Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Dania - Co warto

Miasta. Kopenhaga - stolica kraju z małymi uliczkami, dobrymi restauracjami, portem i słynną syrenką (posąg syrenki nad morzem). Jak na stolicę nie jest to bardzo duże miasto - zamieszkuje je 617 tys. mieszkańców. W Kopenhadze zobaczycie kilka pięknych zamków i pałaców (w tym Amalienborg - zamek królewski). Najbardziej znana atrakcja to Ogrody Tivoli - ośrodek rekreacyjny, pełen restauracji. Jest tam też wesołe miasteczko i sala koncertowej Tivolis Koncertsal.

Niezwykle oryginalną częścią miasta jest Christiania - Dzielnica Kopenhagi, której władze duńskie nadały status niezależnej społeczności. Przy wejściu zobaczycie napis „Opuszczasz Unię Europejską”. Mieszkańcy zajmują się wyrobami ubrań i pamiątek oraz… paleniem marihuany. To miejsce dla hipisów i squatersów.

Zwiedzając Kopenhagę nie możemy przegapić Małej Syrenki, najbardziej znanego symbolu stolicy.

Aarhus - to miasto pełne studentów z całej Europy (ponad 40 tysięcy, w mieście liczącym niewiele poniżej 300 tysięcy). Oprócz wartych zobaczenia: starego teatru i Muzeum Kobiet w mieście znajduje się Den Gamle By. Jest to bardzo interesujący skansen, w którym są budynki z XVI-XX wieku. Dzięki wystawom oraz zatrudnionym aktorom można naprawdę przenieść się w czasie. Dla mnie Den Gamle By to najciekawsza atrakcja turystyczna w kraju.

Roskilde - miasto, które przez wiele lat było stolicą Danii jest w tej chwili przede wszystkim słynne z powodu festiwalu muzycznego. Znajdziecie tu także wiele ciekawych zabytków.


Odense - miasto Hansa Chrystiana Andersena. (MB)

Kopenhaga. Wśród typowych „must see” wymienionych w przewodnikach, można dodać jeszcze kilka wartych uwagi miejsc.

Fabryka piwa Carlsberg. Nie tylko amatorom złotego płynu. Kupując bilet do muzeum, będziemy mogli zobaczyć nie tylko eksponaty związane z historią i tajnikami produkcji piwa, ale podpatrzeć przez szklane elewacje jak wygląda linia produkcyjna. Można pooglądać historyczne wozy, którymi rozwożono butelki Carlsberga i Tuborga. Tuborg to marka założona przez syna fundatora głównej firmy. Chciał on stworzyć alternatywne piwo. Jednak nigdy nie wypłynął ze swym produktem w takiej skali jak ojciec. Prawda jest taka, że oba piwa produkowane są w tej samej fabryce. Imponujące są suche fakty przedstawiane na kolejnych planszach: ilość sprzedawanych butelek na minutę, zasięg docierania produktu. W cenie można degustować rodzaje piw, które nie są dostępne na naszym rynku. Ciekawy jest także budynek samej fabryki, zwłaszcza brama wjazdowa z potężnymi rzeźbami słoni (podtrzymującymi sklepienie bramy), od których swą nazwę wzięła najlepsza i najmocniejsza marka Carlsberga – Elephant Beer.

Warto przejść pod Pałac Królewski. O konkretnych godzinach następuje tam uroczysta zmiana warty Duńskiej Gwardii Królewskiej. Można „nacieszyć”  swoje oko i przyznać, że naszym chłopcom z Kampanii Reprezentacyjnej WP wychodzi to o niebo lepiej, równiej, dostojniej… profesjonalnej! Uwaga! Żołnierze gwardii, mimo swego ubioru przypominającego gwardię angielską, nie maja tyle cierpliwości co ich brytyjscy koledzy - podejście bliżej w celu zrobienia sobie z nimi zdjęcia, kończy się nerwowymi ruchami i w efekcie niezdarnym „odganianiem” turystów!

