Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Słowenia - Co warto

Miasta. Jeśli chodzi o zwiedzanie to warto z pewnością zobaczyć stolicę, Lublanę. Z większych atrakcji to na pewno zamek na wzgórzu, plac główny, słynny most ze smokami. Polecam również przepłynąć się kajakiem po rzece. Małą wypożyczalnie znajdziecie kierując się wzdłuż rzeki od placu głównego w kierunku Zoicova Cesta („cesta” znaczy ulica).

Najpiękniejsze miasto Słowenii to zdecydowanie Piran, miejsce urodzenia słynnego słowiańskiego kompozytora i skrzypka Giuseppe Tartini. Miasto ma wenecki charakter - cudne wąskie uliczki, jednak całością przypomina chorwackie nadmorskie miasta z Istrii.

Również Stanjel to urocze miasteczko w rejonie Krasu, po którym z pewnością warto zrobić sobie mały spacer. (JN)

Zwiedzanie warto zacząć od Ljubljany, stolicy kraju i jednocześnie największego miasta. Jest to centrum życia gospodarczego i kulturalnego kraju. Wycieczkę powinno się rozpocząć na Prešeren Trgu, jest to najważniejszy plac w mieście. Stoi na nim pomnik Franza Prešerena, poety i bohatera narodowego. Jest jednym z ojców narodu, który uformował się w XIX wieku. Z placu można przejść na drugą stronę rzeki Ljubljanicy potrójnym mostem (Trojmostovie), gdzie obejrzeć można m.in. ratusz, katedrę czy targowisko zaprojektowane przez Jože Plečnika. Nad wszystkim góruje wzgórze z zamkiem. Sam zamek nie jest dużą atrakcją turystyczną, ale warto się tam wspiąć ze względu na piękny widok na miasto i pobliskie Alpy.
Obowiązkowym punktem zwiedzania Ljubljany jest także spacer wzdłuż rzeki. Zacząć warto od mostu z rzeźbami smoków (Zmajski Most), które są symbolem Ljubljany. Po drodze można zatrzymać się na chwilę w jednej z wielu kafejek położonych na obydwu brzegach.
W najbliższej okolicy Ljubljanicy warto jeszcze zobaczyć gmach Biblioteki Narodowej i Uniwersyteckiej (Narodna in Univerzitetna KnjižnicaNUK), kolejne dzieło wspomnianego już Jože Plečnika oraz Plac Kongresowy (Kongresni Trg, zwany również jako Zvezda), przy którym znajduje się Filharmonia oraz rektorat Uniwersytetu.
Zmęczeni miejskim zgiełkiem mogą wybrać się do położonego tuż obok centrum ogromnego Parku Tivoli, nad którym góruje wzgórze Rožnik, które wieczorami staje się miejscem spotkań zakochanych. Innym interesującym miejscem dla miłośników pieszych wycieczek jest położona na obrzeżach Ljubljany Šmarna gora z kościołem na szczycie. Aby się tam dostać najlepiej pojechać z centrum autobusem nr 8 do przystanku Šmartno.

Wybierając się nad wybrzeże adriatyckie warto odwiedzić dwa miasta. Pierwszym z nich jest Koper, miasto portowe. Warto poświęcić chwilę czasu na spacer wąskimi uliczkami niewielkiej starówki, zjeść lody na Titov Trgu, oraz przejść się na krótki spacer nadmorskim bulwarem. Drugim miastem jest Piran, którego starówka położona jest na malutkim półwyspie wcinającym się w morze. Miasteczko jest małe, więc spacer nie zajmie długo, ale obowiązkowa jest także wspinaczka na mury obronne, tak aby spojrzeć na całość z góry.
Ze względu na niewielki obszar, pobyt na wybrzeżu nie powinien zająć więcej niż jednego dnia (oczywiście wtedy, kiedy mówimy tylko o zwiedzaniu). Ze względu na historyczne zaszłości słoweński brzeg Adriatyku ma tak naprawdę włoski charakter.

