Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki.


Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.

Encyklopedia kraju

Wietnam - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Najważniejszy narodowy sport Wietnamczyków to bicie rekordu na największy absurd na dwóch kółkach (6 osób na jednym skuterze, martwy wół na tylnym siedzeniu skutera, lodówka z zamrażarką na tylnym siedzeniu skutera, 50 kur w klatce na tylnym siedzeniu skutera, 6 osób plus wół plus lodówka z zamrażarką plus 50 kur na jednym skuterze etc.) – to wszystko przybyszowi z Polski (nawet ze stolicy) może wydawać się źródłem śmiertelnego zagrożenia. Nic bardziej mylnego (przeczytaj sekcję Na Co Uważać / Ruch drogowy). (TR)

Ludzie są weseli i gościnni. Nie obowiązuje praktycznie żadna etykieta, a ilość kulturowych „do’s and don’ts” jest doprawdy niewielka. Odkąd Wietnam zaczął rozwijać się ekonomicznie i postawił na rozwój turystyki, wiele się zmieniło. Turyści z Europy nie stanowią już takiej atrakcji jak kiedyś, chociaż na prowincji nadal można spotkać się z żywym zainteresowaniem. Będąc w Wietnamie trzeba przygotować się na gościnność, która szybko potrafi przerodzić się w natręctwo. Wietnam to również cały czas kraj gdzie cena wielu usług i towarów jest negocjowalna. Warto pamiętać o tym i poznać lokalne ceny i zawsze być gotowym na targowanie się.

Co budzi zdziwienie? Brak dystansu w kontaktach – ludzie są blisko siebie. Chociaż istnieje raczej podział na kobiecy i męski świat (raczej przyjemny niż restrykcyjny). Nie należy się dziwić widząc dwóch mężczyzn idących za rękę, poklepujących się, itp. – ale czułości te nie są za daleko posunięte. (MR)

Mieszkańcy. (dodaj swoje informacje)

Przydatne języki. Angielski. Czasem francuski (kolonialna przeszłość) i rosyjski (kiedyś bratnie kraje; wielu wykształconych Wietnamczyków w dawnych latach studiowało w Rosji). (TR)

Święta. W Wietnamie są dwa długie święta. Warto o tym wiedzieć – kupno biletu, zarezerwowanie hotelu i poruszanie się po kraju jest wtedy mocno utrudnione, a bilety odpowiednio droższe.

Pierwszym okresem jest Wietnamski Nowy Rok (w styczniu lub lutym – święto ruchome), odpowiednik chińskiego nowego roku. Świętowanie trwa bity tydzień! Przygotujcie się, że wiele miejsc będzie zamkniętych, a ceny w wielu knajpkach i na bazarach skaczą nawet o 100%.

Drugim okresem świątecznym jest majowy długi weekend. 30.04 jest święto zdobycia Sajgonu, a 01.05 Święto Pracy. Wiele firm ma wolne cały tydzień. (MR)

Jedzenie. Wódkę oczywiście polecam pić, ale nie dlatego, że jest niezbędna do przetrwania, tylko ze względu na jej walory smakowe, zbawienny wpływ na psyche oraz cenę – wietnamska wódka ryżowa jest nieco słabsza, delikatniejsza w smaku i o wiele tańsza od naszej (mówię teraz o prawdziwej wietnamskiej wódce sprzedawanej w sklepach – butelkowanej i markowej – a nie o popularnym bimbrze, rozlewanym na ulicznych straganach z butelek po coca-coli, który to bimber swoją drogą też można bardzo szybko polubić). Co do jedzenia – kuchnia wietnamska jest naprawdę wspaniała (zupełnie inna niż to, do czego przyzwyczailiśmy się w „wietnamskich” barach w Polsce), a najlepiej smakuje w lokalnych restauracjach, knajpkach i straganach na ulicy, a nie przyhotelowych atrapach dla turystów. Trzeba tylko zawsze kierować się zdrowym rozsądkiem, a nie stereotypami. Jeżeli jakaś restauracja na pierwszy rzut oka wydaje się w miarę zadbana, ale w porze obiadowej nie ma w niej żadnych klientów, to nie dzieje się tak bez powodu. Jeśli natomiast przed obskurnym straganem ulicznym z zupą pho ustawia się długa kolejka Wietnamczyków, to powinniśmy czym prędzej zająć w niej miejsce. (TR)