Dzielnica Christiania lub Wolne Miasto Christiania to ośrodek ruchu hippisowskiego, post-punkowego. Miejsce kiedyś będące koszarami, od ponad 35 lat jest schronieniem dla alternatywnych grup społecznych. Squatersi prowadzą tu własne szkoły i przedszkola dla swych dzieci. Posiadają własny kodeks praw i zasad panujących w ich komunie. Mimo iż rząd od wielu lat próbuje pozbyć się problemu nielegalnych mieszkańców, dzielnica żyje własnym rytmem. Organizowane są alternatywne koncerty, spektakle, happeningi. Christiania stała się oazą dla artystów, prostytutek, dealerów haszu. Jeśli zdecydujemy się na odwiedzenie tego miejsca warto pamiętać o kilku zasadach. To nie muzeum freaków - tam żyją ludzie. Wchodząc tam wchodzisz do ich domów, naruszasz ich przestrzeń życiową. Chętnie opowiedzą Ci o sobie (organizują nawet wycieczki po dzielnicy z „przewodnikiem”), ale okaż szacunek. Zasada numer dwa - po Christianii nie biegamy. Jeśli biegniesz - będziesz uznany za złodzieja, albo policjanta, a żadnych z nich się tam nie lubi. Kolejna sprawa to kategoryczny zakaz robienia zdjęć i kręcenia filmów. Nie kuś, nie prowokuj - schowaj swój sprzęt w plecaku.

Można też wybrać się nabrzeżem w okolicach starego fortu, by zobaczyć symbol Kopenhagi - małą syrenkę. Pełno tam turystów, w tym wycieczek Azjatów z kamerami na szyjach. Syrenka od momentu powstania (pomysłodawcą był Carl Jacobson - założyciel Carlsberga) była przedmiotem wielu wybryków artystyczno-chuligańskich. Malowano ją na czerwono, zakładano biustonosz, ubierano w turecką burkę, zakładano jej na głowę krowi łeb. Wielokrotnie sama traciła głowę.

Spacer z oglądaniem syrenki można połączyć z obejrzeniem muzeum ruchu oporu podczas drugiej Wojny Światowej. Jednak, z uwagi na małą aktywność Duńczyków w tym czasie, zwiedzenie wystawy nie zajmie nam zbyt dużo czasu.

Aalborg to miasteczko na północy kraju i silny ośrodek studencki. Warto tu zobaczyć piękny fiord Limfjord przecinający ląd od wschodu po zachód. Na północnym krańcu miasta zwiedzić można największe cmentarzysko wikingów – Lindholm Hoje.
Zwolennicy klubów i zabawy w dyskotekach nie mogą zapomnieć o słynnej na całą Danię ulicy o wymownej nazwie Jomfru Ane Gade – „ulicy dziewicy Anny”. Ta krótka uliczka zamienia się w każdy weekend w tłoczne miejsce, pełne pięknych dziewczyn, klubowej muzyki i szerzącej się rozpusty.
Co roku Aalborg gości 25 tys. osób, którzy przyjeżdżają, aby bawić się podczas dwudniowego ulicznego karnawału. Miasto zamienia się wtedy w jedną wielką imprezę. Ulicami płynie morze młodych ludzi, przebranych za zwierzęta, elfy, stwory, przedmioty. Stroje przygotowywane są pieczołowicie przez cały rok, po czym w alkoholowej euforii porzucane w parkach, na ulicach. Góry śmieci zalewają każdą wolną przestrzeń.

Billund - to nie tylko międzynarodowe lotnisko, ale także miejsce gdzie zobaczyć można słynny Legoland. To atrakcja nie tylko dla dzieciaków, ale także dla starszych amatorów konstrukcji z tych znanych klocków. (MJ)

 

Przyroda. Skagen - miejsce łączenia się Morza Bałtyckiego z Morzem Północnym, najbardziej wysuniętym na północ Danii punkcie (koniec drogi numer 40). Fale obu mórz spotykają się i rozbijają się czołowo o siebie, warto zobaczyć to zjawisko. Wkoło rozrzucone są stare bunkry z okresu drugiej wojny światowej. Często można zobaczyć foki wylegujące się na betonowych płytach. Z uwagi na potężne prądy nie wolno wchodzić do wody. Można za to zwiedzić latarnię morską.