Przemierzając Alpy Julijskie warto również zatrzymać się na chwilę w Goricy, zarówno tej słoweńskiej (Nowej), jak i tej włoskiej (Gorizii). Miasto to zostało podzielone po II wojnie światowej, ówczesnej Jugosławii przypadł wówczas tylko dworzec kolejowy. W związku z tym zadecydowano o budowie w tym miejscu modelowego miasta socjalistycznego. Na okolicznym wzgórzu natomiast ułożono z kamieni napis „Naš Tito”.
Dzisiaj warto tam pojechać choćby po to, aby zobaczyć, że socjalistyczne miasto wcale nie musi być betonową pustynią, ale może być także miastem z niską zabudowa, które w miesiącach letnich tonie w zieleni. Spragnieni zabytków mogą wybrać się na włoską stronę (co jest bardzo łatwe, granicę można przekroczyć w kilku miejscach), gdzie można zobaczyć stare miasto, przejść się główna aleją – Corso Italia, wspiąć się na zamek, z którego podziwiać można zarówno Włochy, jak i Słowenię. Warto również zejść na chwilę na brzeg Sočy (włoska Isonzo) i obejrzeć z dołu potężny most kolejowy. Rowerzyści mogą skorzystać z drogi rowerowej (po włoskiej stronie), która prowadzi wzdłuż płotu na granicy z Włochami.

Będąc w tamtych okolicach należy zajrzeć jeszcze w dwa miejsca (wszystkie w Słowenii). Pierwszym z nich jest wzgórze Konstanjevica z klasztorem franciszkańskim, gdzie pochowany jest ostatni król Francji z rodu Burbonów, Karol X, oraz jego najbliższa rodzina.
Drugim miejscem jest położona na północ od Nowej Goricy Święta Góra. Na jej szczycie znajduje się również klasztor Franciszkanów, ale głównym atutem tego miejsca jest niesamowity widok ze szczytu. Przy dobrej pogodzie można zobaczyć Wenecję, Istrię, Dolomity a także najwyższy szczyt Słowenii, Triglav.
 
W północno-zachodnim kierunku od Ljubljna w kierunku Jesienic znajduje się miasto Škofja Loka (Biskupia Łąka), w przeszłości siedziba biskupów. Atrakcją tego miasta jest malutka, ale malownicza starówka przyklejona do jednego brzegu rzeki z górującym nad nią zamkiem, w którym ulokowano muzeum z interesującą ekspozycją na temat historii tamtego miejsca oraz lokalnej flory i fauny. Warto zatrzymać się tam choćby na chwilę, żeby poczuć klimat tego miejsca.

W  najbliższej okolicy Ljubljany, w kierunku północny położony jest Kamnik. Jest to brama dla turystów udających się w Alpy Kamnickie. Samo miasto jest również interesujące, niska zabudowa, deptak w środku miasta wraz z malutkim pagórkiem z kaplicą na szczycie pozwala na chwilę odpoczynku. Będąc tam należy koniecznie wejść (można też dojechać samochodem) na wzgórze znajdujące się po wschodniej stronie miasta. Z ruin dawnej warowni na szycie rozciąga się naprawdę interesujący widok, można zachwycić się tym, jak góry „wyrastają z ziemi” i powoli wspinają się ku niebu. Widać również stamtąd czerwone dachy Kamnika ukryte wśród zieleni.

Na północny wschód od Ljubljany znajduje się miasto Celje. Położone jest ono na granicy dwóch krain, Štajerskiej (czyli słoweńskiej Styrii) i Zasavskiej. Miejsce to jest szczególnie ważne w słoweńskiej historii, na przełomie wieków XIV i XV była to siedzibą rodu księżego, do którego należała duża część współczesnej Słoweni. Herb tego rodu – trzy złote gwiazdy – został umieszczony w godle państwowym. W samym Celju o dawnej świetności rodu świadczą ruiny warowni górującej nad miastem. Zabytkowe centrum miasta jest niewielkie, znajduje się tam głównie zabudowa w stylu habsburskim, tuż obok centrum, na brzegu rzeki Savinji znajduje się duża promenada, będąca miejscem spotkań i odpoczynku mieszkańców.

