Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Rumunia - Co warto

Miasta. Sighisoara – Wzgórze Zamkowe wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO – niepowtarzalna atmosfera.
Bran – tu znajduje się zamek reklamowany jako siedziba Drakuli – w sezonie tłum turystów i kramów z pamiątkami, ale poza sezonem warto się tu wybrać, bo sam zamek jest ciekawy.

Braszów – ciekawa starówka i miłe knajpki – to coś dla ludzi lubiących atmosferę Krakowa.

Bukareszt jest ciekawym miejscem – warto tu przyjechać bo miejsce daje dużo do myślenia i można się zadumać nad przeszłością Rumunii. My spędziliśmy jeden dzień i dla nas wystarczy. Ale warto!

Slava Rusa, Slava Cercheza (blisko Babadag) – w tych miejscowościach mieszkają Starowiercy. To ludzie bardzo otwarci i z chęcią oprowadzą po swojej wiosce, zaprowadzą do monastyru, cerkwi i opowiedzą o sobie. W Slava Rusa znajduje się jedyny na świecie klasztor kobiecy Starowierców – tam Matka Przełożona prosiła nas, by przekazać, że jeśli któraś z kobiet w Polsce będzie chętna na życie klasztorne to zapraszają do siebie – tak więc przekazujemy tę wiadomość (nawiasem mówiąc Matka Przełożona to osoba bardzo energiczna – mimo swego wieku – i z wielkim poczuciem humoru). (AC/PM)

 

Przyroda. Delta Dunaju rozlewa się na ogromnym obszarze, wpisana jest na listę UNESCO. Niesamowite są wioski, do których nie dociera żaden samochód, autobus czy pociąg.

Sf. Gheorghe to wioska, gdzie są tylko piaszczyste drogi, małe domki, wypasione pole namiotowe i ciekawi ludzie. Sulina to już miasteczko, gdzie można znaleźć starą architekturę, ale są też bloki, a nawet samochody (choć za daleko to nie dojadą). Miasteczko kontrastów. (AC/PM)

 

Zwiedzanie. Malowane monastyry na Bukowinie. W każdym inna atmosfera, tu też wychodzą piękne zdjęcia (ale tylko, gdy nie ma turystów).

Sławny już Wesoły Cmentarz w Sapancie.

Barsana, Bogdan Voda, Borsa – to tylko niektóre wioski położone wzdłuż Doliny Izy. W każdej miejscowości można odwiedzić drewniane cerkwie pochodzące z XV wieku, wpisane na listę UNESCO, zobaczyć jeszcze ludzi ubranych w swoje tradycyjne stroje i ciekawe (choć słabo wyglądające) wiszące drewniane mosty. (AC/PM)

 

Kultura. W górach co krok spotyka się pasterzy z owcami – często można z nimi porozmawiać (albo po rosyjsku, albo na migi), spędzić z nimi noc i kupić pyszny ser.

Viseu de Sus, góry Marmaroskie. Świetną przygodą dla backpackerów może być przejazd kolejką wąskotorową Mocanita – oczywiście nie w czasie sezonu – wtedy oblegana jest przez turystów. My wybieramy zimę i wczesną wiosnę, lub późną jesień. Wtedy kolejką jeżdżą tylko drwale – trzeba tylko przyjść o czwartej rano na stację i dogadać się z nimi (czyt. zabrać butelkę, albo dwie cujki) a przygoda gwarantowana.

Cyganie sprzedający konie, wszelki żywy inwentarz, przyprawy, owoce i warzywa – wizyta na targowisku może dostarczyć wielu wrażeń, szczególnie gdy się wchodzi na hale, gdzie sprzedaje się mięso.

Kto lubi atmosferę średnich wieków może wybrać się na trzydniowy Festiwal Średniowiecza do Sighisoary. Walczący rycerze, przechadzające się królewny, muzyka, wszechobecny grill (i dym) i oczywiście lejące się strumieniami piwo. Są śmiałkowie, którzy wytrzymują całe trzy dni! (AC/PM)

 

Jedzenie. Koniecznie trzeba spróbować mamaliguta cu brinza.

