Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki.
Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.

|
|
|
|---|---|
Porady użytkowników: Transport i poruszanie się po kraju utworzony 2011-05-27 23:17 |
|
| Wiadomość | Autor |
|
W tym wątku znajdziesz porady zamieszczone przez użytkowników naszego serwisu w kategorii: Wietnam > Transport i poruszanie się po kraju
Napisane: 2008-01-30 06:46
|
administrator
Twórca tematu
Posty: 48
Od: 2011-05-27
|
|
Aktualna cena "open bus ticket'u" to 45 USD. Mnie chciano po przylocie do Hanoi sprzedać bilet za 60 USD, kiedy jednak powiedziałam, że wiem, że bilet ten jest tańszy, chłopak próbujący ubić ze mna interes starał się mi wmówić, że owszem, takie też są dostępne, jednak jeśli zapłacę więcej, będę miała grubsze materace
Bardzo polecam korzystanie z lokalnych autobusów zamiast turystycznych. Nie zdarzyło mi się w nich spotkać żadnego innego turysty, natomiast mnóstwo kurczaków i innych ciekawych stworzeń oraz bagaży. Autkary turystyczne często kursują w nocy, "przesypia" się więc niesamowite widoki, czy cudowne wioski mijane po drodze. Chociaż koszty poruszania się lokalnymi busami są porównywalne do ponoszonych przy zakupie open ticket'u, forma ta jest zdecydowanie ciekawsza. Przykładowe ceny biletów na autobusy dla lokalnych mieszkańców:Hanoi - Mai Chau: 60.000d = 3,6 USD; Son La - Lao Cai: 124.000d = 7,5 USD; Da Nang - Hanoi;200.000d = 12 USD.Jeśli chodzi o taksówki poruszające się po miastach TRZEBA nalegać na stosowanie licznika, wówczas są bardzo tanie. Najpopularniejsze są tu jednak taksówki-motory, koszt należy ustalić zanim wsiądzie się na taki pojazd. Riksze jeżdżące po miastach są zwykle obsługiwane przez mało zamożnych mieszkańców, któych nie stać na motocykl. I tak, bez targowania się, godzinny objazd miasta,tzw. city tour (np. w Hanoi czy Hue) kosztuje 2 USD, po targowaniu (jeśli ktoś bardzo chce) płaci się 1 USD. Napisane: 2008-11-03 11:31
|
czupir
Posty: 10
Od: 2008-08-25
|
|
Autobusy mozna podzielic na sleeping busy z miejscami do spania oraz standardowe. Do niedawna jazda Sleeping busami byla przyjemniejsza, aczkolwiek troszke drozsza jednake coraz w wiekszy w nich tlok i balagan, dla odmiany standardowe autobusy jezdza prawie puste i sa o jakies 30% tansze.
Co do samolotow to na trasie Hanoi - Nha Trang lata Vietnam Airlines, calkiem przyzwoite samoloty, znosne ceny. Na trasie Hanoi - Ho Chi Minh City (Saigon) lataja Vietnam Airlines oraz Pacific Airlines Napisane: 2009-06-06 18:32
|
cubekkk
Posty: 3
Od: 2009-05-28
|
|
Autobusy w Wietnamie to tragedia. Zwykle 500 km odległości pokonywane są w paręnaście godzin a do tego kierowcy zatrzymują się co 2-3 godziny na przystanki w "sponsorowanych" knajpach. Kierowcy jeżdzą żle i jeszcze gorzej czego przykładem jest na przykład wyprzedzanie na zakręcie przy linii ciągłej (standard). Jeśli już ktoś zdecyduje się na tę formę transportu to od biedy polecam sleeping bus (wybierajcie zawsze miejsce w środku).
Motocykle to najlepszy pomysł na zwiedzanie miast i okolic. Stan z pażdziernika to 6-8 usd za jedeń dzień, jednak radzę upewnić się, że skuter jest sprawny w przeciwnym razie przyjdzie wam bulić niepotrzebne pieniądze. Napisane: 2009-11-05 08:05
|
![]() SuperTramp
Posty: 11
Od: 2008-08-12
|
|
Taksówki
Nie wiem jak jest w Hanoi lub Sajgonie, moje doświadczenia sprowadzają się do Ninh Binh i Da nang. Wniosek jeden - warto jeździć wg wskazań taksomerta. ceny przyzwoite. Jeżeli "umówimy" się z kiedowcą, niemal pewnym jest, że przepłacimy nawet dwukrotnie. Napisane: 2009-12-24 11:05
|
![]() Sinjini
Posty: 6
Od: 2009-09-17
|
|
Taksówki tanie i niezłe, ALE:
1. W Sajgonie zdarzają się nieuczciwe korporacje, które wprawdzie mają liczniki, ale lepiej, żeby ich nie miały, bo cena rośnie w tempie zastraszającym. Jeśli zauważy się, że cena rośnie za szybko należy natychmiast kazać się zatrzymać, zapłacić co się naliczyło i wysiąść (wykłócanie się z sajgońskim wyłącznie wietnamskojęzycznym taksówkarzem nie ma sensu). Większość taksówek ma jednak normalny licznik. 2. Taksówkarze rzadko znają podstawy angielskiego. Dobrze wiedzieć gdzie się jedzie i pokazać delikwentowi adres po wietnamsku na piśmie (np. z przewodnika). Jeśli się tego nie zrobi, zawiezie Was w pierwsze lepsze miejsce, jakie mu przyjdzie do głowy i będzie bardzo zdziwiony, że to nie o to chodziło. Przy dobrych umiejętnościach negocjacyjnych można wtedy wymusić dowiezienie do interesującego Was miejsca już z wyłączonym licznikiem, bez pokrywania kosztów błądzenia po mieście. Napisane: 2010-01-02 07:06
|
![]() davidoff_pce
Posty: 2
Od: 2009-12-30
|
|
Easy Riders?
czy ktos probowal? jakie doswiadczenia? myslimy o tym, ze przejechac z Dalat do Hue na motocyklach, w charakterze plecakow. ciekawa jestem ile czasu to moze trwac i czy w ogole warto... Napisane: 2010-03-08 23:44
|
![]() Kazia130
Posty: 1
Od: 2010-02-18
|