Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Tybet - Highlight

Tybet jest krajem pod okupacją chińską. Wpływy chińskie są widoczne na każdym kroku. Byłam tam w 2006 roku i z pewnością teraz jest tylko gorzej. Na każdym kroku spotyka się chińską policję i wojsko. Widzieliśmy kilkakrotnie jak Tybetańczycy kryli się pod siedzeniami na punktach kontrolnych busików lub autobusów. Współpasażerowie zakrywali ich paczkami, bagażami.

Religia to w Tybecie nadrzędna wartość. Widoczna na każdym kroku. Pachnące kadzidłami świątynie i ulice. Odgłos młynków modlitewnych i padające na kolana osoby, mnichowie i mniszki. Życie podporządkowane religii i obrzędom. W klasztorach miałam jednak czasami wrażenie, że wkrada się już komercja. Modlitwy na pokaz, za które pobiera się opłaty.

W Lhasie i miejscach typowo turystycznych rządzi pieniądz, co trochę męczy. Inaczej jest poza głównymi szlakami. Ludzie żyją spokojnie, są życzliwi i bardzo przyjacielscy.

Największe wrażenie: przestrzenie, przestrzenie i jeszcze raz przestrzenie. Koloryt ludzi i współistnienie z religią jako nadrzędną wartością. Atmosfera klasztorów. Trudny do opisania mistycyzm.

Utrudnienie: choroba wysokościowa: podobno zapobiega systematyczne zażywanie aspiryny. Mnie nie pomagało, więc non-stop miałam zadyszkę i zawroty głowy. Można kupić tlen w sprayu i poduszki tlenowe.

(Grażyna Szydło)

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)