Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Cypr - Co warto

Miasta. Nikozja. Ładna starówka, tłum turystów, bary i kawiarenki. Największe wrażenie robi jednak linia demarkacyjna poprowadzona przez środek miasta, zasieki, worki z piaskiem, transportery ONZ z uzbrojonymi żołnierzami i ogólny klimat jak z filmowego Belfastu czy Kosowa. (TM)

Pafos, Nikozja, Larnaka, Lemessos (Limassol). Famagusta, po tureckiej stronie Amachostos (Famagusta) i Kyrenia. (MK)

Polecam odwiedzić Pissouri - stare miasteczko osadzone na skalistym wzgórzu nad samym morzem. Typowa stara architektura, wąskie uliczki, kwiaty i z roku na rok więcej barów i kafejek. Typowe urocze i romantyczne miasteczko.

Warto zwiedzić Nikozję - i w ten sam dzień zobaczyć jej grecką część, przejść przez strefę demarkacyjną i zwiedzić turecką część - wrażenie i kontrasty piorunujące. (JS)

Paphos. Urocze portowe miasto wpisane na listę  Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. (KK)

 

Przyroda. Moim zdaniem taka sobie. Klimat śródziemnomorski czyli palmy i walczące o życie drzewa. Ładnie jest wiosną (luty), bo zielono.

Trodos, Akamas. (MK)

Na uwagę zasługuje zatoka Lara na zachodnim wybrzeżu - znajduje się tam rezerwat żółwi morskich. Latem poruszanie się po plaży i dojazd są utrudnione, ale rekompensuje to widok dzikiej plaży i żółwi.

Słone Jezioro Larnaka - jedna z niewielu okazji zobaczenia flamingów w naturalnym środowisku (głównie zimą, gdy jezioro nie jest takie wysuszone). Dodatkową atrakcją jest muzułmańskie mauzoleum na brzegu jeziora (ponoć zbudowane na cześć córki Mahometa) - zapaleńcy fotografii mają tu pole do popisu.

Skała Afrodyty - legendarne miejsce narodzin bogini, a w istocie malownicza plaża ze skałami wyrastającymi prosto z lazurowej wody. (JS)

W morzu uboga fauna i flora. Na plaży Lara - wylęgi żółwi, ale ciężko je spotkać. Występują węże, osobiście nie natrafiłam na żadnego, ale wielokrotnie byłam ostrzegana. Wybrzeża wyspy są ubogie w ryby, dlatego często wypływając na połowy ryb trzeba wypłynąć daleko od brzegu. (KK)

 

Zwiedzanie. Kourion. Najpierw długo autobusem, potem na piechotę pod górkę, ale warto. Amfiteatr z czasów rzymskich, ruiny starożytnego miasta, kolumnady, mury. W zasięgu wzroku nie ma nic nowoczesnego, więc można autentycznie poczuć historię tchnącą z tego miejsca. Można tu spędzić pół dnia i się nie nudzić. (TM)

Mozaiki w Pafos, Kourion, zamek w Kolosii, mury weneckie w Nikozji, Akamas, stare miasto w Nikozji, Episkopi – stara wieś i niesamowicie ciężka do przejechania, port  rybacki w Latchi, opactwo i zamek w Kyrenii. (MK)

Ciekawostką godną zobaczenia jest meczet Selimiye Camii w Nikozji północnej - jest to w istocie wielki kościół gotycki przekształcony na meczet po zdobyciu Nikozji przez Turków, unikalne połączenie. W przylegającej bibliotece przechowuje się podobno 700-letnie rękopisy Koranu, ale raczej nie ma szans żeby się o tym naocznie przekonać.

Także w Nikozji północnej (która pod względem architektury i zabytków moim zdaniem jest ciekawsza od południowej - bardziej „egzotyczna”), warto zwiedzić Wielki Zajazd (Buyuk Han), klasztor „tańczących derwiszów” no i oczywiście Bazar Miejski - raj pamiątek i bibelotów. (JS)

Jeśli kogoś interesuje sztuka – W Nikozji warto zwiedzić największe muzeum archeologiczne na Cyprze.