Wyspa Leaso to także unikat z punktu widzenia przyrody. Zobaczyć tam można prawdziwe „plantacje” soli. Minerał ten jest wręcz „hodowany” przez mieszkańców w tradycyjny sposób, następnie sprzedawany za bajońskie ceny. (MJ)

 

Zwiedzanie. Dobrze zorganizowana i nowoczesna sieć połączeń kolejowych sprawiają, że zwiedzanie nie stanowi problemu. W Kopenhadze dostępna jest karta miejsca, upoważniająca do darmowych wstępów lub ulg oraz darmowego wstępu do muzeów. Dzięki niej możecie zaoszczędzić dużo pieniędzy. Karty ISIC i EURO26 także zapewniają zniżki w wielu miejscach. (MB)

Kultura. W miastach znajdziecie rozmaite teatry. W Aarhus na przykład The International Theater, gdzie sztuki wystawiane są po angielsku. Czołowym pisarzem, którego wszyscy znają jest Hans Chrystian Andersen.

Duńskie kino jest bardzo charakterystyczne. Ruch filmowców zwany „Dogma-95” to eksperyment zakładający odrzucenie efektów specjalnych, dźwiękowych i innych trików używanych w Hollywood. Warto zobaczyć filmy – „Idioci” (Lars von Trier) i „Uroczystość” – „Festen” (Thomas Vinterberg). W kinie duńskim bardzo wiele się dzieje, a aktorzy znani są na całym świecie - przykłady to choćby Vigo Morgenstern (Aragorn z „Władcy pierścieni”), czy Ulrich Thomsen (ostatnio w filmie „The International”).

Najważniejszym wydarzeniem muzycznym jest festiwal w Roskilde. Co roku od 70 do 100 tysięcy ludzi z całej Europy przyjeżdża na to wielkie widowisko. Grały tu już takie sławy jak Nirvana, Guns N' Roses, U2, Bob Dylan, Black Sabbath i Green Day. W Danii organizowane są też festiwale jazzowe czy folkowe.

Bardzo ważną częścią kultury Danii są Hojskole czyli Szkoły Ludowe/Folkowe. W Danii działa ich około 60. Młodzi ludzie uczęszczają do takiej placówki przez pół roku - zwykle po liceum, albo w przerwie między studiami. Nie jest to część formalnej edukacji i nie daje oficjalnego dyplomu, ale jest niezwykłym doświadczeniem.

Przez pół roku uczniowie/studenci mieszkają razem (zwykle około 50- 60 osób) w szkole. Rytm dnia wyznaczają trzy wspólne posiłki oraz poranne spotkanie plenarne, które zawsze zaczyna się wspólnym odśpiewaniem wybranej piosenki (każdy ma swój śpiewnik - są tam zarówno stare duńskie hymny jak i piosenki The Beatels).

Szkoły oferują zajęcia teoretyczne (jak psychologia, biologia), artystyczne (malarstwo, garncarstwo, fotografia) oraz sportowe. Placówki są także centrum kulturalnym miast, w których się znajdują. Organizowane są tam spotkania tematyczne czy wieczory wspólnego śpiewania, zapraszane zespołu muzyczne.

Do 2011 rząd duński sponsoruje stypendia w Szkołach Ludowych. Jest je bardzo łatwo dostać, a pokrywa ono wszystkie koszty. Do stypendium, które otrzymałem wliczał się też tygodniowy wyjazd na narty do Norwegii! Naprawdę warto.

Śpiewanie to bardzo ważna część kultury Danii. Śpiewa się w barach przy piwie, w domach i na uroczystościach. Każdy Duńczyk zna na pamięć bardzo wiele utworów, w wielu domach są też obszerne śpiewniki. Śpiewanie starych żeglarskich piosenek, do których czasami rytm wybija się uderzając w stół na przemian pięścią i łokciem to świetne przeżycie! (MB)

 

Jedzenie. Smażona skóra świni to jeden z największych przysmaków. Duńczycy uwielbiają też żelki - zwłaszcza te o smaku anyżku obklejonych gródkami soli (mimo to nazywają je słodyczami!).

Przysmakiem na śniadanie i kolacje jest kanapka z serem żółtym i dżemem. Ser jest ostrzejszy niż te w Polsce - długo wstrzymywałem się przed spróbowaniem, ale teraz… szczerze polecam! Wyśmienity jest także rugbrød (czytane mniej więcej /rulbrul/”) czyli chleb z ziaren oraz smørrebrød.

