Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Cypr - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Na Cyprze można opalać się topless i prowadzić samochody w strojach kąpielowych. Na autobusach i większości marketów jednak wiszą napisy, że należy się przyzwoicie odziać, zanim się wejdzie do środka, czyli po prostu naciągnąć na siebie jakąś koszulkę. (MK)

Z opalaniem topless byłabym ostrożna, bo nie ma z tym problemu na turystycznych plażach, ale na małych plażyczkach, na prowincji, budzi to dość duże „zainteresowanie” szczególnie jak trafi się na młodych chłopaków - nie polecam. (JS)

Na Cyprze nie ma publicznych toalet, ale można sobie wejść do każdej knajpki i po prostu skorzystać z wc.

Obowiązuje sjesta, czyli sklepy i urzędy otwarte są w dziwnych godzinach. Wszystko działa od 9 do 13, a potem od 15 do 17 (urzędy, sklepy - do 20). Właściwie bardzo trudno jest znaleźć knajpę otwartą o 7 rano, około 9 już cos się zaczyna dziać. Urzędy latem zamykane są o 13:00, zimą pracują w jeden dzień w tygodniu dłużej. Sklepy w sezonie otwarte są do wieczora.

Nie należy zwracać uwagi dzieciom, ani tym bardziej na nie krzyczeć w miejscach publicznych, bo na Cyprze dzieci to święte krowy i wszystko im wolno. Są rozbestwione do granic możliwości.

Nie należy odmawiać przyjmowania prezentów, bo to Cypryjczyków obraża.
 
Cypryjczycy są też bardzo religijni i przy kościołach wszyscy się żegnają. (MK)

 

Mieszkańcy. Cypr jest bardzo europejski i bardzo turystyczny, co oznacza że przechodzi tu praktycznie wszystko. Dla turystów Cypryjczycy są bardzo ciepli i pomocni, prawie na pewno nikt nie pozwoli cię skrzywdzić. (TM)

Cypryjczycy uważają się za Cypryjczyków, nie za Greków, zresztą za nimi nie przepadają. Jeżeli jest im wygodnie, powołują się na greckie korzenie, ale na punkcie swojej państwowości są bardzo wrażliwi - trudno się dziwić. Podobnie zadzierają nosa - taki przykład - gdy pracowałam w biurze podróży, mój szef mówił, że piramidy w Egipcie były tak zbudowane, że wszystkie skierowane są na Kourion!!! Oczywiście ich język jest najtrudniejszy na świecie.

Cypryjczycy są bogaci, ale zakompleksieni i ciągle próbują się wywyższać. Jestem w stanie to zrozumieć, bo Cypr był kiedyś kolonią, ludzie jeszcze 30 lat temu nie mieli kompletnie nic, więc teraz są pazerni. Kształcą się głównie za granicą, ale generalnie są serdeczni.

Bardziej europejscy niż Grecy, ale to efekt dominacji brytyjskiej. Dwie dominujące nacje to Cypryjczycy i cypryjscy Turcy. Poza tym Anglicy, Pondiosi (Rosjanie pochodzenia greckiego, w dużej mierze z fałszywymi papierami), Rumuni, Bułgarzy, Polacy. I do tego wpływy arabskie.

Cypryjczycy mają więcej ogłady niż Grecy - przepraszają, dziękują, uśmiechają się itp. Z publicznych środków transportu tubylcy nie korzystają, bo wszyscy mają samochody. Bardzo chamscy są Pondiosi - tzn. byli mieszkańcy Kaukazu, bardzo podobni do miejscowych (też ciemne włosy, oczy itp. - dla turystów raczej nie do odróżnienia). Z kulturą bardzo u nich na bakier, no i to oni są głównym sprawcami przestępstw na Cyprze.

Podobnie jak w Grecji, mężczyźni są nachalni. (MK)

Cypryjczycy są bardzo rodzinni i często się zdarza, że w jednym domu mieszka kilka pokoleń - rodzice, dzieci z ich rodzinami.