Dobrze jest wjechać na najwyższe piętro jednego z najwyższych w Nikozji domów handlowych i porobić zdjęcia, pooglądać tablice z opisami. Z okien widać cześć turecką i grecką. Wjazd na ostatnie piętro widokowe za opłatą.

W części tureckiej warto przejść się po targowisku i odwiedzić Meczet przerobiony z gotyckiego kościoła św. Zofii. W czasie ceremonii modlitewnych kobiety mają zakaz wstępu. (KK)

 

Kultura. Jeśli przyjedziesz na Cypr latem, wybierz się do którejkolwiek plantacji winorośli (jest ich mnóstwo, często przydomowe) i spróbuj kupić winogrona zerwane świeżo z drzewa (prawdopodobnie zresztą dostaniesz wielką kiść za darmo). Zrozumiesz jak kiepskie są winogrona, które sprowadzamy do Polski w chłodniach. (TM)

Turecka strona wyspy, dopóki Cypr się nie zjednoczył. Zwłaszcza Famagusta i Warosha (Miasto Duchów).

W Trodos kawa w wysoko położonym kafenijo – można poczuć sie z 50 lat do tyłu. Wioski w Trodos i zjedzenie tam obiadu – ma się wrażenie, że czas zatrzymał się w miejscu. Latchi koło Polis i odwiedzenie tawerny rybnej, Bellapais (strona turecka).

Trzeba zobaczyć zieloną linię dzielącą Cypr, strefę buforowa i stojące wzdłuż niej opuszczone miasta, przejechać przez bazy wojskowe do przejścia granicznego w Famaguście, wojnę na flagi po obu stronach granicy. (MK)

Koniecznie trzeba zaliczyć jeden z licznych Festiwali Wina odbywających się w różnych mniejszych miasteczkach we wrześniu - darmowe degustacje wszelkich możliwych gatunków miejscowego wina, okazja do spróbowania cypryjskich przysmaków i niezła zabawa. Nie polecam za to Festiwali Piwa, bo to raczej typowo komercyjne imprezy dla turystów. (JS)

Festiwal Wina od 29 sierpnia do 10 września w Limassol.

Festiwal Afrodyty od 1 do 3 września w Pafos.

Przed Fortem w Pafos odbywają się występy teatralne -  płatne. (KK)

 

Jedzenie. W gąszczu knajpek serwujących turystom hamburgery koniecznie trzeba znaleźć jedną, która podaje meze, cypryjski wielodaniowy specjał. Na małych półmiskach otrzymuje się niewielkie porcje wszystkich lokalnych frykasów – kilka rodzajów mięs, owoce morza, sałaty, dipy. Zazwyczaj trzeba zamówić co najmniej dla dwóch osób, a samo meze jest dość drogie, ale warto ze względów poznawczych chociażby. Oczywiście warto też się rzucić na tropikalne owoce – granaty, winogrona. (TM)

Mała knajpa w Chlorace prowadzona przez rodzinę Cypryjczyków, gdzie można zjeść dobrze i za śmieszne pieniądze. (MK)

Radze spróbować baraniny - jest bardzo popularna w cypryjskiej kuchni, a smak ma niepowtarzalny… albo ktoś polubi albo nie.

Na Cyprze sprawdza się zasada, że im mniejszą i bardziej „swojską” knajpkę się wybierze, tym jedzenie jest lepsze i bardziej „miejscowe”. Nie zdarzyło mi się niczym zatruć.

Dość odpychającym przysmakiem są jeżowce, jedzone „na żywca” z dodatkiem limonki (wyławiane w nocy przy pełni księżyca ponoć są najsmaczniejsze). (JS)

 

Sport i nurkowanie. Na wszystkich plażach jest mnóstwo możliwości – kite surfing, skutery, kilka centrów nurkowych itp., wszystko jednak drogie. (TM)

Sport uprawia się wieczorem, bo jest gorąco. Nurkowanie też jest popularne na Cyprze, najczęściej odwiedzane w tym celu miejsce to wrak statku Zenobia.