Nie można także odmówić sobie pasztetu z wątróbki.

 
Jednym z przysmaków jest frikadeller - kulki z mięsa mielonego podawane z ziemniakami i sosem. Na wybrzeżu jada się dużo ryb, popularny jest śledź w śmietanie. (MB)

 

Sport i nurkowanie. Dania nie jest krajem dla wyczynowców. Można tu jednak przyjechać na rower czy rolki. Spakowanie do samochodu zapasu jedzenia, namiotu i rowerów może być dobrym rozwiązaniem na spokojny wypad ze znajomymi lub rodziną. W Danii jest wytyczonych ponad 11 szlaków rowerowych, ciągnących się przez cały kraj. Rower można także pożyczyć na miejscu – cena od 130 zł za tydzień (około 25 zł za dzień).

Nad morzem znajdziecie też mnóstwo wypożyczalni kajaków i desek windsurfingowych. W Danii znajduje się wiele łowisk oraz pól golfowych. (MB)

Limfjord to fiord, na którym można czynnie uprawiać sporty wodne. Kajaki, łodzie wiosłowe, windsurfing. Płaci się roczną składkę w wysokości 250 DK i można korzystać ze sprzętu do woli.
Dania to także raj dla żeglarzy. Pływać można nie tylko po otwartym morzu, ale także po licznych fiordach, zatokach, między niezamieszkałymi wyspami. (MJ)

 

Trekking. Najwyższy szczyt Danii to 170 m n.p.m, więc o trekkingu trudno mówić. Jest jednak wiele ścieżek gdzie można wyjść na spacer. (MB)

Freak show. Do jedynego „freak show” można zaliczyć pomysły charakteryzacji i scenografii na corocznym, licznie obleganym karnawale w Aalborg.
http://www.karnevaliaalborg.dk/english/ (MJ)

Adventure. Mmm… cóż… w tej kategorii można jedynie wpisać parki rozrywki, gdzie możecie pobawić się na linach, pobrudzić w błocie i poskakać przez przeszkody. Możecie wybrać się też na wiele wycieczek kajakowych.

Przykładowy park rozrywki (liny, ścianki wspinaczkowe, zjazdy, tory przeszkód): Friluftscenter Sprækkebjerg. www.friluftscenter.dk
 
Sztuczny las deszczowy pod Aarhus: Randers regnskov. www.regnskoven.dk/en/frontpage/ (MB)

 

Plaże i wyspy. Dania to kraj w części położony na wyspach - do morza jest więc zawsze blisko. Nie jest to kraj bardzo gorący, ale jak będziecie mieli szczęście, można się poopalać. Na wielu wyspach można znaleźć samotny kąt. Z 443 wysp zamieszkanych jest jedynie 76! (MB)

Z uwagi na długą linię brzegową, nie będzie problemu ze znalezieniem plaży. Najchętniej wybieraną plaża jest Blokhus nad Morzem Północnym w Północnej Jutlandii. Miejsce dość popularne wśród młodych Duńczyków. Czyste, bardzo szerokie plaże, wydmiste tereny. Na plażę można wjechać samochodem. Jest to z jednej strony zaletą. Plażą możemy jechać wiele kilometrów na północ, gdzie na pewno nawet najbardziej wymagający plażowicze znajdą coś dla siebie.

Przemieszczając się główną drogą na północ (Rubjergvej) można dojechać do malutkiej miejscowości Lonstrup. Ok. 2 km przed wjazdem do mieściny będzie zjazd polną drogą w stronę morza. Dojedziemy nią do małego parkingu, dalej już tylko piechotą na wydmę. A na niej stara latarnia morska i dom latarnika, praktycznie zasypany piaskiem do poziomu dachu. Co roku trwają walki o ocalenie budynku, koparki odgarniają piasek, ale wiatr nanosi coraz to nowe warstwy. Słyszałem o backpackerasach i rowerzystach, którzy, po sforsowaniu zabitego wejścia, spali na najwyższych piętrach latarni. Z klifu rozciąga się przepiękny widok na Morze Północne. Około 1,5 km dalej na klifie warto zobaczyć stary kościołek z białymi elewacjami - Marup Kirke, wraz z przyparafialnymi grobowcami rybaków. Zabytek ten leży na samym skraju klifu, a natura nieubłaganie co roku zabiera kilka centymetrów ziemi (http://www.panoramio.com/photo/9175596). (MJ)