W kierunku południowym od Celja, w dolinie wspomnianej rzeki Savinji, znajduje się jednym z najsłynniejszych uzdrowiskowych miast Słowenii – Laško. Można odwiedzić tam kilka ośrodków SPA i duży Aquapark. Minusem są wysokie ceny usług. W miasteczku zlokalizowany jest również browar, w którym wytwarza się najpopularniejsze piwo w Słowenii.

Maribor to drugie co do wielkości miasto w Słowenii, położone jest niedaleko granicy z Austrią nad rzeką Drawą. Swoim gościom Maribor ma do zaoferowanie stare miasto z kościołem, z którego wieży roztacza się piękny widok na okolicę. W samym mieście znajduje się wzgórze, którego stoki zajęte są przez winnice. Maribor jest dobrym punktem wypadowym dla korzystających z oferty turystycznej regionu Pohorje, którego jest stolicą.

Podróżnicy, którzy szukają śladów dawnej Jugosławii powinni pojechać do miasta Velenje. Oprócz centrali koncernu Gorenje znajduje się tam jedynym w Słowenii pomnik Josefa Broz – Tito. (TO)

 

Przyroda. Zbliżona do polskiej. Wszystkiego pod dostatkiem. Z jezior najpiękniejsze to Bled ( z wyspą na środku). Góry - wiadomo – Alpy. Nad morzem – palmy, wprawdzie sprowadzone z ciepłych krajów, ale urok robią.

No i oczywiście kras… piękne jaskinie z olbrzymimi grotami i strumieniami wijącymi się gdzieś daleko pod trasami zwiedzania – dziedzictwo UNESCO i jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc w kraju. Jaskinia Postojna należy do najbardziej popularnych, aczkolwiek jest zdecydowanie przereklamowana i zbyt zatłoczona turystami. Dużo bardziej polecam Skocjanską Jamę. Teoretycznie zakazane jest fotografowanie, praktycznie z dala od przewodnika możliwe jest zrobienie zdjęć, jednak słabe światło rozkłada na łopatki większość dobrych aparatów. (JN)

Przyroda w Słowenii to przede wszystkim Alpy Julijskie. Najwyższym szczytem jest Triglav, który dla turystów jest średnio trudny do zdobycia (na wdrapywania się na szczyt góry należy poświęcić dwa dni). Wyższe partie gór nie są zbyt popularnym miejscem wyjazdów, więc decydując się na dłuższe wyprawy należy pamiętać, że może zdarzyć się sytuacja, kiedy przez dzień lub dwa nie zobaczymy innych turystów.
Dla tych, którzy nie chcą się zbytnio forsować interesujący może być szczyt Golica, położony na granicy słoweńsko-austriackiej, niedaleko Jesenic. Jego zdobycie nie powinno nastręczać problemów nawet mało zaprawionym turystom, a nagrodą może być także widok z grani na miasta i wsie w austriackiej Karyntii.

Słowenia słynie także z jeziora położonego w miejscowości Bled. Jest to chyba największa turystyczna wizytówka tego kraju, co niestety ma także swoje minusy. Jezioro jest rzeczywiście urokliwe i ładnie położone, na jego środku znajduje się jedyna słoweńska wyspa z kościołem (dostać się można tam łodzią, która znaleźć można przy brzegu od strony miasta). Nad tym wszystkim góruje zamek. Niestety w sezonie jest tam naprawdę dużo turystów, co także przekłada się na wysokość cen w tej miejscowości i generalnie odbija się negatywnie na całym wrażeniu. Z Ljubljany dostać się tam można autobusem lub pociągiem, należy wysiąść na stacji Lesce-Bled i potem dalej około 4 km podjechać stopem lub po prostu zrobić sobie spacer.

