Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Albania - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Albańczyków charakteryzuje bardzo ekspresyjny styl bycia, czego wyrazem jest dynamiczna mowa ciała i często przesadna  gestykulacja. To ludzie bardzo towarzyscy; mężczyźni zwykle przesiadują wieczorami w tawernach opowiadając sobie humorystyczne historie, grając w karty bądź wspominając czasy komunistycznego reżimu. Nie ma jednak z nimi żadnych kobiet- pewna Albanka, z którą miałam okazję sporo na ten temat porozmawiać jasno stwierdziła, że kobiecie w żadnym wypadku nie przystoi wychodzić na ulicę po godzinie 22:00, gdyż jest to postrzegane jako czyn jednoznacznie niemoralny. Domeną kobiety jest dom i mężczyźni zazwyczaj nie pomagają swoim żonom w obowiązkach domowych. Albańskie rodziny są z reguły niewielkie, najczęstszy model to 2+2.

Albańczycy przywiązują ogromną wagę do gościnności. Witając się obowiązuje zwyczaj podawania sobie ręki i taki sam gest czyni się przy pożegnaniu. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni całują się z bliższymi znajomymi w oba policzki. Przed wejściem do domu gospodarza należy ściągnąć buty, w środku tradycyjnie witani jesteśmy turecką kawą i poczęstunkiem, bardzo często jest to „liko” (rodzaj dżemu). Od najmłodszych lat wpaja się tutaj szacunek do starszych- w mniejszych miasteczkach wciąż obowiązuje zwyczaj całowania ręki starszego gościa przy powitaniu. Gestem oznaczającym „tak” jest pokręcenie głowy z boku na bok (nasze „nie”). W ten sposób okazywane jest nam uznanie i zrozumienie. Albańskie „nie” to uniesienie brwi, a jeśli chcemy zdecydowanie czemuś zaprzeczyć bądź też zdecydowanie odmówić, unosimy przy tym głowę.

 

Mieszkańcy. Jacy to ludzie? Wiele przeczytałam i wiele napisałam, zanim odwiedziłam ten kraj i muszę przyznać, ze pojechałam tam właśnie po to, aby ich poznać.

Albańczycy to naród pochodzenia indoeuropejskiego, potomkowie tzw. Illirów,  którzy to jako pierwsi zasiedlili Bałkany. Przybyli tam później Słowianie ponoć zajęli rdzenne tereny tego ludu, który zamieszkuje nie tylko Albanię, ale i niedawno powstałą Republikę Kosowa, Serbię, Czarnogórę, Macedonię i Włochy. Mimo, iż łączy ich wspólna narodowość, na podstawie własnych obserwacji jestem w stanie z pełna świadomością stwierdzić znaczne różnice w mentalności pomiędzy Albańczykami a Kosowarami. Odmienności generalnie wynikają z ustosunkowania do funkcjonowania silnych związków plemiennych oraz praktykowania prawa zwyczajowego, które podczas, gdy w Kosowie postrzegane było jako pozytywny element sprzyjający podtrzymywaniu tożsamości narodowej, przez albański reżim komunistyczny zostało całkowicie odrzucone. Może dlatego, gdy w latach 90-tych, po akcji przebaczania krwi w Kosowie zanikło zupełnie, daleko na albańskiej Północy zaczęło odżywać na nowo i obowiązuje do dzisiaj.

Albańczyków cechuje bardzo przyjazne nastawienie do turystów. Zaskoczyła mnie otwartość, z jaką zostałam przyjęta. Panująca tu tradycja gościnności sprawia, że cudzoziemców traktuje się z wielkim szacunkiem. Mimo, iż niełatwo porozumieć się w języku angielskim (wyjątek stanowi południe kraju i Szkodra), Albańczyka charakteryzuje tak osobliwa determinacja porozumienia się, że nie spocznie dopóki się z nami nie dogada. Przybiera to różne formy- od pojedynczych słów, przez coś w rodzaju kalambur po wizualizację przy pomocy ołówka kartki papieru. To ludzie niezwykle gadatliwi; zdarza się, że zadawane nam pytania bardzo szybko nabierają osobistego charakteru, na co narażone są przede wszystkim niezamężne kobiety.

Albańczyk to ktoś, kto potrafi zrobić coś z niczego; trudnią się oni różnego rodzaju profesjami, niektórym powodzi się lepiej, innym zupełnie beznadziejnie, ale uśmiech na twarzach nie znika. To ludzie bardzo temperamentni; niektórzy tak bardzo, że przy pierwszym kontakcie budzą nasze obawy. Po  kilku dniach obcowania z nimi wydawało mi się jednak, że znam ich na pamięć. To, co cenię najbardziej u Albańczyków to honor, który jest dla nich najświętsza cnotą.

 

Przydatne języki. Językiem urzędowym jest oczywiście język albański, na południu można się jeszcze dogadać za pośrednictwem angielskiego lub włoskiego. Prób porozumienia się w języku greckim czy serbskim raczej nie polecam, gdyż budzi to różne reakcje; musimy pamiętać o tym, że uprzedzenia historyczne pozostają tutaj stałe i niezmienne, choć Albania jest bezpiecznym krajem dla tych, którzy ją rozumieją i szanują jej niezłomne zasady.

