Dopisz swoje uwagi lub informacje.
- - Zgłoś nieaktualne/nieprawdziwe dane.
- - Byłeś w tym kraju? Dodaj swoje informacje.
- - Komentuj, zgadzaj się lub nie zgadzaj.
Skorzystaj z formularza na samym dole tej strony.
Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki.
Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.

Mieszkańcy. Ogólnie rzecz biorąc Wietnam, jak i sąsiednie kraje Azji Południowo-Wschodniej, jest, jak na nasze standardy, bardzo bezpieczny. Nie ma napadów i jawnego krojenia na ulicy, nawet kieszonkowcy nie dają się specjalnie we znaki, choć strzeżonego… i lepiej uważać na swój dobytek. (TR)
Kanty i oszustwa. Wietnamczycy są za to mistrzami w wyciąganiu turystom pieniędzy z kieszeni w zupełnie inny sposób – nagminnie zawyżają ceny (często z kilkukrotnym przebiciem), sprzedają im rzeczy, których tak naprawdę w ogóle nie potrzebują, naciągają etc. (ale uwaga! – odnosi się to tylko do miast i miejsc turystycznych, poza nimi to zupełnie inna historia, co jest tylko kolejnym z powodów, żeby zejść z utartych szlaków).
Należy jednak do tych praktyk podchodzić ze spokojem i nie do końca na serio, bo w Wietnamie jest to normalne, także między samymi Wietnamczykami (choć oczywiście proporcje są inne). Zamiast się wściekać, można i nawet powinno się targować; można nie dać zrobić z siebie frajera, a spotka się to raczej z uznaniem niż złością miejscowych. Należy tylko zachować umiar i, podobnie jak Wietnamczycy, przylepić sobie do twarzy (najlepiej na stałe) szeroki uśmiech.
Pozostaje jeszcze dylemat, czy w imię sprawiedliwości i ograniczonego budżetu lepiej targować się za każdym razem do upadłego, czy może lepiej dla własnego spokoju czasami odpuścić (szczególnie, że złotówka, która przepłaciliśmy, może zasilić budżet wielodzietnej rodziny, żyjącej za 50 dolarów miesięcznie). Ale z tym dylematem każdy musi się zmierzyć na własną rękę. (TR)
Niestety większość przewodników na wycieczkach organizowanych przez biura opowiada głupoty i historie wyssane z palca. Trzeba na to uważać bo są to tylko historie dla Amerykanów i Australijczyków. (MR)
Woda/Jedzenie. Jeśli wybieramy się do Wietnamu na krótko, powinniśmy uważać na to, co jemy i przede wszystkim na to, co pijemy (woda – tylko butelkowana), ale nie przesadzajmy też w drugą stronę. Mieszkałem w Wietnamie przez rok i ani razu nie padłem ofiarą żadnego zatrucia pokarmowego, ameby etc., mimo, że jadłem i piłem naprawdę (prawie) wszystko i (prawie) wszędzie, a przed wyjazdem, jeszcze w Polsce, nabawiłem się poważnej choroby układu pokarmowego (wietnamska dieta nie tylko mi nie zaszkodziła, ale przeciwnie – mój stan znacznie się poprawił).
Oczywiście każdy z nas ma inny organizm i innego anioła stróża, ale… historie, że trzeba pić setkę wódki do każdego posiłku, bo inaczej zginiemy w męczarniach, radzę włożyć między bajki. (TR)
Ciemne miejsca. (dodaj swoje informacje)
Ruch drogowy. Jedną z najbardziej fascynujących rzeczy w Wietnamie jest ruch drogowy w dużych miastach (szczególnie w Hanoi i Ho Chi Minh City), który na pierwszy rzut oka zdaje się być dziełem szatana i urzeczywistnieniem idei chaosu, ale tak naprawdę ma jakąś przedziwną wewnętrzną dynamikę i, o dziwo, logikę, a wszystko wbrew pozorom funkcjonuje całkiem nieźle. Tysiące motorów i rowerów (z roku na rok coraz więcej samochodów), brak przepisów albo ich znajomości (co w sumie na jedno wychodzi), czasami światła uliczne (najczęściej nie).
