Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Norwegia - Transport i poruszanie się po kraju

Autobus. Na niewielkich odległościach warto poruszać się lokalnym autobusami. W sobotę i niedzielę autobusy lokalne praktycznie nie kursują.

Strona internetowa www.fjord1.no/en (po angielsku) - dla okolic Alesund. Na dalszych trasach warto skorzystać z nocnych połączeń firmy nor-way Express (www.nor-way.no, również angielska wersja). Są to autobusy dalekobieżne, większość wyrusza z dworca głównego w Oslo. Na przykład Podróż z Oslo do  Maloy (około 700 km) kosztuje 590 NOK, studenci z legitymacją międzynarodową mają kilkunastoprocentową zniżkę.

Generalnie autobusy do tanich raczej nie należą. Z pociągami jest jeszcze gorzej i obsługują znaczne mniej połączeń. Cennik wszystkich połączeń, wraz z rozkładem dostępny jest bezpłatnie w każdym biurze informacji turystycznej. (BM)

Jeżeli planujecie podróż z przystankami i wycieczkami np. w głąb lasów na północy, polecam autobus, który zatrzymuje się prawie przy każdym ciekawszym miejscu. Oczywiście można poprosić kierowcę żeby się zatrzymał tam gdzie chcecie. Nie powinien odmówić. (EN)

 

Minibusy/shared taxi. Są, ale ceny mają NAPRAWDĘ wysokie. (EN)

Samochód. Bardzo przydatny. Są miejsca, do których autobusy nie docierają w ogóle, albo raz dziennie. W Norwegii drogi są najlepsze, po jakich dotąd jeździłem, a do tego wysoka kultura jazdy. Wszyscy jadą przepisowo, ale bardzo płynnie. Średnio 80 km/h. Raczej nie ma mowy o wyprzedzaniu – drogi są zbyt wąskie i kręte. Podobno w Norwegii w wypadkach samochodowych ginie rocznie tyle osób, ile u nas tygodniowo.

Litr benzyny (pb 95) kosztuje 12-14 NOK. Stacje benzynowe Shell, Esso, JET.

Wybierając się własnym samochodem, warto zrobić generalny przegląd samochodu w Polsce i zabrać możliwie dużo części zamiennych. Wymiana oleju (bez ceny oleju, 400 NOK), końcówka tłumika 1000 zł!! (w Polsce tak sama część kosztuje 150 zł). Z uwagi na surowy klimat (opady plus sól), awaria tłumika jest dosyć często spotykana, zwłaszcza przy dłuższym pobycie. Nie życzę nikomu większej awarii samochodu w Norwegii.

Dojechać do Norwegii można tak:
- Promem ze Świnoujścia do Ystad (sam. os+ 2 os., bez kabiny, 530 zł).
- Dalej na północ wzdłuż wybrzeża drogą E6 aż do Norwegii (jeden dzień drogi).

Drogi w Szwecji są bezpłatne. W Norwegii odcinki autostrad są płatne, ale w rozsądnych granicach (toll od 10 do 20 koron). Płatne są również większe tunele i WSZYSTKIE promy.

Opłata obowiązuje również za przejazd przez większe miasta (Oslo, Bergen). Płaci się za każdy wjazd/przejazd przez miasto (nawet obwodnicą) - koszt 25 NOK, płatne na stacjach benzynowych. Nie działa to jak bramka na autostradzie. Każdy samochód jest rejestrowany w czasie jazdy (zdjęcie). Możecie przejechać przez miasto, nie mając pojęcia że trzeba uiścić opłatę, a później przyjdzie mandat. Lepiej o tym pamiętać i załatwić sprawę na miejscu. (BM)

 

Promy/łodzie. Bardzo gęsta sieć połączeń (również firma „fjord1”). Stosunkowo drogie, ale na północ od Bergen bardzo często trzeba z nich korzystać. Koszt przejazdu zależy od długości przeprawy. Płaci się za samochód z kierowcą plus każdego pasażera (około 20 koron od osoby).

Przeprawy 10-15 minutowe kosztują około 100 koron łącznie, nasza najdroższa przeprawa 200 NOK (pół godziny, sam. + 2.os.). Ważne w przypadku stopowiczów – raczej będziecie musieli za siebie płacić na promie. Nie jest to nigdy więcej niż 25 NOK, ale trzeba o tym pamiętać.

