Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Tajlandia - Gdzie spać

W Bangkoku są na dobrą sprawę tylko trzy dzielnice do wyboru, jeśli chodzi o spanie: Khao San, Chinatown i Siam Square plus okolice. Ja polecam tę ostatnią, przynajmniej na pierwszą noc. Bangkok jest bardzo głośnym miastem, które w pierwszym momencie oszałamia, warto więc wejść w nie ze znieczuleniem. Chinatown lub Khao San na pierwszą noc to skok na głęboką wodę, Siam jest spokojniejszy.

Siam Square (a raczej Soi Kasemson 1 przy Rama I Road), naprzeciwko MBK):

Muanhpol Mansion. Drogo jak cholera (780 bahtów za dwójkę z klimatyzacją, nie ma nic tańszego), ale zawsze są wolne miejsca, jest czysto i bezpiecznie. Na pierwszą noc dobry wybór, żeby odespać jetlaga i dojść do siebie.

Kawałek dalej jest White Lodge (400 bahtów za dwójkę) – już bardziej syfiasty, ale wciąż polecam. 36/8 Soi Kasemsoi 1, Rama 1 Road, tel.: (662) 216 88 67, 215 30 41.

Zawsze pozostaje też A-Place 20 m dalej, ale że poleca go Lonely Planet, jest drogo i zawsze pełno.

Khao San Rd:
Lgendarna dzielnica backpackerska, dziś już koszmarnie skomercjalizowana. Jeśli chcesz tu spać, poszukaj noclegu w uliczkach wokół Khao San, zwłaszcza w kierunku rzeki. Jest milion hotelików, od tanich pod średnio-drogie. Dobre wrażenie robi (tylko wrażenie, nie spałem, ze względu na wysokie ceny) Wild Orchid Villa pomiędzy Phra Athit Rd a Khao San. Drogo, ale standard naprawdę wysoki, świetny bar na werandzie, dostęp do sieci itp. www.wildorchidvilla.com


Pretburi (Pretchatburi):
Są raptem dwa hotele, lepszy to Rinmin Hotel. Konkretnie syfiasty, jak z „Niebiańskiej Plaży”. 120 baht za łóżko. Pokój numer 101 jest najgorszy – lampa wali prosto w oczy, głośno od ulicy. Hotel ma za to świetną knajpę i tani net (20 baht za godzinę).

Nakhon Si Thamarat:
Muang Tong Hotel, 1459/7-8-9 Jamrernvitee Rd. Nowy, świeżo oddany i tani.

Koh Jum (wysepka przy Krabi):
Andaman Beach Resort. Andaman_kohjum[at]yahoo.com

(TM)

Autorzy

Tomek Michniewicz - backpacker, dziennikarz, autor programu podróżniczego "Trójka Przekracza Granice". Przeciwnik kapeluszy a’la Indiana Jones i festiwalu w Opolu, miłośnik stanu na granicy wyczerpania. Redaktor naczelny serwisu KoniecŚwiata.net.

Ania Grebosz - rok w Tajlandii jako instruktorka sportów ekstremalnych. Miłośniczka życia na krawędzi, podroży nieudeptanymi szlakami, helikopterów Merlin oraz pierogów ruskich; pasjonatka obcych kultur; studentka zarządzania turystyką ekstremalną na uniwersytecie w Birmingham.

Piotr Druzgała - Od ponad siedmiu lat w Azji. Z wykształcenia fizjoterapeuta, obecnie nauczyciel języka angielskiego i wolontariusz w domu dziecka pod Bangkokiem. Niespokojny duch, ciągle szukający swojego miejsca na ziemi.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)