Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Irlandia - Co warto

Miasta. Jeśli przyjedziecie do Killarney położonego w hrabstwie Kerry, nie będziecie narzekać na brak rozrywek. Jest to chyba najbardziej turystyczne miasteczko w całym kraju, a przyciąga swym położeniem pośród gór i dwóch tajemniczych jezior. W okolicy znajduje się stary zamek Ross Castle wybudowany nad samym jeziorem, w magicznym Parku Narodowym.

Polecam odwiedzenie zamku późnym wieczorem, kiedy jest pięknie oświetlony. Warto zrobić sobie wycieczkę po okolicy, zaczynając od zwiedzania katedry, przemierzając park w stronę zamku, a stamtąd udać się wzdłuż jeziora do starego klasztoru Abbey. Znajduje się tam stary celtycki cmentarz, a wewnątrz klasztoru rośnie wielkie drzewo, które z pewnością pamięta początki Irlandii.

Od tego miejsca dzieli was krótki odcinek do dworu Maccros House, przy którym podziwiać można bajeczne ogrody i szklarnie pełne nieznanych roślin. Tu można zatrzymać się na kawę i mały lunch, a następnie wyruszyć dalej, ku rwącej wodzie płynącej z Torc Waterfalls - ujrzycie zapierający dech w piersiach wodospad. Odważniejsi mogą wspiąć się na górę Torc - jest tam wyznaczona ścieżka turystyczna wiodąca na sam szczyt, z którego widać całą okolicę.

Wynajmując rower można pojechać krętą drogą wiodącą przez góry na The Ladie's View, zachwyć się widokiem krajobrazu i napawać pachnącym wrzosem. Jadąc dalej, można skręcić w prawo i - udając się w stronę jeziora - dojechać do Black Valley. Jest tam mały domek, który stoi pusty. Jeśli dopisze wam szczęście i nie będzie wiatru, ujrzycie jak tafla jeziora niczym lustro odbija cały obraz doliny. (AK)

Dublin - przystanek obowiązkowy. Złośliwi mówią, że Irlandia to Dublin i... cała reszta kraju. I coś w tym jest. Dublin to nie tylko tętniące życiem i energią wieloetniczne miasto. To także dublińczycy – ludzie posługujący się osobliwym slangiem, posiadający własną – lokalną  tożsamość i specyficzny sposób bycia. (SC)

 

Przyroda. Rzeczą którą koniecznie trzeba zobaczyć są zdecydowanie najwyższe na świecie klify – Klify Moher.

Kolejny dzień można spędzić w Ring of Kerry. Nie będę opisywać tego miejsca, trzeba je po prostu zobaczyć.  (AK)

Wybrzeże w Donegal. Znajdują się tu Slieve League, jedne z najwyższych klifów w Europie. (SC)

 

Zwiedzanie. Można udać się do położonego niedaleko Killarney miasteczka Kenmare, a tam zwiedzić kościółek i znajdujący się w pobliżu antykwariat. ()

Lough Gur Stone Circle (w okolicach Limerick) – największy kamienny krąg w zachodniej Europie.

Newgrange - jeden z największych na świecie istniejących do dziś grobów korytarzowych (w hrabstwie Meath).

Rathcroghan - kompleks zabytków archeologicznych (w okolicach Tulsk).

Grianan of Hileach - kamienny fort (w hrabstwie Donegal).

Wzgórze Tary - kompleks zabytków archeologicznych, wśród których znajduje się Kamień Przeznaczenia (Stone Of Destiny), który według legendy służył jako kamień koronacyjny irlandzkich władców (w hrabstwie Meath).

Destylarnia Jamensona (The Old Jameson Distillery) i The Guinness Storehouse.

Najstarszy pub w Irlandii, którego historia sięga końca dwunastego wieku: The Brazen Head (www.brazenhead.com).

Prospect Cementary w Glasnevin – miejsce pochówku wielu znamienitych irlandzkich mężów stanu. (SC)

 

Kultura. Jeżeli będzie taka możliwość, koniecznie trzeba zobaczyć River Dance - cudowny irlandzki musical.

W Killarney proponuję wybrać się do knajpy gdzie usłyszycie irlandzką muzykę - grają ja zawsze przed 10 PM w The Grand na High Street, tuż przy hotelu Plaza. A do skocznych dźwięków skrzypiec najlepiej smakuje Guinness - czarne, gęste piwo z warstwą białej pianki, która zawsze zostawia wąsy nad wargą. Za piwo zapłacicie ok. 4 euro. Uwaga! Jest gorzkie, więc paniom zalecam połączenie go z sokiem z czarnej porzeczki lub spróbowanie jabłkowego cidera Bulmers.