Religia. Większość Wietnamczyków to Buddyści–Konfucjaniści. Połączenie oryginalne, ale typowe dla regionu. Łączy się to ze stylem bycia. Z jednej strony poszanowanie dla władzy, rodziców, nauczycieli, dyrektorów w firmie oraz mężczyzn. Z drugiej strony luz, niespodziewana nonszalancja i kompletnie nieliniowe pojęcie czasu. W Wietnamie zobaczycie duży szacunek, którym cieszą się dzieci, którymi wszyscy chcą się opiekować. Nawet jeżeli są to cudze dzieci. W Wietnamie występuje swoisty kult matek-mężatek, które cieszą się tu wielką estymą i mają bardzo wysoką pozycję społeczną. W Wietnamie jest spora ilość Chrześcijan–Buddystów. Oryginalne? Może dla kogoś z Polski tak. Warto zobaczyć jak można połączyć bycie katolikiem i wiarę w duchy przodków. (MR)

Co warto przywieźć na pamiątkę. (dodaj swoje informacje)

Najtańsze bilety lotnicze w sieci
+/- 3dni
+/- 3dni


Obejrzyj zdjęcia z Wietnamu.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

13-06-10 16:54

czytajac roznosci podrozne, stwierdzam po raz kolejny z przykroscia, ze Polak narzeka glownie na wrednosc innych nacji i na jedzenie. Spotkalam paru rodakow np w Bangkoku, pytajacych gdzie by tu zjesc schabowego z kapusta? Moja rada dla "smakoszy" - po co tracic pieniadze na wyjazdy szczegolnie do Azji - zostancie w domu!!! Bylam w Sajgonie i na Phu Quoc w lutym tego roku i polecam wszystkim. Dla mnie cacko z dziurka!! Trzeba korzystac z okazji, zanim bedzie to druga Tajlandia - a juz na Phu Quoc zaczynaja budowac duze charterowe lotnisko. Jedzenie pycha-pych szczegolnie ryby i skorupiaki za bezdurno. Masaz wietnamski = jestes w raju!!! Dobra rada dla podroznikow usmiech jak - jestes mily i uprzejmy, a nie ponury i podejrzliwy to kazdy traktuje cie w taki sam sposob. A tak a propos najbajdziej ponury narod to Polacy!!!
22-02-10 14:55

Jestem aktualnie w Ho Chi Minh City (Sajgon) i musze przyznac z przykroscia ze wietnamczycy to straszne brudasy, nie chodzi tu o chigiene osobista ale o zasmiecanie srodowiska, totalny szok ile wszedzie wokol walaja sie puszki, butelki itp. Kraj ogolnie piekny, mowie tu o wioskach bo w Sajgonie niestety panuje jeden wielki chaos i nic wiecej.
15-01-10 15:47

