Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Iran - Informacje praktyczne

Ceny. Waluta: riale. 10,000 riali - 3,12 zł.

Tanio. Przejazdy autobusami miejskimi - 10-50 groszy. Autobusy dalekobieżne - 5 USD za 300km). (CP)

Pokój dwuosobowy z łazienką i śniadaniem - 250.000 riali (jakości i czystości pokoi nie da się  sklasyfikować żadną polską gwiazdką). Standardowy pokój dwuosobowy z łazienką, w którym mieszkają miejscowi to wydatek rzędu 15 dolarów za osobę. Podróżując po niemal całym Iranie, nie spotkaliśmy się z ceną niższą niż 28 USD za dwójkę.

Miejsce w dormitorium - 50.000 riali.
Bilety autobusowe pomiędzy miastami - od 50.000 do 125.000 riali, w zależności od dystansu.
Bilety na metro w Teheranie - około 2000 riali w dwie strony.
Obiad w barze dla miejscowych - 30000 riali (3 tomany).
Woda mineralna 1,5 litra - 5000 riali.
Kilogram bananów – 5000-8000 riali.
Bilety wstępów do zwiedzanych zabytków od 3000 do 5000 riali. (MP)

Falafel, bułka ze spaghetti lub ciętymi parówkami – 0,5 USD, kanapka z tuńczykiem – 1 USD, obiad (różne odmiany kebabu z ryżem i warzywami) - 2,5 USD w mieście lub 4,5USD w lokantach poza miastem. Butelka wody 0,3 USD, 1,5l coli – 1 USD, piwo bezalkoholowe 1l – 1 USD. (AZ)

 

Geografia kraju. Iran to kraj pustynny i górzysty. Północ jest zielona, ładne góry. (CP)

Trzeba się liczyć z wielkimi odległościami pomiędzy miastami. Przejazdy do kolejnych zaplanowanych do zwiedzania miejsc mogą zająć większość waszego urlopu. Warto o tym pamiętać planując podróż.

Czasem wewnętrzne połączenie lotnicze, którego przeżycie może być swoistą przygodą, będzie niewiele droższe od biletu autobusowego, a wyraźnie ułatwi wam podróżowanie.  (MP)

 

Pieniądze. Walutą jest rial, jednak ceny często są podawane w tomanach (1 toman = 10 riali). Zatem warto pytać dokładnie przez zapłatą, czy cena jest w rialach czy w tomanach.

Warto, widząc cenę, spytać czy 20,000 to 2 chomeini (na banknocie 10,000 jest podobizna Chomeiniego) czy 20 chomeini (wtedy cena podana jest w tomanach). (AZ)

Z wymianą pieniędzy nigdzie nie było problemu. Kurs raczej stały i niewiele różnił się między poszczególnymi bankami. Często przy wymianie potrzebny jest paszport. (CP)

Bankomatów brak, a wymiana na ulicy jest nieopłacalna ze względu na niższy kurs niż w kantorze. Wymiana w banku jest z kolei uciążliwa, gdyż zabiera 30-40 minut (spisywanie danych itp.). W kantorach trwa to dosłownie chwilę, a sama sieć kantorów jest dosyć rozbudowana. (AZ)

W Iranie nie można płacić żadną kartą kredytową wydaną poza tym krajem. Jadąc tutaj należy przywieźć ze sobą odpowiednią ilość gotówki w wymienialnej walucie (chyba najpopularniejszą walutą do dzisiaj jest amerykański dolar, kochana waluta znienawidzonego imperium). W każdym mieście w Iranie znajduje się kilka oddziałów banków, zwłaszcza największego banku Bank Melli Iran.

Pamiętajcie, żeby nie zostawać bez lokalnej gotówki w piątek, który jest w Iranie dniem wolnym od pracy. (MP)

 

Dostęp do internetu. Praktycznie w każdym, nawet małym mieście. Ceny: 1-1,5 USD/h. (AZ)

Iran to natomiast wielka biała plama jeśli chodzi o sieci bezprzewodowe. Niestety ten kraj technologicznie zatrzymał się na poziomie naszych lat 80, więc nie możecie oczekiwać najnowszych technologii dostępu do internetu. Tutaj nadal króluje połączenie za pomocą modemu.