Po godzinie 11 w pubie zaczynają grać zespoły z muzyką na żywo (są to za zwyczaj covery znanych zespołów). Za taką przyjemność należy zapłacić 5 euro, jeżeli jednak wejdziecie do pubu przed 11, nie zapłacicie nic. A w poniedziałki panie mają wstęp wolny. (AK)

Tradycyjna wioska rybacka Doolin z widokiem na słynne Cliffs of Moher, która położona jest na „samym końcu Irlandii”. Dalej jest tylko ocean. Doolin to czarujące miejsce spotkań setek backpackerów z całego świata, którzy ściągają tu głównie w lecie, by posłuchać fantastycznych sesji muzyki tradycyjnej (lepszych w Irlandii nie słyszałam i każdy biesiadnik może śpiewać). W jednym z trzech najbardziej znanych pubów w Irlandii, gdzie podają tradycyjne dania kuchni irlandzkiej. Polecam świeżo wędzonego węgorza i chowder z małż. Pychota. Polecam O’Connors Pub. Takie sielankowo – chillout’owe klimaty. Atmosferę porównałabym do indyjskiego Hampi.

Szczerze polecam Wyspy Aran. Wskakujecie na prom (25 euro w dwie strony) w Galway lub Doolinie (Co. Clare) i po 40 minutach jesteście na jednej z trzech wysp archipelagu Inishmore, gdzie czas zatrzymał się dawno temu. To tu znajdziecie ostoję irlandzkiej kultury i tradycji: wyspy są ostatnim miejscem w Irlandii gdzie mieszkańcy porozumiewają się po irlandzku, mieszkając w pobielonych chałupach z kamienia z dachami pokrytymi trzciną. Tu nie ma komunikacji, żeby zwiedzić wyspę trzeba wypożyczyć rower zaraz przy przystani. Koniecznie dojedźcie do Dun Aengus – prehistorycznego fortu. Widok zapierający dech w piersi, szczególnie jeżeli leżycie na krawędzi stumetrowego klifu. Poza tym znajdziecie tu kilka maleńkich plaż, ukrytych wśród skał z cudownie turkusową wodą. (MC)

Jeżeli liczysz na jakiś performance lub happening, to możesz się ich spodziewać w dzielnicy Temple bar w Dublinie, gdzie różnoracy artyści dają wyraz swojej twórczości. (MN)

Phoenix Park w Dublinie – największy miejski park na świecie.

Croke Park – jeden z największych stadionów sportowych na świecie, gdzie znajduje się także siedziba i muzeum Gaelic Athletic Association – związku sprawującego pieczę nad rozgrywkami irlandzkich dyscyplin sportowych, w tym najbardziej popularnych - futbolu gaelickiego i hurlingu. (SC)

 

Jedzenie. Koniecznie należy spróbować Jameson Coffe i Baileys Coffe (ok. 6 euro), a najlepsze w Killarney podawane są w Courtney's na Plunkett Street. Wystrój surowy, ale naprawdę dobra atmosfera i muzyka (na żywo). Tam właśnie możecie poznać prawdziwych Irlandczyków. (AK)

Warto spróbować tradycyjnego fish&chips (smażony na głębokim oleju wędzony dorsz i domowe frytki z octem). Uwierzcie, pychota. Nie mylić absolutnie z fast foodem z Mc Donald’sa. Ryba jest świeżutka, a porcje tak duże, że nie można przejeść. Najlepsze w Dublinie są w Leo Burdock’s (2 Werburgh Street).

Śniadaniowym przysmakiem jest typowe irlandzkie full irish breakfast. Śniadanie jest tak obfite, że przez cały dzień aż do kolacji nie poczujecie głodu. Składa się nań jajko sadzone, smażone kiełbaski i bekon, biały i czarny pudding (nie ma polskiego odpowiednika, wyglądem zbliżony do polskiej kaszanki), fasolka w sosie pomidorowym, smażone pieczarki i pół pomidora oraz hash brown – uderzająco podobny do naszych placków ziemniaczanych.

Lżejszą opcją śniadaniową, ale równie tradycyjną, są scones, podawane z masłem i marmoladą. Niebo w gębie.