Pomiędzy mieszkańcami części tureckiej i greckiej panuje wyczuwalna wrogość, związana z przesiedleniami podczas podziału wyspy (dużo ludzi potraciło spore majątki), zaostrza to jeszcze odmienność religijna - w części greckiej dominuje prawosławie, a w części tureckiej islam. (JS)

 

Przydatne języki. Rosyjski, angielski. Rosjan jest tak dużo, że nawet menu w knajpach jest po rosyjsku. (TM) Języki oficjalne to grecki i turecki, ale tutejsza odmiana greckiego jest zupełnie inna niż ta która obowiązuje w Grecji. (MK)

Święta. Dni wolne od pracy:
1 stycznia - Nowy Rok.
6 stycznia - Trzech Króli.
25 marca - Święto Narodowe Grecji.
1 kwietnia - Święto Narodowe Cypru.
Kwiecień/maj (ruchome) – Wielkanoc.
1 maja - Święto Pracy.
Maj/czerwiec (ruchome) - Zielone Świątki (Kataklysmos).
15 sierpnia - Wniebowzięcie Matki Boskiej.
1 października - Dzień Niepodległości Cypru.
28 października - Święto narodowe Grecji.
24-26 grudnia - Boże Narodzenie.

Inne święta:
- Zielony Poniedziałek - pierwszy dzień Wielkiego Postu, ruchomy - przypada przeważnie dwa dni przed naszym Popielcem.
- Święto Kwiatów Anthestiria - przypada w maju, ruchome - w Pafos i Limassol świętuje się powrót wiosny.
- Międzynarodowy Festiwal Sztuki w Nikozji – czerwiec.
- Dzień św. Pawła - 28 i 29 czerwca - procesje religijne.
- Międzynarodowy Festiwal Sztuki w Limassol - czerwiec/lipiec.
- Festiwal Teatralny Curium - lipiec/sierpień - w antycznym amfiteatrze w Kurion wystawiane są różne sztuki.
- Festiwal piwa Calsberg w Nikozji - lipiec (podobne festiwale odbywają się na przełomie lipca i sierpnia też w innych miastach pod nazwą Festiwalu Piwa).
- Wiejskie święta plonów - sierpień/wrzesień - w wielu miejscowościach.
- Święto wina w Limassol – wrzesień - darmowe degustacje cypryjskich win (podobnie jak w przypadku piwa, Festiwale Wina odbywają się też w innych miastach).

Na północy Cypru dominują muzułmańskie święta, najważniejsze to Kurban Bayrami i Seker Bayrami. (JS)

 

Jedzenie. Zwłaszcza w Limassol wszystkie jadłodajnie są nastawione na turystów. Łatwiej zjeść pizzę z zamrażarki i hamburgera z frytkami niż cokolwiek greckiego. W parku wieczorami często rozstawiają się hawker stalls (wózki z jedzeniem), wtedy można sobie tanio poszaleć – niebo w gębie (szaszłyki, gyrosy, trochę owoców morza, naleśniki). Dość drogi jest backpackerski standard, czyli kombinacje prowiantu suchego z supermarketu. Z takich sklepów korzystają tylko turyści, więc chleb będzie kosztował 7 zł, mleko drugie tyle. (TM)

Jeżeli chodzi o miejsca do jedzenia – należy szukać knajp z pozoru mało ciekawych. Zawsze tam można zjeść kurczaka, suwlaki albo gyrosa za przyzwoite pieniądze. Są miejsca, w których za 5 euro można się solidnie najeść. W sklepach jest dużo gotowego jedzenia, tylko do odgrzania, ale jest raczej paskudne, więc nie polecam. 

Tradycyjna kuchnia cypryjska jest kuchnią biedy – czyli dużo fasoli i warzyw. Obecnie Cypryjczycy jadają dużo mięs, króluje baranina. Owoce morza nie są tak popularne jak w Grecji, w ogóle cypryjska kuchnia jest gorsza. Tradycyjne potrawy to kleftiko, suwla, fasolada (fasolada), fakies z ryżem. Oczywiście frytki, chleb. W tutejszej kuchni widać duże wpływy angielskie i arabskie.