Jeszcze o jedzeniu. Mi nie smakowalo a tyle sie naczytalam jakie to ono dobre. Oj dlugo nei zjem azjatyckiego jedzenia. Pod koniec wyjazdu prawie plakalam widzac przed soba ryz z 'wazywami'(ciezko bylo znalezc) i kurczakiem. Zupa Pho jest dobra ale ile mozna? Sajgonki zalezy jak robione, niektore smazyli w ochydnym starym oleju (a paczki na smalcu fu). Jedyna rzecza ktora naprawde mi tam smakowala to byl waz i smazone zielska i warzywa z czosnkiem. Juz na poczatku stwierdzilam ze w tym kraju chyba zostane wegetarianka,mdlilo mnie na widok wystawionego miesa lacznie z flakami i calymi kurami w przewoznych wozkach. Jakosc jedzenia i zapewne higiena przyzadzania jest niezalezna od miejsca, czy to restauracja czy barek tak ze spokojnei mozna jesc w tych drugich.Ale jak nie ma angielskiego menu to nie radze sprobowac na chybil trafil. Pozatym cierpialam na brak slodkosci, jedynie udalo mi sie kupic na targu calkiem smaczne ciasto z fasoli.
Piwo (333 i Sajgon, ale nei zielony) maja bardzo dobre. Polecam tez sok z trciny cukrowej.
15-01-10 15:30

Niestety tez musze sie zgodzic z ponizszymi opiniami. Wietnamczycy sa absolutnie niekomunikatywni i niekumaci. Wiekszosc nie mowi po angielsku a jesli nawet mowi dobrze to i tak ty o gruszkach a oni o jablkach. Zero porozumienia. Zadawanie zbyt skomplikowanych pytan nie ma sensu, lepiej odpuscic i zaoszczedzic nerwow. W restauracji nalezy od razu sie przygotowac ze o czyms zapomna (a przeciez zapisuja na kartce!)a po napomknieniu uslyszymy tylko 'ok, ok' i tak mozna czekac pol godziny a przyniosa zimne. Kelnerki olewaja klientow z gory do dolu.
O ceny najlepiej pytac w hostelach, ile na oko powinnna na przyklad kosztowac taxowka z dworca i nie dac sie kantowac bo robia to na bezczelnego. Jedy plus to taki ze nei sa bardzo napastliwi i zapytaja sie max 3 razy czy nie chcesz moto i sie wiecej nie czepiaja.
05-11-09 08:12

W pełni podzielam opinie o cwaniactwie Wietnamczyków. Wietnamczycy to naród niespotykanie pazerny na pieniądze a do tego wredny. W Ha Noi zdarzają się przypadki, że na bezczelnego próbują Cię okraść (najbardziej radzę się pilnować właśnie tam). Na wsi i w nie turystycznych miejscowościach też różnie z tym bywa. Zawyżanie cen do granic możliwości, bezczelność i chamstwo to standard. Uśmiechy, serdeczność, itp. to coś co w Wietnamie występuje niebywale sporadycznie...
28-05-09 10:05

Co do wredniactwa i cwaniactwa Wietnamczykow - to jest to problem. Wiele osob ma pecha szczegolnie na Polnocy WIetnamu, gdzie styka sie podczas podrozy w wiekszosci z takimi ludzmi! Polecam zawsze poznanie kogos lokalnego, nawiazanie kontaktu z Polakiem ktory mieszka w WIetnamie, albo z Wietnamczykiem ktory byl w Polsce...to pomaga w poznaniu innych ludzi. Niestety tam gdzie sa turysci jest wielu cwaniakow i wredniakow. Problem ten dotyka nie tylko centra turystyczne w Wietnamie, ale podobnie jest w Tajlandii, Kambodzy, a nawet w Laosie!
06-10-08 20:07

Wietnam to na pewno piękny kraj,ale tak wrednych,cwanych i oszukujących turystę na każdym kroku autochtonów nie widziałem nigdzie w czasie swoich wyjazdów. Przeciętny miastowy Wietamczyk,(a z takim ma sie najczęsciej kontakt podróżując po kraju), widzi w turyście bankomat, tudzież chodzącą okazję do wyłudzenia kasy,i będzie chciał ją wyłudzić począwszy od zawyżonej ceny wody mineralnej na cenach wycieczek kończąc.Podsumowując: kraj ciekawy,ładny i warty odwiedzenia,mieszkańcy beznadziejni,fałszywi i sprawiający,że nie warto tam wracać.

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

zaloguj się: