Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Hiszpania - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Hiszpanie podczas pierwszego spotkania nie podają sobie ręki, ale całują w oba policzki. Warto o tym pamiętać, żeby nie skrępować się w takiej sytuacji. Zwyczaj wyciągania ręki trudno wyplenić i pewnie odruchowo tak właśnie będziemy robić, ale przynajmniej zaskoczenie mniejsze. (KW) Nie ma tu znaczenia czy witają się mężczyźni czy kobiety. (EN)

Z wad Hiszpanów warto wymienić niepunktualność i niesłowność. Nowo poznany Hiszpan twierdzi, że jesteś jego najlepszym przyjacielem, zaprasza cię do domu, ale nie podaje adresu. Niepunktualność jest powszechna (choć nie w kontaktach handlowych i oficjalnych). Zwyczajowy kwadrans spóźnienia (nawet do pół godziny) nie powinien nikogo dziwić. O to nawet nikt się nie obraża.

Warto wspomnieć o corridzie. Wśród samych Hiszpanów nie ma zgody w ocenie tego zjawiska. Są zwolennicy i przeciwnicy. Turyście corrida może się podobać lub nie, jednak w dobrym tonie jest nie wyrażanie głośno negatywnych opinii. Bo taka opinia może zwolennika corridy urazić. (KŚ)

Wyznacznikiem popularności baru jest ilość śmieci na podłodze. Sterty serwetek, orzeszków, papierosów (choć teraz tylko w niektórych miejscach można palić) nie znaczą wcale, że knajpa jest kiepska. Wręcz przeciwnie! Po prostu w godzinach szczytu jest tylu klientów, że nikt nie przejmuje się zamiataniem. Jak jest trochę bałaganu, to znaczy, że ludzie lubią dane miejsce, więc zapewne można tu dobrze zjeść!

Są sklepy, gdzie pracownicy zwracają się do klientów, a właściwie klientek (niezależnie od wieku) per „piękna”, „córciu”, „skarbie” itd. Bywa to ujmujące.

Oczywiście zdarza się (zwłaszcza na południu), że mężczyźni otwarcie komentują urodę mijanych kobiet – krzyczą z samochodów, z drugiego końca ulicy, gwiżdżą. Ale bardzo rzadko się narzucają. Po prostu wyrażają swoją opinię (zawsze pozytywną), bo są trochę w gorącej wodzie kąpani i nie potrafią siedzieć cicho. Więc wszystkie panie które dawno nie słyszały komplementu poczują się docenione. (KW)

Hiszpanie lubią spotykać się w sporym gronie i w ogóle są bardzo towarzyscy – obiady jada się praktycznie zawsze na mieście (tak jak śniadania, a bardzo często i kolacje). Jest to pewnie też związane z typowym dniem pracy, który w zdecydowanej większości firm przerywany jest dwugodzinną sjestą na obiad. W tym czasie pozamykane są też wszystkie sklepy (zwykle między 14 a 17). Do domu wraca się często pomiędzy 18 a 21.

Jeśli chodzi o zabawę, ta też zaczyna się dość późno jak na nasze standardy. Na dobre rozpoczyna się grubo po północy, wcześniej idzie się na kolację do jakiegoś baru czy restauracji, a potem do pubu na drinka i dopiero około 1 w nocy powoli zaczynają się schodzić do dyskotek ludzie. A gdy przesadzicie z zabawą, potem obowiązkowo trzeba iść na churros - prażone przysmaki moczone w gorącej czekoladzie. (EN)

Hiszpanie są mistrzami życia chwilą. Nie jest nie na miejscu, że w restauracji ktoś raptem zaczyna śpiewać a zaraz za nim idą wszystkie osoby siedzące przy stole. Później kobiety wstają i tańczą, zaraz dołącza się jakiś mężczyzna. Tak klaszcząc, śpiewając i tańcząc, urozmaicają sobie rodzinny obiad. Ogólnie są po prostu bardziej wyluzowani.