Ciekawym doznaniem może też być śniadanie w rumuńskim domu – jest naprawdę wielkie i wystarcza na cały dzień – kiełbaski, boczki, jajka, smażone ziemniaki a to wszystko zapijane mlekiem prosto od krowy.

Swoistym drinkiem, którego trzeba spróbować jest arbuz z wódką. Nauczyli nas tego sami Rumuni – do zimnego arbuza wlewana jest butelka wódki, a potem wszystko wyjada się łyżką – to oczywiście opcja dla grupy znajomych (wiadomo, że najlepsze arbuzy, to te największe). (AC/PM)

 

Sport i nurkowanie. W górach funkcjonują stacje narciarskie – najbardziej znana to Poiana Brasov. Kierując się od Baia Mare w stronę Borsy, można też znaleźć tanie i w miarę dobrze przygotowane stoki.

Nurkowanie raczej odpada – wielkie fale! (AC/PM)

 

Trekking. Góry Maramuresz, Alpy Rodniańskie, Bucegi, Fogarskie. (AC/PM)

Freak show. (dodaj swoje informacje)

Adventure. (dodaj swoje informacje)

Plaże i wyspy. Jeśli już znajdziecie się w Mamai, Mangalii czy innym kurorcie rumuńskim to warto zrobić sobie spacer wybrzeżem (kilka kilometrów, co najmniej) – ominąć wszystkie głośne miejscowości, żeby móc podziwiać piękne klify a nie betonowe wybrzeże. (AC/PM)

Kluby i imprezy. (dodaj swoje informacje)

Odpoczynek. (dodaj swoje informacje)

Zakupy. (dodaj swoje informacje)

Komu się spodoba. Wybrzeże w sezonie to jedna wielka impreza. Nie liczcie, że znajdziecie kawałek dzikiej plaży. Rumuńska młodzież już tam dawno dotarła i przy głośnej muzyce bawi się od rana do wieczora. To jest pociągająca opcja dla imprezowiczów.

Dla miłośników historii, kultury i architektury – malowane klasztory na Bukowinie, niesamowite miasta: Sigishoara, Brasov, Sybin. Warto też rozwiązać zagadkę zamku Drakuli w Transylwanii.
 
Cały łuk Karpat, to niesamowita przygoda z dzikimi górami - trekkingowcy znajdą świetne trasy z widokami zapierającymi dech w piersiach.

Delta Dunaju to raj dla zapalonych ornitologów, kochających przyrodę, ale też samotników – oprócz płynięcia często wypełnionym po brzegi ludźmi promem – a potem to już tylko Dunaj, Morze Czarne, kanały, łódki i przyroda. (AC/PM)

Na pewno typowym backpackerom, jeśli w całkowicie niezależny sposób chcą spędzić czas w Rumunii. Przyjeżdżają tu również miłośnicy górskich wspinaczek lub trekkingu – Karpaty dają na tym polu ogromne możliwości. Rumunia to też raj dla amatorów średniowiecznej architektury, szukających zapomnianych, zarośniętych zaroślami zabytków i niecodziennych klimatów. (WK)

Znasz dobrze Rumunię?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Ania Czapek, Piotr Mojżyszek - absolwenci etnologii na Uniwersytecie Śląskim. Opowiadamy o świecie – tak to sobie wymyślili i teraz podróżując, realizują marzenia. Jeżdżą, poznają, fotografują, zbierają dźwięki – słowem – niezła zabawa. Ostatnie 5 lat to intensywna eksploracja Bałkanów, ale w końcu trzeba ruszyć dalej. Ich strona: www.opowiadamyoswiecie.pl

 

Witold Korsak - absolwent historii UJ. Zapalony podróżnik i fotograf (aby mieć nieograniczony niczym i przez nikogo czas na podróże, założył własny interes). Autor przewodników po Turcji oraz współautor przewodnika po Rumunii i Francji. W planach ma opisanie w luźniejszej formie przygód przeżytych w Indiach, który to kraj bez reszty go pochłonął i „niestety” zafascynował (chociaż wciąż na pierwszym miejscu jest Turcja). W wolnych chwilach planuje kolejne wyjazdy i porządkuje zdjęcia, akwaria oraz musztruje synów.

Obejrzyj zdjęcia z Rumunii.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)