Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki.
Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.

|
|
|
|---|---|
Porady użytkowników: Ludzie i kultura utworzony 2011-05-27 23:17 |
|
| Wiadomość | Autor |
|
W tym wątku znajdziesz porady zamieszczone przez użytkowników naszego serwisu w kategorii: Wietnam > Ludzie i kultura
Napisane: 2008-01-30 06:46
|
administrator
Twórca tematu
Posty: 48
Od: 2011-05-27
|
|
Wietnam to na pewno piękny kraj,ale tak wrednych,cwanych i oszukujących turystę na każdym kroku autochtonów nie widziałem nigdzie w czasie swoich wyjazdów. Przeciętny miastowy Wietamczyk,(a z takim ma sie najczęsciej kontakt podróżując po kraju), widzi w turyście bankomat, tudzież chodzącą okazję do wyłudzenia kasy,i będzie chciał ją wyłudzić począwszy od zawyżonej ceny wody mineralnej na cenach wycieczek kończąc.Podsumowując: kraj ciekawy,ładny i warty odwiedzenia,mieszkańcy beznadziejni,fałszywi i sprawiający,że nie warto tam wracać.
Napisane: 2008-10-06 20:07
|
Y_a_n_a_s
Posty: 1
Od: 2008-09-12
|
|
Co do wredniactwa i cwaniactwa Wietnamczykow - to jest to problem. Wiele osob ma pecha szczegolnie na Polnocy WIetnamu, gdzie styka sie podczas podrozy w wiekszosci z takimi ludzmi! Polecam zawsze poznanie kogos lokalnego, nawiazanie kontaktu z Polakiem ktory mieszka w WIetnamie, albo z Wietnamczykiem ktory byl w Polsce...to pomaga w poznaniu innych ludzi. Niestety tam gdzie sa turysci jest wielu cwaniakow i wredniakow. Problem ten dotyka nie tylko centra turystyczne w Wietnamie, ale podobnie jest w Tajlandii, Kambodzy, a nawet w Laosie!
Napisane: 2009-05-28 10:05
|
![]() maciejvn
Posty: 4
Od: 2008-08-18
|
|
W pełni podzielam opinie o cwaniactwie Wietnamczyków. Wietnamczycy to naród niespotykanie pazerny na pieniądze a do tego wredny. W Ha Noi zdarzają się przypadki, że na bezczelnego próbują Cię okraść (najbardziej radzę się pilnować właśnie tam). Na wsi i w nie turystycznych miejscowościach też różnie z tym bywa. Zawyżanie cen do granic możliwości, bezczelność i chamstwo to standard. Uśmiechy, serdeczność, itp. to coś co w Wietnamie występuje niebywale sporadycznie...
Napisane: 2009-11-05 08:12
|
![]() SuperTramp
Posty: 11
Od: 2008-08-12
|
|
Niestety tez musze sie zgodzic z ponizszymi opiniami. Wietnamczycy sa absolutnie niekomunikatywni i niekumaci. Wiekszosc nie mowi po angielsku a jesli nawet mowi dobrze to i tak ty o gruszkach a oni o jablkach. Zero porozumienia. Zadawanie zbyt skomplikowanych pytan nie ma sensu, lepiej odpuscic i zaoszczedzic nerwow. W restauracji nalezy od razu sie przygotowac ze o czyms zapomna (a przeciez zapisuja na kartce!)a po napomknieniu uslyszymy tylko 'ok, ok' i tak mozna czekac pol godziny a przyniosa zimne. Kelnerki olewaja klientow z gory do dolu.
O ceny najlepiej pytac w hostelach, ile na oko powinnna na przyklad kosztowac taxowka z dworca i nie dac sie kantowac bo robia to na bezczelnego. Jedy plus to taki ze nei sa bardzo napastliwi i zapytaja sie max 3 razy czy nie chcesz moto i sie wiecej nie czepiaja. Napisane: 2010-01-15 15:30
|
Kalahari
Posty: 3
Od: 2010-01-15
|
|
Jeszcze o jedzeniu. Mi nie smakowalo a tyle sie naczytalam jakie to ono dobre. Oj dlugo nei zjem azjatyckiego jedzenia. Pod koniec wyjazdu prawie plakalam widzac przed soba ryz z 'wazywami'(ciezko bylo znalezc) i kurczakiem. Zupa Pho jest dobra ale ile mozna? Sajgonki zalezy jak robione, niektore smazyli w ochydnym starym oleju (a paczki na smalcu fu). Jedyna rzecza ktora naprawde mi tam smakowala to byl waz i smazone zielska i warzywa z czosnkiem. Juz na poczatku stwierdzilam ze w tym kraju chyba zostane wegetarianka,mdlilo mnie na widok wystawionego miesa lacznie z flakami i calymi kurami w przewoznych wozkach. Jakosc jedzenia i zapewne higiena przyzadzania jest niezalezna od miejsca, czy to restauracja czy barek tak ze spokojnei mozna jesc w tych drugich.Ale jak nie ma angielskiego menu to nie radze sprobowac na chybil trafil. Pozatym cierpialam na brak slodkosci, jedynie udalo mi sie kupic na targu calkiem smaczne ciasto z fasoli.
Piwo (333 i Sajgon, ale nei zielony) maja bardzo dobre. Polecam tez sok z trciny cukrowej. Napisane: 2010-01-15 15:47
|
Kalahari
Posty: 3
Od: 2010-01-15
|
|
Jestem aktualnie w Ho Chi Minh City (Sajgon) i musze przyznac z przykroscia ze wietnamczycy to straszne brudasy, nie chodzi tu o chigiene osobista ale o zasmiecanie srodowiska, totalny szok ile wszedzie wokol walaja sie puszki, butelki itp. Kraj ogolnie piekny, mowie tu o wioskach bo w Sajgonie niestety panuje jeden wielki chaos i nic wiecej.
Napisane: 2010-02-22 14:55
|
unl355
Posty: 1
Od: 2010-02-22
|
|
czytajac roznosci podrozne, stwierdzam po raz kolejny z przykroscia, ze Polak narzeka glownie na wrednosc innych nacji i na jedzenie. Spotkalam paru rodakow np w Bangkoku, pytajacych gdzie by tu zjesc schabowego z kapusta? Moja rada dla "smakoszy" - po co tracic pieniadze na wyjazdy szczegolnie do Azji - zostancie w domu!!! Bylam w Sajgonie i na Phu Quoc w lutym tego roku i polecam wszystkim. Dla mnie cacko z dziurka!! Trzeba korzystac z okazji, zanim bedzie to druga Tajlandia - a juz na Phu Quoc zaczynaja budowac duze charterowe lotnisko. Jedzenie pycha-pych szczegolnie ryby i skorupiaki za bezdurno. Masaz wietnamski = jestes w raju!!! Dobra rada dla podroznikow usmiech jak - jestes mily i uprzejmy, a nie ponury i podejrzliwy to kazdy traktuje cie w taki sam sposob. A tak a propos najbajdziej ponury narod to Polacy!!!
Napisane: 2010-06-13 16:54
|
bap1704
Posty: 1
Od: 2010-06-13
|