Dopisz swoje uwagi lub informacje.
- - Zgłoś nieaktualne/nieprawdziwe dane.
- - Byłeś w tym kraju? Dodaj swoje informacje.
- - Komentuj, zgadzaj się lub nie zgadzaj.
Skorzystaj z formularza na samym dole tej strony.
Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki.
Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.

Odradzam Cliffs of Moher – obowiązkowy punkt każdej zorganizowanej wycieczki, tłumy turystów są tu na każdym kroku. Jedyną atrakcją (poza widokiem) była ścieżka ciągnąca się wzdłuż krawędzi klifów na całej ich długości 8 km, która została zagrodzona i nie ma możliwości przejścia oraz trekkingu. Poza tym wokół klifów zbudowano nowoczesne centrum wystawowe i ogromny parking.
Wystarczy wysiąść z samochodu bądź autokaru, przejść 200-metrowy odcinek i razem z milionem turystów rocznie podziwiać Cliffs of Moher. A przecież niewiele dalej na północ w hrabstwie Donegal są majestatyczne klify Slieve League, które pną się na wysokość 601 m (są trzy razy wyższe niż Cliffs of Moher). Tutaj na szczęście nie ma setek turystów, a żeby podziwiać klify w pełnej ich okazałości trzeba zrobić krótki, 3 km, trekking. (MC)
Dopisz swoje uwagi lub informacje.
Skorzystaj z formularza na samym dole tej strony.

Magdalena Choroszy - ma 28 lat. W Polsce studiowała turystykę, w Irlandii jest od czterech lat i przez ten okres mieszkała w różnych miejscach: Lisdoonvarnie, Killarney i Dublinie. Irlandię uwielbia za nieprzewidywalność, Guinnessa i cudowne krajobrazy. Kiedy tylko ma czas, bierze aparat i ucieka w irlandzką dzicz.

Asia Kielan - ma 21 lat, jest studentką psychologii klinicznej. Spontanicznie wyrusza na poszukiwanie przygód. w Irlandii spędziła rok.

Michał Nowak - ma 28 lat, z wykształcenia jest antropologiem kultury. Obecnie studiuje animację społeczno-kulturalną i zajmuję się koordynowaniem WWOOF w Polsce. Lubię trekking, również rowerowy oraz aletrnatywne formy turystyki. Pasjonuje się architekturą i filmem m.in. surrealistyczym.

Sebastian Czerwiński - Urodzony w roku 1980 w Olsztynie. Z wykształcenia dziennikarz oraz politolog. Od lat związany z polonijnymi mediami w Irlandii. Po ukończeniu nauki zdecydował się na kilkumiesięczny wyjazd do Baile Átha Cliath, jak w języku irlandzkim określa się stolicę Republiki Irlandii - Dublin. Po czterech latach spędzonych na Szmaragdowej Wyspie, jest żywym dowodem na to, iż planowanie bardzo często bierze w łeb, gdyż życie pisze własne scenariusze.
Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Ogółem jedzenie jest fajne, ale pod warunkiem że nie przygotowywane w miejscach masowych/seryjnych.
Dublin: Owszem, miasto ma kilka punktów obowiązkowych do odwiedzenia. Niemniej przy dłuższym pobycie ujawnia ogromną liczbę minusów jak sporo niebezpieczeństw, nieufni i niemili mieszkańcy, czy kontrastujący z nowszą architekturą brud (zwłaszcza Temple Bar w weekendowe wczesne poranki).
Tzw. piaszczyste plaże: W okolicach Dublina są efektem wyrzucania na brzeg zgromadzonego w zatoce mułu. Ich twarde podłoże i dziwna konsystencja nie ma się co równać do choćby tych w Polsce ;)