Aby naprawdę wypocząć warto udać się nad kolejne jezioro, w miejscowości Bohinj. Zlokalizowane jest ono na północny-zachód od Bledu. Ze względu na położenie na terenie parku narodowego nie ma tu zbyt wielu przejawów ludzkiej ingerencji. Okolica jest niesamowicie malownicza, woda w jeziorze różnobarwna i krystalicznie czyta (bez problemu można zobaczyć pływające w nim ryby). Żeby najlepiej poczuć urok tego miejsca należy przejść się dookoła brzegu, który również obfituje w wiele niesamowitych miejsc. Dla mnie osobiści Bohinj jest jedną z najpiękniejszych rzeczy jakie może zaoferować Słowenia. (TO)

 

Zwiedzanie. Rejon Primorska: najciekawsze miasteczko to Piran. Warto przejść się po mieście z przewodnikiem - choć trasa trwa może godzinę, można poznać dużo ciekawych faktów. Turystyczną atrakcją jest również wyrobisko solne, aczkolwiek osobiście nie uważam tego miejsca za jakoś specjalnie godnego uwagi (pola ze zbiornikami wodnymi - nic więcej).  Na miejscu można obejrzeć film o historii wytwórstwa. (JN)

Słowenia ma również miejsce, które trudno jednoznacznie sklasyfikować. Pierwszym z nich jest Zidani Most, najważniejszy węzeł kolejowy w Słowenii, położony w miejscu, gdzie szlaki kolejowe z Wiednia i Zagrzebia łączą się w jeden prowadzący w kierunku Ljubljany i Triestu. Szlaki kolejowe przeprowadzone są wiaduktami ponad wodami rzeki Savinji, która wpada w tym samym miejscu do Sawy. Całość położona jest w przepięknej dolinie.

Drugim miejscem jest położona w południowo-wschodniej części kraina Posotlje, leżąca tuż przy granicy z chorwackim Zagorjem. Liczne wzgórze, pomiędzy nimi zagubione wsie, ale również zamki i stare kościoły, sprawiają że całość pięknie wygląda, zwłaszcza wiosną kiedy zieleń jest najbardziej soczysta. Znajdują się tam również liczne uzdrowiska i ośrodki Spa, a najbardziej znanym miastem jest Rogatec. (TO)

 

Kultura. W Słowenii interesujący jest okres karnawału, w wielu miastach odbywają się parady, w które bierze udział wielu ludzi tworzących różnotematyczne, kolorowe grupy prezentujące się na platformach. Najsłynniejszy słoweński karnawał odbywa się w miasteczku Ptuj, we wschodniej części kraju, nosi on nazwę kurentowania, która pochodzi od słowa kurenty – ciężkiego (10 kg), charakterystycznego stroju noszonego przez mężczyzn z bractw kurentowych w czasie karnawałowych zabaw. (TO)

Jedzenie. Typowe jedzenie jest raczej wynikiem wpływów bałkańskich i włoskich. Co każdy zjeść powinien to burek (jeśli nie zjadł go już np. w Bośni) – jest to ciasto francuskie zapiekane z serem lub mięsem - traktowane jako bałkański fast food.

Koniecznie trzeba spróbować psrutu - wędzona szynka, kremsnit - słoweńskie kremówki i to, od czego można się uzależnić - lody karamello, które można dostać w El Kapitanii - nadmorska kawiarnia w Koper (nawet karmelowe lody włoskie zostają daleko w tyle za tymi). Słynne są również palacinke - dla nas po prostu naleśniki oraz njoki - podobne do naszych kopytek.

