Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Rumunia - Na co uważać

Mieszkańcy. Drażliwym tematem w rozmowach może być temat Romów. U nas w Polsce istnieje stereotyp, że każdy Rumun to Cygan - lepiej o tym nie wspominać. Polityka też jest tematem, który może podnieść ciśnienie wielu Rumunów, w szczególności mężczyzn. (AC/PM)

Uważaj jeśli podróżujesz autostopem i myślisz, że jest to darmowe. Nic bardziej mylnego w Rumunii. Autostop kosztuje tam tyle, co przejazd tego samego odcinka autobusem. Próba pięknego podziękowania za przejażdżkę może skończyć się karczemną awanturą. (WK)

 

Kanty i oszustwa. Trzeba uważać na wymianę pieniędzy na ulicy, ale też w kantorze. Czasem kasjer może się „pomylić”. To samo w restauracjach, czasem kelner nie chce rozumieć, co zamawiacie i przyniesie wam coś innego, lub dwie porcje, zamiast jednej. Trzeba się kłócić i być stanowczym – to przynosi skutek.

Trzeba też uważać na kieszonkowców w pociągach, autobusach i na ulicach. (AC/PM)

Tu i tam szwendają się różnego rodzaju naciągacze, ale nie jest to nagminne. Czasami można natknąć się na fałszywych policjantów, którzy chcą przeliczyć Twoje pieniądze i próbować starą złodziejską sztuczką „capnąć” kilka banknotów tak, abyś tego nie zauważył. Dlatego nigdy nie dawaj nikomu swoich pieniędzy do ręki!

Jeśli ktoś pyta cię, czy nie chciałbyś jakichś „drugs” to stanowczo odmawiaj i jak najszybciej oddal się od jegomościa, bo zaraz przyjadą niby „tajniaki” i trzeba będzie się wykupić się z kłopotów, tym bardziej ze mogą to być dosyć bezwzględne typki.

Częstym numerem jest prowizja w kantorach, która wynosi 8%, ale ósemka jest napisana tak, że wygląda z daleka jak 0. No a jak zorientujesz się dopiero po wymianie waluty to przepadło, bo takie miejsca mają przeważnie gdzieś w zanadrzu postawnego „ochroniarza” i żadne próby cofnięcia transakcji nie wchodzą w grę. Takie sztuczki są szczególnie popularne w kurortach na wybrzeżu. (WK)

 

Woda. Lepiej nie pić wody z kranu. Z rzekami też trzeba uważać, jedynie górskie strumyki są czyste. Przy kąpieli w rzekach trzeba uważać na porozbijane butelki i puszki w wodzie. (AC/PM)

Ciemne miejsca. Niebezpieczne i nieprzyjemne (ale za to jakże interesujące) mogą być dzielnice Cyganów. (AC/PM) Okolice dworca Gara de Nord w Bukareszcie nie należą do najprzyjemniejszych miejsc wieczorową porą. Lepiej też nie wałęsać się nocami po przedmieściach większych miast i dzielnicach zamieszkanych przez Cyganów. (WK)

Jedzenie. Mici są pyszne, ale tylko wtedy, gdy są dobrze upieczone. Dla naszych żołądków i organizmów mici w połowie surowe mogą być niebezpieczne. Trzeba uważać, szczególnie na dużych imprezach, gdy mici są bardzo pożądane, a przygotowujący je chcą szybko zarobić.

Ruch drogowy. Prawostronny. Przepisy drogowe są przez miejscowych kierowców przestrzegane. (WK) Dużym niebezpieczeństwem są nieoświetlone furmanki na drogach po zmierzchu. Młodzi Rumuni kupują najnowsze modele samochodów i jeżdżą zbyt szybko po wąskich, górskich drogach. Klakson jest w powszechnym użyciu.