W Hiszpanii raczej nie istnieją sztywne zasady dotyczące np. jedzenia czy jazdy samochodem. Jeśli kelner w restauracji weźmie wasz brudny talerz a sztućce zdejmie rękoma i położy na stole, nie należy się obrażać. Jest to po prostu normalne. Dla nich najważniejsze jest to, żeby jedzenie było dobre, a jak zostaną obsłużeni spada na drugi plan.

Hiszpanie są bardzo naturalni. W swoim zachowaniu przypominają trochę dzieci, które nie są jeszcze nauczone wszystkich reguł postępowania, w sztywnym świecie dorosłych. Większość mieszkańców Andaluzji zachowuje się bardzo głośno, spontanicznie i zwyczajnie robi to, na co ma w danym momencie ochotę. (EK)

 

Mieszkańcy. Kultura i mentalność europejska, zbliżona do polskiej. Hiszpanie są jednak bardziej tradycyjni jeśli chodzi o związki damsko–męskie. Oczywiście w dużych miastach wiele osób mieszka ze sobą przed ślubem i spotyka się z wieloma partnerami, jednak w mniejszych miejscowościach nadal nie jest to powszechną praktyką.

Sympatię Hiszpanów można sobie zaskarbić, adaptując się do ich sposobu życia. Cieszy ich, jeśli ktoś chwali ich kuchnię, stara się mówić w ich języku, demonstruje ciekawość w stosunku do ich zwyczajów i sposobu życia. (KŚ)

Towarzyską i otwartą naturę Hiszpanów da się bez problemu zauważyć na każdej ulicy. W oczy rzuca się przede wszystkim niezliczona ilość barów i kawiarni, gdzie można spotkać ludzi w każdym wieku, sączących wino, piwo lub kawę, pogrążonych w żywiołowej dyskusji. Nikt się tu nie zamyka w domu – wszyscy ciągną do kawiarni, żeby spotkać znajomych i sąsiadów i porozmawiać albo obejrzeć razem mecz. (KW)

Hiszpanie żyją powoli, nie śpiesząc się zbytnio. Obowiązki odkładają „na jutro”, zawsze używając magicznych słów - „mañana” (jutro) oraz „tranquilo” (spokojnie). Takie podejście do życia oszczędza im stresów, ale dla osób, które nie są do tego przyzwyczajone, może stanowić powód do nerwów. Żeby załatwić coś w urzędzie czy banku należy uzbroić się w żelazną cierpliwość, gdyż osoba nas obsługująca niekoniecznie zajmuje się tylko nami, ale również rozmawia przez telefon, pije kawę, musi akurat wyjść i nie wraca przez pół godziny.

Hiszpanie to także nieźli imprezowicze i wielbiciele nocnego stylu życia, szczególnie latem. Fiesta przy gorących rytmach salsy, imprezy na plaży, przy gitarze i śpiewach flamenco, i to zawsze do białego rana. Później wspólne śniadanie o 7-8 rano i można iść spać do domu, albo prosto do pracy.

Hiszpanie mają też swoją kulturę plażowania. Większość uwielbia słońce i morze, więc latem każdy wolny dzień spędza na plaży. Nigdy samemu. Zawsze z rodziną lub większą grupą znajomych. Nigdy nie jest tak, że tylko się leży i nic więcej. Przede wszystkim się rozmawia, plotkuje, wygłupia i śmieje. Oczywiście wszystko to bardzo głośno. Oprócz tego kąpiel w morzu jest obowiązkowa, a przeróżna aktywność fizyczna typu tenis plażowy czy zabawy z piłką również są popularne. (EK)

Hiszpanie są generalnie otwarci na inne nacje, jednak w sytuacjach życia codziennego (praca, wynajem itd.) faworyzują swoich. Część Hiszpanów (w zależności od miejsca zamieszkania) czuje się bardziej Baskami, Katalończykami czy Galicyjczykami niż Hiszpanami.

