Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Rumunia - Gdzie spać

Noclegi w pensjonatach i hotelach (co charakterystyczne dla Bałkanów) są dosyć drogie – zaczynają się od 40 zł za osobę. Najtańsza opcja to rozbijanie namiotów na campingach i w ogrodach gospodarzy (np. w okolicy bukowińskich monastyrów - trzeba wcześniej domówić ceny).

Najlepsza opcja i najbardziej popularna także wśród Rumunów to rozbijanie się „na dziko” (biwakowanie „na dziko” nie jest zabronione). My tak przespaliśmy wiele nocy i spotykaliśmy się tylko z życzliwością wszystkich sąsiednich obozowisk (pożyczanie kratki na grilla, dzielenie się drzewem na ognisko...).

W Baia Mare najtańszy jest hotel „Sport” schowany pomiędzy basenem a halą sportową. Bez żadnych wygód, ale najniższa cena w całej okolicy i różowe firanki w oknach rekompensują wszystko.

Na Bukowinie najlepiej szukać polskich wiosek, a w nich Domów Polskich, gdzie zawsze można bardzo tanio przenocować, a przy okazji poznać rodaków mieszkających w Rumunii – oni też świetnie doradzą gdzie i co warto.

Nowy Sołoniec – 4 euro, za osobę, Kaczyca.

Pole namiotowe z basenem (!!!) w Sighisoarze – naprawdę tanio, do centrum 5 minut na nogach, basen czysty i można sobie nieźle popływać, a przy okazji umyć (pole namiotowe miało w nazwie coś z wodą „aqua”).

Delta Dunaju – Mahmudii, Murighiol to wioski gdzie są pola namiotowe, można też spać w prywatnych kwaterach, ale nie warto – można przepłacić, a poza tym jest daleko do przyrody, a o to chodzi w pobycie na Delcie. Mimo, że Delta Dunaju to rezerwat, wszyscy rozbijają się na dziko, nad samym brzegiem rzeki.

Jeśli płyniecie do Sf. Gheorghe, warto się zatrzymać na polu namiotowym (15 lei za dwie osoby), gdzie jest bardzo dużo miejsca na namioty, świetne warunki jeśli chodzi o higienę i wielki ekran, na którym wieczorami lecą filmy (nie tylko rumuńskie).

Dworce autobusowe i kolejowe w mniejszych miastach też mogą być jakąś alternatywą na miejsce do spania (szczególnie w deszczowe dni). Nam zdarzało się spać na dworcach, przy czym dozorca zamykał drzwi na klucz i pilnował, żeby nikt nam nie przeszkadzał w spokojnym śnie. (AC/PM)

Znasz dobrze Rumunię?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Ania Czapek, Piotr Mojżyszek - absolwenci etnologii na Uniwersytecie Śląskim. Opowiadamy o świecie – tak to sobie wymyślili i teraz podróżując, realizują marzenia. Jeżdżą, poznają, fotografują, zbierają dźwięki – słowem – niezła zabawa. Ostatnie 5 lat to intensywna eksploracja Bałkanów, ale w końcu trzeba ruszyć dalej. Ich strona: www.opowiadamyoswiecie.pl

 

Witold Korsak - absolwent historii UJ. Zapalony podróżnik i fotograf (aby mieć nieograniczony niczym i przez nikogo czas na podróże, założył własny interes). Autor przewodników po Turcji oraz współautor przewodnika po Rumunii i Francji. W planach ma opisanie w luźniejszej formie przygód przeżytych w Indiach, który to kraj bez reszty go pochłonął i „niestety” zafascynował (chociaż wciąż na pierwszym miejscu jest Turcja). W wolnych chwilach planuje kolejne wyjazdy i porządkuje zdjęcia, akwaria oraz musztruje synów.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)