 

Kluby i imprezy. W miastach znajdziecie bardzo wiele klubów. Młodzi Duńczycy uwielbiają imprezować i dużo pić. Żeby nie ustępować na krok piciu i zabawie młodzieży z tego kraju, liczcie się z wydatkiem rzędu 200 zł na noc. (MB)

Życie nocne w Danii jest niewątpliwie bogate. Każde miasteczko oferuje bary, kluby i dyskoteki otwarte do białego rana, które w weekendy pełne są młodych ludzi korzystających z życia. Niestety ceny alkoholu mogą trochę odstraszyć. W Danii nie ma zakazu spożywania alkoholu na ulicach, więc częstym widokiem są grupy młodzieży pijące piwo w parkach, przed klubami, czy nawet w pociągach. (MJ)

 

Odpoczynek. (dodaj swoje informacje)

Zakupy. Z uwagi na to, iż Dania nie jest tanim krajem, zakupy w tamtejszych sklepach, lub nielicznych centrach handlowych, to nie najlepszy pomysł. (MJ)

Komu się spodoba. Kraj spodoba się tym, którzy lubią spokój i organizację. Starsze osoby znajdą zaciszny kąt, a imprezowicze dobre kluby. Fani muzyki wyszaleją się na festiwalach, w tym jednym z największych w Europie w Roskilde. Kraj z powodu zaawansowanej technologii i przyjaznych ludzi jest bardzo dobrze przystosowany dla osób niepełnosprawnych.
Chrystiania - miasto w mieście (Kopenhadze) to raj hipisów. (MB)

Rowerzystom. Idealny kraj na zwiedzanie jadąc na dwóch kółkach (po warunkiem że nie pada). Entuzjastom Skandynawii. Ludziom lubiącym spokój, otwarte przestrzenie... i piwo. Imprezowiczom tańczącym do białego rana na parkietach. Żeglarzom pływającym po otwartych morzach. (MJ)

Znasz dobrze Danię?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Michał Braun - podróżuje i zwiedza świat pomagając i angażując się w życie wspólnot lokalnych. Studiował w Polsce, Czechach i Danii. Pracował z dziećmi w Indiach, młodzieżą w USA oraz studentami i dorosłymi w Boliwii.

Michał Jasieński - absolwent Politechniki Warszawskiej i Uniwersytetu w duńskim Aalborgu. Instruktor narciarstwa i snowboardu. Włóczy sie z plecakiem od 17-tego roku życia. Jak najdalej, jak najtaniej i jak najwięcej wrażeń. Stroni zaś od kisielu i sera topionego. Najlepiej czuje sie ze swoim 80-litrowym plecakiem na grzbiecie, plandeką pod pachą i mapa w ręku. Razem z Bratem Szymonem wyznaje zasadę że najlepszy plan to żaden plan.

Obejrzyj zdjęcia z Danii.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)
Ostatnie postyEuropaO EUROPIE / INNE KRAJE
Temat Ostatni post
ROSJA
Europa / O EUROPIE / INNE KRAJE
2012-08-12 14:14
przezlukaszs
Skocz do ostatniego tematu
2012-07-23 18:23 Skocz do ostatniego tematu
Portugalia / Zoomarine - park wodny z delfinami /
Europa / O EUROPIE / INNE KRAJE
2012-04-25 16:12 Skocz do ostatniego tematu
Do Francji na stopa
Europa / O EUROPIE / INNE KRAJE
2011-07-13 17:10 Skocz do ostatniego tematu
Trasa Serbia, Bośnia autostopem?
Europa / O EUROPIE / INNE KRAJE
2011-07-08 23:08
przezJasiekG
Skocz do ostatniego tematu
Gruzja
Europa / O EUROPIE / INNE KRAJE
2011-07-05 12:56 Skocz do ostatniego tematu