Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Iran - Na co uważać

Mieszkańcy. Mili, życzliwi, pomocni. Oczywiście trochę zdrowego rozsądku i ograniczonego zaufania, jak wszędzie na świecie. (CP)

Iran to dosyć bezpieczny kraj, nie spotkaliśmy się z najmniejszymi przejawami agresji. Jednak jako mężczyzna, obserwując sposób w jaki patrzono na moją żonę, odradzałbym samotne podróżowanie kobietom.

Polecam wielką rozwagę podczas robienia zdjęć kobietom, bowiem możecie mieć bliskie spotkanie z ciężką damską torebką. (MP)

 

Kanty i oszustwa. Powszechne jest zawyżanie cen dla turystów i musicie ciągle je negocjować, żeby nie pójść z torbami. Nauczcie się znaczenia cyfr arabskich, które wam pomogą zaoszczędzić wiele pieniędzy. (MP)

Uważaj na kierowców taksówek. Uważaj też na młodych chłopaków, którzy za małe pieniądze proponują wycieczki do miejsc oddalonych, gdzie trudno dojechać środkami lokomocji publicznej. Cena po dojechaniu na miejsce może być dwukrotnie wyższa. Wszystko dokładnie ustal przed wyjazdem, a potem nie daj się wykiwać. (CP)

 

Woda. Choć oficjalne informacje podają, że woda z kranu jest zdatna do picia, piliśmy tylko butelkowaną (dość droga, butelka 1,5l – 1zł). Spotkaliśmy ludzi którzy pili tylko wodę z kranu, na nic się nie skarżyli. (CP)

W meczetach są zbiorniki ze schłodzoną wodą – miejscowi piją ją prosto z kranu, co czasem również czyniłem – nie miałem potem żadnych problemów żołądkowych. Aczkolwiek każdy robi to na własne ryzyko. (AZ)

Często w autobusach podawana jest woda z kranu, którą piją Irańczycy - turyści nie powinni. (MP)

 

Ciemne miejsca. Podobno plac imama Chomeiniego jest po zmroku dosyć niebezpieczny.

Przy dawnej ambasadzie USA w Teheranie (gdzie obecnie jest siedziba muzułmańskich bojówek) nie polecam robienia zdjęć. Może to zakończyć się konfiskatą sprzętu fotograficznego lub w najlepszym razie nakazem skasowania zdjęć z karty pamięci. (MP)

Jedzenie. (dodaj swoje informacje)

Ruch drogowy. Nikt nie zauważa pieszego i pieszy nie ma żadnych praw. Nie myśl, że tam gdzie działają światła jesteś bezpieczny, nic bardziej mylnego. Żeby przejść na drugą stronę ulicy trzeba „rzucić” się prawie pod nadjeżdżający samochód. Kierowcy jeżdżą okropnie, szybko, brawurowo, niejednokrotnie widzieliśmy samochody jadące „pod prąd” na drodze jednokierunkowej. (CP)

Pomimo faktu, że kierowcy nie przestrzegają żadnych przepisów, przechodzenie przez ulicę nie jest wcale takie niebezpieczne. Najprostszy sposób to iść za jakimś Irańczykiem - po kilku takich doświadczeniach łatwo będzie można zrozumieć „rytm jazdy” i spokojnie pokonywać skrzyżowania. Zatrzymanie się na środku jezdni pomiędzy pasami nie robi na nikim wrażenia. Dlatego wystarczy nie panikować i spokojnie czekać, aż w sznurze samochodów pojawi się luka, która pozwoli przekroczyć ulicę. Dodatkowo, wkroczenie na jezdnię powoduje że kierowcy hamują, a dodatkowe podniesienie do góry ręki przyspiesza ich reakcję. (AZ)

 

Przyroda. (dodaj swoje informacje)

Choroby. Należy liczyć się z możliwością wystąpienia ognisk cholery, które są ogłaszane. (CP) Na południu kraju, w rejonie Zatoki Perskiej istnieje ryzyko zarażenia malarią. (AZ)

Szczepienia.
WZW A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) - zalecane
WZW B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) - zalecane
Żółta gorączka (żółta febra) - niekonieczne
BTP (błonnica, tężec, polio) - zalecane
Dur brzuszny (tyfus) - zalecane
Wścieklizna - zalecane (w zależności od charakteru pobytu)
Japońskie zapalenie mózgu - niekonieczne
Meningo-koki (a+c) - niekonieczne

Trudności w poruszaniu się po kraju. W Iranie góry zajmują większą część powierzchni kraju, więc przed ewentualną podróżą trzeba zwracać uwagę na czas przejazdu środkami transportu. Czasami mały odcinek autobus pokonuje parę godzin. (MP)

Państwo policyjne. Policja jest na każdym kroku, choć turysta może czuć się bezpiecznie. Policja nie zaczepia i nie kontroluje turystów. (CP)

Innych trudności raczej brak, choć kontrole drogowe przy granicy z Turcją są dosyć uciążliwe. (AZ)

Autorzy

Marek Pauli - absolwent turystyki na gdańskiej AWF, pasjonat podróżowania zafascynowany Bliskim Wschodem, autor publikacji prasowych dotyczących tego regionu. Razem z żoną szuka w podróżach wartościowych ludzi i wyjątkowych miejsc, gdzie być może kiedyś będzie warto udać się na emeryturę.

Czesława Pilch - lubi trasy naziemne (Armenia-Iran, Polska-Bałkany-Polska, Ukraina-Mołdawia-Rumunia), w zaliczaniu których nie przeszkadza jej ani mąż, ani dwóch dorosłych synów, ani posada w państwowym przedsiębiorstwie. W Iranie spędziła miesiąc.

Arek Zaremba - lubi podróżować „na dziada” – autostopem i lokalnym transportem, spać w tanich hotelach i jadać w knajpkach dla ubogich. W ten sposób najlepiej poznaje lokalną kulturę. Wybiera rejony gorące i płaskie – tam z plecakiem czuje się najlepiej.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)