Największa ilość imigrantów pochodzi z Ameryki Południowej (Ekwadoru, Kolumbii, Boliwii). Jest też bardzo wielu Rumunów, Bułgarów, Ukraińców. Okolice plaż są bardzo popularne wśród turystów angielskich, niemieckich, szwedzkich czy norweskich, którzy często wybierają te tereny na spędzenie emerytury. (KŚ)

 

Przydatne języki. Hiszpański, hiszpański i jeszcze raz hiszpański. Znajomość języków obcych wśród Hiszpanów jest tragiczna. Ledwo, ledwo można się dogadać po angielsku bądź francusku. Najlepiej mieć przy sobie rozmówki i próbować jednak dogadać się po hiszpańsku, otwiera to wiele drzwi. (KŚ)

Z języków obcych najpopularniejsze są angielski i francuski. Trzeba uważać, bo często Hiszpanie tylko twierdzą że umieją się nimi posługiwać. Najłatwiej jest w regionach turystycznych, np. nad Morzem Śródziemnym, gdzie pracownicy kempingów, hoteli i innych ośrodków turystycznych mówią czasem nawet po holendersku. Mimo wszystkich problemów na tym gruncie, pocieszeniem jest fakt, że Hiszpanie są niezwykle serdeczni i mili, także dla obcokrajowców i spytani o drogę wyjdą z siebie żeby nam pomóc, nieważne w jaki sposób.

Hiszpania to kraj o niezwykłej różnorodności językowej. W całym kraju oczywiście obowiązuje kastylijski (czyli to co nazywamy popularnie hiszpańskim). Ponadto istnieją jeszcze trzy języki urzędowe: w Galicji jest to galisyjski (bardzo podobny do portugalskiego), w Katalonii – kataloński (przypomina zarówno hiszpański jak i francuski), a w Kraju Basków – baskijski (który nie przypomina kompletnie niczego). Jeśli więc wybieramy się do jednej z tych wspólnot autonomicznych musimy przygotować się na ewentualne problemy w komunikacji. Nie zdarzają się często, bo teoretycznie każdy Bask, Katalończyk i Galisyjczyk mówią po kastylijsku.

W niektórych regionach, bardziej zamkniętych i dbających o tradycję, mieszkańcy tak są przyzwyczajeni do swojego mniejszościowego języka, że podświadomie używają go nawet jeśli poprosimy o rozmowę po kastylijsku. Zwykle nie robią tego złośliwie. Po prostu po trzecim zdaniu automatycznie zaczynają mówić po swojemu, bo im wygodniej. Zdarza się to przeważnie w małych miejscowościach, wsiach itp. (KW)

Święta. Świąt Hiszpanie mają mnóstwo! W każdym miesiącu jest co najmniej jeden dzień, w którym Hiszpanie świętują, zamykają urzędy, banki i sklepy. Żeby opisać tradycję obchodzenia każdego z tych świąt należałoby wydać książkę. Większość jest obchodzona dosyć hucznie. Dużo bardziej hucznie niż najbardziej huczne święto w Polsce. Za największe święto w roku uznaje się Wielki Tydzień (Wielkanoc). (EK)

Na Święto Trzech króli we wszystkich miastach i miasteczkach organizowana jest wielka parada, rozrzuca się cukierki, są pokazy akrobatów i tancerzy.

Podczas karnawału ludzie w każdym wieku przebierają się i idą na paradę lub dyskotekę.

Na ostatki Hiszpanie organizują procesję żałobną dla… sardynki, bo przecież w Wielkim Poście tradycyjnie jemy dużo ryb, więc trzeba oddać hołd sardynce, która poświęci się dla naszego dobra. Procesja z księdzem, zakonnicami i płaczkami (przebierańcy oczywiście) niesie wielką makietę sardynki przez miasto odprawiając modły i śpiewając, a na końcu wysadzają ją w powietrze i tak się kończy karnawał. (KW)

Dni wolne od pracy to 1.01., Wielkanoc, 1.05., 15.08., 12.10., 6.12., 8.12., 25.12. Ponadto każda prowincja ma swój dzień, który jest wolny od pracy oraz – dodatkowo -  każda miejscowość ma swój wolny dzień.

