Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Rumunia - Transport i poruszanie się po kraju

Autobus. Autobusy są szybsze od pociągów (nawet pospiesznych), ale komfort jazdy pozostawia wiele do życzenia, szczególnie na krótkich trasach (chociaż wtedy męczarnia nie daje się tak we znaki).

Krótkodystansowce są przeważnie zdezelowane, przetłoczone i śmierdzą spalinami. W lecie jest w nich upalnie, a w zimie za zimno.

Długie trasy obsługiwane są przez nowsze maszyny, ale i tutaj nie da się uniknąć tłumów z dobytkiem, nierzadko żywym – gdakającym albo nawet chrumkającym. Znacznie lepiej spisują się długodystansowce prywatnych firm, nierzadko wyposażone w klimatyzację, albo przynajmniej w otwierane okna. (WK)

 

Minibusy/shared taxi. Mikrobusy kursujące pomiędzy wioskami i miastami spisują się bardzo dobrze. Są o wiele bardziej komfortowe od autobusów, szybsze i, co najważniejsze: tańsze! Należą one do prywatnych przedsiębiorców, którzy dbają o klientów. Jest w nich czysto i nie da się ich tak strasznie zatłoczyć. (WK)

Samochód. Wynajęcie samochodu nie stanowi większego problemu (znajdują się tu największe światowe firmy), ale jest to zabawa dosyć kosztowna, podobnie jak w reszcie Europy. Warto wynająć samochód, o ile rzeczywiście nie ma innych możliwości dotarcia w kilka miejsc, które chcecie w miarę szybko zwiedzić. (WK)

Samochodem wszędzie można się dostać bez problemu. Drogi są oznaczone średnio – przyda się dobra mapa lub GPS. Jeśli tego zabraknie,  zawsze można liczyć na pomoc mieszkańców. Ostatnio w Rumunii powstaje wiele nowych dróg, po których jeżdżą i najnowsze modele samochodów i nieoświetlone furmanki, na które trzeba uważać podróżując po zmierzchu.

Drogi i ograniczenia prędkości tak jak w Polsce – zdarzają się drogi, na których można „rozwinąć skrzydła”, ale czasem niemile może was zaskoczyć wielka dziura. Średnia prędkość to ok. 80 km/h – pomijając góry.

Rumuńskie drogi z roku na rok są coraz lepsze, powstają autostrady, obwodnice i drogi ekspresowe. Ale należy pamiętać o tym, że Rumunia to kraj górzysty – częste serpentyny, zjazdy, podjazdy, kiepskie drogi a do tego deszcz mogą znacznie opóźnić podróż. (AC/PM)

 

Promy/łodzie. Popularny i jedyny środek transportu w Delcie Dunaju. Można wybrać prom z Tulczy do Sf. Gheorghe (ok. 5 godzin podróży), Suliny (płynie się ok. 4 godzin) lub Periprawy (ok. 6 godzin). Alternatywą są rapidy – szybkie łodzie, które znacznie skracają podróż, ale nie polecamy – czujesz się jak w pociągu, tracisz całą atmosferę często rodem z „Rejsu”, a poza tym to rapidy nie wyglądają na bezpieczne.

Na terenie Delty można wypożyczyć łodzie i kajaki – z przewodnikiem lub bez. Bardzo ważna jest dobra mapa, kompas i orientacja – łatwo się tu zgubić. (AC/PM)

 

Pociągi. Sieć kolejowa (CFR) jest nieźle rozwinięta i działa całkiem sprawnie. Jest to w Rumunii bardzo popularny środek transportu, ponieważ pociąg dociera do wielu miast i miasteczek oraz większych wiosek.

Na stronie www.cfr.ro można sprawdzić aktualny rozkład jazdy i czas podróży, co pozwala dokładnie zaplanować wyprawę. Pociąg to zdecydowanie najtańszy środek transportu, ale też nie najszybszy, szczególnie jeśli wybierze się osobowe – personal, przypominający polskie pociągi podmiejskie. (WK)

 

Autostop. Dosyć popularny, ale z reguły trzeba zapłacić za podwiezienie. W wioskach można przejechać się na wozach z sianem – podróż wolna, ale wygodna, przyjemna i co najważniejsze - za darmo! (AC/PM) Powinno się zapłacić tyle samo, co za przejechanie tego samego odcinka autobusem. (WK)

Taksówki. Taksówką może być każdy samochód, jeśli tylko dogadacie się z kierowcą co do trasy i ceny – bardzo popularne, a Rumunii chętni do pomocy. (AC/PM)

Rower. Mimo górskich dróg, często można spotkać turystów na dwóch kółkach, którzy chwalą sobie rumuńskie szlaki (ale kondycja fizyczna na pewno się przyda). Jedynym problemem są pędzące z niesamowitą prędkością samochody – rzadko kto przestrzega przepisów. (AC/PM)

Samolot. Nie za bardzo opłaca poruszać się samolotem po Rumunii (ze względu na ceny), mimo że rumuńskie linie lotnicze (Tarom) obsługują prawie wszystkie najważniejsze miasta takie jak: Bukareszt, Cluj, Timisoara lub (w sezonie) Constanta. (WK)

Metro. Funkcjonuje tylko w Bukareszcie. (WK)

Kraje, do których łatwo się przedostać. Węgry, Bułgaria – to państwa Unii Europejskiej i raczej bez problemu przejeżdża się te granice. Choć czasem zdarzają się kolejki, co może być uwarunkowane humorem celnika.
 
Ukraina, Mołdawia. Tu już czas oczekiwania na przejazd może być znacznie dłuższy. Czasem celnicy zadają dużo pytań i ociągają się z odprawą - sprawę może przyspieszyć kilka dolarów w paszporcie.

Do Serbii można dostać się drogą lądową lub wodną – promem przez Dunaj. (AC/PM)

Do wszystkich krajów graniczących z Rumunią można się dostać bez problemów. Jedyne ograniczenie to Bułgaria, która jest oddzielona od Rumunii Dunajem. Ale przez rzekę w najważniejszym miejscu przerzucony jest most (drugi jest podobno w budowie) dla pociągów i ruchu kołowego. Przez Dunaj pływają również promy. (WK)

Znasz dobrze Rumunię?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Ania Czapek, Piotr Mojżyszek - absolwenci etnologii na Uniwersytecie Śląskim. Opowiadamy o świecie – tak to sobie wymyślili i teraz podróżując, realizują marzenia. Jeżdżą, poznają, fotografują, zbierają dźwięki – słowem – niezła zabawa. Ostatnie 5 lat to intensywna eksploracja Bałkanów, ale w końcu trzeba ruszyć dalej. Ich strona: www.opowiadamyoswiecie.pl

 

Witold Korsak - absolwent historii UJ. Zapalony podróżnik i fotograf (aby mieć nieograniczony niczym i przez nikogo czas na podróże, założył własny interes). Autor przewodników po Turcji oraz współautor przewodnika po Rumunii i Francji. W planach ma opisanie w luźniejszej formie przygód przeżytych w Indiach, który to kraj bez reszty go pochłonął i „niestety” zafascynował (chociaż wciąż na pierwszym miejscu jest Turcja). W wolnych chwilach planuje kolejne wyjazdy i porządkuje zdjęcia, akwaria oraz musztruje synów.

Obejrzyj zdjęcia z Rumunii.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)