Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Gruzja - Transport i poruszanie się po kraju

Generalnie drogi są naprawdę w marnym stanie. Kilka głównych dróg to asfalt, reszta to dziura na dziurze, kamienie, piasek, a czasami błoto. Ale za to zdecydowanie szerokie. (TP)

Autobus. Autobusy, poza tymi międzynarodowymi, zatrzymują się w każdym miejscu, w którym sobie zażyczycie. Starczy tylko krzyknąć: „gaaczere!” i już. Autobusy jeżdżą w wiele miejsc, konkurując z wszechobecnymi marszrutami. Ceny są zwykle odrobinę niższe, bądź porównywalne z cenami marszrut.

W większości miast jest jeden główny dworzec, z którego odjeżdżają wszystkie autobusy. Wyjątkiem jest Tbilisi i Batumi, gdzie dworców takich jest kilka. O odjazd w określone miejsce kraju zapytajcie miejscowych, bądź skorzystajcie z przewodników.

Autobusy miejskie są popularne w większych miastach. Przejazd kosztuję zawsze jedną, niezmienną kwotę, zwykle 0.3–0.4 lari. (MB)

 

Minibusy/shared taxi. Minibusy, zwane popularnie marszrutami są niezwykle popularnym sposobem transportu po kraju oraz w miastach. Marszruty odjeżdżają z tych samych miejsc co autobusy i wykonują podobne trasy. Ich cena jest zwykle wyższa niż jazda na podobnej trasie autobusem. Nie są one specjalnie wygodne i duże, ale bliskość sprzyja nawiązywaniu znajomości.

Ceny za przejazd międzymiastowy zwykle zawierają się w granicach 0.8–1.3 lari za 10 km. W mieście opłata za przejazd określoną linią to 0.3–0.6 lari. Na liniach podmiejskich bilet kosztuje do 3 lari. (MB)

Samochód. Wypożyczenie samochodu w Gruzji jest możliwe na tych samych zasadach, co wypożyczenie w każdym miejscu na świecie w renomowanych firmach. Lokalne firmy rzadko oferują taką usługę, bardziej popularne jest wypożyczenie samochodu wraz z kierowcą, który was wozi w określone miejsca za stałą, określoną opłatę. I nie jest to zwykle firma, lecz lokalny kierowca.

Jazda własnym samochodem po Gruzji jest wielkim wyczynem. Gruzini jeżdżą jak wariaci, wyprzedzając na czwartego czy szóstego, bądź nawet wyprzedzając wyprzedzający wolniej samochód. Jeżeli nie czujesz się pewnie w Polsce, nie próbuj jeździć w Gruzji. To prawie samobójstwo.

Średnia prędkość poruszania się po drogach - w zależności od jakości:

- mało uczęszczane, zniszczone trasy: 0-20 km/h (często można się zaklinować między lawinami kamieni lub błota, a wtedy nie ma wyjścia, czekamy na pomoc).

- średniej jakości trasy: 40-60 km/h, Gruzini lubią pędzić niezależnie od warunków, turyści w samochodach starają się uważać.

- główne trasy kraju – nawet do 100 km/h. (MB)

 

Promy/łodzie. Brak. Prom Poti–Batumi raczej nie zabiera pasażerów wewnątrz kraju. Z Gruzji można dopłynąć promem do Iliczewska na Ukrainie. (MB)

Pociągi. Trasy kolejowe w Gruzji mają zawsze swój początek lub koniec w Tbilisi, więc transport po kraju odbywa się zwykle przez to miasto. W Gruzji pociągiem można się dostać m.in. do Zugdidi, Kutaisi, Batumi, Borjomi, Gori, do Armenii oraz do Azerbejdżanu.

Ceny, poza trasami międzynarodowymi, kształtują się poniżej 15 lari za najtańszą klasę przejazdu.

W sezonie wakacyjnym pociąg Tbilisi–Batumi jest zwykle pełny. Bilety trzeba kupować wcześniej. Jednak jazda nocą pomiędzy miastami jest świetną alternatywą dla kilkugodzinnej i niewygodnej jazdy marszrutą przez cały kraj.

Więcej informacji można znaleźć na stronie. (MB)

 

Autostop. Autostop jest w Gruzji średnio popularny, czasem wymaga on złożenia się na część benzyny przypadającą na każdą jadącą osobę, jednak nie zawsze. Są jednak trasy – np. do Swanetii – gdzie jest on uważany za coś niemiłego wobec zawodowych kierowców, trudniących się jazdą trudną drogą do Mestii. Nie próbujcie wtedy uciekać przed opłatami, gdyż może to narazić na nieprzyjemności was i waszego kierowcę. (MB)

Taksówki. Taksówkarze zwykle nie mają taksometrów, a nawet jeżeli mają, cenę powinno się ustalić na początku jazdy. Najdroższa jest jazda z lotniska, nie dajcie tam sobie wmówić zbyt wysokiej ceny. Dobrym miejscem do sprawdzenia cen jest przewodnik Lonley Planet.