Bardzo hucznie obchodzony jest Wielki Tydzień (Semana Santa), za to niewielką wagę przywiązuje się do świąt Bożego Narodzenia (26 grudnia to normalny dzień pracy). Po wigilijnej kolacji, podczas której jada się głównie mięso i owoce morza (mariscos), wszyscy czujący się na siłach wychodzą na dyskoteki. (KŚ)

Jedzenie. Gastronomia jest bardzo zróżnicowana w zależności od regionu Hiszpanii. Na północy królują dania zawiesiste, na bazie mięsa, roślin strączkowych, w stylu gulaszów, sosów itp. Południe to dania na bazie ryżu, owoców morza, oliwy z oliwek. Najlepsze owoce morza można zjeść w Galicji, paellę w Walencji, salmorejo i gazpacho w Andaluzji, a flaki w Madrycie. (KŚ)

Hiszpanie jedzą dużo, a główny posiłek późno. Kolacja w restauracji o 22 to norma. Nie rezygnują przy tym z licznych tapas i deserów. Przystawki, a czasami również i główne danie zazwyczaj jedzą z jednego talerza, który kelner stawia na środku stołu. (EK) 

Zwyczajowe menu w porze obiadowej składa się z trzech dań: może to być sałatka ze świeżych warzyw lub makaron na pierwsze danie oraz mięso z (frytkami lub bez) albo ryba z ryżem na drugie. Smaczna katalońska kiełbasa butifarra jest też dość często spotykana w menu. Z mięs: jagnięcina, wołowina, drób lub… królik. Z ryb/owoców morza dość często dorada, dorsz, mątwa, krewetki, langusta, natomiast z dodatków u nas niezbyt popularnych - ślimaki.

Do posiłków zawsze podawany jest chleb i nie ma znaczenia czy jesz akurat fasolkę w sosie czy też kurczaka z frytkami. Chleb na stole zawsze jest. Zamiast masła, Katalończycy używają do chleba oliwy z oliwek i nacierają go specjalnym gatunkiem pomidora, czasem posypią solą. Prawdziwy przysmak, polecam!

Na koniec obowiązkowo deser. Niezależnie czy jesz w restauracji, w domu czy w pracy, deser zawsze jest (w postaci ciastka, owocu, czy np. lodów lub kremu katalońskiego w restauracji).

W Katalonii nie serwuje się typowych dla nas zup, ale raczej zupy-kremy z warzyw. Bardzo popularne latem jest gazpacho, pomidorowy chłodnik.

Każdy Hiszpan kończy posiłek kawą, która podawana jest na kilka lub kilkanaście rodzajów zależnie od regionu. Zresztą kawa funkcjonuje w Hiszpanii nieco na zasadzie herbaty - pije się jej dużo i przy każdej nadarzającej się okazji. Rano, w południe, wieczorem. Czasem nawet przed snem.

Typowo hiszpańskie:
Tortilla:
coś dla jaroszy i wielbicieli ziemniaków. Niezwykle proste składniki, nieco bardziej skomplikowane jest samo przygotowanie, no ale to tylko kwestia praktyki. Okrągły placek z ziemniaków, cebuli i jajka. Podsmażone ziemniaki z cebulą miesza się z rozbitymi jajkami i wszystko smaży na głębokim oleju. Tortilla jest w każdym barze, które posiada podstawowe menu. Do tego pan con tomate czyli chleb z oliwą i rozmasowanym na nim pomidorem.