Popularne są też łodzie pasażerskie, kursują między miastami wybrzeża. Są to bardzo szybkie łodzie dwukadłubowe, które zabierają do 200 osób. Jest to jednak kosztowne, czterogodzinna trasa z Bergen do Maloy to wydatek około 700 NOK. (BM)

 

Pociągi. Pociągi są ciche, ciepłe i wygodne. Dominują wagony bezprzedziałowe. W nocnych pociągach otrzymuje się między innymi koc do przykrycia. Niestety z uwagi na topografię kraju linie kolejowe są nieliczne. Bardzo dobrym źródłem informacji jest strona norweskich linii kolejowych www.nsb.no. Podobnie jak większość norweskich stron ma wersję anglojęzyczną.

Zwykłe bilety są bardzo drogie, ale ze sporym wyprzedzeniem można kupić bilety „minipris” w klasie „okonomi”. Jest to bardzo dobra opcja na podróżowanie między głównymi miastami – cena biletu może wynieść nawet jedynie 99 koron, chociaż zazwyczaj jest to około 200 – 300 koron.   Jest to i tak stosunkowo niski koszt, zwłaszcza, że można wziąć nocny pociąg i się w nim wyspać. W takim przypadku zazwyczaj nie ma znaczenia odległość, a jedynie dostępność tego typu biletów. (PN)

 

Autostop. Norwegowie chętnie zabierają podróżnych, bez problemu można się porozumieć po angielsku. Jest bardzo dużo dogodnych miejsc (zjazdów, parkingów, przystanków na których można się ustawić i łapać okazję). Ludzie są bardzo życzliwi, sądzę, że śmiało można się wybrać do Norwegii autostopem. Ważne w przypadku stopowiczów – raczej będziecie musieli za siebie płacić na promie. (BM)

W sumie dobry, tylko jest jedno ale: łapanie stopa na 20 stopniowym mrozie może zniechęcić najbardziej odporne jednostki. Oprócz tego możecie mieć kłopot, żeby zobaczyć auto częściej niż raz na godzinę. (EN)

 

Taksówki. Taksówki są bardzo drogie. Norwegowie korzystają z taxi w ostateczności, co znaczy że są na prawdę kosztowne. (BM)

Riksze. Są w Oslo, zasilane głównie pracą naszych rodaków. (BM)

Rower. Bardzo popularny. Rowerzyści na drogach są traktowani na równi z motocyklistami i samochodami. Spotkaliśmy wiele zorganizowanych ekip rowerowych m.in. z Polski. Na bocznych drogach ruch samochodów jest bardzo mały, więc rowerzyści mogą się czuć bezpiecznie. Nikomu też nie grozi kradzież roweru, w Norwegii jest to po prostu nie do pomyślenia. (BM)

To świetny sposób na zwiedzanie, ale trzeba mieć niezłą kondycję - nigdzie nie jest płasko. (PN)

 

Samolot. Jest jeden przewoźnik operujący na trasach wewnętrznych www.wideroe.no. Operuje między głównymi miastami. Na 2-3 tygodnie przed można zamówić bilet np. z Alesund do Oslo za około 1000 NOK. (BM)

Na północy do większości miast i miasteczek dostaniecie się samolotem. Traktowane to jest tutaj jak nasze tramwaje, idziesz do kasy i kupujesz bilet. Lokalne linie małych samolotów nie są strasznie drogie. (EN)

 

Metro. W Oslo funkcjonuje coś w rodzaju metra - kolejka miejska „T-bahne” (większość stacji jest na powierzchni). Zazwyczaj kursuje co 15 minut. Działa pięć linii, które dojeżdżają niekiedy w najdalsze części miasta. Za pomocą T-bahne w Oslo można dostać się bezpośrednio na stok narciarski lub nad jezioro Songsvann. Bilety są drogie – jeden przejazd to 20 koron, a bilety tygodniowe lub dzienne nie wychodzą dużo taniej. (PN)

 

Kraje, do których łatwo się przedostać. Szwecja i Dania (choć do Danii najlepiej przez Szwecję). (BM) Finlandia, 50-200 km do granicy, w zależności od miejsca, w którym się znajdujecie. Również blisko jest granica z Rosją, ale niestety Polacy nie wjadą do Rosji bez wizy. (EN)

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)