O ile Grecy spijają tony frappe, to miejscowi raczej nescę z mlekiem i kawę po cypryjsku, na całym świecie zwaną kawą po turecku. A w Grecji - kawą po grecku. (MK)

Będąc na Cyprze nie można przegapić kilku rzeczy:
-małej kawy po turecku serwowanej w tak zwanych „coffieshopach”.
-słodyczy w postaci migdałów bądź orzechów nawlekanych na sznury i moczone w zagęszczonym soku z winogron – soujoukkos.
-Brandy Sour - drink serwowany praktycznie w każdym cypryjskim barze - niepowtarzalny! (JS)

Warto spróbować meze – małe porcje dzielone na ilość osób, które zamierzają je spożyć. Meze składa się z kilku potraw, to znaczy: jeśli pójdziecie na kolację w cztery osoby, to dostaniecie na małych talerzykach cztery kawałki serka, cztery kawałki mięsa i tak dalej. Ilość potraw zależy od meze które wybierzecie. Im bardziej rozbudowane, czyli im więcej takich małych talerzyków, tym droższe.

Serek halumi na ciepło – smakuje jak nasz oscypek. Polecam. (KK)

 

Religia. Na południu prawosławie, na północy islam. (TM)

Co warto przywieźć na pamiątkę. Popularna jest Lekfara, bo tam robią ręcznie srebrną biżuterię i koronki. Pamiątki w sklepach to typowe byle co dla turystów. Ładne są kamienie, zwłaszcza na plaży w Gieroskipou (i nie trzeba ich kupować), a także wielkie szyszki z sosny, liście laurowca, oliwki prosto z drzewa.

I dziwne owoce – niektóre można zerwać, część trzeba kupić. Popularne są tradycyjne słodycze (lukumadia), ale w smaku - paskudne. Warto kupić miejscową brandy (KEO), ziwaniję i wino. Również haloum (ser) i oliwę, oliwki. Jeżeli chodzi o typowe pamiątki turystyczne, to raczej nie ma nic ciekawego. (MK)

Na pewno nie opłaca się kupować koronek, bo ich ceny w kurortach turystycznych są obłędne. Polecam alkohole - cypryjskie wina, ziwaniję (to raczej jako atrakcję, bo w smaku jest okropna!), sambucę (białą i czarną) oraz uzo. No i oczywiście kawa - mielona kawa ma zupełnie inny smak niż nasza po zaparzeniu (z tej kawy przygotowuje się właśnie kawy w coffieshopach). (JS)

Kolczyki z Lefkary obowiązkowo. Są przepiękne, ręcznie robione, srebrne lub złote.

Ręcznie robione obrusy i serwety – znane ze swojej wyjątkowości i wzornictwa. (KK)

Autorzy

Tomek Michniewicz - backpacker, dziennikarz, autor programu podróżniczego "Trójka Przekracza Granice". Przeciwnik kapeluszy a’la Indiana Jones i festiwalu w Opolu, miłośnik stanu na granicy wyczerpania. Redaktor naczelny serwisu KoniecŚwiata.net.

Małgorzata Kowalewska - od lipca 2005 mieszka na Cyprze (w Pafos) i wydaje tam jedyny polskojezyczny dwutygodnik. Wczesniej przez trzy lata mieszkała w Grecji. Na Cyprze trzyma ją, poza kilkoma rzeczami, morze i wszystko, co się wiąże z wodą. I lubi ludzi. I zupełnie jak  miejscowi - o wszystkim z nimi rozmawiać. I poznawać nowe miejsca.

Joanna Szukała - jest architektem i to właśnie zamiłowanie do architektury pcha ją wciąż dalej w świat. Nigdy nie unika lokalnych specjałów kulinarnych (choćby najdziwniejszych) i przygód, bez względu na to gdzie jest. Najbardziej lubi chwile, kiedy wysiada z samolotu lub pociągu, gdzieś na końcu świata, i z plecakiem rusza przed siebie.

Kaja Konarska - Fotograf z wykształcenia i zamiłowania. Przez kilka lat pracowała jako fotoreporter dla największych dzienników w Polsce. W swoim dorobku ma wiele wystaw. Uwielbia narty, żeglarstwo i nurkowanie. Kocha podróże te bliższe i te dalekie. Jest pasjonatką wypraw wszelakich. Ceni sobie zarówno noce spędzone pod gwiazdami w obłoconych butach jak i wyjazdy „pięciogwiazdkowe” w szpilkach.
Przez trzy miesiące mieszkała i pracowała na Cyprze. Obecnie mieszka w Sydney, w Australii.
www.kajakonarska.com .

Dodaj swoje informacje o tym kraju

TypoScript object not found (lib.small_login)