Owce i kozy na drogach – często pasterz przeprowadza swoje stada przez drogi łączące wielkie miasta –trzeba się uzbroić w cierpliwość i spokojnie czekać aż całe stadko przejdzie. (AC/PM)

 

Trudności w poruszaniu się po kraju. Górskie i wąskie drogi wymagają dobrego samochodu oraz umiejętności lawirowania między dziurami, kamieniami i wystającymi konarami.

Klimat płata figle i coraz częściej zdarzają się powodzie, które zrywają mosty i wtedy trzeba nadrobić trochę drogi. (AC/PM)

Jeżdżąc po Rumunii własnym środkiem transportu najlepiej unikać jazdy po zmroku ze względu na poruszanie się po drogach nieoznakowanych wozów zaprzęgowych, które wyłaniają się nagle z ciemności jak Dracula z trumny. Nierzadko trafiają się o tej porze równie tajemniczy i niewidoczni pijani rowerzyści.

Główne drogi są niezłe, ale boczne prowadzące gdzieś do zapadłych wiosek (często z jakimś ciekawym zabytkiem) to w większości wypadków bardzo kiepskie szosy, gdzie asfalt układa się w wyspy pomiędzy wielkimi dziurami. (WK)

 

Przyroda. Na stosunkowo dużym obszarze Rumunii przetrwała piękna i dzika, nienaruszona przez człowieka przyroda. Aż 28% powierzchni kraju zajmują lasy (w tym tajemnicze puszcze). W trudno dostępnych rejonach, zwłaszcza górskich, spotkać można niedźwiedzie (ok. 6 tys.), wilki (ok. 3 tys. – 1/3 populacji wilków całej Europy) i rysie (ok. 2 tys.). Uważać też trzeba na takie dziwolągi jak chociażby niejadowity skorpion karpacki oraz największy europejski nietoperz – borowiec olbrzymi. (WK)

Choroby. Latem w czasie gorących dni przestrzega się przed piciem nieprzegotowanej wody (choć dobrym pomysłem jest gotować wodę za każdym razem – chyba że jesteście w górach przy strumyczku)

Wścieklizna. W Rumunii na każdym kroku wałęsają się bezdomne psy. Z reguły nie są agresywne, jedynie kiedy są w grupie trzeba na nie uważać i lepiej się z nimi nie zaprzyjaźniać – mogą za wami chodzić całymi dniami.

Trzeba też uważać na psy pasterskie. (AC/PM)

 

Szczepienia.
WZW A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) - niekonieczne
WZW B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) - niekonieczne
Żółta gorączka (żółta febra) - niekonieczne
BTP (błonnica, tężec, polio) - zalecane
Dur brzuszny (tyfus) - niekonieczne
Wścieklizna - niekonieczne
Japońskie zapalenie mózgu - niekonieczne
Meningo-koki (a+c) - niekonieczne

Znasz dobrze Rumunię?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Ania Czapek, Piotr Mojżyszek - absolwenci etnologii na Uniwersytecie Śląskim. Opowiadamy o świecie – tak to sobie wymyślili i teraz podróżując, realizują marzenia. Jeżdżą, poznają, fotografują, zbierają dźwięki – słowem – niezła zabawa. Ostatnie 5 lat to intensywna eksploracja Bałkanów, ale w końcu trzeba ruszyć dalej. Ich strona: www.opowiadamyoswiecie.pl

 

Witold Korsak - absolwent historii UJ. Zapalony podróżnik i fotograf (aby mieć nieograniczony niczym i przez nikogo czas na podróże, założył własny interes). Autor przewodników po Turcji oraz współautor przewodnika po Rumunii i Francji. W planach ma opisanie w luźniejszej formie przygód przeżytych w Indiach, który to kraj bez reszty go pochłonął i „niestety” zafascynował (chociaż wciąż na pierwszym miejscu jest Turcja). W wolnych chwilach planuje kolejne wyjazdy i porządkuje zdjęcia, akwaria oraz musztruje synów.

Obejrzyj zdjęcia z Rumunii.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)