Narty w Trodos poza sezonem. (MK)

Bardzo dobrym sposobem na wykorzystanie w pełni uroków skalistych plażyeczek i przejrzystej wody jest nurkowanie z maska i rurką - nurkowanie zorganizowane jest bardzo drogie, a rafy znajdują się blisko przy brzegu i są łatwo dostępne. Polecam plaże na południu między Episkopi a Pissouri. (JS)

Jedynie nurkowanie nocne jest ciekawe, bo widać więcej ryb i innych zwierząt wychodzących na żer. Ryb jest mało, a roślinność uboga.

Do nurkowania polecam Zenobię u wybrzeży Larnaki. Jest tam statek leżący na głębokości około czterdziestu kilku metrów, o długości 172 metrów, który zatonął z całym załadunkiem ciężarówek. To jeden z dziesięciu najlepiej zachowanych wraków świata. Przy Zenobii jest dużo ryb, ławice. Można zobaczyć mureny i inne większe okazy. Ładnie widać leżące na dnie ciężarówki. Niesamowite jest wpłynięcie do środka wraku – ale czy się uda to zależy od instruktora i wielkości grupy. Wymagane są uprawnienia AOWD lub odpowiednik. Polecam! Cena wyjazdu zorganizowanego z Pafos z centrum nurkowego to około 100 Euro za wszystko: ekwipunek płetwonurka, przejazd do Larnaki i z powrotem, dwa zejścia na około 35 metrów z łodzi, lunch po zakończeniu nurkowań (również na łodzi). (KK)

 

Trekking. (dodaj swoje informacje)

Freak show. Każdy hotel każdego dnia tygodnia organizuje inne atrakcje. W dzień popularny jest aerobic w wodzie, siatkówka w wodzie, rzutki i tym podobne. Wieczorem często są to wieczory z fakirem, pokazy papug, chińskie akrobacje i inne show. Ponieważ hotele nie są zamknięte i ograniczone tylko dla gości hotelowych, wieczorem można wybrać sobie ten z najciekawszym programem i posiedzieć z drinkiem lub bez. Animacje są bezpłatne. (KK)

Adventure. Wspinaczka skałkowa albo górska w Trodos. Sport na Cyprze całkowicie dziewiczy i nie uprawiany przez miejscowych. Potrzebny dobry sprzęt i przewodnik. Także kolarstwo górskie, trasy mogą być naprawdę trudne.

Wyprawa do Pyrgos , bo droga jest zabójcza.

Jeśli ktoś lubi adrenalinę, polecam bieganie po górach w sezonie myśliwskim – można zostać ustrzelonym. (MK)

 

Plaże i wyspy. Najładniejsza plaża, ale niedostępna, jest w Famaguście. Niestety zamknięta. Ładna jest Coral Bay i plaże w Polis. (MK)

W ogóle plaż jest mało, przeważnie są kamieniste lub żwirowe. Dno „czyste” – mało mieszkańców morza. Można pływać bez butów. (KK)

 

Kluby i imprezy. W Limassol przy głównej ulicy jest pub prowadzony przez fana FC Liverpool. Wszystkie mecze tej drużyny można u niego obejrzeć na dużej plazmie, a po każdej bramce strzelonej przez The Reds, właściciel funduje każdemu gościowi piwo. Nie pamiętam nazwy pubu, ale nie da się go ominąć – proporce i koszulki wiszą wszędzie. 

Limassol ma nieźle rozwiniętą scenę klubową, od dość drogich miejsc z selekcją po całe uliczki wypakowane barami-klubami, w których non-stop obowiązują promocje. Większość jest skoncentrowana w centrum miasta, kawałek od starówki w stronę morza. (TM)

W Pafos - bar street – dyskoteki, puby, restauracje itp. W Agia Napa jest najwięcej. Przed klubami często stoją naganiacze, dają bilety na wejście do środka itp, ciężko się od nich uwolnić.