Słowenia słynie z małych winnic, więc należy koniecznie takową odwiedzić lub chociaż skosztować trunku zakupionego w sklepie. Słowenia posiada tylko dwa rodzaje piwa: Lashko i Unit (ale oczywiści można kupić wszelkie inne piwa, tylko po co?). Słoweńcy w zachodniej części piją najczęściej Lashko - w barze, gdy zamówisz Unita, ktoś może zacząć sobie stroić żarty. (JN)

Miejsca, którego mogę polecić w Ljubljanie:
Fresco – restauracja na ulicy Slovenska Cesta, tuż obok przystanku Bavaroski Dvor;
Pasta Nona – kawałek dalej, na skrzyżowaniu ulic Slovenska Cesta i Celovska Cesta;
Cantina Mexicana – w pasażu między ulicą Slovenska Cesta a ulicą Volfovą;
Emonska Klet – przy ulicy Slovenska Cesta naprzeciwko placu Kongresni Trg;
Ajda Fast Food – bardzo dobre miejsce, dla tych którzy chcą przeznaczyć na jedzenie trochę mniej pieniędzy, naprzeciwko dworca kolejowego;
Zvezda – cukiernia z najlepszymi tortami w mieście, na rogu placu Kongresni Trg i ulicy Volfovej. (TO)

 

Sport i nurkowanie. Dużo możliwości uprawiania sportów wszelakich. W regionie nadmorskim: baseny, kajaki, żeglarstwo, windsurfing, rowery. W reszcie kraju popularny jest rafting (na Socy), jazda konna, wspinaczka górska, narty (w zimie zawody w Planicy - nawet dla osób, które niespecjalnie przepadają za tym sportem) i snowboard. (JN)

Trekking. (dodaj swoje informacje)

Freak show. (dodaj swoje informacje)

Adventure. Idealne miejsce na rafting to rwąca rzeka Soca w Alpach Julijskich. Spływ Dunajcem na pewno to nie jest - obijanie się o skały i częste wywrotki to tylko cześć wrażeń z adrenaliną. Na trasie możliwy jesy postój i kąpiel w przerażająco zimnej wodzie - ale po wskoczeniu do rzeki człowiek przemieszcza się równie szybko jak ponton.

Słowenia to również doskonałe miejsce do skoków na bungee i wspinaczki górskiej. (JN)

W Słowenii można uprawiać rafting na przecinającej Alpy Julijskie rzece Soča. Wyjazdy są organizowane przez agencje turystyczne, najlepiej pytać o nie w Informacji Turystycznej w Ljubljanie (koło Trojmostovia oraz na dworcu kolejowym). (TO)

 

Plaże i wyspy. Słowenia ma tylko 40 km dostępu do morza, więc do typowych pięknych, piaszczystych plaż włoskich, hiszpańskich czy chociażby polskich niestety Słowenii daleko. Jednak zagospodarowanie terenów nadmorskich sprzyja kąpielom oraz błogiemu lenistwu. I tak w Portoroż znajdziecie małą, sztuczną, piaszczystą plażę oraz betonowe progi z drabinkami, z których można wskoczyć prosto do słonych fal Adriatyku.

Podobne rozwiązanie jest w Koper, gdzie w prawdzie nie ma piasku, ale za to jest sztuczna plaża posiana trawnikiem, mola z drabinkami i specjalne platformy, z których można skakać do woli. Mnóstwo meduz z początku może budzić wstręt i niechęć do kąpieli - z czasem wszyscy się przyzwyczajają. (JN)

Jedyną słoweńską wyspą jest ta położona na jeziorze w Bledzie. Plaż Słowenia nie ma, wybrzeże tam gdzie nie zostało zajęte przez człowieka jest kamieniste, ewentualnie porośnięte trawą i ciężko mówić o plażach. Jedynie przy niektórych ośrodkach wypoczynkowych nawieziono trochę piachu. (TO)

 

Kluby i imprezy. W całym regionie Primorska najlepsze miejsca na imprezy są w Portoroż. Często ludzie z całej Słowenii (szczególnie latem) zjeżdżają tutaj na imprezy na plaży. Znajdziecie tu takie kluby jak:
- Papryka – tydzień podzielony tematycznie (np. 2 razy w tygodniu jest salsa). Miejsce ma fajny klimat, jest porządnym klubem.
- Tivoli – muzyka dance, pop. Miejsce dla dobrej zabawy, ale we własnym towarzystwie. Dużo „młodzieży”, pijanych ludzi skorych do zaczepek.
- Impreza na plaży – idąc od Papryki wzdłuż plaży (w kierunku przeciwnym niż centrum miasta), od maja (zależnie od pogody) znajdziecie imprezę przy plaży. Parasole okryte słomą, palmy oraz wielki drewniany parkiet z barem i muzyką bardzo dobrą do tańczenia – ale niestety często zdarza się, że na parkiecie bawią się sami obcokrajowcy.

