Kraj Himalajów, Karakorum Highway, Jedwabnego Szlaku i bogato zdobionych autobusów. Klasyczny kierunek backpackerski, dziś nieco off the beaten path.
Pakistan istnieje na mapie backpackerskiej od wczesnych lat siedemdziesiątych i stanowi jeden z krajów na klasycznej trasie lądem z Europy do Indii. Po zamachach Na WTC Pakistan został umieszczony na tak zwanej „osi zła”, a turyści skutecznie odstraszeni przez obrazy pokazywane w mediach. Infrastruktura jednak pozostała, nadal na głównych trasach czynne są backpackerskie hoteliki i guesthousy, nadal można natrafić na pozostałości po tabunach backpackerow, które się tedy przewinęły: książki, przewodniki, wpisy w księgach gości.
Podróżując po Pakistanie należy pamiętać, że jesteście na terenie państwa wyznaniowego. Gdzie Islam wydaje się kierować każdym aspektem życia, gdzie niestabilna polityka na każdym kroku miesza się z religią i gdzie największe nakłady z budżetu państwa idą na utrzymanie armii. Należy też jednak pamiętać, że media pokazują tylko jedną stronę prawdy, że to niewielka garstka ekstremistów wpływa na wizerunek całego kraju.
Mieszkańcy Pakistanu są niezrównani, jeśli chodzi o gościnność, otwartość i ciekawość świata. Kraj ten aż buzuje atmosferą centralnej Azji i niewątpliwie jest w stanie zagwarantować przygody na miarę baśni 1001 nocy. (Łukasz Szolc-Nartowski)
Komu się spodoba: Kraj zdecydowanie dla doświadczonych backpackerów, ludzi otwartych na nowe kultury i gotowych na każdym kroku przestrzegać obowiązujących zasad. Zakochają się w nim na pewno miłośnicy gór i fanatycy fotografii – w tych dwóch tematach możliwości są niewyczerpane.