Do Agia Napa powinni wybrać się wielbiciele letnich romansów i panowie lubiący towarzystwo rosyjskich panienek. W każdym mieście są tzw. Kabarety, czyli knajpy, w których za duże pieniądze można obejrzeć striptiz i mieć towarzystwo dziewczęcia. (MK) Według poznanych przeze mnie Cypryjczyków, najlepsze kluby i imprezy są właśnie w Agia Napa. (JS)

 

Odpoczynek. Water parki – bo fajna zabawa. W Pafos, Limassol i Agia Napa – koniecznie trzeba zobaczyć. (MK)

Plaże, baseny hotelowe są dostępne dla wszystkich - można z nich korzystać nawet nie będąc gościem hotelowym. (KK)

 

Zakupy. Drogo i mały wybór, Cypr nie jest dobrym miejscem na zakupy. Ale jeżeli ktoś ma ochotę, to polecam Limassol i Nikozję, bo tam jest znacznie większy wybór niż w pozostałych miejscach. I turecką stronę – tanio i dużo. (MK) Jak zakupy, to tylko po tureckiej stronie - w tamtejszych sklepikach i bazarach można znaleźć niedrogie i naprawdę ciekawe przedmioty i pamiątki. (JS)

„Market” - miejskie targowisko w Pafos, przyjemne miejsce do robienia zakupów, kupna pamiątek. (KK)

 

Komu się spodoba. Praktycznie wyłącznie plażowiczom i tym, którzy szukają po prostu odpoczynku nad basenem. Łowcy przygód i autentycznej kultury będą rozczarowani. Ci, którzy alergicznie reagują na tłumy turystów i komercyjną tandetę niech trzymają się od Cypru z dala. (TM)

Typowym turystom - ludziom, którzy dzień spędzają na plaży, a wieczór przy piwie. Wielbicielom leżenia plackiem na słońcu, piwa i karaoke, bo każdy pub ma wieczór z karaoke. Starsi ludzie też będą się dobrze czuć na Cyprze, bo życie płynie tu leniwym trybem i jest bardzo spokojnie, wręcz nudno. (MK)

Cypr jest stworzony dla typowych turystów plażowo-klubowych (chociaż drogi). Ja polecam go też osobom, które mają chęć odkrywania miejsc na własna rękę, a nie z przewodnika, bo akurat atrakcje w nim opisane mogą rozczarować. (JS)

Autorzy

Tomek Michniewicz - backpacker, dziennikarz, autor programu podróżniczego "Trójka Przekracza Granice". Przeciwnik kapeluszy a’la Indiana Jones i festiwalu w Opolu, miłośnik stanu na granicy wyczerpania. Redaktor naczelny serwisu KoniecŚwiata.net.

Małgorzata Kowalewska - od lipca 2005 mieszka na Cyprze (w Pafos) i wydaje tam jedyny polskojezyczny dwutygodnik. Wczesniej przez trzy lata mieszkała w Grecji. Na Cyprze trzyma ją, poza kilkoma rzeczami, morze i wszystko, co się wiąże z wodą. I lubi ludzi. I zupełnie jak  miejscowi - o wszystkim z nimi rozmawiać. I poznawać nowe miejsca.

Joanna Szukała - jest architektem i to właśnie zamiłowanie do architektury pcha ją wciąż dalej w świat. Nigdy nie unika lokalnych specjałów kulinarnych (choćby najdziwniejszych) i przygód, bez względu na to gdzie jest. Najbardziej lubi chwile, kiedy wysiada z samolotu lub pociągu, gdzieś na końcu świata, i z plecakiem rusza przed siebie.

Kaja Konarska - Fotograf z wykształcenia i zamiłowania. Przez kilka lat pracowała jako fotoreporter dla największych dzienników w Polsce. W swoim dorobku ma wiele wystaw. Uwielbia narty, żeglarstwo i nurkowanie. Kocha podróże te bliższe i te dalekie. Jest pasjonatką wypraw wszelakich. Ceni sobie zarówno noce spędzone pod gwiazdami w obłoconych butach jak i wyjazdy „pięciogwiazdkowe” w szpilkach.
Przez trzy miesiące mieszkała i pracowała na Cyprze. Obecnie mieszka w Sydney, w Australii.
www.kajakonarska.com .

Dodaj swoje informacje o tym kraju

TypoScript object not found (lib.small_login)