Jamon Iberico lub serrano – czyli szynka, przygotowywana ze specjalnej odmiany świń. Nie należy się dziwić, gdy w kuchni u znajomego Hiszpana znajdziesz na stole świńską nogę w całości (no, może na wpół już zjedzoną). To prawdziwa duma, mieć taką nogę, bo jest prawdziwym smakołykiem, dosłownie rozpływa się w ustach. Są różne hodowle i rodzaje, te najlepsze osiągają astronomiczne ceny za kilka gramów.

Paella – chyba każdy słyszał daniu z ryżu  z owocami morza i dodatkiem szafranu. To typowe hiszpańskie danie, znajduje się chyba w każdym co bardziej turystycznym miejscu. (EN) 

Hiszpanie oraz przyjeżdżający tu turyści lubują się w „tapas”- są to przekąski, podawane najczęściej przed głównym posiłkiem lub w barach do piwa czy wina. (EK)

Religia. W zdecydowanej większości katolicka. Jednak odsetek osób praktykujących jest bardzo niski. Znacznie niższy niż w Polsce. (KŚ)

W wielu barach i kawiarniach, także niektórych restauracjach, na ścianach widnieją obrazki Matki Boskiej, są pozawieszane różańce. Większość bardzo podziwia byłego Papieża Jana Pawła II. (EK)

Co warto przywieźć na pamiątkę. Warto przywieźć wina hiszpańskie, oliwki, oliwę z oliwek, turrony (rodzaj wypieków świątecznych). Dobrą pamiątką są też wachlarze, chusty, albumy, płyty z muzyką i wszystko w kształcie byka.

Z rzeczy, które można „znaleźć” warto wymienić drewno oliwne, muszle, pomarańcze i cytryny (w sezonie), garść czerwonej ziemi, kawałek nadmorskiej skałki. (KŚ)

Autorki

Karina Ślesińska - tłumaczka i miłośniczka Hiszpanii. Od 4 lat mieszka na stałe w Murcji. Zawodowo zajmuje się pomocą Polakom w Hiszpanii (pomoc przy wyrabianiu niezbędnych dokumentów pobytowych, obrót nieruchomościami, tłumaczenia, organizacja konferencji, kontaktów handlowych i wyjazdów turystycznych oraz inne) oraz Hiszpanom, którzy są zainteresowani Polską. Właścicielka firmy Hiszpania Consulting (www.hiszpaniaconsulting.com).

Katarzyna Wilk - studentka, lektorka, czasem tłumaczka. Miłośniczka pokonywania granic geograficznych i językowych, wielbicielka słońca, palm, morza i pociągów, teatru - zwłaszcza aktywnie, dobrego filmu i książek. W Hiszpanii czasem się uczy, czasem pracuje, a przede wszystkim zwiedza do upadłego i objada się oliwkami.

Ewa Nowak - Magister socjologii, podróżniczka z zamiłowania, pilot wycieczek krajowych i zagranicznych. W Hiszpanii od 2002 roku, gdzie na dobre osiadła parę lat temu. Mieszkała między innymi w Dublinie, Brukseli, Maladze, Alicante & Lloret de Mar. Na stale w Barcelonie gdzie w zajmuje sie praca biurowa, a w weekendy "doradzaniem" osobom pragnącym lepiej poznać Barcelonę. Uwielbia pokazywać "swoją Barcelonę", chodzić na długie spacery i spijać hiszpańską café con leche. "To miasto ma czarodziejską moc(.). Zanim się człowiek obejrzy, wejdzie mu pod skórę i skradnie duszę". Cień Wiatru - Carlos Luiz Zafon.

Ewa Kozłowska - pochodzi z Olsztyna. Absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu. Uwielbia podróże, poznawianie nowych kultur i ludzi. W 2009 roku odbyła ośmiomiesięczną podróż dookoła świata. Jej pasją jest również Taekwondo, które, odnosząc sukcesy, trenowała przez 13 lat. Ceni sobie dobrą książke i film, kocha przyrodę i taniec.

Obejrzyj zdjęcia z Hiszpanii.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)