W mieście Koper z kolei są cztery główne miejsca na zabawę:
- The City - klub mieszący się przy Dworcu Kolejowym. Jedno z najbardziej popularnych miejsc na imprezę. Dość sporo miejsca, muzyka dyskotekowa.
- El Pirata – mały lokal z niewyobrażalnie dużą ilością ludzi. Fajne imprezy pod warunkiem, że jest się gdzie ruszyć.
- SpeadPub – dobre miejsca na wypad na piwo i pizzę. Dla miłośników piłki nożnej dwa ekrany oraz stół do piłkarzyków. Częste miejsce tematycznych imprez studenckich.
- Bella Vita – klub położony na obrzeżach miasta. Dwupoziomowy. Muzyka dyskotekowa. Ogromny minus – na piętrze doświadczycie praktycznie sauny.

Latem koncerty organizowane są w altanach niedaleko portu. Idealne imprezy są w plenerze, z racji tego, że nie ma zakazu picia alkoholu w miejscach publicznych. Polecam wszelkie grille oraz pikniki.

Na imprezy w plenerze również warto zorientować się w kalendarzu imprez w miejscowościach takich jak: Kranska Gora czy Planica – zimą przy różnych zawodach sportowych organizowana są koncerty z typową muzyką słoweńską i nie tylko.

Ważne: w klubach i pubach zakazane jest palenie. (JN)

W Ljubljanie kilka miejsc jest szczególnie wartych polecenia lub wspomnienia:
Maček – przytulny lokal na ulicy Cankarjevo nabrežje (na brzegu Ljubljanicy), można tam napić się piwa lub wina i miło spędzić czas.
Skeleton – knajpa położona na tej samej ulicy co Maček, słynie ze stałej promocji – dwa drinki w cenie jednego.
Parlament Pub – pub położony przy placu Kongresni Trg, dobre miejsce na początek zabawy. W poniedziałki spotykają się tam zagraniczni studenci.
K4 – klub studencki na ulicy Keršnikova 4.
Orto Bar – położony w pewnym oddaleniu od centrum miasta, ulica Grablovičeva 1, trzypoziomowy lokal, gdzie można napić się piwa, zagrać w bilarda i potańczyć w lżejszych i cięższych rytmach.
Metelkova – nieformalne centrum kultury alternatywnej, jest tam kilka knajp i bardzo dużo imprez, położone w okolicach dworca kolejowego na ulicy o tej samej nazwie, tuż obok Hostelu Celica.
KMŠ – miejsce, do którego najlepiej przyjść w środku nocy, w okolicach godziny 2-3, aby zakończyć imprezę. (TO)

 

Odpoczynek. Słowenia to raj dla leniuchów czynnych i biernych. To jakby miejsce w zwolnionym czasie. Wylegiwanie się na plaży lub betonie przy morzu, spacery po nadmorskich deptakach czy koktajle lub lody w nadmorskich kawiarenkach to sposób na odpoczynek dla mniej aktywnych. Możliwości czynnego odpoczynku też znajdziemy tutaj bardzo wiele. Nad morzem możecie skorzystać z kajaków, jachtów czy spróbować windsurfingu. W drodze z Kopru do Izoli znajdziecie na duży basen (latem zostaje on odkryty). Po drugiej stronie mieści się mały Aquapark. Poza tym duża ilość kortów tenisowych oraz boisk nie pozwala się nudzić. (JN)

Zakupy. Zakupy warto robić w Spar lub Plusie. Sieć marketów w Koper jest położona blisko siebie i sklepy są dość sporych rozmiarów, więc nie powinno być problemów ze znalezieniem tego, czego się szuka. W Portoroż czy Piranie również znajdziemy markety, aczkolwiek już mniejsze, np. Mercator. Z rejonu Primorskiej w razie jakieś innej potrzeby warto udać się do Triestu.

