Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Liban - Informacje praktyczne

Ceny. Waluta w Libanie to funt libański (LBP) 1 PLN = ok. 530 LBP
Oficjalnie akceptowaną walutą jest również dolar amerykański (banknoty) 1 USD = 1500 LBP

Nocleg 10-20 dolarów za noc za osobę (można próbować negocjować zwłaszcza jak nie ma wielu turystów, cena może zejść nawet do 7 dolarów/noc za osobę)
Butelka wody 1,5 litrowej -1000 LBP
Kawa – 1500-4000 LBP
Kebab, 3000 LBP
Falafel - 2000 LBP
Manakish (libańska mini pizza) – ok. 1000-1500 LBP
Bejrut-Tripoli – ok 6000 LBP
Bejrut-Byblos – ok 3000 LBP
Bejrut-Baalbek – ok 5000-6000 LBP
Nargile (fajka wodna ) 8000-15000 LBP
Taksówka z Hamra do centrum ok. 5000-7000 LBP

Bejrut jest drogim miastem jak na Bliski Wschód (przeciętnej jakości hotel – ok. 15 dolarów za miejsce w dwuosobowym pokoju). Dlatego też przed przyjazdem dogadałam się z couch surferem – studentem ze Stanów Zjednoczonych na American University of Beirut. Jego mieszkanie znajdowało się w dzielnicy Hamra, 10 minut piechotą od Uniwersytetu, 15 minut od bulwaru Corniche i pół godziny od słynnych Gołębich Skał. Couch surfowanie ma inne zalety oprócz ekonomicznych. Nasz kolega Neil udzielił nam wiele praktycznych wskazówek na temat Bejrutu i Libanu. Ponadto niezapomniana była „impreza” z jego przyjaciółmi ze studiów – studentami z różnych zakątków świata, gdzie w ramach podziękowania ja i moi towarzysze podróży ugotowaliśmy obiad. I tenże obiad był naszą zapłatą za 2 noclegi w Bejrucie.

 

Geografia kraju. Liban jest mały i bardzo różnorodny geograficznie. Niziny występują głównie na wybrzeżu, góry królują w krajobrazie prawie w każdym miejscu. Pięknie ośnieżone szczyty stanowią tło dla równinnej Doliny Bekaa, widać je również z wybrzeża.

Południowy Liban uchodzi za rejon niebezpieczny i wszystkie zachodnie ministerstwa spraw zagranicznych odradzają odwiedzania Libanu, a zwłaszcza jego południowych połaci. Ta część kraju jest uważana za szczególnie niebezpieczną ze względu na bezpośrednie sąsiedztwo Izraela oraz obozy dla uchodźców. Dla odważnych więc Sydon i Tyr – przeze mnie poznane jedynie z przewodników.

Pieniądze. W Libanie praktycznie wszędzie są bankomaty, nawet w miasteczku Baalbek było ich kilka, poza tym są oddziały banków, w których doradcy potrafią obsłużyć po angielsku.

Nie warto jednak zamieniać waluty na funty libańskie, ponieważ w całym Libanie ceny są podane zarówno w funtach jak i w amerykańskich dolarach. Wszędzie można płacić dolarami, reszta jednak z reguły wydawana jest w funtach. Ponadto nie ma konieczności zabierania dolarów w gotówce – większość bankomatów ma opcję wypłaty dolarów.

 

Dostęp do internetu. Kafejki w Bejrucie są na każdym kroku, zwłaszcza w okolicach Uniwersytetu amerykańskiego. Ceny są niskie, ok. 1 dolara za pół godziny korzystania z Internetu.

Telefony. Ograniczałam korzystanie z telefonu do niezbędnego minimum. Z zasięgiem Polskiej komórki nie było problemu (operator Orange), mogłam wysyłać sms-y i dzwonić.

Wtyczki elektryczne i napięcie. (dodaj swoje informacje)

Wiza. Ambasada Libanu znajduje się w Warszawie przy ulicy Starościńskiej 1b m 10; tel. +48 22 844 50 65.  Na stronie ambasady podane są wymagania wizowe.

Do Libanu przyjechałam bezpośrednio z Syrii, więc zmagania z ambasadą mnie ominęły, a  cały proces graniczny przebiegł sprawnie i bez problemów. Wizę wykupiłam na granicy. Moja kosztowała ok. 50 000 funtów libańskich czyli ok. 30-35 dolarów.

Wiz turystycznych jest kilka w zależności od tego na jak długo planuje się pozostawać w Libanie. Na moim przejściu granicznym przyjmowano wyłącznie funty. Trzeba uważać na cinkciarzy libańskich, bo mają bardzo niekorzystne kursy. Lepiej dogadać się z jakimś współpasażerem lub kierowcą  posiadającym funty i wymienić się z nimi albo po prostu pożyczyć pieniądze. (Jechałam w towarzystwie przesympatycznego Syryjczyka, miłośnika kina, fana Kieślowskiego, który sam wyszedł z propozycją  „skredytowania” mojej wizy).

Za wyjazd z Libanu również należy zapłacić, ale to już kwota rzędu 5 dolarów.

 

Ambasada i placówki dyplomatyczne.

Ambasada RP w Bejrucie
ambasador: Tomasz Niegodzisz
Liban, Bejrut, Av. President Suleiman Frangieh 52, 40-215
Tel.: +961 5 924 881 Tel. dyżurny: +961 5 468 152
bejrut.amb.sekretariat[at]msz.gov.pl
www.polambeirut.org 

 

Ambasada Republiki Libańskiej w Warszawie
ul. Starościńska 1 B m.10, 02-516 Warszawa
tel. (0-22) 844 50 65; 646 35 46
fax (0-22) 646 00 30
e-mail: embassy[at]lebanon.com.pl
Internet: www.lebanon.com.pl

Przewodnicy

Znasz dobrze Liban?

Uzupełnij jego opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Anna Myśliwiec - Uwielbia przypadki i zbiegi okoliczności. Czeka na kolejny film Ali Formana. Pochłania nieprzyzwoite ilości lodów malaga. I bardzo nie lubi pisać o sobie…

Obejrzyj zdjęcia z innych krajów.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)