Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Cypr - Highlight

Cypr jest koszmarnie turystycznym miejscem. Co więcej, nie oferuje wiele poza hotelowymi resortami z basenem i leżakiem. Trochę zabytków (dwa czy trzy naprawdę interesujące), trochę plaż (ale nic szczególnego – przeważnie kamienie i brudny szary piasek), trochę nocnych klubów i całe mnóstwo zorganizowanych wycieczek. Cypr jest najlepszy jako dwu- czy trzydniowy stopover w drodze na Bliski Wschód lub do Afryki Północnej.  (Tomek Michniewicz)

 

Cypr jest dla przeciętnego turysty, nie wymagającego za wiele od miejsca, w którym spędza wakacje. Przeciętnej urody wyspa, przeciętne knajpy, nurkowanie też nie najwyższych lotów i nie nadmierna ilość zabytków do odwiedzenia. Ja tu mieszkam, ale wiem, że nie chciałabym spędzić wakacji na Cyprze. Cypr jest na jeden raz.

Cypr jest podzielony na dwie części – grecką i turecką. Cała wyspa to raczej bliskowschodni niż grecki klimat. Kierowcy jeżdżą jak w krajach arabskich, tzn. używają klaksonów i hamulca, ale nie kierunkowskazów. Cypr to mieszanka etniczna, nacji jest tu mnóstwo, do wyboru i koloru.

Turyści są na Cyprze bogami, zwłaszcza tacy z wypchanymi portfelami. Angielskich turystów kochają tu wszyscy, a że z roku na rok jest ich coraz mniej, zaczynają kochać też innych, chociaż podejście do pozostałych turystów pozostawia jeszcze sporo do życzenia.

Mieszka tu mnóstwo Anglików i Rosjan, ale nie nazwałbym Cypru krajem europejskim. Europejskość to tylko pozory. (Małgorzata Kowalewska)

 

Cypr jest jednym z tych miejsc które można albo pokochać, albo znienawidzić. Na pierwszy rzut oka jest to rzeczywiście wielki kurort turystyczny, gdzie przy wejściu do każdego klubu słyszysz od ochroniarzy „Zdrastwujtie!”. Ale pod tym wszystkim jest też inny Cypr, i właśnie w tym można zakochać się bez pamięci.

Pierwsza zasada to: „na Cypr nie warto jechać z wycieczką”. Są drogie, a nie mają wiele do zaoferowania. Najlepszym sposobem odkrycia wyspy jest samodzielne zwiedzanie. Nie nastawiajcie się na wielkie muzea i cuda architektury, ale za to czeka was cały kalejdoskop niesamowitych miejsc - od gigantycznych kurortów po wymarłe kamienne wioski, od klubów po maleńkie knajpki gdzieś pośrodku niczego, centra handlowe i wielkie bazary z egzotycznymi słodyczami, klasztory w górach i maleńkie meczety, komercyjne plaże i kamienne zatoczki z rafami i kryształową wodą. Słowem, żeby odkryć prawdziwy Cypr, trzeba poszukać.

Cypr ma też wiele do zaoferowania amatorom wspinaczki oraz kolarstwa górskiego, a także miłośnikom przyrody - na zachodnich plażach wykluwają się żółwie morskie. Poza tym czy wiedzieliście, że Cypr jest jednym z niewielu miejsc gdzie najpierw możesz poszusować na nartach na prawdziwym śniegu, a godzinę później kąpać się w morzu? (Joanna Szukała) 

 

To trzecia co do wielkości wyspa basenu Morza Śródziemnego, łączy w sobie kultury trzech kontynentów: Azji, Afryki i Europy. (Kaja Konarska)

Autorzy

Tomek Michniewicz - backpacker, dziennikarz, autor programu podróżniczego "Trójka Przekracza Granice". Przeciwnik kapeluszy a’la Indiana Jones i festiwalu w Opolu, miłośnik stanu na granicy wyczerpania. Redaktor naczelny serwisu KoniecŚwiata.net.

Małgorzata Kowalewska - od lipca 2005 mieszka na Cyprze (w Pafos) i wydaje tam jedyny polskojezyczny dwutygodnik. Wczesniej przez trzy lata mieszkała w Grecji. Na Cyprze trzyma ją, poza kilkoma rzeczami, morze i wszystko, co się wiąże z wodą. I lubi ludzi. I zupełnie jak  miejscowi - o wszystkim z nimi rozmawiać. I poznawać nowe miejsca.

Joanna Szukała - jest architektem i to właśnie zamiłowanie do architektury pcha ją wciąż dalej w świat. Nigdy nie unika lokalnych specjałów kulinarnych (choćby najdziwniejszych) i przygód, bez względu na to gdzie jest. Najbardziej lubi chwile, kiedy wysiada z samolotu lub pociągu, gdzieś na końcu świata, i z plecakiem rusza przed siebie.

Kaja Konarska - Fotograf z wykształcenia i zamiłowania. Przez kilka lat pracowała jako fotoreporter dla największych dzienników w Polsce. W swoim dorobku ma wiele wystaw. Uwielbia narty, żeglarstwo i nurkowanie. Kocha podróże te bliższe i te dalekie. Jest pasjonatką wypraw wszelakich. Ceni sobie zarówno noce spędzone pod gwiazdami w obłoconych butach jak i wyjazdy „pięciogwiazdkowe” w szpilkach.
Przez trzy miesiące mieszkała i pracowała na Cyprze. Obecnie mieszka w Sydney, w Australii.
www.kajakonarska.com .

Dodaj swoje informacje o tym kraju

TypoScript object not found (lib.small_login)