Jeśli chodzi o zakup ubrań, to najlepiej udać się do Lublany, gdzie jest sporo sklepów z oryginalną odzieżą. W mniejszych miastach jest z tym nieco gorzej i można trafić raczej tylko na małe sklepiki lub ewentualnie sklepy w centrach handlowych.

Na tanie zakupy można wybrać się do Triestu – w okresie wyprzedaży ubrania mają tam naprawdę niewygórowane ceny. Można również zaopatrywać się u „Chińczyków” – cena bardzo przystępna, ale jakość wiadomo – bez szału. (JN)

Handel detaliczny w Słowenii kontrolowany jest przez sieci handlowe. Prawie połowę udziału w rynku ma Mercator, znaleźć też można sklepy sieci Tuš, InterSpar, Lidl i Hofer. Większość sklepów zamknięta jest w niedzielę lub otwarta tylko do godziny 12:00. Zgodnie z obowiązującym w Słowenii prawem, detaliczna sprzedaż alkoholu (także na stacjach benzynowych) jest zabroniona po godzinie 21:00, zakaz ten jest skrupulatnie przestrzegany.
Miłośnicy zakupów mogą w Ljubljanie wybrać się do centrum handlowego BTC City, gdzie znajduje się również kino, centrum rozrywki z kręgielnią oraz aquapark Atlantis. (TO)

 

Komu się spodoba. Różnorodność Słowenii na pewno spodoba się ludziom aktywnym, lubiącym sporty ekstremalne i fotografom. Leniuchom z pewnością przypadnie do gustu rejon nadmorski, gdzie można po prostu pobyczyć się nad morzem. Fanom wielkich piaszczystych plaż nie poleciałabym Słowenii, ponieważ jedyna skromna plaża piaszczysta znajduje się w Portoroż. W reszcie miasteczek jest po prostu kamienista, sztucznie zagospodarowana – trawnikiem lub betonowa. (JN)

Słowenia dzięki swojej różnorodności jest krajem, który nie może się nie podobać. Każdy znajdzie tutaj coś, co będzie mu się podobało. Przede wszystkim jednak dobrze będą się tu czuć miłośnicy górskich oraz rowerowych wędrówek. Słowenia jest też idealnym miejscem dla tych, dla których podróżowania to nie tylko zwiedzanie i robienia zdjęć, ale przede wszystkim wędrówka bocznymi, mniej uczęszczanymi szlakami, które nierzadko są dużo bardziej ciekawe niż te znane atrakcje. Na stronie www.slovenia.info/nalepse znajduje się kilka propozycji takich właśnie tras. (TO)

Znasz dobrze Słowenię?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Judyta Niedbalska - studentka ekonomii, która pewnego razu postanowiła wyjechać na wymianę zagraniczną. I tak spędziła semestr w pięknym mieście Koper w Słowenii, przy okazji zwiedzając jej najciekawsze zakątki. Poza podróżami jej pasją są różnice kulturowe, teatr i ciągła pogoń za czymś nowym. Wpis o Słowenii dedykuje „Sekcie Motel Port”.

Tomasz Ostrowski - adept nauk społecznych, przewodnik turystyczny po Warszawie, miłośnik kolei, a przede wszystkim podróżnik. Fascynują go miejsca położone na uboczu szlaków turystycznych, miasta, wsie, bezdroża, gdzie życie płynie zwykłym, lokalnym rytmem. Choć widział już wiele to nadal najlepiej czuje się gdzieś między Jesenikami a Wardarem. W Słowenii, a konkretniej w Ljubljanie mieszkał przez prawie rok (od sierpnia 2007 do lipca 2008).

Obejrzyj zdjęcia z innych krajów.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)