Spróbujcie też koniecznie typowej irlandzkiej zupy chowder, na bazie bekonu, ryb i owoców morza. Pyszne, sycące i tylko 5 euro za talerz. Oczywiście wraz z chlebem sodowym. Smacznego. (MC)

Jeżeli lubisz ryby, polecam wypad do Howth na północ od Dublina. Można tam dostać świeże ryby prosto od rybaka. Jednym z dobrych Farmer’s Markets, który się znajduje na południe od Dublina jest targ w Powerscourt (do Enniskery można dojechać autobusem Dublinbus). (MN)

Beef and guinness stew, czyli baranina duszona z ziemniakami, cebulą w wywarze z 'czarnego złota' Irlandii, jak określa się piwo Guinness.

Coddle, czyli danie złożone z gotowanych wieprzowych parówek, bekonu, plasterków ziemniaków i cebuli w sosie własnym. (SC)

 

Sport i nurkowanie. Na Zielonej Wyspie są dwa sporty rdzennie irlandzkie: hurling i futbol gaelicki. Hurling - najstarsza gra zespołowa - to odmiana hokeja na trawie. Futbol gaelicki to połączenie rugby i piłki nożnej. Choć ta gra wydaje się być brutalna i agresywna, to równocześnie jest uważana za szlachetną, o dużej dozie fairplay. Dzieje się tak, gdyż w odróżnieniu do np. piłki nożnej, większość graczy to osoby o uniwersyteckim wykształceniu, które grały w akademickich klubach.

Pozostałe, nie mniej popularne sporty to wyścigi konne, piłka nożna i golf. Z tych sportów, które wymieniłem, jedynie golf i piłka nożna dają możliwość aktywnego uczestnictwa przyjezdnych. W Irlandii istnieją okręgowe kluby piłki nożnej, w których grywają spotkania  nasi rodacy. Spotkania są często rozgrywane w niedzielę. Kto ma czas, umiejętności i formę, może się zapisać.

Jeżeli lubisz tenis ziemny, to raczej bez problemu powinieneś znaleźć korty do gry. W  miastach uniwersyteckich można też znaleźć bezpłatne (dla studentów) korty tenisowe. Ze sportów wodnych popularnością cieszy się surfing i jego odmiany. Fale bywają wysokie, ale wody Morza Irlandzkiego i Celtyckiego, czy też Atlantyku, rzadko bywają ciepłe. (MN)

Działa tu, i to bardzo aktywnie, kilka formalnych i nieformalnych polskich klubów płetwonurkowych. Informacje dla osób szukających kontaktu z polonijnymi płetwonurkami, porad, a także partnerów do wspólnych nurkowań na stronie www.pddt.info . (SC)

 

Trekking. W Irlandii aż roi się od tras trekkingowych. Góry są tu niewysokie, ale nie należą do najłatwiejszych. Musicie pożegnać się z oznaczeniami tras, jakie znacie z Polski. Tutaj takowych najczęściej brak. Nawet wspinając się na najwyższy szczyt kraju, Carrantuohill (1040 m n.p.m), często trzeba zgadywać, w którą stronę ruszyć. Najpierw czeka was godzinna jazda rowerem na maleńki parking u podnóża gór. Stąd idziecie około dwie godziny wśród gajów przechodzących później w nie najłatwiejszą przeprawę przez rwącą rzekę. Gdy dojdziecie do dwóch jezior ukrytych w górach możecie być pewni, że potem zacznie się ostra wspinaczka. Cały trekking zajmuje około 10 godzin, więc trzeba wyruszyć rano, żeby wrócić przed zmrokiem. To moja ulubiona trasa trekkingowa. Polecam. (MC)

Freak show. Matchmaking festival, czyli Festiwal Swatów (według mnie Festiwal Wszelkiej Rozpusty) w Lisdoonvarnie. Do małej miejscowości, położonej w hrabstwie Clare, zjeżdżają co roku setki singli, aby znaleźć swoją druga połówkę. Bawią się, tańczą, piją piwo i szukają… Oj dzieje się, dzieje…  (MC)

Każdego roku tłumy odwiedzających z całego świata zjeżdżają do warowni na zamku w Blarney, aby ucałować głaz wmurowany w okolicach jej blanków. Jedna z najpopularniejszych legend irlandzkich mówi o magicznych mocach pewnego kamienia, znajdującego się w tym zamku, zwanego Kamieniem z Blarney. Według legendy, osoba, która pocałuje rzeczony kamień uzyskuje dar elokwencji i krasomówstwa. Ślady swoich ust na kamieniu zostawili między innymi Mick Jagger i Winston Churchill. (SC)

 

Adventure. Jesteście pod dobrym adresem. Irlandia to perfekcyjne miejsce dla ludzi, którym nieobcy jest wysoki poziom adrenaliny. No to jazdaaa!!!
Kitesurfing jest niezwykle popularny, bo tu wieją wiatry. I to wszędzie. Nieważne czy jesteś w Zatoce Dublińskiej czy na zachodnim wybrzeżu w Lahinch - baza do kitesurfingu jest wszędzie. Wypożyczalnie sprzętu, instruktorzy, plaża, wiatr i woda.