Kawiarenki internetowe możecie znaleźć w większych miastach, czasami uda wam się złapać sygnał z jakiegoś prywatnego routera bezprzewodowego. Należy się jednak uzbroić w cierpliwość i nie planować wysyłania zdjęć przez internet. (MP)

 

Telefony. Zasięg jest praktycznie wszędzie, jednak ze względu na przeciążenie sieci (szczególnie wieczorami w dużych miastach), nie można czasem nawiązać połączenia lub wysłać SMS-a.

W każdym mieście jest „international call office”, gdzie minuta połączenia poza granice kraju kosztuje 0,3-0,5 USD. (AZ)

Dla naszych operatorów komórkowych Iran to tzw. reszta świata, gdzie opłaty za roaming są niemal porównywalne z opłatami za korzystanie z telefonu satelitarnego. Najtaniej szukać kawiarenki z łączem ADSL i dzwonić przez internet. (MP)

 

Wtyczki elektryczne i napięcie. Takie jak w Polsce. (CP) Czasami w pokojach hotelowych nie ma dodatkowych gniazdek niż niezbędne do podładowania baterii aparatu czy laptopa. (MP)

Wiza. Nie można kupić wizy na granicy. Bez problemu można z kolei dostać wizę w ambasadzie w Warszawie, choć trochę to trwa. Nie trzeba być osobiście w ambasadzie, paszport można wysłać lub przekazać przez inną osobę. Wiza turystyczna kosztuje 300 zł. (CP)

Z odmową wydania wizy spotka się osoba, która posiada wizę lub pieczątkę wjazdową od izraelskich pograniczników. Warto pamiętać podczas planowania podróży, że procedura wydania wizy trwa dosyć długo (3 tygodnie, kopie wniosków są wysyłane do Iranu w celu weryfikacji).

W 2008 roku nie istniała opłata wyjazdowa z Iranu. (MP)

 

Ambasada i placówki dyplomatyczne.

Ambasada Islamskiej Republiki Iranu
ul. Królowej Aldony 22, 03-928 Warszawa
tel. (0-22) 617 15 85, 617 42 93
fax (0-22) 617 84 52
e-mail: iranemb[at]iranemb.warsaw.pl
www.iranemb.warsaw.pl

Ambasada RP w Teheranie
Africa Exp., Pirouz Str. 1-3
19-174 Tehran
P.O. Box 11155-3489
Tel.: (00-98 21) 8878 7262 do 4
Faks: (00-98 21) 8878 8774
Faks Konsulat: (00-98-21) 8887 26 27
E-mail: ambasada[at]teheran.polemb.net, konsulat[at]teheran.polemb.net
www.tehran.polemb.net

Autorzy

Marek Pauli - absolwent turystyki na gdańskiej AWF, pasjonat podróżowania zafascynowany Bliskim Wschodem, autor publikacji prasowych dotyczących tego regionu. Razem z żoną szuka w podróżach wartościowych ludzi i wyjątkowych miejsc, gdzie być może kiedyś będzie warto udać się na emeryturę.

Czesława Pilch - lubi trasy naziemne (Armenia-Iran, Polska-Bałkany-Polska, Ukraina-Mołdawia-Rumunia), w zaliczaniu których nie przeszkadza jej ani mąż, ani dwóch dorosłych synów, ani posada w państwowym przedsiębiorstwie. W Iranie spędziła miesiąc.

Arek Zaremba - lubi podróżować „na dziada” – autostopem i lokalnym transportem, spać w tanich hotelach i jadać w knajpkach dla ubogich. W ten sposób najlepiej poznaje lokalną kulturę. Wybiera rejony gorące i płaskie – tam z plecakiem czuje się najlepiej.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)