Na dłuższych trasach zwykle stosuje się kwotę ok 0,4-0,5 lari za 1 km, jeżeli tego dnia kierowca może jeszcze dorobić jadąc w drugą stronę, lub 0,8– 1 lari jeżeli nie może. Przy dużych i więcej palących samochodach ceny są odrobinę wyższe.

Na krótszych, miejskich trasach ceny są do wynegocjowania - generalnie kilkanaście, kilkadziesiąt procent większe za kilometr niż na trasach dłuższych.
Taksówkarze mówią zwykle po rosyjsku, angielski nie jest popularny. (MB)

 

Rower. Jeśli ma się swój, nie ma najmniejszego problemu. Jeździ się bardzo dobrze. Drogi kiepskie, więc trzeba mieć naprawdę dobre opony żeby co chwilę nie wymieniać dętek (polecam Schwalbe Maraton XR). Sam miałem takie - ani jednej gumy. Kolega miał jakieś zwykłe, wymieniał przynajmniej sześć razy.

Rowery na miejscu zdecydowanie nie są popularne, przez trzy tygodnie spotkałem kilka pojedynczych sztuk (i to raczej rowery Ala z marketu). Jeśli chodzi o zakup części na miejscu - jest to możliwe (np. w Kutaisi na targu), ale raczej trudne. (TP)

 

Samolot. Wewnętrzne loty są opłacalne na bardzo niewielu trasach. Jedną z nich jest lot Tbilisi–Mestia, za który opłata wynosiła 45 lari (sierpień 2008), co jest kwotą mniejszą niż ta sama droga pokonana za pomocą marszrutek.

Loty pomiędzy największymi miastami Gruzji – Tbilisi, Kutaisi, Batumi - są wznawiane i zamykane na tyle często, że nie da się tego uwzględnić w przewodniku. Najlepszą informacją są miejscowe biura podróży. (MB)

 

Metro. W Tbilisi istnieją dwie linie metra, w ciągłej rozbudowie. Planowana jest również trzecia. Metro łączy najważniejsze części miasta, jego przystanki są dość odległe, ale dzięki temu można się szybko przemieścić pomiędzy dalekimi od siebie punktami. Wagony dość podobne do starszych warszawskich. Cena przejazdu 0.4 lari. Więcej http://www.metro.ge/?lang_id=ENG (MB)

Kraje, do których łatwo się przedostać.

Turcja. Główne przejście graniczne w Sarpi i jedno mniejsze. Oba w Adżarii. W przyszłości planowane jest połączenie kolejowe. Turyści udający się do Gruzji drogą lądową właśnie tędy wkroczą do kraju. Uwaga! Trzeba wykupić wizę na granicy! Ok. 20 USD.

Azerbejdżan. Dostępnych jest kilka przejść na zachodzie Gruzji, w tym jedno kolejowe łączące Tbilisi z Baku. Wymagana wiza jest niedostępna na granicy! Koszt ok. 60 euro.

Armenia. Kilka przejść drogowych i jedno kolejowe na południu Gruzji, wymagana wiza, którą można kupić na granicy. Koszt ok. 60 euro.

Ukraina. Może to nie jest przejście lądowe, ale na Ukrainę łatwo dotrzeć promem z Gruzji, którym można przewozić również samochody.

Rosja. Granica zamknięta. Próby przekroczenia tejże przy granicach kontrolowanych przez Gruzinów są niemożliwe, a przy granicach republik separatystycznych trudne – w wypadku Południowej Osetii – oraz dość łatwe – w wypadku Abchazji.

Musicie mieć świadomość grożących takiemu przekroczeniu granic konsekwencji. Gruzini nie wpuszczą nas do siebie z „wizami” tych „krajów”, a nawet mogą aresztować w wypadku, jeżeli jakimś cudem przekroczycie granicę republik z Gruzją. A Rosjanie? Rosjanie mogą zażądać łapówek, a nawet spróbować ustrzelić. (MB)

Autor

Mateusz Bajek - redaktor portalu www.kaukaz.pl zakochany bez pamięci w Gruzji. Student Stosunków Międzynarodowych na UW, ogromny fan podróży. Przez Gruzję i Gruzinów został obdarowany wszystkim: jedzeniem, piciem, zaufaniem, przyjaźnią i miłością. Odmówił tylko małżeństwa. Czterokrotnie. Obecnie pomagając m.in. gruzińskim uchodźcom wojennym spłaca dług wdzięczności za opiekę i pomoc jaką otoczono jego i jego przyjaciół m.in. w czasie ostatniej wojny która zastała go w jedynej kontrolowanej wtedy przez Gruzinów części Abchazji, w Dolinie Kodori.

TP - Student górnictwa i geologii. Podróżuje w dowolny sposób małym kosztem, najlepiej na rowerze. Szuka miejsc niezbyt uczęszczanych przez turystów. Zdecydowanie nie przepada za niepotrzebnym marudzeniem z błahych powodów.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

TypoScript object not found (lib.small_login)