Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Albania - Transport i poruszanie się po kraju

Na albańskich drogach panuje istna demokracja: jeepy i wszechobecne mercedesy spotykają się tutaj z rikszami i osiołkami. To, co wydaje się niemożliwe, tutaj ma swoje miejsce i sens. Czasami ma się wrażenie, że na drodze króluje ten, kto kieruje większym pojazdem, a z moich obserwacji wynika, że całkiem sensowna ta teoria. Demokracja totalna i anarchia lokalna zarazem. Poruszanie się własnym samochodem bez szwanku wśród tej wszechobecnej brawury stanowi nie lada wyczyn i jest na to jedna, jedyna rada. Musimy zapomnieć o przepisach ruchu drogowego i dostosować się do panującej tu „samowolki”, prowadzić samochód pewnie,  agresywnie i z dużą dawką refleksu.

Autobus. Dość wygodnie i szybko podróżuje tutaj się autobusami. Między mniejszymi miejscowościami kursuje też dużo prywatnych busów. Trzeba jednak pamiętać, że transport odbywa się wyłącznie w ciągu dnia, lepiej wyruszać wcześnie rano, popołudniowe kursy są już niepewne. Opłatę za podróż, pomocnik kierowcy zbiera podczas jazdy lub na przystanku końcowym.

Minibusy/shared taxi. (dodaj swoje informacje)

Samochód. Po Albanii podróżowałam samochodem. I z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że absolutnie nie polecam tego osobom o słabych nerwach. Większość dróg prowadzi przez wysokie góry, są to przeważnie wąskie serpentyny i na mój zdrowy rozsądek absolutnie nie nadają się na ruch dwukierunkowy , dodam jeszcze, że w wielu miejscach nie ma żadnych zabezpieczeń. Pikanterii dodaje fakt, że Albańczycy jeżdżą jak szaleńcy, w górach trzeba bardzo uważać, żeby nie dać się zepchnąć w przepaść kierowcy nadjeżdżającemu z przeciwka.

Na drogach dosłownie co kilka metrów złowieszczo widnieją pomniki tych, którzy zginęli w wypadkach drogowych. Istotnie, Albania jest tym krajem, w którym wskaźnik wypadków drogowych należy do najwyższych w Europie. W praktyce rzadko kiedy obowiązują jakiekolwiek przepisy ruchu drogowego. Na skrzyżowaniach kierowcy posiadający największy rozmiarowo pojazd mają pierwszeństwo. Generalnie, wszyscy prowadzą jak się im podoba, w większych miastach (Vlora) z dwóch pasów ruchu w obliczu brawury albańskich kierowców robią się nagle cztery pasy, sygnalizator świetlny na skrzyżowaniach należy do absolutnej rzadkości. Główna zasada: jedziemy agresywnie i prosto przed siebie uważając jedynie, ażeby wykonać raz po raz odpowiedni manewr zapobiegający ewentualnej stłuczce; intensywnie nadużywamy przy tym sygnalizatora dźwiękowego oraz temperamentnie gestykulujemy zza kierownicy. Oto, jak wyszłam cało i bez stłuczki podróżując po kraju przez trzy tygodnie.
Policji drogowej jest sporo, z reguły zatrzymują, ale po rzuceniu okiem na polską rejestrację rzadko kiedy wdają się w rozmowę.

 

Promy/łodzie. Na grecką wyspę Korfu można przepłynąć promem z Sarandy. Bilet w jedną stronę to wydatek rzędu około 15 euro. Nie ma jednak możliwości przewozu samochodów; promy pasażersko - samochodowe kursują na Korfu z portu Igoumenitsa, nieco na południe od albańskiej granicy.

Pociągi. (dodaj swoje informacje)

Autostop. (dodaj swoje informacje)

Taksówki. Taksówki w Albanii są powszechnym środkiem transportu i tym sposobem można się dostać w nawet najbardziej niebezpieczne położone miejsce. Ekstremalne warunki nie stanowią żadnej przeszkody a taksówkarze to absolutni szaleńcy drogowi. Zawrotna prędkość przy pokonywaniu coraz ostrzejszych serpentyn wysoko w górach jest zjawiskiem jak najbardziej naturalnym i nie trzeba być bacznym obserwatorem by przekonać się, że ten swoisty sposób na „przetrwanie” na drodze jest skuteczniejszy, niż kurczowe ściskanie kierownicy przez niedoświadczonego, ba! zszokowanego tym widokiem przeciętnego europejskiego kierowcy, jakim jestem ja. Paradoksalnie, do tych swoistych „taksówek śmierci”, jak je nazwałam, wchodzi się z większym zaufaniem niż do własnego samochodu! Podstawowy warunek: „nie dać się zepchnąć w przepaść na zakręcie”, oto, co czytamy w przewodnikach. Początkowo więcej zaufania miałam do tych szaleńców drogowych niż do samej siebie. Jeśli chodzi o ceny, obowiązkowo trzeba się targować z taksówkarzami, gdyż są one z reguły bardzo wywindowane.

Riksze. Dużo tu też trójkołowych riksz, pojazdów typowych dla Azji Południowej. No i oczywiście ośle zaprzęgi.

Rower. Albańską stolicą rowerów jest Szkodra. Jest ich tutaj dosłownie tysiące. Poruszając się po mieście samochodem nieustannie napotykałam spore grupy rowerzystów, czasami miałam wrażenie, że wszechobecne rowery rozjeżdżają się przede mną na wszystkie strony świata. Prowadzi to do jeszcze większych absurdów w albańskim ruchu drogowym, szczególnie na skrzyżowaniach, ale ma to i swój urok. Albania jest przykładem krainy, gdzie wszystko, co gdzie indziej nie ma prawa egzystencji, tutaj funkcjonuje, i to z powodzeniem.

Samolot. (dodaj swoje informacje)

Metro. Nie ma.

Kraje, do których łatwo się przedostać. Tym, który zdecydowali się wybrać do Albanii własnym samochodem, zdecydowanie polecam wjechać do kraju od strony Grecji (przejście graniczne  w miejscowości Kakavi (Kakavia), bądź tez od strony Czarnogóry. Zdecydowanie odradzam wjazd od strony Kosowa z dwóch względów: po pierwsze wjazd do Kosowa z Serbi i jednoczesny wyjazd do Albanii jest ryzykowny, możemy narazić się w ten sposób na nieprzyjemności i podejrzliwość na przejściu granicznym. Poza tym, są to tereny górzyste i wciąż niebezpieczne chociażby ze względu na to, że Albania jest jedynym krajem w Europie, gdzie w XXI wieku kultywuje się zemstę rodową (hakmariję).

Przewodnicy

Znasz dobrze Albanię?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Honorata Kiepura - absolwentka politologii UJ, przez rok mieszkała i studiowała w Sztokholmie. Kocha podróże i nowe wrażenia, jest zapaloną czytelniczką literatury podróżniczej, pasjonatką kulturoznawstwa i relacji międzynarodowych. Pełna entuzjazmu optymistka, ciekawa świata i otwarta na ludzi. Choć mieszka obecnie w Krakowie, wraca do Szwecji tak często, jak tylko się da.

Obejrzyj zdjęcia z innych krajów.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)