Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Nepal - Na co uważać

Mieszkańcy. Jeśli korzystasz z usług przewodnika po górach, warto spotkać się z nim przed dobiciem targu i „sprawdzić” jego umiejętności porozumiewania się, pamiętając, że skazujemy się na spędzenie z takim człowiekiem kilkunastu/kilkudziesięciu dni - warto byłoby zatem móc sobie czasem porozmawiać. (KC)

Nepalczycy są strasznie mili i uprzejmi, czym często maskują niekompetencję. Dobrze się przyglądaj wszystkiemu co kupujesz i dokładnie uzgadniaj wszystkie warunki, bo może się okazać, ze twój przewodnik tylko myślał, że zna trasę albo że chodziło mu o coś innego. (TM)

Jeśli zdecydujesz się na wysyłkę kurierem sprzętu czy pamiątek: najtańszą firmą przy przesyłce do Polski jest TNT, zwłaszcza w swoim biurze tuż przy głównym placu Thamelu (na piętrze). Każda z pozostałych agencji narzuci swoją prowizję. Obojętnie co będzie mówił sprzedawca, zapłacisz cło i VAT (łącznie ok. 30% deklarowanej wartości przesyłki). Przynieś rzeczy do wysłania do biura i spakuj przy personelu, odnotowując wszystkie przedmioty na odpowiednim formularzu przewozowym. Jeśli spakujesz paczkę w hotelu, zakleisz ją i zadbasz by wszystko było ułożone jak trzeba, biuro przyjmie ją, wystawi ci papiery i pożegna, po czym otworzy paczkę, wybebeszy ją, spisze każdy przedmiot i wrzuci ponownie do środka, dopychając kolanem. Połowa twoich pamiątek ulegnie zniszczeniu. Również bez względu na to co będzie mówił sprzedawca, każdy przedmiot (co do jednego) musi być dokładnie opisany wraz z zadeklarowaną wartością. Polscy celnicy prawie na pewno przetrzepią tę paczkę (jako że przylatuje spoza Unii), więc lepiej żeby spis się zgadzał z zawartością. W Polsce czeka cię droga przez mękę – oświadczenia, potwierdzenia, VAT, cło. Każdy przedmiot wykonany z drewna będzie wymagał podpisanego zaświadczenia, że nie podlega ochronie konwencji CITES. Każda większa ilość ciuchów – że to na cele prywatne i osobisty użytek. Uwaga! Cło i VAT można obejść, jeśli nadasz paczkę jako swój bagaż osobisty a nie przesyłkę komercyjną. Musisz wtedy w Polsce dosłać kopie biletów lotniczych, które potwierdzą że byłeś w tym czasie w Nepalu. (TM)

Kanty i oszustwa. Na Thamelu można kupić górskie ciuchy, śpiwory i plecaki renomowanych firm prawie za darmo. Wszystkie bez wyjątku produkty to podróby, choć dobrze wykonane. W Kathmandu jest tylko jeden oficjalny salon North Face i w nim ceny są kilkakrotnie wyższe. Podróbki są zrobione z dobrych materiałów i nieźle wykończone, design za to często trochę przaśny. Na krótki trekking i codzienne zastosowania spokojnie wystarczą. Jeśli kupujesz śpiwór, przyjmij że temperatura komfortu jest o 5 stopni wyższa od tej deklarowanej. (TM)

W Kathmandu – naciągacze, którzy oferują łatwy zarobek. Wystarczy tylko przewieźć przez granicę do jakiegoś kraju, najczęściej ojczystego, mały pierścionek z brylantem jako pamiątkę, a za tę usługę dostaniesz sporą sumę euro/dolarow itp. Nie wolno dać się na to złapać, bo możesz wylądować w wiezieniu. Przewóz takich rzeczy jest niedozwolony, o czym przekonał się już niejeden zwolennik szybkiego zarobku. (EN)

Trzeba uważać na górskich przewodników. Czasami pod przykrywką pomocy prowadzą trekkerów do „schronisk” znanych sobie, tam udają targowanie ceny za nocleg (oczywiście z przyjaźni do swoich klientów), który w rzeczywistości i tak dostaje się za darmo! W ten sposób przewodnicy zbierają prowizję od przepłaconych noclegów. Przy wyborze biura z którego wynajmuje się przewodnika należy zaznaczyć, że noclegów będzie się szukać na własną rękę. (KC)

Woda. Nie polecam pić wody bezpośrednio z kranu, chyba że sobie ją uzdatnimy. Ale mimo wszystko lepiej ją przedtem przegotować. (EN)

Pić należy tylko butelkowaną, choć w czasie treku tzw. safe drinking water (filtrowana) również jest bezpieczna. (KC)

Ciemne miejsca. W samym Kathmandu nie ma jakichś szczególnie niebezpiecznych miejsc. Localsi raczej są usposobieni pokojowo i życzliwie. No może park miejski obok Thamelu w nocy nie będzie zbyt bezpieczny, bo nawet w dzień nie ma tam turystów. Byłem tam wielokrotnie zaczepiany prze localsów, którzy oferowali mi swoje usługi towarzyskie. (EN)

