Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki.


Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.

ForumFrancjaInformacje praktyczne

Porady użytkowników: Ludzie i kultura utworzony 2011-05-27 23:17

Wiadomość Autor
W tym wątku znajdziesz porady zamieszczone przez użytkowników naszego serwisu w kategorii: Francja > Ludzie i kultura
Napisane: 2008-01-30 06:46
Oceń ten wpis
Oceń wpis: + / -
Brak głosów. Oddaj pierwszy głos!
administrator
Twórca tematu
Rank: 5
Posty: 48
Od: 2011-05-27
Zdarza się, że Francuzi ignorują turystę, który chce prowadzić rozmowę po angielsku. Nawet mimo nieznajomości języka warto więc rozpocząć rozmowę grzecznościowym „bonjour” by następnie przejść na angielski – nasze starania na pewno zostaną docenione.
Napisane: 2008-11-22 17:07
Oceń ten wpis
Oceń wpis: + / -
Brak głosów. Oddaj pierwszy głos!
BogusiaMarszalik-Kostyra
Rank: 0
Posty: 1
Od: 2008-08-05
"Arogancja Francuzów stała się już przysłowiowa" - chyba powinniśmy być bardziej ostrożni z takimi komentarzami... Mieszkałam we Francji przez 2 lata i będę bronić dobego imienia jej mieszkańcówicon_smile.gif Kiedy przeprowadzałam się do Paryża z "prowincji", (czyli tej części Francji, która Paryżem nie jest) spodziewałam się najgorszego. Paryżanie faktycznie mają opnię ludzi nieuprzejmych, snobistycznych i zapatrzonych w siebie. Ale już pierwszego dnia przekonałam się, że sobię na tę opinię nie zasłużyli. Z zakupionego planu miasta nie maiałam nawet okazji skorzystać, bo za każdym razem, kiedy wyciągałam go na ulicy od razu znajdował się jakiś uprzejmy przechodzień gotowy do wytłumaczenia drogi. Moje doświadczenia z walizką w metrze też różnią się od tych opisanych przez Autorkę. A zapewniam, że walizka była naprawdę dużaicon_smile.gif

Francuzi kochają swój kraj,swój język i swoją kuchnię. Ale ta miłość własna jest też (zwłaszcza wśród młodych) przyprawiona sporą dozą dystansu do samych siebie. To czyni ich świetnymi przewodnikami po własnym kraju i kulturze. Z dumą opowiadają o sobie, ale są też szcerze ciekawi innych tradycji
Napisane: 2009-02-04 16:13
Oceń ten wpis
Oceń wpis: + / -
100% (2/2) uznało ten wpis za pomocny.
wronexik
Rank: 2
Posty: 1
Od: 2009-02-04
W niektórych częściach Korsyki, szczególnie w miejscowościach gdzie na tablicach z francuską nazwą miejscowości (zwykle są dwie- francuska i korsykańska) widać ślady po kulach, możemy mieć trudności w komunikowaniu się po francusku. Czasami może to być wręcz źle odebrane.
Napisane: 2010-10-28 01:23
Oceń ten wpis
Oceń wpis: + / -
0% (0/1) uznało ten wpis za pomocny.
Piotr Kes Wujda
Rank: 0
Posty: 3
Od: 2010-10-13
W Alzacji, przy problemach w komunikacji, śmiało możemy próbować się dogadać po niemiecku. W innych regionach może być to trudniejsze, natomiast spotkałem 14-to letniego Paryżanina, który płynnie wysławiał się mową naszych zachodnich sąsiadów. Także, gdy inne środki zawiodą, polecam próbować.
Napisane: 2010-10-28 01:57
Oceń ten wpis
Oceń wpis: + / -
Brak głosów. Oddaj pierwszy głos!
Piotr Kes Wujda
Rank: 0
Posty: 3
Od: 2010-10-13
No tak, Francja i Francuzi, to właściwie temat rzeka.. Każdy fronkofil to potwierdzi i każdy będzie miał swoje do dodania icon_smile.gif
Trochę tu wszystko 'po łebkach', ale rozumiem, że inaczej się nie dało..
Nie ma nic np. o listopadowym święcie Katarzyn i ich szalonych kapeluszach.. i o tym, że 14 lipca można zobaczyć takie fajerwerki, jakie się ludziom nie śniły, a na paryskie wyprzedaże opłaca się pojechać bardziej niż do większego miasta w naszym własnym kraju etc. etc. etc...
Napisane: 2011-02-01 22:11
Oceń ten wpis
Oceń wpis: + / -
Brak głosów. Oddaj pierwszy głos!
izabelu
Rank: 0
Posty: 1
Od: 2011-01-22
Tak, komunikacja we Francji to zawsze gorący temat. Przejechałem z góry do dołu i wszystkim ignorantom polecam rozmówki. Oczywiście w każdym kraju wypada znać podstawowe zwroty, ale tu potrzeba czegoś więcej. Nigdy wcześniej nie uczyłem się francuskiego, znam angielski i niemiecki, ale na miejscu zostałem do tego zmuszony przez okoliczności. Nawet na poczcie głównej w Lyonie (imponujący urząd!) musiałem sklecić te parę zdań po francusku żeby kupić znaczki. Nie wnikam z czego wynika to językowe ograniczenie. Ale fakt faktem, jak już się odezwiecie do Francuza w jego rodzimym języku, nawet dość niezgrabnie, to gotów wam nieba przychylić. Nie jest tak źle. Bonne chance !
Napisane: 2011-07-13 17:23
Oceń ten wpis
Oceń wpis: + / -
Brak głosów. Oddaj pierwszy głos!
SoundWings
Rank: 2
Posty: 2
Od: 2011-07-13