Święta. Święta państwowe w Albanii:
- 1,2 stycznia (Nowy Rok);
- 1 maja (Święto Pracy);
- 28 listopada (Święto Niepodległości)
Są to dni wolne od pracy, jeśli którykolwiek z nich wypada w sobotę lub w niedzielę, wolny od pracy jest najbliższy poniedziałek.
Jeśli chodzi o pozostałe święta państwowe, w różny sposób są one obchodzone w zależności od regionu państwa i dominującego tu wyzwania. Pozostałe ważne święta, to:
- Dzień Lata (14 marca)
- prawosławne Boże Narodzenie (6 stycznia)
- festiwal bektaszyjski w Nevruz (22 marca)
- Wielkanoc katolicka i prawosławna (święta ruchome)
- Bajram i Vogël (zakończenie Ramadanu)
- Dzień Beatyfikacji Matki Teresy (19 października)
- Dzień Wyzwolenia ( 29 listopada), przy tym warto pamiętać, że nie dla wszystkich Albańczyków „wyzwolenie” po II wojnie światowej to powód do świętowania, dlatego tez święto obchodzone jest tylko w niektórych rejonach kraju
- Bajram i Madh (ruchome)
- katolickie Boże Narodzenie (25 grudnia)

Jedzenie. Albania to królestwo smaków. Przyznam szczerze, że w żadnym innym miejscu na ziemi nie zasmakowałam dotąd tak różnorodnych przepyszności. W pierwszej kolejności- warzywa i owoce. Można je kupić wszędzie- w sklepach, na targowiskach i w trasie, na przydrożnych straganikach. Tutaj zjedzenie pomidora może przyprawić o zachwyt a stwierdzenie to w żadnym wypadku nie jest przesadą z mojej strony. Tajemnicą tak wyśmienitego smaku jest to, że wszystkie warzywa i owoce hodowane są ekologicznie a wynika to z prostego faktu- albańscy rolnicy nie mogą sobie pozwolić na import nawozów czy pestycydów. Oznacza to, że poza sezonem nie ma co się spodziewać możliwości zakupu świeżych owoców i warzyw. Wtedy podstawę wszelkiego rodzaju surówek i sałatek stanowią warzywa marynowane.

Biorąc pod uwagę fakt, ze Albania to kraj górzysty można się spodziewać tutaj również wyśmienitej baraniny jak też przepysznych ryb z albańskich rzek, mórz i jezior. Świeże ryby można zjeść na całym wybrzeżu lub tez w okolicach…. W Tiranie cena wzrasta. Na południu zdarza się, że na trasie przez góry można zakupić żywe ryby na przydrożnym straganie. Żądza zakupu i przyrządzenia na dziko walczy wtedy ze zdrowym rozsądkiem.

Kuchnia albańska stanowi mieszankę kuchni greckiej, bałkańskiej i tureckiej, jest bogata w śródziemnomorskie składniki, dla których oprócz pomidorów charakterystyczne są oliwki i oliwa z oliwek. Droga do Vlory usiana jest wzgórzami pokrytymi gajami oliwnymi a u przydrożnych kupców możemy dokonać zakupu znakomitej, ręcznie tłoczonej oliwy z oliwek.

 

Religia. „Religią Albańczyka jest Albańskość”- to motto państwowe ma oczywiście swoje podłoże polityczne. W 1967 roku komunistyczne władze Albanii ogłosiły powstanie pierwszego na świecie państwa ateistycznego czyniąc tym samym precedens w historii. Wszelkie ośrodki kultu religijnego- kościoły, meczety, burzono w zastraszającym tempie bądź też przerabiano na ośrodki sportowe, hale, magazyny a nawet kino. Wyznawanie jakiejkolwiek religii zostało zakazane i taki stan rzeczy utrzymał się aż do 1990 roku. Albańczycy dorastający w tym okresie nigdy nie byli nauczani religii i jako dorośli zostali agnostykami lub ateistami.
Właściwie niewiadomo dokładnie, jak dzisiaj przedstawia się struktura wyznaniowa społeczeństwa albańskiego. Tradycyjne proporcje to 70% muzułmanów, 20% protestantów i 10% katolików. Lata przymusowego ateizmu jednak pozostawiły głęboki ślad w świadomości tego społeczeństwa efektem czego jest powszechna obojętność religijna. Ma  to również inne fenomenalne skutki, przede wszystkim nie spotykaną nigdzie indziej tolerancję religijną, czego wyrazem są mieszane małżeństwa przedstawicieli różnych opcji religijnych.
Jak wspomniałam wcześniej, większość społeczeństwa to wyznawcy islamu sannickiego. Muzułmanizm w Albanii  daleki jest jednak od jakichkolwiek form fanatyzmu. O ile tam, gdzie funkcjonują środowiska muzułmańskie, wyznawcy Allacha skrupulatnie przestrzegają reguł Koranu  tutaj, w Albanii wiara traktowana jest w sposób niezwykle luźny. Trudno nawet o sfotografowanie kobiety  w tradycyjnym muzułmańskim stroju.

 

Co warto przywieźć na pamiątkę. (dodaj swoje informacje)

Przewodnicy

Znasz dobrze Albanię?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Honorata Kiepura - absolwentka politologii UJ, przez rok mieszkała i studiowała w Sztokholmie. Kocha podróże i nowe wrażenia, jest zapaloną czytelniczką literatury podróżniczej, pasjonatką kulturoznawstwa i relacji międzynarodowych. Pełna entuzjazmu optymistka, ciekawa świata i otwarta na ludzi. Choć mieszka obecnie w Krakowie, wraca do Szwecji tak często, jak tylko się da.

Obejrzyj zdjęcia z innych krajów.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)