Należy się trzymac następujących zasad:
1) Przechodzisz przez ulicę pełną rozpędzonych motorów? Idź powoli ale zdecydowanie do przodu, uważnie obserwuj nadjeżdżających kierowców i wykorzystuj luki, ale nigdy się nie cofaj i pamiętaj, że kierowców obowiązuje niepisana zasada, że wymijają cię ZA twoimi plecami, a nie przed tobą.
2) Wynająłeś motor z kierowcą? Niezależnie od tego, co widzisz, zawieś ocenę sytuacji według zachodnich kryteriów, trzymaj się mocno, nie wykonuj gwałtownych ruchów, nie krzycz i zaufaj Wietnamczykowi przed tobą. Po pierwsze nie pozostaje ci nic innego, po drugie – w 90% to bardzo dobrzy i doświadczeni kierowcy.
3) Wynająłeś skuter i sam pędzisz przez ulice Hanoi? Jeśli umiesz jeździć na motorze – wyłącz europejskie przyzwyczajenia, daj się ponieść nurtowi ulicy, ale bądź bardzo czujny. Jeśli pierwszy raz siedzisz na dwóch kółkach – daj się ponieść nurtowi ulicy… i upewnij się, że masz kask i wykupione ubezpieczenie zdrowotne.
4) Nigdy nie panikuj. (TR)
Przyroda. (dodaj swoje informacje)
Choroby. Wbrew rozpowszechnionej opinii, malaria nie jest w Wietnamie rzeczywistym zagrożeniem (chyba, że ma się kondycję niedożywionego siedmiolatka, albo zapuszcza się w naprawdę głębokie zakamarki dżungli).
Jeżeli już zaopatrywać się w jakieś leki przeciwko malarii, odradzam takie, które bierze się przed i w czasie pobytu (mają często skutki uboczne, wiele osób skarży się na nudności, bóle głowy etc.), a polecam raczej te, które łyka się po zaobserwowaniu u siebie objawów, tak aby zablokować postępowanie choroby i zniszczenia w organizmie aż do interwencji lekarza (opieka medyczna z prawdziwego zdarzenia jest tylko w największych miastach, a czasami dotarcie do nich może zająć kilka dni). (TR)
Wszyscy lokalni lekarze (z USA, Izraela, Francji) zgodnie mówią, aby nie brać Lariamu ani Doksycyliny zapobiegawczo, bo skutki mogą być opłakane! Według nich nie ma obecnie żadnego środka na malarię, który działa prewencyjnie.
AH1/N1 – w Wietnami jest łącznie pięć przypadków. Osoby są leczone i nie ma dalszej transmisji wewnątrz kraju.
Cholera – jest na północy Wietnamu (szczególnie w wiejskich okolicach Hanoi). Są ofiary śmiertelne. Jak się zabezpieczyć? Nie jeść podejrzanych rzeczy poza Hanoi + myć ręce kiedy należy.
Ptasia grypa – pojawiają się nowe przypadki (regularnie w różnych regionach kraju!). Prewencja – nie jeść surowych jaj i drobiu. Myc ręce kiedy trzeba. (MR)
Szczepienia.
WZW A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) - zalecane
WZW B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) - zalecane
Żółta gorączka (żółta febra) - niekonieczne
BTP (błonnica, tężec, polio) - zalecane
Dur brzuszny (tyfus) - zalecane
Wścieklizna - zalecane (w zależności od charakteru pobytu)
Japońskie zapalenie mózgu - zalecane (w zależności od charakteru pobytu)
Meningo-koki (a+c) - niekonieczne
Trudności w poruszaniu się po kraju. (dodaj swoje informacje)
Dopisz swoje uwagi lub informacje.
Skorzystaj z formularza na samym dole tej strony.
Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Jeśli chodzi o podróżowanie lokalnymi autobusami, czy to długodystansowymi, czy miejskimi, zawsze należy ustalić cenę przed wejściem do środka lub przed odjazdem autobusu. Nie można dać się nabrać na opłatę dodatkową za plecak lub na przykład, a co już całkowicie absurdalne, dodatkową opłatę (nie wspomnianą na bilecie) za specjalne "ubezpieczenie" dla turystów.