Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Bułgaria - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Kiwanie głową w Polsce i okolicach oznaczające „tak” w Bułgarii oznacza „nie”. I odwrotnie. Należy się jednak upewnić, gdy z ust rozmówcy nie wydobędzie się żadne „da” lub „ne”, bowiem wielu Bułgarów stosuje oba systemy, w zależności od nastroju.

Mieszkańcy. Bułgarzy, Bułgarzy, Bułgarzy. Im dalej na wschód tym więcej Turków, byłych Turków, Pomaków, no i Turków. I Cyganie. Wszędzie. Bez wyjątków. Absolutnie wszędzie. Ci biedni, z końmi, o których Marylka już dawno śpiewała, że już ich nie ma, tych prawdziwych. Są. W Bułgarii.

Przydatne języki. Bułgarski i jakikolwiek słowiański, zwłaszcza nad morzem porozumiewanie się w j. polskim nie sprawia żadnych trudności. Z angielskim uda wam się coś załatwić raczej tylko w Sofii. Reszta odpada. Nawet w urzędzie imigracyjnym w Sofii nie ma ani ćwierć osoby mówiącej w języku innym niż bułgarski. Doświadczyłam.

Święta. Polecam tym, którzy w Bułgarii będą w pierwszy weekend marca (tam już wtedy jest ciepło) odwiedzenie wioski Szeroka Łyka w Rodopach Centralnych. Bułgarzy tradycyjnie żegnają zimę – święto i parady tzw. kukerów (Kukeri) jest widowiskowe i mocno osadzone w czasach pogańskich.

Raz na 2-3 lata także międzynarodowe spotkanie kukerów odbywa się na głównym placu miasta Pernik, 20 km na NW od Sofii.

Łączy się to często z narodowym świętem odzyskania niepodległości, czyli 3 marca lub 1 marca, tzw. Baba Mart – na ulicach stoją stragany z czerwono-białymi ozdobami na rękę lub innymi gadżetami, które rozdaje się znajomym dla uczczenia znajomości. Takie sznureczki są symbolem popularności wśród znajomych, a nosi się je do zakwitnięcia pierwszych gałązek i kwiatów. Potem zawiesza się je na drzewach, by trwały, tak jak trwać ma znajomość.

 

Jedzenie. Głównie dania z warzyw – sałatki, warzywa zapiekane, duszone, opiekane, przetwarzane. Jako kraj pasterski i niezamożny Bułgarzy wyspecjalizowali się mistrzowsko w daniach warzywnych.

Z sałatek polecam Owczarską. Wszystkie przewodniki opisują sałatkę „szopską” jako najbardziej reprezentatywną, ale to tylko pomidory i ogórki posypane białym serem. Owczarska ma więcej wariantów i jest pożywniejsza.

Także zupa krem – czyli kartofle, zmielone, posypane białym serem – tania i bardzo smaczna (około 1,20 leva).

Kiufte i kebabcze, czyli mięso mielone opieczone na grillu w postaci kulek lub wałków.
Ale przede wszystkim biały ser i jego przetwory – kiselo mliako (coś między kefirem a zsiadłym mlekiem). Takiego sera to u nas, na dalekiej północy, się nie uświadczy. Jest banalnie tani (3-5 leva/kg) a smakuje wybornie. Najlepszy – choć słony, przypominający fetę – jest biały ser Dunav.

No i wszechobecna banica (wersja macedońska, kosowska, bośniacka, serbska i turecka nazywa się burek) – w Bułgarii dostępna głównie z serem (białym oczywiście), szpinakiem i czasem z jabłkami lub pieczoną dynią. Szpinak i ser – to są smaki! Jest tłusta, ale wyborna. 

Ajran – solony jogurt naturalny rozrobiony z wodą. Pyszne i orzeźwiające, jednak mleko z solą u nas nie kojarzy się najlepiej. Dużo, dużo lepsza wersja dostępna w Turcji i krajach arabskich.

Boza – dla niewybrednych. Napój o dziwnym kolorze i konsystencji, budzący skojarzenia prowadzące czasem do wymiotów. Uwielbiam. Jest to lekko sfermentowana pszeniczna mieszanka z cukrem i wodą. Dobra tylko świeża, maksymalnie 2-3 dniowa, warto więc zwrócić uwagę na datę produkcji. Buteleczka 0,2l – 0,3–0,5 lewa; 1l już można dostać za 0,8 lewa.

Herbata – zamawiając herbatę nie spodziewajcie się czarnej, bo jest ona tam rzadkością i raczej podany wam zostanie jakiś Dilmah, i to w tych droższych knajpach. Bułgarzy piją ziołowe (biłkov czaj), często tylko lipowe, miętowe, rumiankowe. Ale najlepsze są mieszanki – staropłanińska, rodopska lub gorska.

Zdecydowanie polecam sałatki – są tanie i ogromne (300g to minimum!) i kosztują nie więcej niż 2 leva, w Sofii 4 leva (i to w tych droższych restauracjach typu Happy Grill).
We wszystkich restauracjach proponuje się pizze albo chlebki czosnkowe (z ziołami, serem, itp), które wraz z jakąś zupa i sałatką wypełniają żołądki dostatecznie. Kosztują ok. 2-4leva.

Piwo – uwaga uwaga – bardzo tanie i można je pić gdziekolwiek - zakazow i ograniczen brak. Nawet w podziemiach Uniwersytetu Sofijskiego znajduje się bar dla studentów, gdzie podają piwo do kanapek.

 

Religia. Prawosławie. W niewielkich ilościach można też dostrzec meczety, a nawet kościół katolicki (prowadzony przez polskich księży) znajduje się w Sofii, w samym centrum, nieopodal parlamentu.

Co warto przywieźć na pamiątkę. Najbardziej popularnym suwenirem jest woda, mydła i kremy z róży. Bułgaria słynie z doliny różanej, nieopodal miasta Kazanłyk. A dla panów warto kupić małą butelke rakiji (już od 0,2l) – kosztuje ok. 2 lewów.  0.5l – już od 3-4 leva.

Znasz dobrze Bułgarię?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Karolina Ceven – niechcący swą naturalną potrzebę ucieczki przed rzeczywistością przekształciła w pasję życiową, zwaną „pogonią za innym”. Łącząc zamiłowanie do historii, etnologii i dziwactw tego świata wraz z potrzebą wiatru we włosach przemierza ścieżki krajów i miejsc nieznanych, wykluczonych, objętych turystycznym embargo. Uwielbia miejsca splamione krwią i zapomniane – Bośnię, Kosowo, Kurdystan, Podole. Uwielbia przekraczanie granic, tych ludzkich i tych geograficznych.

Obejrzyj zdjęcia z innych krajów.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)