Jedzenie. (dodaj swoje informacje)

Ruch drogowy. Należy uważać na wszelkiego rodzaju pojazdy. W Nepalu nie ma czegoś takiego jak przepisy ruchu drogowego. To znaczy pewnie są, ale łamane nagminnie. Pierwszeństwo ma ten, kto ma głośniejszy klakson albo dzwonek. Zwłaszcza w dzielnicy Thamel w Kathmandu należy uważać na hordy turystów i mnóstwo pojazdów. Obowiązuje ruch lewostronny. (EN)

Przyroda. Można spotkać tygrysa gdzieś w środku dżungli, ale wówczas przewodnik zwykle ma niezastąpioną broń w postaci bambusowego kijka. (KC)

Choroby. Nie należy zbyt szybko zdobywać wysokości, bo możesz nabawić się choroby wysokościowej (mimo początkowego świetnego samopoczucia). Jak sobie radzić z chorobą wysokościową – w naszym Poradniku. (EN)

W czasie trekkingu należy mieć ze sobą tabletki, które pomagają w procesie aklimatyzacji (Diamox, lub polski odpowiednik – Diuramid). (KC)

Szczepienia.
WZW A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) - zalecane
WZW B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) - zalecane
Żółta gorączka (żółta febra) - niekonieczne
BTP (błonnica, tężec, polio) - zalecane
Dur brzuszny (tyfus) - zalecane
Wścieklizna - zalecane (w zależności od charakteru pobytu)
Japońskie zapalenie mózgu - zalecane (w zależności od charakteru pobytu)
Meningo-koki (a+c) - zalecane (w zależności od charakteru pobytu)

Trudności w poruszaniu się po kraju. Nepalczycy wychodzą na ulice ilekroć coś im się nie podoba. Ostatnio coraz częściej i coraz poważniej (obejrzyj zdjęcia). Przy aktualnej sytuacji politycznej (konflikty król-rząd, rząd-generalicja, społeczeństwo-rząd, społeczeństwo-król, maoiści-wszyscy pozostali) atmosfera jest dość gęsta. Koniecznie trzymaj rękę na pulsie, demonstracje mogą bowiem wymknąć się spod kontroli, a król tylko czeka na możliwość wprowadzenie stanu wojennego (telefony przestają działać, lotnisko zostaje zamknięte, przejścia graniczne również). Gdy gawiedź protestuje, wszędzie płoną barykady i dość trudno się poruszać po mieście a jeszcze trudniej z niego wyjechać. O ile nie masz żyłki łowcy wrażeń, unikaj manifestacji – łatwo zarobić kamieniem, pałką czy gazem. Protesty w Kathmandu są dość intensywne i szybko się przemieszczają - łatwo wpaść przypadkiem między kordon policji i tłum demonstrantów, wychodząc zza rogu z zakupami. Dopóki sytuację kontroluje policja z bronią gazową (grube lufy) i pałkami, jest ok. Gdy na ulice wyjeżdżają oddziały z bronią ostrą i zakazują robienia zdjęć, znaczy że jest niedobrze. Jeśli zobaczysz na ulicach wojsko w zielonych mundurach – łap pierwszy samolot gdziekolwiek. (TM)

Codziennie w Kathmandu są kilkugodzinne przerwy w dostawie prądu. Ich rozkład jest powszechnie znany, można go sprawdzić w każdej gazecie lub w hotelach. Warto go znać na pamięć i zawsze mieć ze sobą latarkę, ładować aparat/telefon zawczasu i nie utknąć na nieznanym terenie wieczorem, bo robi się wtedy ciemno że oko wykol. (TM)

Hotele za 10 USD za noc (czyli te lepsze) wcale nie gwarantują wyższego standardu. Zdarzyło mi się spać w hoteliku poza Thamelem, w którym nie było ciepłej wody i szyb w oknach, a w nocy temperatura spadała poniżej zera. Spałem w pełnym outficie i śpiworze, z czapką na głowie, jak podczas treku. (TM)

Na lotnisku w Kathmandu jest stary skaner, który niszczy filmy fotograficzne. Wszystkie rolki wyjmij i podaj do ręcznego sprawdzenia. (TM)

Autor

Kasia Czupryńska - Ślązaczka nad morzem i dziennikarz-inżynier. Zawsze tęskni za podróżami i żeglowaniem już po pierwszej porcji pierogów i kęsie pieczonej gęsi po powrocie skądkolwiek.

Tomek Michniewicz - backpacker, dziennikarz, autor programu podróżniczego "Trójka Przekracza Granice". Przeciwnik kapeluszy a’la Indiana Jones i festiwalu w Opolu, miłośnik stanu na granicy wyczerpania. Redaktor naczelny serwisu KoniecŚwiata.net.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)