Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Holandia - Transport i poruszanie się po kraju

Autobus. (dodaj swoje informacje)

Minibusy/shared taxi. (dodaj swoje informacje)

Samochód. Drogi w mieście - 50 km/h, autostrady - 120 km/h. (KP) Autostrady świetne, niektóre odcinki pokryte mieszanką zwaną „ZOAB”. Dość głośne, ale chłoną wodę. Nawet przy dużych opadach jedzie się po tym szybko. (AK)

Promy/łodzie. Jeśli ktoś dysponuje łodzią to będzie zachwycony, bo w Holandii są wspaniałe kanały i bez problemu opłyniecie cały kraj. Nie brakuje tu ludzi, którzy na łódkach mieszkają. Bardzo malownicze „wooningboat”, czyli mieszkalne łodzie, obejrzycie w większości większych i mniejszych miast.

Dla małych łodzi nie potrzeba specjalnych pozwoleń, dla większych owszem - standardowe. Postoje w portach są oczywiście płatne, opłaty mogą się znacznie wahać - od kilku do kilkunastu euro.

Po kanałach można pływać praktycznie wszystkim, od pontonów do jachtów. Jedynym ograniczeniem jest szybkość z jaką można się poruszać. W słoneczne dni weekendowe, kanały są dość zapchane.

Rejsy statkiem w Rotterdamie. Spido (http://www.spido.nl/) – oferuje rejsy do portu, który jest oddalony od Rotterdamu o jakieś 20 kilometrów. Jest to chyba najlepsza metoda na zwiedzenie portu. Przez cały rok można wybrać się na siedemdziesięciopięciominutowy rejs - 10 euro, a od czerwca do sierpnia na rejs dwoipółgodzinny - 15 euro. Dłuższe rejsy dostępne są jedynie w piątki, soboty i niedziele o 12.45.

Alternatywą jest rejs na Pannenkoeken Boot (Naleśnikowej Łódce). Godzinny rejs kosztuje 15 euro, ale w cenę są wliczone bezlimitowo naleśniki. Usługa dostępna w środy, piątki, soboty i niedziele o 16.30 i 18.00. Ta sama firma oferuje wycieczkę nocną, trzygodzinną, z nieco rozbudowanym menu za około 25 euro. Start o 20.00. Pannenkoeken Boot kursuje spod Euromastu (z centrum tramwaj numer osiem). (EC-S)

 

Pociągi. Połączenia kolejowe są dosyć tanie - wszystkie informacje na www.ns.nl. (KP)

Są niezastąpione przy poruszaniu się między miastami. Sieć kolejowa jest niezwykle sprawna i rozbudowana.

Przy dłuższym pobycie warto się zaopatrzyć w kartę zniżkową, która upoważnia do pięćdziesięcioprocentowej zniżki na przejazdy w drugiej klasie. Na jedną kartę mogą jechać maksymalnie cztery osoby. Warto też popytać wśród pasażerów czy zgodzą się, żebyście jechali na jego / jej kartę. Podróży bez biletu nie polecam, bo kontrole są raczej często, ale jeśli okaże się, że coś jest nie tak z biletem, czasem udaje się uciec przed karą o ile obiecacie, że na przykład kupicie bilet po wyjściu z pociągu na następnej stacji. (EC-S)

 

Autostop. Autostopu nie polecam, chyba że dostaniesz się na drogę dojazdową do autostrady. Trzeba długo czekać, poza tym zaraz interesuje się policja (nigdy nie wiadomo skąd oni się na takim bezludziu biorą). Po wytłumaczeniu o co chodzi zdarza się, że podwiozą cię do najbliższej stacji benzynowej. (KP)

Taksówki. Są chyba najdroższe na świecie. Samo trzaśniecie drzwiami to koszt 7,5 euro. Przejazd 6 km – ok.12 euro.

Jeśli w nocy będziecie zmuszeni skorzystać jednak z taxi, radzę się targować i wybierać najgorsze samochody. (KP)

W Amsterdamie przed wyjściem ze stacji pojawiła się ostatnio mapa z tabelą ile minut powinna średnio zająć podróż w dany region miasta i ile powinno to kosztować. Warto się z nią zapoznać i w razie potrzeby dochodzić swoich praw. (EC-S)

 

Riksze. Tuc-Tuc (tajlandzkie riksze). Najtańsze - kurs w strefie to 2,7 euro za osobę! Zazwyczaj można je znaleźć przy dworcach lub w centrach wielkich miast (Amsterdam, Den Haag). (KP)

Rower. Najbardziej przyjazny środek lokomocji. Polecam. (KP)

Drogi rowerowe są rewelacyjne. Rowery są wręcz świętością, samochody grzecznie przepuszczają rowerzystów (Amsterdam jest tu wyjątkiem, tam radzę uważać na samochody). Kierowcy niech się przygotują, że Holendrzy na rowerach są nieobliczalni. Rozwagę polecam również pieszym - drogi rowerowe to nie jest miejsce na spacery. (EC-S)

 

Samolot. Nie korzystać z lotniska w Amsterdamie - bardzo duże opłaty i podatki. Warto wybrać się do Rotterdamu lub Eindhoven. (KP)

Wybierając się z KLM-em w podróż na inny kontynent, polecicie z przesiadką w Holandii. Można ustawić sobie przesiadkę tak, by w spędzić w Holandii kilka godzin. Według przepisów, oczekiwanie na przesiadkę może trwać maksymalnie 24 godziny.

Z lotniska wychodzi się bezpośrednio do hali dworca kolejowego. Zakup biletu w obie strony (dagretour, wyjdzie taniej) to kwestia kilku minut. Pociągi jeżdżą bardzo często, a przejazd do Amsterdamu to piętnaście minut. W drugim kierunku bliskie stacje to Leiden (20 minut) i Haga (Den Haag, 35 minut).
 
Sześć godzin między lądowaniem i nowym startem wcale nie musi więc oznaczać siedzenia na lotnisku. (AK)

 

Metro. Tylko w Rotterdamie. Ze względu na położenie, bardzo trudno jest w Holandii budować coś pod ziemią. (KP)

Kraje, do których łatwo się przedostać. Z Holandii bardzo łatwo dostaniemy się do Niemiec, Belgii lub Francji (stopem lub pociągiem). (KP)

Autor

Kamil Piasecki - Od ośmiu lat mieszka i pracuje (jest szefem kuchni) w prowincji Zuid-Holland w mieście Den Haag (Hadze). Poza tym zwiedza kraje europejskie, ćwiczy Aikido i gra na basie.

Agnieszka Kruk, "Pinezka" - Z wykształcenia anglistka, niderlandystka, fotografka i scenarzystka. Generalnie kolekcjonerka dyplomów - w tym z kursów tajskiego masażu ze świątyni Wat Pho w Bangkoku i rzeźbienia w owocach z Chiang Mai. Zawodowo głównie scenarzystka. Trochę fotografka. Prywatnie azjofilka i mama. Do tej pory podróżowała w pojedynkę. Przed pójściem syna do szkoły (w 2010) planuje pierwszą wspólną wyprawę - wybrał Szaolin.

Ela Chojecka-Sarnowicz - Jej hobby to emigracja. Do tej pory, w porządku chronologicznym, mieszkała już w Finlandii, Szkocji i Anglii. Obecnie jest w Holandii i chciałaby zachować generalny kierunek przemieszczania się na południe, w marzeniach aż do CapeTown.
Z zawodu jest architektem, hobbystycznie trenuje TaiChi.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)