firm, czy w samochodach.

Ciekawe są także wyroby ceramiczne, z morskiej pianki, mosiądzu, fajki wodne (w Turcji nazywające się nargila), różnego rodzaju kilimy, makatki, obrusy czy kapy (te najlepiej kupować w małych miejscowościach, na wsiach).

Dobrą pamiątką będzie czajniczek do parzenia tureckiej herbaty i/lub szklaneczki w kształcie tulipana, oraz zestawy do kawy po turecku (wzorzyste filiżanki niewielkich rozmiarów).

Uniwersalnymi prezentami będą zawsze: butelka raki (tureckiej anyżówki) i kartonik chałwy albo lokum. (AB)

Kurdyjską chustę wyglądającą jak arafatka. Salwar (Szalwar) -  tradycyjne spodnie męskie, popularne ostatnio w Polsce, szczególnie wśród kobiet. Wyroby z metali - ręcznie kute cukiernice i półmiski.  Tavla - drewniana tradycyjna gra planszowa (Baggamon) bardzo pięknie zdobiona masą perłową. Tureckie nargille - fajki wodne, znacznie lepsze od tych z Egiptu. Przyprawy (bardzo tanie), pistacje etc. Gadżety z wizerunkiem Ataturka. Małe szklaneczki do herbaty i barwne swetry. (FJ)

Polecam chałwę firmy Koska, którą można kupić nawet w supermarketach. Lokum warto kupić w sklepie na wagę, gdzie powinno być świeże. Odradzam zapakowane paczki na bazarach! (AK)

Znasz dobrze Turcję?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Agata Bromberek - rocznik 1980, poznanianka, absolwentka kulturoznawstwa, od 2005 zauroczona turecką kulturą i językiem. Najpierw trafiła „przypadkiem” do pracy w tureckim hamamie, potem została rezydentką i pilotką, pracującą z polskimi turystami na Riwierze Tureckiej. Autorka popularnego bloga o życiu i pracy w Turcji: www.tur-tur.blogspot.com. Odkąd tam przebywa, nauczyła się nie spieszyć… 

Filip Jacobson - z wykształcenia filmoznawca. Spędził pół roku w Gaziantep i okolicach. Współtworzył stronę www.podrozszwedzkiegokucharza.blogspot.com o Turcji. Zajmuje się produkcją i edukacją filmową. Chciałby zarazić czytelników miłością do Airanu. Wierzy w wolontariat.

Anita Kwiatkowska - rocznik 1981, Kaszubka kochająca Tatry, z wykształcenia anglistka. Jej pasją są filmy Pedro Almodovara, face painting i etnografia. Mieszka w Stambule na stałe od 2007 roku i uczy tureckie dzieci.

Obejrzyj zdjęcia z Turcji.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)