Kajakiem można przemierzać rwące potoki gór w Wicklow lub spróbować swoich sił na morzu wzdłuż wybrzeża. Pływać przy 600 metrowych klifach Slive League w County Donegal lub eksplorować groty to jest dopiero coś. Wypożyczenie jedynki to koszt ok. 12 euro, dwójki 20. (MC)

Połowy rekinów połączone z wodnymi safari fotograficznymi, podczas których możecie podziwiać stada wielorybów nurzające się w przybrzeżnych wodach Irlandii. Cena tego typu atrakcji, w zależności od sezonu, oscyluje w granicach 400 euro za rejs. Wydatek można oczywiście rozłożyć na kilka osób.
Pojedyncze osoby, płacąc około 50 euro, przy odrobinie szczęścia, co należy rozumieć jako zgodę udzieloną przez kapitana i innych pasażerów, mogą dołączyć do zorganizowanej grupy uczestników rejsu. Usługi dostępne między innymi w kilku portach hrabstwa Donegal. (SC)

 

Plaże i wyspy. Polecam plażę Inch w County Kerry. Zdecydowanie jest to miejsce „off the beaten track”. Plaża ciągnie się po horyzont (długość prawie 5 km), otoczona jest niewysokimi klifami. Doskonałe miejsce na piknik, windsurfing i kitesurfing przy minimalnej ilości turystów i lokalsów. (MC)

Pod Dublinem, od Bray do Dún Laoghaire. Możesz tam dojechać południową linią DART z Dublina lub pociągiem z Rosslare i Drogheda. (MN)

Wśród licznej grupy wysp i wysepek należących do Irlandii najbardziej godne polecenia są: Wyspa Dalkey, Wyspa Achill, Wyspy Aran, Wyspy Blasket i Valentia. (SC)

 

Kluby i imprezy. Kluby w Killarney: The Grand, Cortneys, McSorleys, Granary, The Cube, Scruffy's, Tatler Jack, 89. (AK)

Polecam Festival of World Cultures, który odbywa się końcem sierpnia w Dún Laoghaire (piątek, sobota, niedziela).

W Dublinie imprezową dzielnicą jest Temple bar, mieści się tam ponad 600 pubów. (MN)

Temple Bar Chocolate Festival, Dublin Fringe Festival czy słynny na całym świecie Rose of Tralee – festiwal odbywający się corocznie w Tralee, którego główną atrakcją jest wybór najpiękniejszej dziewczyny, która otrzymuje tytuł Róży z Tralee. (SC)

 

Odpoczynek. Ze względu na bliski kontakt z przyrodą Irlandia jest idealnym miejscem na odpoczynek. Znaleźć go można w parkach, skwerach, pubach i kawiarniach wielkich miast, jak i deptakach, wybrzeżach, okolicznych łąkach, klifach, falochronach, plażach czy choćby na górskich szlakach. (SC)

Zakupy. Outlet Center, Quills, Penny’s. (AK)

Tylko i wyłącznie na wspaniałych Farmer’s Markets (Jarmarki Farmerów) odbywających się w całym kraju, najczęściej na świeżym powietrzu. Jest ich ponad 100, każdy w innym miejscu i tylko w jeden wybrany dzień w tygodniu. Na taki jarmark zjeżdżają się lokalni farmerzy i mali producenci oferujący świeże produkty żywnościowe a także irlandzkie rękodzieło: biżuterię, ceramikę. Kupicie tu tradycyjne sery, chleby, zioła, przyprawy, świeże ryby i owoce morza. Od niedawna na jarmarkach sprzedają także z powodzeniem imigranci z innych krajów. Możecie spróbować niemieckich Wurst, libańską mezę czy indyjskie samosy. Palce lizać. (MC)

Coś dla ucha znajdziesz w Temple bar music center, Curved st. Dublin. (MN)

Kilkupoziomowe,  nowoczesne centra handlowe (The Ilac Shopping Centre, the Stephens Green Shopping Centre, The Blanchardstown Shopping Centre, The Dundrum Shopping Centre,  The Liffey Valley Shopping Centre), które znajdują się Dublinie i okolicach, wabią klientów swoimi rozmiarami i asortymentem. Znajdują się tu butiki najpopularniejszych aktualnie kreatorów mody, pasmanterie, salony ze sprzętem elektronicznym, restauracje, a także bary.

Warty uwagi, i to z kilku względów, jest bazar znajdujący się na Moore Street - w ścisłym centrum  Dublina. Można tu zaopatrzyć się w tanie ryby, warzywa i owoce, a także wiele innych artykułów spożywczych oraz przemysłowych. Zakupy można tu zrobić już od kilkudziesięciu centów. Pamiętać jednak należy, że sprzedawcy nie wydają paragonów i bardzo niechętnie, o ile w ogóle, uznają reklamacje. (SC)

 

Komu się spodoba. To miejsce na pewno się spodoba miłośnikom przyrody, a także dobrego piwa, wypijanego przy dźwiękach skocznej muzyki. Dla osób które lubią dużo chodzić i nie przeszkadza im zła pogoda, zwłaszcza deszcz. (AK)

Zielona wyspa jest rajem dla wszystkich lubiących spędzać czas na świeżym powietrzu, mekką dla wariatów, którym nie straszny deszcz - bo liczy się pasja. Irlandia jest także krajem niesamowicie „fotogenicznym”. Cudowne krajobrazy, światło zmieniające się z minuty na minutę sprzyja owocnym eskapadom fotograficznym. (MC)

Zważywszy na fakt, iż jednym z oficjalnych języków w Republice Irlandii jest angielski, kraj przypadnie do gustu ludziom, którzy chcą podszkolić język. (SC)

Autorzy

Magdalena Choroszy - ma 28 lat. W Polsce studiowała turystykę, w Irlandii jest od czterech lat i przez ten okres mieszkała w różnych miejscach: Lisdoonvarnie, Killarney i Dublinie. Irlandię uwielbia za nieprzewidywalność, Guinnessa i cudowne krajobrazy. Kiedy tylko ma czas, bierze aparat i ucieka w irlandzką dzicz.

Asia Kielan - ma 21 lat, jest studentką psychologii klinicznej. Spontanicznie wyrusza na poszukiwanie przygód. w Irlandii spędziła rok.

Michał Nowak - ma 28 lat, z wykształcenia jest antropologiem kultury. Obecnie studiuje animację społeczno-kulturalną i zajmuję się koordynowaniem WWOOF w Polsce. Lubię trekking, również rowerowy oraz aletrnatywne formy turystyki. Pasjonuje się architekturą i filmem m.in. surrealistyczym.

Sebastian Czerwiński - Urodzony w roku 1980 w Olsztynie. Z wykształcenia dziennikarz oraz politolog. Od lat związany z polonijnymi mediami w Irlandii. Po ukończeniu nauki zdecydował się na kilkumiesięczny wyjazd do Baile Átha Cliath, jak w języku irlandzkim określa się stolicę Republiki Irlandii - Dublin. Po czterech latach spędzonych na Szmaragdowej Wyspie, jest żywym dowodem na to, iż planowanie bardzo często bierze w łeb, gdyż życie pisze własne scenariusze. 

Obejrzyj zdjęcia z Irlandii.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)
Ostatnie postyEuropaO EUROPIE / INNE KRAJE
Temat Ostatni post
ROSJA
Europa / O EUROPIE / INNE KRAJE
2012-08-12 14:14
przezlukaszs
Skocz do ostatniego tematu
2012-07-23 18:23 Skocz do ostatniego tematu
Portugalia / Zoomarine - park wodny z delfinami /
Europa / O EUROPIE / INNE KRAJE
2012-04-25 16:12 Skocz do ostatniego tematu
Do Francji na stopa
Europa / O EUROPIE / INNE KRAJE
2011-07-13 17:10 Skocz do ostatniego tematu
Trasa Serbia, Bośnia autostopem?
Europa / O EUROPIE / INNE KRAJE
2011-07-08 23:08
przezJasiekG
Skocz do ostatniego tematu
Gruzja
Europa / O EUROPIE / INNE KRAJE
2011-07-05 12:56 Skocz do ostatniego tematu